Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: szkoły ponadgimnazjalne Warszawa i

Studia na architekturze

Studio Rysunku MuzaWena zajmuje się profesjonalnym przygotowaniem
uczniów szkół średnich do egzaminów wstępnych na wydziały architektury w
całej Polsce oraz wyższe uczelnie artystyczne od ponad 10 lat. Kurs
odbywa się w Warszawie i Białymstoku.

Program kursu obejmuje naukę rysunku odręcznego i technicznego,
malarstwa oraz lekcje historii sztuki i architektury, jak również
rozwiązywanie testów logiczno-matematycznych.

Zajęcia prowadzone są w grupach kameralnych, przez architektów, pedagoga
i dyplomowanego plastyka, co pozwala na indywidualną pracę z każdym
uczniem.

Już teraz rozpoczynamy nabór na nadchodzący rok szkolny.

Zapraszamy do odwiedzenia naszych stron internetowych:
www.kursrysunku.pl
www.lekcjerysunku.pl

Kontakt:
tel: 605-565-858, 601-661-051, 605-88-55-88

 » 

Moon, ten gosc chodzil do mojej szkoly !

Tak się złożyło, że najwyżsi oficerowie w Komendzie Głównej AK byli dość
kiepskimi wojskowymi. Ci ludzie mieli opinię miernych fachowców, i to
jeszcze sprzed wojny. Komorowski, Okulicki, Chruściel to byli wojskowi ze
średnim horyzontem. Nie potrafili myśleć - i politycznie, i o kraju.

astępnie na skutek nacisków polskich polityków poleciała nad Warszawę armada
amerykańska, która zrzuciła mnóstwo broni, ale większość spadła na
niemieckie pozycje. Niestety to był powód odroczenia kapitulacji. No i teraz
trzeba było zbadać, kto tak naprawdę dowodził Powstaniem. Bór- -Komorowski
modlił się, Okulicki, jak twierdzą świadkowie, głównie pił, a w polu
teoretycznie dowodził Chruściel, który nie miał mocy wykonawczej. Ale
Chruściel nie chciał się poddać, chciał do końca walczyć.

I przez ten bałagan zginęło ponad sto tysięcy ludzi...

Jest kuriozalne, że do tej pory myśmy się nie doliczyli ofiar. Mówi się o
140 tysiącach, ale ostatnio coraz częściej o 120

a kolejny bohaterski mit Polaków, nic nie umniejszając poległym żołnierzom
Powstania, największą cenę zapłaciło miasto.

Ma pan rację. Najmniej liczono się z Warszawą i jej mieszkańcami. I z losem
samego miasta. Płonęły biblioteki oraz archiwa

Czyli 1 sierpnia to był najgorszy moment?

Niestety tak.

Praca z ukladami scalonymi


| Niebardzo skomplikowane chyba :-) Taki tam sterownik robiacy w kolko to
samo
| to na jedno popoludnie roboty bez wielkiego przykladania sie :-) Ostatnio
| dostalem 100 punktow /100 do zdobycia za projekcik dla kogos na
polibudzie

    To chyba tak do konca nie wiesz jak dziala sygnalizacja. Pracuje w
firmie ktora akurat zarzadza wszystkimi systemami sygalizacji swietlnej w
warszawie to troche sie orientuje. Zwlaszcza, ze przaz ostatnie
kilkanascie
lat projektow roznych domoroslych konstruktorow bylo bardzo duzo a w
praktyce ni sie nie sporawdzilo. Obecnie sterownik kosztuje czesto ponad
10000 dolarow a za sam projekt systemu dla Warszawy pewna uczelnia chciala
ponad 100000 PLN.
A zapewniam Ciebie, ze nie jest to uklad ktory w kolko robi to samo.
Patrzac na prace tak sie moze wydawac ale to nie jest tak do konca.

Rozumiem, że nie jest to proste w rzeczywistości, ale mi tylko chodziło o


atrapę lub model (makieta z jednym skrzyżowaniem) jako praca do szkoły. To
chyba nie jest trudne?

Dzieci z Biesłanu przyjadą do Polski pociągiem InterCity

Osiem wagonów sypialnych w pociągu spółki PKP Intercity pojechało w miniony
poniedziałek do Biesłanu (Północna Osetia), by przywieźć stamtąd do Polski
grupę 230 dzieci - uczniów miejscowej szkoły, którą 1 września 2004 roku
zajęła grupa terrorystów. W czasie akcji odbijania zakładników zginęło 350
osób, w tym połowa to uczniowie miejscowej podstawówki.

Przewóz młodych mieszkańców Biesłanu na kolonie do naszego kraju organizuje
we współpracy z PKP Intercity - Caritas Polska oraz kolejowa Solidarność.
Uczniowie biesłańskiej szkoły wyjadą w czwartek i dotrą na dworzec Warszawa
Wschodnia w sobotę o godz. 13.54.

Dzieci spędzą dwutygodniowe wakacje w 6 ośrodkach Caritas w Polsce; w
Warszawie (Caritas Polska), we Wrocławiu (Caritas Archidiecezji
Wrocławskiej), w Firlejach (Caritas Archidiecezji Lubelskiej), w Kątach
Rybackich (Caritas Archidiecezji Gdańskiej), w Głuchołazach (Caritas
Diecezji Opolskiej) oraz w Strzelcach Krajeńskich (Caritas Diecezji
Zielonogórsko - Gorzowskiej). Podczas wypoczynku Caritas zapewni swoim
podopiecznym wypoczynek, atrakcje oraz opiekę wykwalifikowanej kadry
wychowawców i psychologów.

Nasi goście wyruszą w podróż powrotną z Warszawy pociągiem InterCity w
piątek, 8 lipca. Do domów dojada 11 lipca.

Wyjazd do Biesłanu to najdalsza z dotychczas podejmowanych wypraw pociągów
spółki Intercity. Kolejowa odległość pomiędzy Warszawą i Biesłanem wynosi
ponad 2570 kilometrów.

Pozdr.

Grzesiek

 » 

Katastrofa kolejowa z 1949 r.


| Przegladajac czeluscia Inetu (oraz strone Grzegorza Petki) natrafilem na
| informacje iz 22 pazdziernika 1949 ex. Gdansk-Warszawa wykoleil się kolo
| Nowego Dworu Gdanskiego, zginelo ponad 200 osob. Czy znane sa jakies
| blizsze informacje o tym zdarzeniu ?

Krótka wzmianka o tej katastrofie występuje w książce "Katastrophen auf
Schienen" Petera Semmensa i w zasadzie nie zawiera nic więcej, niż to co

twierdzi, że nie było bliższych informacji o tej katastrofie, więc dane o
stratach są szacunkowe. Nie jest tak całkiem wykluczone, że wypadek ten
został zatajony, a przynajmniej przemilczany w oficjalnych mediach, bo
jakie były czasy to wiadomo...


Czasy jakie były takie były, ale 200 osób by się nie ukryło.
Moi Rodzice pamiętają tyle, że express do Warszawy, skierowany na boczny tor
przy wieździe na stację NDM (głowica zachodnia) nie zwolnił przy głowicy
wschodniej i skończyło się to wykolejeniem i wjechaniem w nastawnię. Zginął
na pewno niejaki p. Sosiński -- dróżnik mający drewnianą budkę obok
nastawni oraz około 10 innych osób z nastawni i pociągu. Mój Ojciec, który
urwał się ze szkoły i był na miejscu, twierdzi, że tak strasznie to nie
wyglądało, a nastawnia była uszkodzona tylko częściowo.

Pytanie dla znawców dworca w Toruniu


Hi, może ktoś wie co nie-co o dworcu w Toruniu (chodzi o ten główny)
Może ktoś tam spędzał noc podczas swoich wypraw, albo wie jakie tam warunki
panują: Będe tam musiał tam czekać dwie godziny na przesiadkę (około 3 nad
ranem), w jakim stopniu tam jest niebezpiecznie, czy mam szansę natrafić na
złodziei(na peronach), żuli, pseudokibiców i innych wszelkiej maści zbójów?


Witam.
Jako ze prawie co tydzien jezdze nocnym pociagiem do szkoly do
Warszawy (3:15) takze wiec jestem dosc regularnym bywalcem tego dworca
noca. Dworzec wyglada na w miare bezpieczny, sokisci chodza, menele w
glownej hali sie zdazaja ale niezbyt wielu. Jezdze tak juz od ponad
roku i jeszcze nigdy nie spotkalem sie z agresywnym zachowaniem, nigdy
mnie tez nie okradziono, wiec chyba z bezpieczenstwem nie jest tak
zle.

jesli podrozujesz w nocy z piatku na sobote to moze sie zobaczymy :)

Pozdrawiam
Marcin, Torun

No brawo dla IC



| Brawo dla dypozytora ktory dzisiaj pozwolil pojechac podroznym z Kiepury do
| Warszawy i Wyspianskim do Krakowa bo na skutek opoznienia uciekl im
| Wielkopolanin w Poznaniu ktporym mieli sie udac do Krakowa (wszystko gratis)

| wyzsza szkola kombinatoryki miedzyspolkowej, ale zatrzymac jeden
| wlasny pociag, by przesiasc ludzi do drugiego wlasnego pociagu, to czy
| to nie za malo, by bic poklony?

Gorzej nawet - tu nikt niczego specjalnie nie zatrzymywal - po prostu
pojechali i przesiedli sie...


No chwila moment - przecież spółka PIC pozwolila zrobić pasażerom o
ponad 100 km więcej bez dopłacania ani grosza, a to nie bylego ;-)!
To chyba zasługuje na pochwałę - przecież jeżeli pasażery jechali na
biletach międzynarodowych wszelkiej maści (w Kiepurze inaczej się wszak
nie da) to bez żadnej łaski mogli se jechać np. kiblami do Kraka przez
Wrocek czy Ostrów na tych samych biletach i po co im było oferować
podróż Wyspiańskim ;-)?

Przemek

jutro o CM Lublin



czy ich dziecko będzie mogło pójść do szkoły (które są finansowane przez
samorządy), bo wystarczy na ogrzewanie, czy będzie mógł skorzystać z usług
szpitala, który również jest finansowany z budżetu samorządów, czy w końcu
w
tym roku do jego domu zostanie doprowadzona kanlizacja, wyremontowana
ulica,
chodnik i wiwle innych spraw za które odpowiadają samorządy. Poza tym jak
mają przekazać pieniądze jeśli same ich nie mają?


Tyle , że te długi nie są od wczoraj i nie ma ich tylko Lublin . Dlaczego
samorząd Warszawy nie żąda od CM Warszawa egzekucji długów ? Tam pieniądze
się tymbardziej przydają .

Unikatem te lokomotyw są dla Ciebie i całej rzeszy MK w Polsce. Dla
komornika, człowieka od zarządzania, czy nawet kolejarza to są tylko
maszyny, pozycje w spisie inwentarza, którym przypisany jest numer...


No tyle , że ja nie wyobrażam sobie kasacji ponad stu lokomotyw . Komornik
sprzeda sobie kilka w najlepszym stanie , żeby wyegzekwować dług , a reszta
po długoletnim postoju trafi na złom .

| Jeśli zlicytują wszystkie lubelskie loki to zaręczam , że znajdę tego
| naczelnika i gołymi rękami go zabije !!!
W więzieniu raczej loków nie zobaczysz...


Nie no ten tekst to pisałem w wielkim wzburzeniu . Nigdy nie zabiłbym
człowieka .
Wystarczyłoby na niego nasłać jakichś dresów , żeby go trochę przestraszyli
.

P.S.To ostatnie to był żart .

Zmodernizowana linia Łódź-Koluszki (-Skierniewice) - film z ED74

"Dnia 16 czerwca br. zostaną zakończone podstawowe roboty modernizacyjne
związane z I etapem przebudowy linii kolejowej Warszawa –Łódź.
Pociągi w bezpośredniej relacji Warszawa Centralna –Łódź Fabryczna będą
pokonywały tę trasę bez zatrzymania w czasie 86 minut.

Zmodernizowano 62,8 km linii dwutorowej. Pociągi na odcinku Skierniewice –
Koluszki –Łódź Widzew mogą poruszać się teraz z prędkością do 140 km/h. W
ramach projektu wybudowano nowoczesne, skomputeryzowane Lokalne Centrum
Sterowania,  oddanno do użytku m.in. 4 przebudowane mosty i 6 wiaduktów, 2
tunele dla pieszych, 2 kładki dla pieszych, 37 przejazdów kolejowo-drogowych
i 30 peronów.
Na modernizację odcinka Skierniewice –Koluszki –Łódź Widzew zaplanowano
środki w wysokości ponad 905 milionów."

Przez te dwa lata pasażerowie mocno się zmęczyli (i ja także), niektórzy
przeżywali horror wstając o 4 by  pociągiem  dojechać na 8 do pracy czy
szkoły. Z niecierpliwością wyglądało się nowego RJ - na kolejne dwa tygodnie,
i patrzylo się na obijających się robotników...ale to się skończyło i jest
fajnie.

Niedowno ekipa KPinfo.pl zrealizowala filmik z przejazdu tą trasą.
Można podziwiać i żalołować, że nie można tędy jechać 160km/h.
Pomijam tragiczny stan torów na terenie Łodzi.

Łódź Fabryczna - Łódź Widzew (- Koluszki) z ED74 #1
http://tnij.com/ed1

(Łódź Fabryczna) - Łódź Widzew - Koluszki z ED74 #1
http://tnij.com/ed2

sopek
......
Kolejowy Portal Informacyjny
www.kpinfo.pl

rj 2005/2006 w necie

Czachówek Pld. - Warszawa - czyli takt wg. Kolei Mazowieckich:
4.44, 5.04, 5.44, 6.04, 7.44, 11.04, 12.04 ... itd

Nie wiem dla kogo te pociagi ale jadac do Warszawy do pracy w
standardowych godzinach albo trzeba byc godzine za wczesnie albo pól
godziny za pózno - pociag do Sródmiescia jedzie ok. 50 min. No i
ta ponad 3,5 godzinna przerwa pomiedzy 7.44 a 11.04 naprawde niezli
fachowcy ukladali ten rozklad.
Mlodziez do szkoly tez raczej nimi nie pojedzie. Po szumnych
zapowiedziach KM myslalem, ze bedzie jakis postep a tu totalna
kupa. No i jeszcze zmienszyli ilosc pociagów na dobe z obecnych 19
do 17.

Rece opadaja - lotnictwo polskie


c.html?ticaid=12120

Amerykanie będą szkolić polskich pilotów?

Zagrożone jest istnienie Szkoły Orląt, kształcącej polskich pilotów od ponad
80 lat. Wygląda na to, że następców Skalskiego i Urbanowicza w przyszłości
będą szkolić Amerykanie - niepokoi się "Życie Warszawy".

Techniki intensywnego uczenia sie


Witam wszystkich.

Interesuja mnie techniki intensywnego uczenia sie (matura
sie zbliza ;), i ciekaw jestem jakie macie doswiadczenia w
tej dziedzinie, ew. jaka literature mi polecicie ?


Cześć,

Ja chodziłem na kurs szybkiego czytania w Instytucie Metod
Edukacji "Impuls" w Warszawie, telefon 0-22 826 8338

Kurs trwał 8 zajęć 2x w tygodniu po 2 godziny. Po
tym kursie maksymalna prędkość z jaką udało mi
się czytać to ok _1800_ (tysiąc osiemset) _słów_
na minutę, z czego zapamiętywałem ok 50%. Jedna
dziewczyna która chodziła ze mną do grupy osiągneła
5700 słów na minutę z czego pamiętała ok 20%.

Dla odniesienia dodam że ponad 80% ludzi czyta z prędkością
ok 200 słów na minutę

To jest znakomita metoda uczenia się (do szkoły już
dawno nie chodzę, ale muszę czytać tomy dokumentacji
technicznej)

Życzę powodzenia i połamania pióra

Sławek

Techniki intensywnego uczenia sie

Napisz cos o kursie!!!
Na czym polegal itd!!!



| Witam wszystkich.

| Interesuja mnie techniki intensywnego uczenia sie (matura
| sie zbliza ;), i ciekaw jestem jakie macie doswiadczenia w
| tej dziedzinie, ew. jaka literature mi polecicie ?

Cześć,

Ja chodziłem na kurs szybkiego czytania w Instytucie Metod
Edukacji "Impuls" w Warszawie, telefon 0-22 826 8338

Kurs trwał 8 zajęć 2x w tygodniu po 2 godziny. Po
tym kursie maksymalna prędkość z jaką udało mi
się czytać to ok _1800_ (tysiąc osiemset) _słów_
na minutę, z czego zapamiętywałem ok 50%. Jedna
dziewczyna która chodziła ze mną do grupy osiągneła
5700 słów na minutę z czego pamiętała ok 20%.

Dla odniesienia dodam że ponad 80% ludzi czyta z prędkością
ok 200 słów na minutę

To jest znakomita metoda uczenia się (do szkoły już
dawno nie chodzę, ale muszę czytać tomy dokumentacji
technicznej)

Życzę powodzenia i połamania pióra

Sławek

--
-----------------------------------
Slawek Guzek
ASP S.C., Warsaw, Poland

-----------------------------------


Światła na skrzyżowaniu wyjazd z osiedla


http://grupy.3mam.net/skrzyzowanie/

Sygnalizację świetlną zrobili już dawno, ale dopiero teraz postanowiłem to
sfocić.
Ludzie tu nagminnie przechodzą na czerwonym świetle. Czy ktoś może mi
wyjasnić jaka wyższa myśl przyświecała tym co postawili sygnalizatory na
wyjeździe z drogi wewnętrznej ?
Domyślam sie, że chodziło o to, aby na przejściu były światła, za MarcPolem
jest szkoła i postarał się ktoś, aby dzieci zmierzające po wiedzę były
bardziej bezpieczne.

Niezorientowanym: to Warszawa Ursynów ul. Jastrzębowskiego


IMHO chodzilo o to, ze to przejscie jest na zakrecie a ludziska jezdza
tam znacznie ponad dopuszczalne 50/h. Bez problemu mozna tam spotkac
aparatow jadacych okolo 100. To jedno. Drugi powod (jak sie domyslam) do
to ze jest tam siedziba SM i ruch samochodow w tej uliczce osiedlowej
jest znacznie wiekszy niz sie tego mozna zazwyczaj spodziewac.

Nie zmienia to faku ze mnie rowniez te swiatla intryguja.

Pzdr
   Leukocyt

Antyglobaliści sparaliżują Warszawę (Wyborcz a)


"Metro" dotarło do pierwszych planów zabezpieczenia imprezy. Centrum
szczytu będzie Pałac Kultury i Nauki. Wokół niego powstanie tzw. strefa
zero. Obejmie ona kwadrat ograniczony ulicami Jana Pawła II,
Świętokrzyską,
Marszałkowska i Alejami Jerozolimskimi. - Z tego terenu zostaną wywiezione
wszystkie auta, a ruch pieszych zostanie wstrzymany - mówi oficer
stołecznej policji. Ulice zostaną zamknięte dla samochodów. Podobnie
będzie
w części Starego Miasta - m.in. w okolicy Pałacu Prezydenckiego. To samo
może spotkać szkoły, urzędy, biura i sklepy. Być może przestaną jeździć
tramwaje, czerwone autobusy i metro.


i pół warszawy ma być sparaliżowana, bo ponad 50 debili przyjeżdża do
Warszawy do tego NIEROBA KWAŚNIEWSKIEGO???

ćwiczenia związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczestnikom szczytu.


a może by ćwiczenia związane z zapewnieniem bezpieczeństwa warszawiakom i
mieszkańcom??? bo tym ze szczytu porządny łomot by się przydał...

Gdzie wyjechac?


I Wyższa Szkoła Humanistyczna, gdzie ponad połowa studentów jest z
Warszawy, więc w uikendy wszystkie ulice wokół szkoły zastawione
samochodami lepiej niż w Centrum...


Wybacz ze sie zapytam ale juz popratu nie moge - czy jest jakas rzecz w
zyciu ktorej nie krytykujesz?

A wracajac do Pultuska nawet jesli zastawiony jest teren wokol szkoly to
miasto sklada sie nie tylko ze szkoly i jest jeszcze mnostwo miejsca do
spacerow i poznawania tego urokliwego miejsca. Dlatego nie mozna go skreslac
i slowo nawet ze studentami to miasto ma swoj klimat :))

BB

SMSY kto wie...


Zdaje się w temacie mojego posta prosiłem o naukę w innej sprawie...
No, ale cóż, jedni nie potrafią pisać, a inni nie potrafią czytać
(oczywiście "ze zrozumieniem" - poziom nauczania klasy 1-3).


Nie wytrzymam!
Skoro jesteś taki wyedukowany to zacznij od instrukcji obsługi bramki Ery.
Ja jakoś nie miałem kłopotu ze zrozumieniem, widać nie skończyłem edukacji
na trzeciej klasie szkoły podstawowej.
A jak już pokonasz tę przeszkodę (instrukcję obsługi i promocję do klasy
czwartej) to napisz ładne wypracowanie w formie rozprawki na temat: "związek
bramek sms z grupą dyskusyjną pl.regionalne.warszawa". Jeśli okaże się to
ponad Twoje siły to może opowiadanie pt: "Jak zaśmiecałem niewłaściwe grupy
swoimi pytaniami". No a jeżeli i to okaże się zbyt trudne to choć przepisz
ze sto razy "W sprawie telefonów komórkowych będę zadawał pytania na
pl.misc.telefonia.gsm, a nie na grupie regionalnej, która nie jest
śmietnikiem".

Ranking liceów [Wawa]


Prośba o pomoc.... moje Latorośle do liceum zmierza.... Macie Grupowicze jakieś
dane na temat co jest "naj" lub trendy ;)...???

Będę wdzięczny za radę

Pozdrawiam

Artur


Raport o warszawskich szkołach ponadgimnazjalnych:
http://www.rzeczpospolita.pl/wydarzenia/licea.pdf
(ze stron http://www.zw.com.pl/temat/233631.html
i http://www.zw.com.pl/artykul/231529.html )

Dla zainteresowanych wcześniejszymi etapami edukacji:

Gimnazja: http://www.zw.com.pl/temat/231590.html
nalepsze: http://www.zw.com.pl/artykul/232008.html
http://www.rzeczpospolita.pl/wydarzenia/gimnazja.pdf

Podstawówki: http://www.zw.com.pl/temat/229106.html
http://blog.zw.com.pl/files/2008/03/raport.pdf

Przedszkola:
http://www.zw.com.pl/temat/227068.html
http://blog.zw.com.pl/files/2008/03/przedszkola-zycie-warszawy.pdf

Pozdrowienia - JJ

Gimnazja w Polsce, a żałoba...


Cóż... Dyrektorce  gim. nr 72 w Warszawie jak zawsze nie widzi się
uczestniczyć w uroczystościach narodowych.
Więc jak też mogłem się spodziewać zabroniła nauczycielom zrobić minutę
ciszy ze względu na.... *BRAK CZASU*, tak samo nie chciało się jej
zrobić chociażby apelu tak jak to miało miejsce w prawie wszystkich
innych szkołach.


to źle ... że miało miejsce w innych szkołach
szkoły, gimnazja, uczelnie, one wszystki epowinny stać ponad religią i
wiarą, tak jak to zostało zrobione we Francji
do szkoły przychodzisz się uczyć a nie modlić
pozatym uczysz się z niejednokrotnie z ludzmi innych wyznań i nie
powinno być tak że dzisiaj opłakujemy papieża a za miesąc mohameda
jakiegoś tam

Elwro 804 (nie 800) czy ktoś widział taki komputer?


Owszem pisałem wcześniej na kilka innych grup. Staram się dotrzeć do
osób, które miały styczność (osobistą) z tym komputerem, aby dotrzeć do
źródła (szkoły, zakładu pracy). Niestety 99% tego sprzętu trafiło na
złom, ale liczę, że może uda się gdzieś znaleźć jakiś zapomniany
egzemplarz i go odkupić zanim trafi na śmietnik. A wierzcie mi, tak się
właśnie dzieje z tym sprzętem. Z polskich "domowych" komputerów brakuje
mi tego modelu. Chociaż gdybym trafił np. na Bosmana to też byłoby
super. Mam jednego, ale chyba niestety nie działa.


sadze ze zlomowy final czekal mniejsza ilosc sprzetu, czesc
powyciekala w prywatne lapska przy likwidacji zakladow.

niedawno na allegro sprzedal sie egzemplarz za ponad 500 PLN.

A jeszcze wracając do pytania: liczność jest częściowym wytłumaczeniem i
to, że sporo osób pewnie mieszkało wcześniej poza Warszawą, a poza tym,
gdzie znajdę drugie miasto z taką ilością szkół i zakładów pracy?


jak zapewne wiesz, jest sobie takie spore miasto mocno zwiazane z
zakladami Elwro: Wroclaw.

Elwro 804 (nie 800) czy ktoś widział taki komputer?


sadze ze zlomowy final czekal mniejsza ilosc sprzetu, czesc
powyciekala w prywatne lapska przy likwidacji zakladow.

niedawno na allegro sprzedal sie egzemplarz za ponad 500 PLN.

| A jeszcze wracając do pytania: liczność jest częściowym wytłumaczeniem
| i to, że sporo osób pewnie mieszkało wcześniej poza Warszawą, a poza
| tym, gdzie znajdę drugie miasto z taką ilością szkół i zakładów pracy?

jak zapewne wiesz, jest sobie takie spore miasto mocno zwiazane z
zakladami Elwro: Wroclaw.


Niestety aukcja sie zakonczyla, bo wycofano przedmiot ze sprzedazy. Co
ciekawsze to tak naprawde to nie wiem co sie z nim stalo, bo sprzedajacy
twierdzi, ze mu go wyrzucona na smietnik - prawde mowiac tak srednio mu
wierze. Ale niech tam.
Pozdrawiam,
Grzegorz

Nowa Iwiczna/Mysiadlo - jak sie tam zyje ?


Jest tam jakies sensowny internet czy tylko TPSA ?


Ciesz sie jak w ogole bedziesz mial TPSA :). Wiekszosc terenow ma tutaj Netia. Na
osiedlach w Mysiadle jest kabelek UPC i mozliwosc internetu. Ewntualnie lacze
radiowe. Albo jak bardzo blisko samego Piaseczna, to jakas siec osiedlowa.

jak tam sie zyje ? Czy tam cokolwiek sie dzieje (pub ? knajpa ?) czy
to tylko 'sypialnia' dla Warszawy ?


Sypialnia to i owszem, ale nie dla Warszawy. Warszawa ma swoja sypialnie w
Warszawie :). Nie dzieje sie nic, chyba ze jest przysiega w pobliskiej szkole
policyjnej (drogowka), wtedy jest feta na cala okolice - oriekstra, msza itepede
itede. Czasami jakies festyny na parkingu Auchana. Na szerokie zycie kulturalne to
nie masz co liczyc. Jedyne lokale to na starym Mysiadle moga byc, chociaz raczej
nazwalabym to melinami. Restauracje to w Auchanie, albo dopiero w Piasecznie,
chociaz niestety rewelacji zadnej tam nie ma.

A jak z dojazdami ? ile trzeba rano spedzic w samochodzie aby dojechac
w okolice pl. Unii Lubelskiej ?


A no to zalezy od pogody. Jak kijowa, mozesz sie wlec i ponad godzine. Sadze, ze
okolo 30-40 minut. Za rzeka bym pracy nie szukala.

Anna

Aktualne Dzieci Warszawy?

Witam,

Skad sie to bierze?
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id...
Dzieci Warszawy

wrzesień 2003 r. - 16-latek podpala drzwi gabinetu dyrektora gimnazjum
październik 2003 r. - Kępa Potocka, bójka kilkunastu gimnazjalistów z
rywalizujących ze sobą szkół
grudzień 2003 r. - park Moczydło, bójka z udziałem ponad 30 gimnazjalistów
przełom roku - kilka przypadków upicia wśród dzieci, które przyszły do szkół
w stanie kompletnego upojenia alkoholowego. Dwoje dzieci odtruwano w
szpitalu.

------
Pamietam, ze moje pokolenie nie nalezalo do najgrzeczniejszych (gitowcy,
apropaki, hippisi...).
Pamietam bitwy dzielnic (generalnie nie lubiano Ochoty, diabli wiedza
dlaczego)

Czy obecna warszawska mlodziez daleko odbiega od tej z poprzednich pokolen?

powstanie listopadowe cd.

W ksiazce "Zarys historii Polski" natknalem sie na stwierdzenie
ze proba wyslania armii Krol.Polskiego do Belgii i Francji to
byla prowokacja majaca na celu doprowadzic do wybuchu powstania w
Krolestwie a po jego zdlawieniu zlikwidowac autonomie. Jednak w
podrecznikach do historii nic o tym nie ma. Czy autor tej tezy
mial racje (nie pamietam kto redagowal ten dzial)? Jest to dosc
nieoczekiwane , bo w szkolach sie o tym w ogole nie mowi, wierzac
w prawdziwosc zamyslow Mikolaja I.
Prosze o komentarz do tego problemu.
Wojciech O


Znowu wracamy do spiskow? To juz bylooooo!
Prowokacja. Kogo? Tyranów czy innych ciemnych sil?
Byla lub nie byla. Historycy nie udowodnili istnienia takiego spisku (czy
prowokacji). Dlatego radze przyjac,ze nie bylo zadnej prowokacji, a jedynie
zbieg okolicznosci. Komu mialoby zalezec na powstaniu? Przeciez nie
Konstantemu, ktory wolal byc pierwszym w Warszawie niz drugim w
Petersburgu.Mikolajowi? Wojny kosztuja. (pamietajmy o tym), a w koncu udalo
mu sie nie dopuszczac do sejmow i dzieki swoim Polakom, ktorzy wykonywali
carskie polecenia az milo (zapraszam na swoja strone mam tamkilka materialow
na ten temat w dziale Opracowania i komentarze).
Powstanie nie bylo mu potrzebne.
Powtarzam po raz n+1. jesli nie mamy udowodnionej jakiego spisku nie
wprowadzajmy go na sile.
Nie mnozmy bytow ponad koniecznosc.
Historia jest niestety znacznie mniej romantyczna niz sie to wydaje
spiskofilom.
Glupota i przypadek rzadza swiatem a nie spiski.

Pozdrawiam

Warcislaw Machura

http://www.wmachura.republika.pl

gielda w warszawie


z mojego kalendarza wynika, ze jutro jest gielda kolejnictwa w Warszawie...
mogby ktos podac gdzie teraz odbywaja sie gieldy ?


Zgadza sie, ale jutro sa w Warszawie dwie gieldy:

pierwsza w Muzeum Techniki, gdzie wstep kosztuje 7 zl a dodatkow stolik
dla sprzedajacych 20 zl, w godzinach 10.00 - 14.00,
oraz druga niedaleko od PKiN, w Zespole Szkol Mechanicznych na Rogu Jana
Pawla II i Zlotej, w godzinach 9.00 - 13.00, wstep 5 zl, czlonkowie
orgganizacji zrzeszonych w Polskim Związku Modelarzy Kolejowych i
Milosnikow Kolei "MILA" placa 4 zl, dzieci wstep za darmo. Natomiast
sprzedajacy - 12 zl za wstep i stolik lacznie.
Dodam jeszcze, ze ponad polowa sprzedajacych deklarowala w grudniu
przeprowadzke na nowa gielde, przy Zlotej.

Krzysztof

Opening-English-School - ?

Witam,

czy ktos ma jakies doswiadczenia co do tej szkoly? Proponuja dosc
niecodzienna forme zajec, co wiecej zadziwiajaco krotki gwarantowany czas
nauki (np. 12 miesiecy od FC do Proficiency)... a z drugiej strony mieszcza
sie w samym centrum Warszawy, a na ich www mozna przeczytac ze maja ponad
150 placowek w roznych krajach europejskich...
?

Konkursy chemiczne

Jakie znacie konkursy chemiczne na terenie polski??Organizowane przez
uniwersytety, politechniki dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych.Coś
takiego żebym mógł udział wziąć. Ja znam tylko konkurs Politechniki
Warszawskiej.


jest konkurs chemiczny UAM w Poznaniu (teraz bedzie XI), potem ogolnopolski
UMK w Toruniu, jest tez cos w Gliwicach i Krakowie ale to wiem tylko z
rozmow z uczestnikami olimpiady i tych 2. pierwszych konkursow oraz tak jak
juz wspomniales konk. politechniki w Warszawie.

zadane dla szkoly podstawowej ;-)

 zrobiony brutalnie, czyli

w misce obklejonej chlebem zaowocował - po wlaniu go
do butelki po koniaku - stwierdzeniem: "spróbuj, jaki to markowy koniak"....
Nie ma to jak mieszkać czasami w "najgorszej ??" dzielnicy
Warszawy - na Szmulkach. Kocham tamtych ludzi i ich bimber.
Ale nie jest to odpowiedź dla szkoły podstawowej.

Antek


 Przed laty, jeszcze w epoce socrealizmu, bylem w Bulgarii. Tam ludzie tez nie
mieli czasu; tak jak np. nasi rodzimi Gorale, kazdy gdzies pedzil. Powszechna
metoda byla chyba ta, przyblizona przez Ciebie z miska oklejona chlebem. W duzy
gar, wypelniony do polowy mikstura, na pierscieniowym statywie, ponad zw. tej
pachnacej sliwkami czy winogronami mikstury, stawiali pusta miska o srednicy
okolo polowy srednicy gara. Calosc przykrywalo sie miednica, do ktorej nalewalo
sie zimna wode. Miednica, na styku z krawedzia gara uszczelniona byla chlebem.
W czasie podgrzewania gara, nalezalo tylko zmieniac wode w miednicy.
Piecdziesiecioprocentowa sliwowica kondensujaca na zimnej miednicy skapywala z
jej dna do podstawionej pod nia miski. Mysle, ze to ten sam prosty, jak to
trafnie okresliles, brutalny sposob destylacji. A co najwazniejsze, wszystkie
jego elementy skladowe sa normalnymi, uzywanymi w gospodarstwie domowym
naczyniami i jakiekolwiek domniemania o posiadanie "aparatury" bylyby
bezpodstawne. Ale co z tym wspolnego maja te puste przestrzenie miedzy
ziaremkami cukru? Chyba te procenty zamieniane po spozyciu na promile.

Walka z kosciolem w Rosji sowieckiej

zamordowano 200 000 duchownych roznych wyznan (dla porownania w Polsce
jest
obecnie nieco ponad 20 000 duchownych), a 300 000 internowano! Razem pol


Cóż, współczuję, ale i żałuję, że w Polsce powojennej panował cichy flirt
między władzą a kościołem katolickim. Dobrze, że nie mordowano u nas księży,
ale mogliby ich trochę bardziej poszykanować i prześladować. Te komuchy
wszystko spier...

Dla wyjaśnienia: II klasa podstawówki, Warszawa, Żoliborz, rodzice odrabiają
dzieciom lekcje, no bo te muszą ganiać po szkole do kościoła i jak są o
szóstej wieczorem w domu to już ani sił ani ochoty na naukę mądrzejszych od
tej ideologii rzeczy nie mają.

mało?

Zrzutka po 200 złotych na obowiązkowe jednakowe mundurki do komunii u
jedynego dedykowanego przez parafię dstawcy.

starczy?

pozdrawiam - Błażej Pajda
_________________________________________________
GEMMA - Naświetlarnia / Studio DTP / Ośrodek szkoleniowy
00-031 Warszawa, ul. Górskiego 9 (wejście brama Szpitalna 8)
tel. 827-49-94, 827-03-81,  tel./fax 827-10-86

Walka z kosciolem w Rosji sowieckiej

| | | | | | | | Pierwotna wiadomość <<<<<<<<<<<<<<<<<<



Walka z kosciolem w Rosji sowieckiej:

| zamordowano 200 000 duchownych roznych wyznan (dla porownania w Polsce
jest
| obecnie nieco ponad 20 000 duchownych), a 300 000 internowano! Razem pol
Có?, wspó?czuj?, ale i ?a?uj?, ?e w Polsce powojennej panowa? cichy flirt
mi?dzy w?adz? a ko?cio?em katolickim. Dobrze, ?e nie mordowano u nas
ksi??y,
ale mogliby ich troch? bardziej poszykanowa? i prze?ladowa?. Te komuchy
wszystko spier...
Dla wyja?nienia: II klasa podstawówki, Warszawa, ?oliborz, rodzice
odrabiaj?
dzieciom lekcje, no bo te musz? gania? po szkole do ko?cio?a i jak s? o
szóstej wieczorem w domu to ju? ani si? ani ochoty na nauk? m?drzejszych
od
tej ideologii rzeczy nie maj?.
ma?o?
Zrzutka po 200 z?otych na obowi?zkowe jednakowe mundurki do komunii u
jedynego dedykowanego przez parafi? dstawcy.


Zaraz bo czegoś tu nie rozumiem.... to dlaczego ci rodzice posyłają swoje
dzieci na tą religię? Po to tylko by ,,nie psuć statystyki``
95.999999999% katolików? I może nie kontynujmy tej dyskusji tylko od razu
przenieśmy sie z trolem na paranauki, pl.(sci)?.psychologia, religia,
polityka czy inne równie znamienite fora.

MrK

Balcerowicz o Euro 2012


| Leszek Balcerowicz, który został dzisiaj honorowym doktorem Szkoły
| Głównej Handlowej w Warszawie, ocenia, że przyznanie Polsce i Ukrainie
| organizacji EURO 2012 to przede wszystkim wydarzenie dla tych, którzy się
| interesują sportem. Zdaniem byłego szefa NBP, nie jest to wydarzenie
| gospodarcze, ponieważ gospodarka nie zależy od tego, ile się takich
| imprez zorganizuje.

Ja coś słyszałem o "dodatkowych" 40 mld euro z UE na organizacje EURO
2012.
Jeśli to prawda to Pan Balcerowicz "mija sie z prawdą".

Jeśli natomiast ze strony Unii nie ma dodatkowej kasy na te impreze to
niestety ma racje.


[KM] No nie, ja nie moge takich bzdetów czytać bo mnie skręca. To znaczy że
jak Unia wyłoży kase to jest wydażenie gospodarcze, tak? Bo inwestycje jakie
poczynimy, a poczynimy je bez względu na to czy i ile Unia da kasy, są
wydażeniem gospodarczym a jak już nie da kasu to Balcerowicz ma rację i nie
jest to wydażenie gospodarcze, tak????
Wydażenie gospodarcze to to jest ponad wszelką wątpliwość, i firmy
podpisujące kontrakty na budowy zarobią niezależnie kto to sfinansuje. W
każdym razie niezależnie od źródła finansowania, pan Balcerowicz nie ma
racji a źródła finsnsujące nie mają tu nic do rzeczy.

Nasze wydatki na stadiony nie zostaną pokryte przez wpływy z turystów.
Rachunek wpływów i wydatków będzie ujemny...


natretny merlin

spojrzcie jakiego maila dostalem:
temat: do szkoly z merlinem - pelna oferta podrecznikow, ponad 2500 tytulow.
nadawca: merlin.com.pl
tresc:

www.merlin.pl to najpopularniejszy sklep internetowy w Polsce. W swojej
ofercie ma ponad 83 000 różnych produktów: książki, muzykę, filmy,
multimedia i zabawki.
W związku z początkiem roku szkolnego Merlin przygotował specjalny dział w
całości poświęcony podręcznikom - ponad 2 500 różnych tytułów dla uczniów
wszystkich klas!

Znajdziesz tutaj podręczniki, zeszyty ćwiczeń, zbiory zadań, materiały dla
nauczycieli.

Niskie ceny - 15% taniej niż w tradycyjnej księgarni!

Każde zamówienie na terenie Polski, którego wartość przekroczy 100 zł,
przesyłamy pocztą GRATIS!

Nie stój w kolejce, odwiedź nasz sklep!

dyrektor marketingu
Anna Mijal

************************************
Nadawcą listu jest:

Merlin.com.pl sp.z o.o.
Garażowa 7
02-651 Warszawa
************************************

List został wysłany za zgodą użytkowników OnetPoczty
i zgodnie z jej regulaminem.

Weryfikacja listu:
http://adm.poczta.onet.pl/mailing/Vu5wKYov.html

Zasady wysyłania mailingu:
http://poczta.onet.pl/mailing/

Pytanie o wynagrodzenie.

Nie taki byl cel pytania. Nie dotyczy ono konkretnej sytuacji, ale jest


proba ustalenia przedzialu,

w jakim zawieraja sie place administratorow w zaleznosci chociazby od


kryteriow, ktore wymieniles.

Tego typu kompleksowa informacja moze stanowic punkt wyjsiowy do dalszych,


szczegolowych rozwazan.

Gdybym podal wszystkie szczegoly, to istnieje duza szansa, ze nikt nie


bylby w takiej samej sytuacji i przez to

nie uzyskalbym zadnej informacji.


Ok, skoro tak sądzisz to nie będę się z Tobą spierał. A ja i tak będę
upierał się przy swoim.
U mnie sytuacja wygląda następująco: ok. 50 komputerów, 2 sieci, 3 serwery
(2 mirror NetWare + 1 MS NT) do tego Ośrodek Pomocy Społecznej, 4 szkoły
podstawowe (pracownie), Zespół Placówek Oświatowych, Dom Kultury itp.
w sumie 10 serwerów, ponad 200 komputerów i ... 1300 netto. Cieszę się, że
wogóle jest praca, bo konkurencja z Politechniki Szczecińskiej jest
(zwłaszcza u nas) potężna. Ludzie chcą pracować nawet za 1000 zł netto, nie
wspomnę domorosłych informatyków, którzy chcętnie przejęli by moją posadkę
za 800-900 zł. Znajomy w Urzędzie Statystycznym pracuje jako informatyk z
dopuszczeniem do 1 KV za ... 600 zł netto.
Tak więc jak jest duża konkurencja, to ludzie chcą pracować za mniejsze
pieniądze, a pracodawca ma większe pole manewru. O ile w państwowych firmach
nie jest to takie widoczne, to w prywatnych jedną z ważniejszych zasad
konkurencji jest obniżanie kosztów. A jak inaczej ciąć koszty, jak nie
zatrudniając adminów o tym samym wykształceniu, ale pracujący za mniejsze
pieniądze??
A im dłużej bezrobotny o danym wykształceniu poszukuje pracy w branży, tym
bardziej jest zdesperowany i z biegiem czasu będzie obniżał swoje wymagania
co do wynagrodzenia - a przy takim bezrobociu jest to realna sznsa, że
wkońcu podejmie pracę za śmieszne pieniądze, po to tylko aby móc się
utrzymać. Wkońcu lepiej zarabiać mniej i mieć co do gęby włożyć niż być
bezrobotnym, przymierającym adminem z wielkimi aspiracjami.
Poza tym ten sam admin, który jest chętny do pracy na wiosce za np. 1000 zł
nie będzie chciał nawet spojżeć na ogłoszenie o takich samych zarobkach np.
w Warszawie. I właśnie o to mi chodziło w tym moim rozwinięciu Twojego
pytania.

A tak poza tym to uwielbiam tego typu "konstruktywne" odpowiedzi, ktore


absolutnie nic nie wnosza do tematu.

przedział od 600 zł (domorosły informatyk - pierwsza praca) do 4000 zł netto
(a może i więcej), usatysfakcjonowany??

Czy gwary wymrą?

Pewnie dlatego, że nie ma specjalistów ani programów kształcenia
nauczycieli.  Przy aproposie: w niektórych szkołach uczą niektórych
języków polskawych.  Mam na myśli język kaszubski na Kaszubach.  Ale
to podobno nie jest gwara tylko język.


Oczywiście, że język. A uczą, bo Kaszubi mają status mniejszości
narodowej, jak Litwini (też mają szkoły), Czesi, Białorusini itd. W
sumie z punktu widzenia gwary jest to najsensowniejszy status, bo wtedy
nie można odmówić szkolnictwa, a gwara ma większe szanse na przetrwanie.
Państwo coś tu do rzeczy ma --- przez lata PRL wmawiano ludziom, że
gwara to gorszy język i rugowano ją w szkole.

ciekaw1:
| Mój zięć pochodzący z lubelszczyzny mówił z pięknym zaśpiewem.  Po
| kilku latach mieszkania w Warszawie już tak nie mówi.  Nie chciał
| się wyróżniać.

Ach, ta Warszawa...  A czy mówi ,,te panienkie'', ,,rękamy i nogamy''
itp.?  Jeśli nie, to jednak nadal się wyróżnia...


Myślę, że wątpię: ponad połowa mieszkańców Warszawy nie pochodzi z
Warszawy, więc jeśliby tak mówił (dodajmy jeszcze: "lyczylyśmy"), to
brzmiałby jak podrabiany praski autochton. Bo z wymową ze Szmulek jak z
frakiem --- naturalna dopiero w trzecim pokoleniu.
Za to "rękamy i nogamy" nie obudzi zdumienia nigdzie na Mazowszu.

szybko w takt mód wśród nich panujących; np. w ciągu ostatnich
kilkudziesięciu lat wzbogacił się o wulgaryzmy, których przedtem nie
zawierał.  Przy pomocy ustaw kształtuje się *język ustawowy*.  Oba są


??? Jak to "nie zawierał". Zawierał, zawierał, i  to od zarania.

różne zarówno od siebie jak od *języka polonistycznego* stosowanego
przez polonistów na lekcjach polskiego; poza lekcjami tylko niektórzy
z nich kontynuują takie wygłupy.


A tu chyba wreszcie dotykamy problemu majoryzacji języka *publicznego*
przez półinteligentów z pretensjami. To  oni mają kompleks gwary i
wydaje im się, że jak będą używać dużo okrągłych zdań bez sensu, to
będzie mądrze, ładnie i literacko.

Ameryka jest obecnie jego matecznikiem.  Chyba nie sądzisz, że
angielski może pozostać ważny, wspierając się wyłącznie na jakiejś
wysepce na obrzeżach Europy, starającej się trzymać z dala od świata
zewnętrznego.


Pewnie, że nie. Następny jest w kolejce hiszpański --- zwłaszcza, że
pięknie się pleni w mateczniku współczesnego globish pidgin. I ten
globish przeminie, a Audena do poduszki poczytamy niezmiennie po angielsku.

vdb

"obrona" kanalu

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, September 20, 2000 5:57
Subject: Re: "obrona" kanalu

| Moze takie cos wyda wam sie bez sensu ("kanal nie nalezy do ciebie
itp")ale
| mam pytanie:

| Od ponad roku uzywamy sobie z pzyjaciolmi kanalu #3slo (nazwa szkoly).
| praktycznie nie wychodzimy po za ten kanal, nigdzie nie "rozrabiamy". od
| pewnego czasu ktos stawia tam bota (prawdopodobnie osoba ktora wlasnie
| wyleciala ze szkoly) i psuje mila atmosfere (czasamy invite only,
czasami
| moderated, itp).

| nie chodzi mi o to, ze na lamach tej grupy chce plakac czy modlic sie o
| pomoc. Wiem rowniez (o czym wspomnialem wyzej) ze kanaly nie sa niczyja
| wlasnoscia. jednak jezeli ktos ma jakis pomysl jak temu zaradzic to bede
| wdzieczny. teraz trzymam tam sesje ale, to jest bezsensu w porownaniu z
| botem. czasmi przeciez musze zrestartowac kompa:)

| ten bot to

| satangel
| serwer.interecho.com
Wprowadzilem tam kilka sztuk jak sie stykneimy nba ircu to cie dopisze do
auto opa wiec nie martw sie ze Ci ktos przejol kanal.


hmm mi sie wydaje ze najlepszym sposobem aby uniknac takeoveru to zakladac
+kanaly, +kanaly nie supportuja modow tak wiec nikt na kanale nie moze miec
opa czyli nikt nie moze przejac :) z tego powodu nawet botow nie trzeba miec
:))

sa jeszcze inne kanaly jak:
&kanal - widziany tylko na serwerze na qtorym zostal utworzony (czyli jak
ktos wejdzie z warszawa.irc.pl to
user wchodzacy z poznan.irc.pl nie zobaczy tego kanalu)
!kanal - to jestunowoczesniona wersja #kanalu (tworzy sie je wchodzac na
!!kanal)
!kanaly charakteryzuja sie tym ze sa odporniejsze na atak z netsplitu...
czyli praktycznie jak nikomu nie bedziesz opa dawac to kanal jest bezpieczny

Pozdrawiam,
TaKeDa

_______________________________________________
Why pay for something you could get for free?
NetZero provides FREE Internet Access and Email
http://www.netzero.net/download/index.html

czy ktos to jeszcze pamieta?:)

witam drogich grupowiczow!!

dawno temu (w grudniu zeszlego roku) toczono tu bardzo burzliwa dyskusje na
temat "zwierzenia 14 latki z poznania". poprzez sciagniecie pilku mp3 moglis
my wysluchac, jak milenka opowiada o sobie, swojej matce, cnocie, bieliznie,
szkole swojemu chlopakowi. dziewczyna seplenila przez ponad 10 minut.
od jakiegos czasu bezskutecznie probuje to znalezc...
czy wie ktos moze, gdzie to mozna jeszcze znalezc?? jesli tak to prosze o po
moc.

tax:

1.
  przy ognisku, na saharze, siedzi grupa studentow z wyprawy naukowej. swier
zo przybyly profesor zadaje im pytanie:
  -chlopcy! jestescie tutaj juz pol roku, a jak wy zalatwiacie te sprawy dam
sko-meskie?
  -tam, za namiotem stoi wielbladzica-infarmuje profesora jeden ze studentow
.
  po krotkiej chwili profesor chylkiem wstaje i idzie za namiot. zza namiotu
slychac ryki wielblada, wycie i miotanie sie zwierzecia. po chwili profesor
wraca, caly w sincach, strasznie poturbowany i pyta:
  -jak wy go chlopcy wywracacie na grzbiet?
  -my go nie wywracamy, panie profesorze, tylko jezdzimy na mim do kairu na
"dziewczynki"-odpowiada jeden ze studentow.
-.-.-.-.-.-.-.-

2.
  do baru w warszawie wchodzi pijany anglik. mimo, ze ma dobrze w czubie, st
ara sie zachowywac mozliwie jak najpoprawniej. sztywnym krokiem podchodzi do
bufetu i kaze sobie podac szkocka. nagle zwraca sie do barmana:
  -barman! czy ja jestem w pozadku?
  -alez oczywiscie prosze pana.
  -nie o to mi chodzi. czy moje ubranie jest w pozadku?
  -tak, w zupelnym pozadku.
  -spodnie zapiete?
  -tak jest.
  -jestes pewien?
  -tak, jestem pewien.
  -to szkoda, to wielka szkoda, bo wlasnie w tej chwili robie siusiu.
-.-.-.-.-.-

pozdrawiam
                 agatka:)

Krakuska Warszawianka i Murzynka

Na porodówce leżały : Krakuska, Warszawianka i Murzynka. Doszło do
pomieszania noworodków i ojców poproszono o rozpoznanie swoich dzieci.
Pierwszego zapytano Krakusa: - Które dziecko jest pańskie? A ten
wskazał
Murzyna.... - Jest pan pewien? - pyta lekarz. - Pie*dolę... nie będę
ryzykował Warszawiaka....


Najgorsze jest to, że w Warszawie ponad polowa mieszkańców to nie sa
Warszawiacy, ale ludność napływowa. W miejscach, w ktorych pracuje i bywam
najczesciej - rodowitych warszawiakow jest 10 procent. sa takie, w ktorych
jestem jedyna... ale tez... u mnie ojciec warszawiak (dziadek, babcia,
prababcia itp), a mama... byla z Zamojszczyzny. to sie nazywa ruchy
migracyjne :))))

moj autentyczny dialog z kolega:
- krzysiek ty jestes z warszawy?
- tak.
- do ktorego chodziles ogolniaka?
- do oglolniaka chodzilem w chelmie.
- to znaczy wyprowadziles sie do chelma na czas szkoly sredniej?
- nie. po szkole sredniej sprowadzilem sie do warszawy.
(mnie zatkalo, a kolezanka pyta)
- to co z ciebie za warszawiak?
- no jak juz 7 lat tu mieszkam to warszawiak!

pozdrawiam wszystkich z chelma :))))
i jeszcze jedna angedota o chelmie...
moja mama spedzala tam okupacje. ja cale dziecinstwo ogladam pancernych i
klosa.
tata byl historykiem sztuki. pewnego dnia przyjechala do polski grupa
historykow sztuki z berlina. mam 6 lat. taty nie ma na kolacji. rzadko to
sie zdarza wiec pytam.
- gdzie jest tatus?
- jest na kolacji z niemcem.
- czy niemiec bedzie w helmie?
mama (ktora jak podkreslam spedzila okupacje w chelmie lubelskim) mowi:
- nie kochanie. wprawdzie jest w chelmie piekny kosciol popijarski, ale w
chelmie niemiec nie bedzie.
na to ja w szale wkurzenia:
- nie!!!! czy on bedzie mial helm na glowie!!!!!

tax:
czym sie rozni tesciowa od rotweilera?
szminka na ustach

DZIENNIKARZ: Kilka slow o dziwnych nastrojach

Co slysze ? Podziemne wydawnictwa ? Ofiary ? Krew, pot i lzy ???
O co tu chodzi ? Doprawdy, nie moge nadziwic sie ludziom, ktorzy
snuja tak katastroficzne teorie i to zupelnie bezpodstawnie (bo ja
tych podstaw nie widze -moze ktos mi to wytlumaczy, hmm ?)

A teraz kilka uwag do ostatnich listow:

  Po pierwsze - nawiazujac do nazywania Kwacha " komunista ",
czy tez " postkomunista ": nie jest znow taka oczywista przenosnia,
ktorej nikt nie bierze na powaznie (jak pisze Wojtek). Przypomnijmy
sobie chocby programy wyborcze Lecha - pokazywanie kolejek za
miechem, kartek, goscia rozciapanego na chodniku przez policje....
To przeciez jawna proba skojarzenia tych scenek z osoba Kwacha
i sugestia " patrzcie jak to bedzie, gdy ten glupi komuch wygra "..
To jest moim zdaniem robienie ludziom wody z mozgu, zgadza sie ?

Utozsamianie Kwacha z komunizmem nie ma sensu z prostego powodu,
ze to nie komunizm byl w Polsce a socjalizm. Daniela pisala, ze zyla
w PRL-u ponad 40 lat.  A ile ten "stary komuch" Kwasniewski sobie liczy, he ?

   Mam jeszcze jedna uwage co do Lecha - mozna go o wszystko posadzic,
ale napewno nie o brak sprytu (chlopskiego co prawda, ale duzego...).

   Na koniec pytanko: co to za "najlepsza inteligencja" siedziala w wiezie-
niach ?  

          Dobromir..

P.S. To troche chore co sie dzieje... Wiecie co np. powstalo w jednej z Warszaw-
skich szkol tj. LO im. T. Reytana ? TOWARZYSTWO WALKI Z KOMUNIZMEM !!!!
Zapytalem jednego z zalozycieli - jak chce z tym komunizmem walczyc - ten w
odpowiedzi przejechal sobie reka po gardle....(bez kome...n.  t ..a
....r...z.a)..  :)

Nie jestem jakims fanatykiem-komunista, za jakiego niektorzy fanatycy-antyko-
munisci moga mnie wziac. Ja tylko nie lubie zabobonow i ...nie rozumiem tych,
ktorzy postrzegaja przyszlosc jako duza kaluze krwi.  Popatrzcie na to z
innej strony:
wreszcie mamy prezydenta, ktory nie popelnia bledow jezykowych !  Dla was,
jako dziennikarzy powinno to miec jakies znaczenie.. :) .. Przynajmniej nie
bedzie

rubryka u Urbana sie zwolni  :)

  Pozdrowko,
                        Dobromir..

DZIENNIKARZ: Kilka slow o dziwnych nastrojach

Postepowy Dobromir raczyl byl wysmazyc, co nastepuje:

Utozsamianie Kwacha z komunizmem nie ma sensu z prostego powodu,
ze to nie komunizm byl w Polsce a socjalizm. Daniela pisala, ze zyla
w PRL-u ponad 40 lat.  A ile ten "stary komuch" Kwasniewski sobie liczy, he ?


Moze Pan laskawie mi wyjasni, co to byl za "socjalizm"
w Polsce? Albo co _dla Pana_ znaczy socjalizm?
W szwedzkim socjalizmie swoj paszport mialem w domu,
moglem byc wrogiem ustroju, pieniadz byl wymienny,
nie bylo (w zasadzie) cenzury... a czy pamieta Pan, jak
to bylo w Polsce?

Kwasniewski zdazyl juz byc ministrem w ostatnim rzadzie
komunistycznym. Niech go Pan nie wybiela i nie robi z niego
niewinnego niemowlecia, co wczoraj na swiat przyszlo i raczki
ma takie czysciutkie...

P.S. To troche chore co sie dzieje... Wiecie co np. powstalo w jednej z
Warszaw-
skich szkol tj. LO im. T. Reytana ? TOWARZYSTWO WALKI Z KOMUNIZMEM !!!!
Zapytalem jednego z zalozycieli - jak chce z tym komunizmem walczyc - ten w
odpowiedzi przejechal sobie reka po gardle....(bez kome...n.  t ..a
....r...z.a)..  :)


A Pan to by pewnie zbirom, zlodziejom i oszustom nagrody
panstwowe wysokiego stopnia przyznal. "Za utrwalanie
ustroju". Wszystko jasne.

Nie jestem jakims fanatykiem-komunista, za jakiego niektorzy fanatycy-antyko-
munisci moga mnie wziac.


Nie musi Pan byc az "fanatykiem-komunista". Wystarczy sam
"komunista", zeby mi sie na wymioty zbieralo.

A o "fanatykach-antyfaszystach" to Pan slyszal?
Po kiego grzyba walisz czlowieku tych "fanatykow"?

Ja tylko nie lubie zabobonow i ...nie rozumiem tych,
ktorzy postrzegaja przyszlosc jako duza kaluze krwi.


Postrzegaja _przeszlosc_ jako kaluze krwi, to starczy.
A zabobonem to jest wiara w to, ze jakis lewak moze
cokolwiek dobrego dla Polski zrobic.

Popatrzcie na to z
innej strony:
wreszcie mamy prezydenta, ktory nie popelnia bledow jezykowych !  Dla was,
jako dziennikarzy powinno to miec jakies znaczenie.. :) .. Przynajmniej nie
bedzie

rubryka u Urbana sie zwolni  :)


Jesli Panu wystarcza, ze prezydent nie popelnia bledow
jezykowych, to na pewno by Pan lubil Goebbelsa.

Pozdrowienia
mjw

[ Sz ] Zniknie 130 pociągów?

http://www.glosszczecinski.com.pl/

Zniknie 130 pociągów?

Budżet przyjęty przez Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego wystarczy na
dofinansowanie zaledwie 70 pociągów. Reszta będzie musiała zniknąć z
rozkładów jazdy. Obecnie, w naszym województwie w trasę wyjeżdża codziennie
około 200 pociągów.
Od kilku miesięcy trwają negocjacje pomiędzy Zachodniopomorskim Zakładem
Przewozów Regionalnych w Szczecinie a Departamentem Transportu Urzędu
Marszałkowskiego w sprawie finansowania przewozów pasażerskich. Pod koniec
lutego br. sejmik województwa zatwierdził budżet na 2004 r., w którym
przeznaczono na ten cel ponad 19 mln 621 tys. zł. Kwota, której domaga się
Zakład to 32 mln zł.

- To kwota ustalona przez ministra finansów - mówi Marcin Szczęsny z działu
marketingu Zachodniopomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w
Szczecinie. - Otrzymaliśmy od centrali w Warszawie polecenie, że kwoty
niższe niż ustalone przez ministra nie będą akceptowane.

Co dzień nowe straty

Według Marcina Szczęsnego, kwota proponowana przez Urząd Marszałkowski
wystarczy na dofinansowanie zaledwie 70 pociągów.

Tymczasem każdego dnia ze stacji w naszym województwie w trasę wyjeżdża
ponad 200 pociągów. Jeśli nie uda się wynegocjować wyższej kwoty, a wszystko
na to wskazuje, pociągi będą musiały zostać zlikwidowane. Może tak się stać
już w niedalekiej przyszłości.

- Umowa o finansowanie przewozów pasażerskich już powinna zostać podpisana.
Bez niej czeka nas upadek - tłumaczy Szczęsny. - Mamy kwiecień, a pieniądze
z Urzędu Marszałkowskiego nie wpływają na nasze konto. Zostały nam tylko
przychody ze sprzedaży biletów, a te nie są w stanie pokryć kosztów
eksploatacji pociągów.
Prowadzimy transport za darmo. Im dłużej ta sytuacja będzie trwała, tym dla
nas gorzej. Każdego dnia generujemy ogromne straty.

Likwidacja i zwolnienia

Urząd Marszałkowski w Szczecinie wezwał zarząd spółki PKP Przewozy
Regionalne do podpisania umowy, opiewającej na 19 mln 621 tys. zł. Obecnie
Urząd Marszałkowski oczekuje dostosowania rozkładu jazdy do możliwości
finansowych samorządu. Oznacza to likwidację większości pociągów w naszym
województwie.

- Zostaną tylko te pociągi, które dowożą ludzi do pracy i szkół, czyli
poranne i popołudniowe - mówi Marcin Szczęsny. - Likwidacja pozostałych
połączeń pociągnie za sobą zwolnienia ludzi i to nie tylko w naszej spółce.
Pracę straci także wielu maszynistów i pracowników Polskich Linii
Kolejowych.

ste, 14 kwietnia 2004 r.

********************************
Pzdr Iwo
www.iwo.asternet.pl
i.tondos[at]LHS.pl
gg://1986344

Dzieci z Biesłanu przyjadą do Polski pociągiem InterCity

źródło: http://intercity.pl/203

Dzieci z Biesłanu przyjadą do Polski pociągiem InterCity

  Komunikat prasowy

Osiem wagonów sypialnych w pociągu spółki PKP Intercity pojechało w miniony
poniedziałek do Biesłanu (Północna Osetia), by przywieźć stamtąd do Polski
grupę 230 dzieci - uczniów miejscowej szkoły, którą 1 września 2004 roku
zajęła grupa terrorystów. W czasie akcji odbijania zakładników zginęło 350
osób, w tym połowa to uczniowie miejscowej podstawówki.

Przewóz młodych mieszkańców Biesłanu na kolonie do naszego kraju organizuje
we współpracy z PKP Intercity - Caritas Polska oraz kolejowa Solidarność.
Uczniowie biesłańskiej szkoły wyjadą w czwartek i dotrą na dworzec Warszawa
Wschodnia w sobotę o godz. 13.54.

Dzieci spędzą dwutygodniowe wakacje w 6 ośrodkach Caritas w Polsce; w
Warszawie (Caritas Polska), we Wrocławiu (Caritas Archidiecezji
Wrocławskiej), w Firlejach (Caritas Archidiecezji Lubelskiej), w Kątach
Rybackich (Caritas Archidiecezji Gdańskiej), w Głuchołazach (Caritas
Diecezji Opolskiej) oraz w Strzelcach Krajeńskich (Caritas Diecezji
Zielonogórsko - Gorzowskiej). Podczas wypoczynku Caritas zapewni swoim
podopiecznym wypoczynek, atrakcje oraz opiekę wykwalifikowanej kadry
wychowawców i psychologów.

Nasi goście wyruszą w podróż powrotną z Warszawy pociągiem InterCity w
piątek, 8 lipca. Do domów dojada 11 lipca.

Wyjazd do Biesłanu to najdalsza z dotychczas podejmowanych wypraw pociągów
spółki Intercity. Kolejowa odległość pomiędzy Warszawą i Biesłanem wynosi
ponad 2570 kilometrów.

Anna Rosiek
PR manager

----

Pozdrawiam
Czarek

----------------------------------------------------------------------------
--------------------------------
Wiedza nie wystarczy, trzeba ją stosować. Goethe

Wazelina dla Radka Teklaka. (dla FanKlubu RT: Ogłoszenie)


. Co zaś do powrotów samochodem, to mistrzem
trasy jest mój Brat. W dniu dzisiejszym wystartowaliśmy z okolicy Pól
Mokotowskich o godzinie 19:07. Przy wjeździe na nasze osiedle byliśmy o
19:19 i to tylko dlatego, że objazd nas akurat zdradził. Trasę z
Wilanowskiej do domu zdarza mu się późnym wieczorem robić w 7-8 minut.


A brat bardzo się smieje z reklamy społecznej umieszczonej na tej
trasie w kierunku Warszawy: Po 50 (tutaj symbol znaku drogowego,
który,  występuje co kilkaset metrów na Puławskiej) żyje się krócej?
W sumie w nocy też tam obowiązuje to ograniczenie, którego nikt nie
przestrzega łącznie z licznymi pojazdami Policji pędzącymi do swej
szkoły w Iwicznej oraz moją skromną osobą.
Zresztą o takich właśnie dziwnych porach (późna noc, czy wczesny
ranek) najłatwiej natrafić na patrole Policji, które często tam
występują w nieoznakowanych radiowozach i tylko czychają na łamiących
ograniczenie prędkości.
W sumie ja tam powyżej 90 się tam staram nie rozpędzać, nawet w nocy,
po prostu lepiej mieć jakieś szanse, przynajmniej dla siebie bo dla
pijanego przechodnia to już pewna śmierć na miejscu.
A wyście jechali sporo ponad 100, choć nie wiadomo czy nie mieliście
szczęścia i cały czas zielone albo żółte pulsujące światło :Dla tych
3-4 minut? 8-)

Choć swoją drogą kikadziesiąt osób już ta trasa zabiła (albo raczej:
zabili się sami), swego czasu nawet czytałem na usnecie relacje
jakiegoś osobnika który ściął znak "Piaseczno Wita" (teraz jest nowy,
ale przez długi czas jego zdefasonowany kształt w połączeniu z napisem
miał bardzo wymowne przesłanie :

Radek


Marek

Ogromne alimenty !!!

Spotkałam się z takimi osobami, które oferowały prace tylko wada podjecia
takiej pracy o, której piszesz to też niekiedy poniżej godności już nie
mówie wykształconego człowieka ale godności ludzkiej gdy dostaje się
jałmużne...
Zgadza się, że gdybyś wynajęła firme to sciągną z ciebie krocie ale tego
biednego zmusił głód na warunki jakie mu postawiłaś i to jest uwłaczające
godności ludzkiej...i co taki człowiek ma płacić alimenty za to tylko, że
nie daje mu sie możliwości normalnego zatrudnienia?  Nigdy sie z tym nie
zgodzę mimo, że powinnam stać po twojej stronie ...


Nie wiem, gdzie mieszkasz ale połowa z pracujących ludzi w Łodzi zarabia
najniższą krajową tj.560zł na rękę, pracując ponad 20 dni w miesiącu. Ja
proponowałam 50zł /nie licząc śniadania/ co stanowi 1/11 miesięcznej pensji
łódzkiej. Czy to krzywda? Dla kogoś np.z Warszawy to pewnie śmieszna kwota
ale nie w Łodzi.
A jeśli chodzi o alimenty to uważam, że posiadanie dzieci to wielka
odpowiedzialność dla tego, kto je ma. Nie można tej odpowiedzialności
przerzucać na innych i użalać się.
Głodne dziecko nie rozumie, że polska gospodarka legła i nie ma pracy - to
dziecko powinno dostać ciepły posiłek i kanapkę do szkoły. Czy tylko matka
ma sama walczyć o pieniądze na mieszkanie, opłaty, ubrania,książki itd? Były
mąż nie jest byłym ojcem. Jeśli zakłada nową rodzinę i płodzi nowe dzieci to
musi być świadom tego, że na te dzieci musi pracować. A nie zostawia dzieci
z byłą żoną, zamienia ją na młodszą i mówi jaki jest biedny, bo ma dwie
rodziny na utrzymaniu. Mógł powstrzymać swoje hormony i najpierw pomyśleć
/głową!!!/ a dopiero robić....
Każdy musi odpowiadać za swoje czyny i ponosić ich konsekwencje. Nie jest mi
żal rodziny z 12 dziećmi, gdzie rodzice nie pracują. Żal mi tych dzieci, że
mają takich rodziców, którzy je spłodzili a teraz lamentują, że są biedni i
nie mają co dać im jeść. Mają pretensje do całego świata tylko nie do
siebie.

zatrudniał go na czarno za 2zł/h. Czyli on stróżował np. 10h za 20 zł? To
znaczy że jednak ja zapłaciłam więcej temu "biednemu człowiekowi". W Łodzi
stawka  wynosi 5zł/h, w Olsztynie 2zł/h a ile w W-wie?

jutro o CM Lublin


bardziej
to
| czy ich dziecko będzie mogło pójść do szkoły (które są finansowane
przez
| samorządy), bo wystarczy na ogrzewanie, czy będzie mógł skorzystać z
usług
| szpitala, który również jest finansowany z budżetu samorządów, czy w
końcu
| w
| tym roku do jego domu zostanie doprowadzona kanlizacja, wyremontowana
| ulica,
| chodnik i wiwle innych spraw za które odpowiadają samorządy. Poza tym
jak
| mają przekazać pieniądze jeśli same ich nie mają?

| Tyle , że te długi nie są od wczoraj i nie ma ich tylko Lublin .
Dlaczego
| samorząd Warszawy nie żąda od CM Warszawa egzekucji długów ? Tam
pieniądze
| się tymbardziej przydają .

Ja myslę, że samorządy Lublina i okolic są po prostu (przykro to mówić)
biedniejsze od Warszawy, czy Krakowa. Zapewne dlatego zaległości ze strony
PKP są dla nich bardziej bolesne. Podobnie jest z gminami na terenie,
których działa Kompania Węglowa i od których zażądała umorzenia 1mld zł
długów... Poza tym jak sam pisałeś CM Lublin nie wszedł do majątku PKP
Cargo. W ramach restrukturyzacji i podziałów długi całego PKP przejęło PKP
S.A., a spółki córki miały "czyste" konto. Formalnie zatem trudno byłoby
komornikowi długi PKP S.A. ściągać z majątku innej spółki (pod względem
prawa).

| Unikatem te lokomotyw są dla Ciebie i całej rzeszy MK w Polsce. Dla
| komornika, człowieka od zarządzania, czy nawet kolejarza to są tylko
| maszyny, pozycje w spisie inwentarza, którym przypisany jest numer...

| No tyle , że ja nie wyobrażam sobie kasacji ponad stu lokomotyw .
Komornik
| sprzeda sobie kilka w najlepszym stanie , żeby wyegzekwować dług , a
reszta
| po długoletnim postoju trafi na złom .

Też nie potrafię sobie tego wyobrazić, aczkolwiek jestem przekonany, że
jest
to wykonalne... :-(

| Jeśli zlicytują wszystkie lubelskie loki to zaręczam , że znajdę
tego
| naczelnika i gołymi rękami go zabije !!!
| W więzieniu raczej loków nie zobaczysz...

| Nie no ten tekst to pisałem w wielkim wzburzeniu . Nigdy nie zabiłbym
| człowieka .
| Wystarczyłoby na niego nasłać jakichś dresów , żeby go trochę
przestraszyli
| .
Wzburzenie rozumiem, aczkolwiek trzeba uważać z takimi wypowiedziami....
Wielki Brat słucha... :-)
Ja myślę, że coś takiego mogłoby tylko zaszkodzić wyjaśnieniu całej
sprawy.

pozdrawiam
Marcin

tak się zastanawiam dlaczego dyrektorzy CM Lublin lub Zarząd PKP CARGO lub
PKP S.A. nie skorzystali z ustawy oddłużeniowej MF

PKP chce zlikwidować poranne połączenie z Warszawy do Łodzi

Kolejarze chcą zlikwidować pierwszy poranny pociąg z Warszawy do Łodzi. Ponad
200 osób straci możliwość dojazdu do pracy i szkoły w Łodzi!

O tym, że pociąg pospieszny zostanie zlikwidowany Włodzimierz Tomczyk
dowiedział się z "Gazety". - Od sześciu lat codziennie dojeżdżam do pracy w
Łodzi - mówi Tomczyk, Łodzianin z urodzenia, a Skierniewiczanin z wyboru.
- W Skierniewicach nie ma pracy. Wiele instytucji, jak Urząd Kontroli
Skarbowej, Telekomunikacja Polska czy Sanepid zlikwidowały swoje terenowe
ośrodki. Ludzie albo stracili pracę, albo zostali przeniesieni do Łodzi. Aby
dojechać na godz. 8 do pracy muszą korzystać z tego pociągu.

Składu, który dziś wyjeżdża z Warszawy o godz. 5.23, by dojechać do Łodzi o
godz. 7.31 nie ma w projekcie rozkładu PKP obowiązującego od 11 grudnia. To
pierwszy pociąg z tzw. godzinnego cyklu (później jeżdżą co godzinę). Po drodze
zabiera pasażerów w Żyrardowie, Skierniewicach i Koluszkach. Może ich pomieścić
ok. 400. Aż 220 podpisało się pod protestem przeciw likwidacji pociągu. Wśród
nich Adam, student Politechniki Łódzkiej z Koluszek i Anna, pracownica firmy
ubezpieczeniowej ze Skierniewic. - Można dojechać do Łodzi pociągiem osobowym,
ale to nie to samo - mówią pasażerowie. - Jedzie dłużej, jest mniej bezpieczny
i bardziej zawodny. Nieraz osobowe wypadają z trasy, a nie ma ich czym
zastąpić. No i nieporównywalny komfort jazdy. Nie chcemy jeździć wagonami bez
przedziałów!

Włodzimierz Tomczyk, dodaje: - Na stronie internetowej PKP można
przeczytać: "zapewniamy codzienny dowóz do pracy i do szkoły". To zwykły slogan
reklamowy. Jeśli ten pociąg zostanie zlikwidowany nigdzie nie dojedziemy!

Wczoraj pojechaliśmy na dworzec Łódź Fabryczna. Z pociągu wysiadł tłum
pasażerów. I jak wynika z ankiet przeprowadzanych przez dział marketingu PKP
tak jest codziennie. - Na początku października sam sprawdzałem frekwencję -
mówi Marcin Szczechowicz z PKP Przewozy Regionalne w Warszawie. - Naliczyłem
ponad 300 osób.

Dlaczego zatem pociąg ma być zlikwidowany? - Kłopot polega na tym, że między
Skierniewicami a Łodzią pociąg jeździ pełny, ale od Warszawy do Skierniewic
prawie pusty - tłumaczy Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne. -
Przeanalizujemy tę decyzję jeszcze raz. Nie zostawimy pasażerów bez możliwości
dojazdu do pracy - obiecał.

- http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2972405.html

co dobrego zrobiÂł dla polski Jaruzelski?

Wijesz się jak piskorz i dalej brniesz w kłamstwa, podobnie jak Stefan.
Rokossowski uczęszczał do Szkoły Kupieckiej przy ulicy Świętokrzyskiej,
potem pracował w fabryce pończoch na
Woli i w końcu przed wybuchem I wojny światowej był czeladnikiem w
pracowni
kamieniarskiej jednego z krewnych ze strony ojca w Warszawie. Dalej
upierasz się, że za 18 lat w Warszawie, na Woli nie nauczył się mówić po
polsku? Nawet po ukończeniu szkoły kupieckiej?


Wystarczą 3 fakty:
1. w 1918r. odmówił wstąpienia do Wojska Polskiego
2. nigdy nie przyjął polskiego obywatelstwa (mimo, ze w Polsce mieszkał
ponad 7 lat i zajmował b. wysokie stanowiska).
Zawsze był obywatelem rosyjskim/sowieckim
3. zacierał fakt związków krwi z Polską (ojciec - Polak z polskim imieniem
Ksawery, on twierdził, ze to jakiś Konstantyj)

A co do jego życiorysu to może jeszcze taki szczególik. W 1937 roku stał
się ofiarą czystek stalinowskich: oskarżony o szpiegostwo dla wywiadu
japońskiego i polskiego, w czasie śledztwa połączonego z torturami (m.in
złamano mu 3 żebra) trafił do więzienia w Leningradzie, gdzie przebywał do
1940 roku. Życie uratowała mu osobista interwencja dawnego przełożonego
nowego dowódcy RKKA marszałka Timoszenki, który po niepowodzeniach Armii
Czerwonej w wojnie fińskiej wyjednał u Stalina zwolnienie części
uwięzionych w okresie wielkiej czystki oficerów


Aprobował metody Stalina i nigdy ich nie kwestionował. Utracił stanowisko
1-szego zastępcy ministra ON ZSRR, bo sprzeciwił się oskarżaniu Stalina
(przez Chruszczowa) o popełniane zbrodnie!

p47

Wyklad 'Buddyzm na Zachodzie'

W załączeniu przesyłam informację o wizycie buddyjskiego nauczyciela Ole
Nydahla.

Jaroslaw Wierny
www.buddyzm.edu.pl

Wyklad 'Buddyzm na Zachodzie'

11 pazdziernika (czwartek) - Sopot
aula Wydz. Ekonomicznego Uniwersytetu Gdanskiego
ul. Armii Krajowej 119/121
godz. 19.30

12 pazdziernika (piatek) - Warszawa
Sala Zjazdowa Zwiazku Nauczycielstwa Polskiego
ul. Wybrzeze Kosciuszkowskie 35
godz. 19.30

13 pazdziernika (sobota) - Krakow
Nowa Hala TS Wisla
ul. Reymonta 22
godz. 17.00

Bilety do nabycia przed wykladem w cenie 20 zł.

Wyklad poprowadzi lama Ole Nydahl.

Lama Ole Nydahl i jego zona Hannah sa pierwszymi zachodnimi uczniami XVI
Karmapy - jednego z największych mistrzow medytacji naszego stulecia. Po
latach nauki w Himalajach wprowadzili na prosbę Karmapy nauki Buddy,
reprezentowane w szkołach buddyzmu tybetańskiego, do naszego kregu
kulturowego.

Do dzis czesto niekonwencjonalne metody, za pomoca ktorych lama Ole pokazuje
ludziom ich wlasne mozliwosci, doprowadzily do powstania na swiecie ponad
250 osrodkow szkoly Karma Kagyu, jednej z czterech glownych linii buddyzmu
tybetanskiego. Podobnie jak Tybetanczycy, ktorzy przyjmujac buddyzm z Indii
zaadoptowali go do swoich warunkow kulturowych, takze lama Ole przedstawia
nauki Buddy w sposob wzbudzajacy zainteresowanie ludzi zyjacych w
dzisiejszych zachodnich spoleczenstwach.

Dodatkowe informacje:

www.buddyzm.pl
www.lama-ole.pl
www.karmapa.pl
www.diamentowadroga.buddyzm.pl


Szlag mnie trafia jak widzę takie sekciarstwo w internecie.
Szczególnie ten błazen nydahl jest odstręczający

limerycy dwaj


marco:

|    Na urodzinach Gruzina z Shatili
|    tak samogonem się wszyscy popili,
|    że odśpiewali mu "Sto lat".
|    A solenizant: "Niby jak?
|    - przecież od rana sto osiem mam, mili!

|    kiedy nad wsią Wyżna Raba
|    noc zapada jak antaba
|    Ada rozpoczyna song!
|    "Non so piu cosa son..." - g
|    łupia baba! Znów ta baba,

Juliusz Wnorowski:

| Poważny poeta z Warszawy
| miał chwalić stołeczne zabawy,
| więc zaczął: War...
| i nagle zmarł
| bo był już wieczności ciekawy

elka-one:

| Raz pewien anioł z Warszawy
| zapragnął być zbyt łaskawy,
| więc zamykał oczęta
| na uczynki klienta
| aż się w końcu dochrapał złej sławy.

Stefan Sokolowski:

| A znowu dwaj w niebie anieli
| na padół łez gorzkich zejść chcieli.
| Ich plan był do bani,
| doczesność nie dla nich,
| bo w nic nie umieli się wcielić.

Ikselka:

|   A co tam aniołków wyczyny!
| Chciał diabeł na niebiańskie wyżyny,
| więc łeb swój wybielił,
| dwa skrzydła przykleił...
|                Do nieba nie wzięli diabliny.

| I oto nieszczęsny się błąka
| po ziemskich wądołach i łąkach.
| Ni anioł, ni diabeł -
| przez durną postawę.
|                Chcesz raju? - zagłosuj na Donka.   //Tuska :-DDD

Zadziwił się fizyk ze Śrema,
że w taki wdaliśmy się temat.
On przecież wie ze szkoły,
że wszystkie te anioły --
to ich nie ma.


Zaklinał się poeta z Wybrzeża,
że nie ma cudów. I nietoperza
dosiadł na oklep,
wzniósł się ponad sklep:
Aniołów też nie! Ktoś nie dowierza?

Obchody 11 września

| Ilu zginelo ludzi podczas
| Powstania Warszawskiego

Trwające 63 dni Powstanie Warszawskie było największą bitwą stoczoną przez
armię podziemną w czasie II wojny światowej, w której zginęło ok. 20 tys.
powstańców i ponad 180 tys. ludności cywilnej.

W czasie II wojny światowej zginęło ponad 6.000.000 Polaków, zniszczonych
zostało ponad 10.000 przedsiębiorstw, 600 szkół, 2677 szpitali tzn. 22%
ludności, 30% mieszkań, 38% majątku narodowego, 65% wyposażenia produkcji.

| a ile 11 wrzesnia?

3000 ?


To byly moje pytania retoryczne... ale thx za odpowiedzi :)
Ja nie mam nic przeciwko temu zeby ktos obchodzil sobie dzien 11 wrzesnia i
palil swieczki gdziekolwiek...

Tylko wkrewia mnie maksymalnie fakt, ze wszystkie stacje podaly 1 wrzesnia
ze Dawidowi Beckhamowi urodzil sie drugi syn i w ogole dostal Ferrari...
itp. pierdy. Czy w TV ne ma juz odpowiedniego wyczucia klimatow? Ciekaw
jestem czy 11 wrzesnia obiegnie stacje TV podobne info np. o tym, ze Michael
Jackson sie ogolil na zero? albo ze Britney S. jest w ciazy....

Prawie cale to miasto jest uslane tablicami w rodzaju "tutaj w 1943 r.
hitlerowcy rostrzelali 300 osob.." itp. nie pala sie pod nimi swieczki albo
pala sie bardzo rzadko... I tylko ciekaw jestem jak dlugo one beda zyc w
pamieci mieszkancow Warszawy? I czy dozyjemy chwili w ktorej jakis inwestor
bedzie chcial usunac taka tablice, bo "przeszkadza w budowie kolejnego
marketu albo biurowca, a jak ktos nie chce jego inwestycji ktora da kolejne
miejsca pracy to sie obraza i wynosi do Nowosybirska..." a przeciwko temu
nikt nie bedzie protestowal...

pzdr

jacek

ps: 11 wrzesnia bede na Bankowym bo tamtedy jade do pracy. Na pewno nie
zapale ani jednej swieczki.

Po co Kozakowi autostrada na Ursynowie?


[...]

| I tu leży pies pogrzebany! Zdaje się, że prawidłowo zadane pytanie
| brzmi: Komu zależy na budowie kolejnego tunelu i mostu w granicach
| Warszawy?

Ech ta polityka, pies z nia tancowal.
Tak Cie pomysl budowy irytowal, odkad sie o nim dowiedziales, ze musiales
dac upust swego rozdraznienia na dzien przed publiczna debata warszawskiego
PO i PiS ? -:(((
No to dales popis -:(


Jaką debatą? Nie mam telewizora. A w radio usłyszałem (już dzisiaj), że
Kaczor `mostów palił nie będzie'.

Pytasz komu zalezy na budowie kolejnych tuneli i mostow w Warszawie?
To ci odpowiem:
Mi zalezy.
I setkom tysiecy Warszawiakow tez zalezy.


Szuwaks! Na czym zależy setkom tysiecy Warszawiakow? Na autostradach,
które służą, żeby łatwiej pokonać dystans ponad 50km? Zależy nam na
drogach dojazdowych i drogach szybkiego ruchu (obwodnicach), żeby do
roboty dojeżdzać na codzień po 15-20km.
Zresztą, żadnej autostrady na Ursynowie nie będzie, bo nie ma tu na nią
miejsca. Ktokolwiek widział autostradę (lub przynajmniej ślimak przy
ZUSie) wie, że tyle miejsca na Płaskowickiej nie ma. Żaden autostradowy
zjazd/wjazd tu się nie zmieści. Nie trzeba mieć ogromnej wyobraźni, żeby
wiedzieć co się stanie, gdy sznur rozpędzonych aut z autostrady wjedzie
w ulicę Dereniową, Kazury Ciszewskiego, Rosoła lub KEN.
Hamując na pierwszych światłach za wiaduktem siekierkowskim
(ograniczenie do 70km/h !!!) trzeba uważać, żeby nikt w dupę nie
wjechał. Gdzie wyhamują rozpędzone auta zjeżdzające z trzech pasów
autostrady umieszczonej wzdłuż Płaskowickiej?
Już widzę jak będą wyglądały kolejne pasy dla pieszych, gdy
zdyscyplinowani kierowcy przestrzegający ograniczeń prędkości skręcą z
autostrady w Ciszewskiego - Mikołaj szybko doczeka się licznego
towarzystwa swoich przyjaciół z klasy i szkoły.

Ma rację ROBBO droga (szybkiego ruchu) tu będzie i taka jest potrzebna.
Nic więcej nie będzie, bo nie ma na to miejsca. Gadanie o autostradzie
jest potrzebne wyłącznie, żeby zacząć budować okazały most w krzakach za
  Zawadami. Poźniej do tego artefaktu, ktoś dobuduje jakieś zjazdy.

biurokracja (około)szkolna


W stolicy każda szkoła dostała z "miasta" arkusz kalkulacyjny, w który
trzeba wpisać wszystkie dzieci i wszystkie faktury. Każda faktura ma
zostać wpisana na osobnej stronie w arkuszu kalkulacyjnym. Potem - uwaga -
WSZYSTKIE te strony trzeba wydrukować, podpisać, podstemplować i
dostarczyć - razem z fakturami oczywiście - do urzędu.

Przeciętna szkoła ma takich faktur kilkaset. To znaczy, że w każdej szkole
przez kilka-kilkanaście godzin siedzi jedna osoba nad wpisywaniem danych,
a potem w każdej szkole drukuje się prawie ryzę papieru. W samej Warszawie
szkół jest kilkaset. Lekko licząc w skali miasta jest to kilka-kilkanaście
tysięcy złotych, wywalonych w błoto. Na zdrowy chłopski rozum
wystarczyłoby zestawienie - numery faktur i kwoty - na podstawie którego i
sumę można sprawdzić, i obecność wszystkich rachunków (na których
niezbędne informacje i tak są podane). Ktoś się pod tym podpisuje, że
wszystkie pieniądze wg zestawienia zostały wydane prawidłowo - i ponosi za
to odpowiedzialność. Po co to przepisywać i drukować? Chyba tylko po to,
żeby można było zużyć więcej papieru.

Jeszcze żeby chociaż przygotowany arkusz kalkulacyjny automatyzował to
zadanie w jakiś sposób - nie, nic. Jak ktoś chce, mogę ten arkusz pokazać.

Nie wiem, czy to jest to wymysł warszawski czy ogólnopolski, ale to jest
chore.


1.5 roku temu przez krotki czas (na szczescie) pracowalem w Urzedzie,
ktory to te fundusze Wam przydzielal. Pare uwag z mojej strony:

- primo, podziekuj za tak wspaniale procedury naszemu Ministerstwu
Gospodarki oraz Ministerstwu Finansow. To ich dzielo. Urzad musial sie
dostosowac, czy chcial czy nie.

- pomysl, ze ten Urzad (czytaj urzednik) ma teraz przyjac te ryzy od
wszystkich szkol oraz sprawdzic kazda strone pod wzgledem formalnym i
merytorycznym, przyjmujac za to odpowiedzialnosc. 1 ryze miesiecznie od
kazdej szkoly. Naraz od wszystkich. Majac na to zdaje sie 14 dni,
rowniez na calosc ew odsylania do korekt itp. Dzieki Ci, MG i MF!

- pociesz sie, ze byl pomysl (MG, a jakze), zeby szkoly dostarczaly
oryginal kazdej fa do Urzedu.

Na koniec uwaga - uderz do Urzedu do Departamentu Funduszy Europejskich
z pytaniem, czy cos sie nie zmienilo w procedurze. Jakis czas temu
obilo mi sie o uszy, ze wystarczy jakis uproszczony spis, glowy jednak
nie dam.

Z gory zastrzegam, ze stan mojej wiedzy pochodzi sprzed ponad 1.5 roku,
a i nie byla to moja specjalizacja.

Maraton Warszawski

Punktualnie o godzinie 9.00 w dniu 28 września z Placu Zamkowego wyruszy
jedna z najstarszych i najbardziej prestiżowych polskich imprez
sportowych – Maraton Warszawski. Idea, która miała swój początek jeszcze
w latach 70-tych poprzedniego stulecia, przetrwała do dziś. W tej chwili
maraton w Warszawie to nowoczesne święto miłośników biegania, którym
bierze udział kilka tysięcy zawodników.

Tegoroczna edycja maratonu jest wyjątkowa – bo jubileuszowa. To 30-ty w
historii bieg, który odbywa się pod hasłem ‼Poczuj siłę historii”. Z tej
właśnie okazji organizatorzy przygotowali szereg przedsięwzięć: wystawę
fotografii z początków imprezy na Placu Bankowym, książkę ‼Maraton
Warszawski. 30 lat wielkiego biegu”, konkurs dla dzieci na najlepiej
kibicującą szkołę w Polsce, w którym 30 szkół reprezentuje 30 lat z
historii biegu oraz wiele innych atrakcji, takich jak choćby kilkanaście
zespołów muzycznych na trasie biegu.

Spodziewana jest rekordowa frekwencja – już na kilka dni przed imprezą
na liście startowej było ponad 3000 maratończyków – oraz znakomite
wyniki. Flora Maraton Warszawski (impreza od kilku lat ma w nazwie
strategicznego sponsora) jest od kilku lat najszybszym polskim maratonem
i coraz bardziej liczy się pod tym względem na rynku maratonów
europejskich. Kibiców czekają naprawdę spore emocje tym bardziej, że w
walce o zwycięstwo powinni liczyć się Polacy – ubiegłoroczny zwycięzca
maratonu Paweł Ochal oraz rekordzistka Polski na tym dystansie
Małgorzata Sobańska. Walkę będzie można oglądać na żywo na trasie, na
telebimie ustawionym w parku na Podzamczu (przy Wytwórni Papierów
Wartościowych) oraz w bezpośredniej relacji w stacji Nsport.

wiecej na:http://www.mokotow.btx.pl/

Pomysły Ratusza na trwonienie milionów (Gazeta.pl)


Poczekaj, w czerwcu ma nas nawiedzic Kim Ir Benek. Ma napasc m.in.
na Warszawe.


No właśnie już się obawiam, czy w najbliższym czasie Nowy Świat nie stanie
się Aleją BXVI?
Jednak po raz kolejny okazuje się, jak odległe mentalnie jest tutejsze
społeczeństwo od zachodnich standardów a jak bliskie carsko-bolszewickiej
Rusi, gdzie ponad wszystko trzyma się kult jednostki.
Jeśli władza w ratuszu jeszcze bardziej się 'uprawiczy' (innymi słowy
zeLPeeRyzuje), to stołeczne szkoły dostaną carski ukaz organizowania
przymusowych pielgrzymowycieczek dzieci i młodzieży pod tę Bramę Zwycięstwa
czy w zasadzie pomnik. Pod pominkiem to już będzie klasyka w czysto
pheniańskim stylu: padanie na kolana, na twarz, składanie kwatów, zaduma,
modły i wznoszenie rąk ku niebiosom. Tak żyje Najprawdziwszy
Polak-katolik...

Przeciez jestesmy takim bogatym miastem. Tutaj sie nic nie
zmienia, tylko innym "towarzyszom" sie pomniki stawia i inni
"towarzysze" jezdza odkrytymi "czajkami".


Jeno zamiast czarnej wołgi jest biały merol.   ;-))

P.S. Ja nie neguję znaczenia JPII we współczesnej historii, ma on swe
miejsce w niej na wieki, jednak wqrza mnie uprawianie kultu jednostki i
wręcz narzucanie JPII jako przymusowego autorytetu. Nadermnie łudziłem się,
iż po długiej i wyjątkowo depresyjnej żałobie nadejdzie pewna odwilż a
tymczasem ciągle to samo, niemal wszystkie media co i raz wyciągają
człowieka z grobu i już z okładki raczą nas zdjęciami Zmarłego i to w
ostatniej, tak przykrej i pełnej cierpienia fazie życia.
Doprawdy nie ma jakiejś innej metody na kontyuowanie Jego dzieła?

(prasówa) Wbrew płockiemu zarządowi dróg i policji PKP zlikwidowały szlabany na ruchliwej Popłacińskiej i Zielonej w Radziwiu.

Kolej zlikwidowała zapory na dwóch przejazdach w Radziwiu

Nowe znaki i pozostałości po zaporach na ul. Popłacińskiej

 Sebastian Śmietanowski 06-02-2003, ostatnia aktualizacja 06-02-2003 18:05

Wbrew płockiemu zarządowi dróg i policji PKP zlikwidowały szlabany na
ruchliwej Popłacińskiej i Zielonej w Radziwiu.

Od kilku dni kierowcy i piesi w Radziwiu muszą szczególnie uważać, bo
zniknęły zapory kolejowe na ul. Popłacińskiej i Zielonej. Popłacińska mimo
oddania do ruchu obwodnicy przez Portową i Żeglarską jest nadal bardzo
ruchliwą drogą krajową. Przejeżdża przez nią codziennie ok. 100 pociągów, w
większości wypełnionych łatwo palnymi materiałami. - Przez tory chodzi
dziesiątki dzieci z Popłacina i Radziwia do szkoły - dodają mieszkańcy
okolicznych domów. - Kolej zupełnie się z nami nie liczy.

Do zapór wszyscy byli przyzwyczajeni od ponad 20 lat. Wczoraj mimo tablicy z
informacją o ich likwidacji zaledwie jeden na kilka samochodów zatrzymywał
się przed znakiem stop.

- Dlaczego nie stanął pan przed torami - zagadnęliśmy kierowcę czerwonego
poloneza.

- A po co, przecież szlabany były podniesione.

- Ale tu już nie ma szlabanów.

- Niemożliwe [kierowca odwraca się w kierunku torów - red.]. Ale mnie pan
nastraszył. Kolej chyba zwariowała.

Przeciwko likwidacji budki dróżnika i szlabanów zaprotestowały zarząd dróg i
policja. - Nigdy bym się nie spodziewał, że mimo naszych pism zdejmą
zapory - mówi dyrektor MZD Andrzej Niewczas.

Według policjantów znacznie zwiększyła się teraz możliwość wypadku. - Oby
nie było tak, że dopiero jakaś tragedia zmusi kolej do zmiany decyzji -
przestrzega rzecznik policji Jarosław Brach.

Kolej tymczasem zaleciła maszynistom zwalnianie do 20 km na godzinę.
Twierdzi, że likwidacja zapór związana jest z oddaniem do użytku obwodnicy w
tej części miasta. Według niej było takie przyzwolenie ze strony płockich
służb drogowych. - Nigdy nie obniżylibyśmy kategorii przejazdu bez zgody
władz lokalnych - zapewnia rzecznik Zakładu Linii Kolejowych w Warszawie Rys
zard Bandosz.

- Nie godziliśmy się na to - jak jeden mąż twierdzą drogowcy i policjanci.

W MZD obawiają się, że kolej może likwidować kolejne zapory. - Skoro nie
liczą się z naszym zdaniem, to w pewnym momencie zdejmą szlabany np. na
Piłsudskiego - mówi Niewczas.

Przypomnijmy. Przed rokiem dzięki m.in. interwencjom "Gazety" udało się
uratować zapory na ul. Sierpeckiej w Płocku.

=========================================
Ciekawe kiedy coś wpadnie pod pociąg?
Wtedy znów będzie nagonka, że kolej jest niebezpieczna....

11 listopada

Witajcie- oto plan imprezy w dniu 11 listopada:

Godz. 11.30 - 12.00 - zbiórka  uczestników parady - Rynek

Godz. 12.00 - 13.00 - udział uczestników parady w uroczystościach
oficjalnych z okazji Święta Niepodległości, Rynek - pl. Gołębi

Godz. 13.00 - 13.15 - Formowanie parady - Rynek

Godz. 13.15 -rozpoczęcie Parady Niepodległości: Rynek, ul. Wita Stwosza,
Plac Dominikański, ul. Piotra Skargi, ul. Teatralna, ul. H. Modrzejewskiej,
Plac Wolności

Uczestnicy Parady: Orkiestra Reprezentacyjna Śląskiego Okręgu Wojskowego,
Pododdziały Wojska Polskiego, władze wojewódzkie i miejskie, Straż Miejska
na koniach, Bractwo Kurkowe, dzieci i młodzież wrocławskich szkół
podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, Orkiestra Komendy
Wojewódzkiej Policji, Wrocławianie

Ok. godz. 13.45 -  powitanie Parady na Pl. Wolności:

-         wystąpienie Prezydenta Wrocławia,

-         wystąpienie Przewodniczącego Rady Miejskiej Wrocławia,

-         ogłoszenie  wyników konkursu dla dzieci i  młodzieży
zorganizowanego przez Wrocławskie Centrum  Doskonalenia Nauczycieli.

-         krótki koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Szkół Muzycznych
Wrocławia

Ok. godz.14.15 - rozpoczęcie imprezy o  charakterze  ludyczno -
rekreacyjnym.

W programie:

występ Kwartetu "RAMPA" z Warszawy,

Działania  dodatkowe:

- stoisko Poczty Polskiej ze stemplem  okolicznościowym,

- kuchnia polowa z wojskową grochówką.

Godz. 19.00 - Pokaz sztucznych ogni na wrocławskich osiedlach
Pokazy na terenie: Kozanowa, Nowego Dworu, Psiego Pola,  Różanka- Karłowice
i Rynek

Czy nie oreiuntujecie się w jakim miejscu i o której godzinie będę
odbywały sie uroczystości Wojska Polskiego z okazji 11 listopada?

Z góry dziękuje.

Jak to jest ...

1. jeden mg pesymistyczny mg nie jest wskaznikiem hossy z ksieg bessy czy z
innych ksieg rodzaju ;-)
2. Janki hmm... ludzie do szkoly, nie?, a do tego wawa nie jest normalnym
miernikiem sytuacji gospodarczej w PL...

itd ;-)

ps. krotki bedziesz na piwku? ;-)

Pozdro
Side


Chyba nie na naszym grajdole. Jesli przyjelibysmy taka scisla zaleznosc,
to
po odwroceniu toku myslenia mielibysmy stan gospodarki taki jak gieldowe
firmy, a chyba nie chcesz mi powiedziez ze jest az tttaaaaaaaaak zle ?
;-(

mg ... jakby odwrocic wykresy, bylbys ksiazkowym przykladem byka ;-)
Pamietasz co mowili przy dmuchaniu balona internetowego ? Ze teraz to jest
inaczej, ze nowe ekonomia, ze to i tamto to sie nie liczy, a spadek tego i
owego to przypadek

najpierw przedstawiales (90% ze to Ty) teorie ze gieldowe wskazniki ktore
sprawdzaly sie przez dziesiatki lat, teraz nie dzialaja, bo korygujemy
kilkudziesiecioletni wzrost i TERAZ JEST INACZEJ (vide nowa ekonomia ;-) a
teraz jeszcze zapodales  "fałszywy efekt statystyczny koicydencji paru
czynnikow" - to niczym cytat z ksiegi hossy ;-)

Ale zgadzamy sie (caly czas) co do jednego........gielda (gieldy) bedzie
(beda) spadac.........gospodarce daj jednak chwile (no dwie) odpoczac

Ja tam mam lepszy miernik niz kilku znajomych. Statystycznie to tak
przynajmniej raz w tygodniu przejezdzam obok centrum Janki ....... z
Warszawy chyba nie jestes, ale to taki najwieksze centrum handlowe jakie
znam. Nie jeden sklep, ale cale ich skupisko. Takie male Las Vegas (nie
przez bogactwo i piekno sklepow - ale bardziej przez gospodarcza pustenie
w
okolo). Musze zdradzic tajemnice........ze to najlepszy gospodarczy
wskaznik. Od ponad miesiaca przezywa niewidziane dawno przeze mnie
oblezenie
(teraz juz nieco mniej). To tak na dobranoc

Ps "Faktow prasowych" do serca raczej sobie nie biore, tylko biore sobie
surowe dane

Pozdrowionka

Marek Pryzmont
==============================
Analityk Rynku Futures
http://www.parkiet.com/futures/

==============================


mam 3000 zl

 Van K. Tharp
            Giełda, wolność i pieniądze. Poradnik spekulanta

            Warszawa 2000
            Stron: 304
            Oprawa: twarda
            ISBN 83-87014-43-5
            Cena: 119 zł
            Płacisz tylko: 108 zł

      Dr. Van K. Tharp prowadzi szkolenia dla inwestorów od 1982 roku. Jest
założycielem Międzynarodowego Instytutu Doskonalenia Inwestorów
(International Insitute of Trading Mastery, Inc.). W ramach instytutu
prowadzi wiele kursów dla inwestorów oraz szkole inwestowania. Przez te lata
skatalogował profile inwestycyjne ponad 4000 traderów i wyodrębnił cechy
najlepszych z nich. Teraz prowadzi szkolenia ucząc tych cech wszystkich
chętnych.

      Dr. Tharp jest jedynym nauczycielem spekulacji opisanym w książce
Jacka Schwagera The Market Wizards: Interviews with Great Traders. Jest
absolwentem psychologii Uniwersytetu Oklahoma. Dyplom doktora otrzymał w
1975 roku.

      Nie jest przypadkiem, że te wspaniałą książkę o budowaniu systemów

psychologii inwestowania - autor najbardziej cenionych na świecie seminariów
dla profesjonalnych traderów. Nawet systemy całkowicie mechaniczne są
tworzone i stosowane przez ludzi. Tharp pokazuje nam, jak należy prowadzić
skuteczną grę miedzy dwoma trudnymi do opanowania żywiołami - naszymi

Święty Graal jest nieosiągalny, ale Van Tharp zbliżył się do niego na tyle,
ile to możliwe".

a autora tej ksiazki mozna prosic ???


mam 3000 zl

To wszystko jest ok, ze tak go reklamujesz,
ale rozmawialem z nim, to nawet nie wiedzial, ze jego ksiazka
zostanie wydana w Polsce.
Byl przekonany ze zostanie wydana tylko w Niemczech i Japonii,
a rozmawialem z nim jeszcze w tym roku.
A tutaj piszesz, ze wydano ja w 2000.
Moze to miala byc inna pozycja ?
Moge go zapytac o szczegoly.

Ostatnio przekazywal pozdrowienia dla gieldowiczow z grupy wgpw.

Jacek


 Van K. Tharp
            Giełda, wolność i pieniądze. Poradnik spekulanta

            Warszawa 2000
            Stron: 304
            Oprawa: twarda
            ISBN 83-87014-43-5
            Cena: 119 zł
            Płacisz tylko: 108 zł

      Dr. Van K. Tharp prowadzi szkolenia dla inwestorów od 1982 roku. Jest
założycielem Międzynarodowego Instytutu Doskonalenia Inwestorów
(International Insitute of Trading Mastery, Inc.). W ramach instytutu
prowadzi wiele kursów dla inwestorów oraz szkole inwestowania. Przez te lata
skatalogował profile inwestycyjne ponad 4000 traderów i wyodrębnił cechy
najlepszych z nich. Teraz prowadzi szkolenia ucząc tych cech wszystkich
chętnych.

      Dr. Tharp jest jedynym nauczycielem spekulacji opisanym w książce
Jacka Schwagera The Market Wizards: Interviews with Great Traders. Jest
absolwentem psychologii Uniwersytetu Oklahoma. Dyplom doktora otrzymał w
1975 roku.

      Nie jest przypadkiem, że te wspaniałą książkę o budowaniu systemów

psychologii inwestowania - autor najbardziej cenionych na świecie seminariów
dla profesjonalnych traderów. Nawet systemy całkowicie mechaniczne są
tworzone i stosowane przez ludzi. Tharp pokazuje nam, jak należy prowadzić
skuteczną grę miedzy dwoma trudnymi do opanowania żywiołami - naszymi

Święty Graal jest nieosiągalny, ale Van Tharp zbliżył się do niego na tyle,
ile to możliwe".

| a autora tej ksiazki mozna prosic ???


--
World's First Holographic Computer incorporating Self(EGO) Technology
fit to solve NP problems (knapsack algorithm).
Setting 3D holograms generating 4D-space environments.
Pseudo-holographic 3D Projector/3DTV.

LaTeX2e: Operatory matematyczne...

Jacek Kmiecik:

A mnie poinformowano, /ze obr/ocone A i E to tzw. ,,szko/la
warszawska'' --- mo/ze  kto/s ,,obeznany'' nas o/swieci?


Mnie z kolei uczono, :-) ze obrocone A i E to wlasnie kwantyfikatory
amerykanskie ("for All" i "there Exist(s)"), natomiast ig[vee|wedge]
to kwantyfikatory Kuratowskiego. Powstaly te ostatnie jako powiekszone
znaki koniunkcji i alternatywy, bo
igvee_{i in {1,dots,n}} varphi(i)
to to samo, co
varphi(1) vee dots vee varphi(n)
natomiast
igwedge_{i in {1,dots,n}} varphi(i)
to to samo, co
varphi(1) wedge dots wedge varphi(n)

Jest jeszcze kwantyfikator "istnieje dokladnie jeden":
w wersji amerykanskiej to E! (oczywiscie E odwrocone,
czyli abarotnoje :-), a w wersji Kuratowskiego to
igveelimits^. , czyli z kropk/a u gory (i w tekscie,
i w displayu). Byc moze mozna by zrobic tak, zeby kropka
byla rowno z gorn/a krawedzi/a igvee, coby to nie rozpychac
w tekscie linijek. Ale tradycyjnie chyba jest ponad t/a krawedzi/a.

Leszek Gerwatowski:

jak forall i exists to pisane w jednej linii i obok opis.


Autorzy roznie pisz/a (wazna jest czytelnosc), chociaz rzeczywiscie
jast to w jednej linii. Opis moze ew. byc we frakcji dolnej, ale
czesto sam zawiera znaki frakcyjne, wiec wlasnie czytelnosc by ucierpala.
Co do innych szczegolow, to widzi sie zapis
Ex varphi(x) (ew. , zamiast <spacja)
i taki:
Ex : varphi(x)
albo tez
(Ex)varphi(x)
lub
(Ex) (varphi(x))
lub nawet
Exvarphi(x)
jesli nie ma niejednoznacznosci. Powtarzam: najwazniejsza jest czytelnosc
 - no i zeby w danej pracy (czy ew., ale nie koniecznie, calej ksiazce,
jesli sklada sie z artykulow roznych autorow) bylo pisane jednolicie.

To chyba tyle. Pozdrawiam podstawo(wco)wo
Marcin Adamski

PS. Nie wiem (naprawde), czy kwantyfikatorow Kuratowskiego ucz/a
gdziekolwiek poza polskimi szkolami. Na swiecie stosuje sie kwantyfikatory
amerykanskie. Czy to zle? A moze: "polscy matematycy (i wydawcy) -
- do dziela!"? :-

[ Dzial Wydawnictw, Inst. Matematyczny PAN, pok. 320 (III pietro) ]
[       ul. Sniadeckich 8, skr. poczt. 137, 00-950 Warszawa       ]
[          Tel.: (0-22) 52 28 141   Fax: (0-22) 629 39 97         ]
[      GSM: (0-601) 32 49 84   http://www.impan.gov.pl/PUBL/      ]

Warszawa - praca dla grafika / pelen etat

Warszawa 22.04.2004
Grafik Komputerowy
REF.: GK/04/2004/SYN

W zwiazku z dynamicznym rozwojem naszej firmy i rozbudowa biura
poszukujemy odpowiedniej osoby na stanowisko Grafik Komputerowy do dzialu
kreacji.

Informacje o firmie:
Synerway Sp. z o.o. jest firma specjalizujaca sie w rozwiazaniach
informatycznych szytych na miare potrzeb naszych klientow. Najczesciej sa to
rozwiazania bazujace na technologiach internetowych. Firma dziala od marca
2002 roku. Ten krotki okres wystarczyl bysmy zyskali pozycje jednej z
wiodacych firm w naszej branzy. Obecnie firma zatrudnia ponad 12 osob.
Do naszych klientow naleza m.in. Lufthansa City Center, BASF Polska,
Singapore Airlines, Onet.pl, Wirutalna Polska, Krajowa Szkola Admninistracji
Publicznej, Legrand FEAL, BRAAS, SILKA, Pracownia Architektury ARCHTIM,
Ministerstwo Informatyzacji i Nauki oraz wiele innych firm.

Nasze oczekiwania:
Od kandydatek / kandydatow oczekujemy nastepujacych umiejetnosci:
- Doskonala znajomosc programow Macromedia Flash, Adobe Photoshop lub Corel,
Photopaint,
- Znajomosc zagadnien DTP
- Wyczucie estetyczne, doswiadczenie w tworzeniu grafiki komputerowej,
- Umiejetnosc organizacji zadan i wyznaczania priorytetow,
Firma oferuje
Prace, w dynamicznie rozwijajacej sie firmie w branzy nowych technologii
oraz:
- Ciekawa i nie szablonowa prace w mlodym, zgranym zespole w komfortowym
biurowcu,
- Mozliwosc samorealizacji,
- Samodzielna praca na odpowiedzialnym stanowisku,
- Konkurencyjne wynagrodzenie.

Prosimy o przesylanie zgloszen wylacznie w formie elektronicznej na adres

CV .
Jednoczesnie zaznaczamy, ze skontaktujemy sie tylko z wybranymi osobami.

UWAGA: Osoba przyjeta na to stanowisko moze rozpoczac prace juz od
jutra.!!!!

Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś doradzi?

Witam wszystkich!

Przejdę może od razu do rzeczy. Przez ostatnie pół roku remontowałem lokal
handlowo-usługowy, który przez ponad 40 lat nie był praktycznie w ogóle
odnawiany...może raz czy dwa razy były malowane ściany...stan makabryczny.
Przez ten okres czasu, robiąc ten remont praktycznie sam - czasami pomagał
mi ojciec, ja zastanawiałem się co można by w takim lokalu otworzyć - jaką
działalność, która była by w miarę zyskowna i nie pochłaniała by zbyt wiele
wysiłku na jej prowadzenie (chciałbym aby to co będę robił nie pochłaniało
mnie na tyle żebym nie miał już czasu na nic innego). Ponieważ sklep
znajduje się w centrum Warszawy (20 m2 parter + 10 m2 antresola) i prawdę
mówiąc jego remont kosztował nas wiele - nie tylko zdrowia ale i pieniędzy,
jego standard jest teraz naprawdę wysoki. Niestety praktycznie wszystkie
środki jakie miałem władowałem w remont i mam teraz dylemat odnośnie tego co
można by w takim dobrym punkcie (mały czynsz, duży ruch pieszy, przeszklona
witryna od strony głównej ulicy) zrobić.

Co do pomysłu na biznes to mam dwa bardziej sprecyzowane i kilka ogólnie
chwytliwych moim zdaniem ale też wchodzących w grę. Przy okazji może jest
ktoś kogo zainteresuje mój post na grupie i zechce udzielić mi jakiś rad,
ewentualnie podzielić się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, może
pojawią się jakieś pytania albo może macie jakieś inne pomysły co można by w
takim miejscu zrobić. Może też znajdzie się osoba z gotówką i innymi
pomysłami która chce zainwestować w jakąś działalność w takim punkcie -
jestem otwarty na różne propozycje współpracy jeśli to kogoś zainteresuje.

Otoczenie lokalu to: sklepy spożywcze, szewc, apteka, sklep z ubraniami do
uprawiania turystyki kwalifikowanej - dosyć drogie ubrania, buty markowe,
zegarmistrz, dużo pubów, knajpek, różnych restauracji, sklepy z odzieżą,
sklep z winami, dużo zakładów fryzjerskich, dużo zakładów xero (z uwagi na
sąsiedztwo politechniki Warszawskiej), serwis drukarek komputerowych,
regeneracja tuszy do drukarek, kancelarie adwokackie itp..

Pomysł nr 1:

Sklep z pieczywem (w tym pieczywo chrupkie, makarony, mąki, bułka tarta,
miody, specjalne wody mineralne z uzdrowisk, przyprawy itp. Jeśli jeszcze
coś da się wcisnąć) + duży wybór kaw i herbat (powiedzmy 25 - 50 rodzajów) +
ciasta i ciasteczka (raczej nie za dużo bo miejsca na więcej nie starczy) -
możliwość konsumpcji na miejscu przy 2 - 4 stoliczkach. W sklepie mały piec
do wypieku bułeczek, świeżych i pachnących :-)) co też przyciąga klientów +
ewentualnie jeśli da się gdzieś wcisnąć piec do wypieku Fornetti. Możliwa
współpraca z jedną piekarnią na zasadzie sklepu firmowego lub z kilkoma
wedle uznania.

Konkurencja na tym poziomie raczej marna (200 metrów dalej ale już na innej
ulicy sklep z pieczywem ale mniejszy i wybór raczej skromny, w promieniu 500
metrów sklep firmowy z pieczywem ale nic specjalnego bez dodatkowego
asortymentu...)

Pomysł nr 2:

Sklep z ubraniami dla kobiet "puszystych" no i może nie tylko dla kobiet -
czyli eleganckie ale większe rozmiary.

Na antresoli szycie na miarę + poprawki krawieckie. Można ewentualnie szukać
pracownika, który robił by to na miejscu bo są warunki ku temu lub inny
rodzaj współpracy...na odległość (np. wstawia do sklepu swoje projekty -
modele i w przypadku kiedy klient się tym zainteresuje człowiek przyjeżdża,
bierze miarę itd. ale lepiej żeby był na miejscu, jest w tej chwili wielu
uzdolnionych młodych ludzi, którzy umieją szyć, kończą lub pokończyli szkoły
w tym zakresie...młodzi projektanci - krawcy z pomysłami). Ważne, żeby
poprawki i szycie na miarę nie dotyczyło tylko kobiet ale również mężczyzn.

Konkurencja jeśli chodzi o ubrania jest tak jak wszędzie czyli spora ale nie
ma czegoś takiego co łączy szycie na miarę, poprawki i ubrania dla osób
noszących nietypowe rozmiary odzieży.

Pomysł nr 3:

Studio tatuażu + ewentualnie masaż leczniczy...

W okolicy brak tego typu usług. Plusem jest napewno sąsiedztwo przychodni na
Hożej i z drugiej strony przychodnia specjalistyczna na ul. Waryńskiego skąd
można czerpać potencjalną klientelę.

Pomysł nr 4:

Zakłady sportowe Toto-mix + na antresoli dodatkowe usługi typu Xero, prasa,
papierosy itp... ewentualnie coś innego tylko nie mam pomysłu co jeszcze
mogło by być dopełnieniem.

Plusem jest niewątpliwie znajdujący się w pobliżu lokal z automatami do gry
który przyciąga wielu graczy.

Czekam na wszelkie sugestie. Ewentualnie można pisać na priv :

Do K.Mruka i K.Mlynarskiego...

Witam,


Wydaje sie, ze prawda jak zwykle lezy gdzies po srodku. Obydwoje w
pewnych kwestiach macie racje. Ale jak to bywa w takich dyskusjach,
zacietrzewienie obydwu wam odebralo chyba troche zdrowego rozsadku. Bo
mimo tego, ze jestem w stanie sam dorzucic swoja cegielke na nalot
dywanowy na siedzibe Microsoftu, to upadek Windy, choc niechybny, bedzie
dluga agonia. Szczegolnie w niektorych krajach Europy, takich jak Polska
czy Niemcy. Przykre jest to, ze u nas po skonczonych studiach o kierunku
informatycznym absolwenci rozpoczynaja prace, nie majac praktycznie
wiekszego pojecia o innych platformach niz pecet!!!


Nie zupelnie.. zarowno absolwenci Wydzialu MIM UW w Warszawie,
jak i Informatyki AGH stykaja sie glownie z porzadnymi serwerami RISC
za koncowki sieciowe robia PC'ty, X-terminale, stacje robocze i...
na MIMUW pracownia LC. :-))) Na samym AGH pracuje ponad 1000
maszyn SUN Microsystems - od prostych stacji po ciezkie
serwery.

To, ze w Polsce taki
sprzet ja Apple czy Sun funkcjonuje sobie gdzies tam, jest jedynie
zasluga kilku zapalencow, ktorzy troche wiecej sami poczytali, pomacali
i powachali.


To znaczy nie jest do konca tak. SUN rozni sie tym od Apple,
ze zalezy mu na sprzedazy w Polsce. Co roku sprzedaz wynosi
120% sprzedazy z roku ubieglego. Pamietaj o tym, ze z wyjatkiem
SUN ray 1 czy moze stacji Ultra 2 czy 5.. SUN nie jest zamiennikiem
dla komputera osobistego. Dlatego tez nie znajdziesz takiego
komputera na biurku sekretarki. Najwiecej takich maszyn
znajdziesz w bankach i w przemysle - jeden serwer kosztuje
(w sensownej konfiguracji):

Ultra 10S -8000$ (ale moge zalatwic za 7700$ :-)))
Enterprise 250 -20000$
Enterprise 450 -70000$
Enterprise 3500 -nieco wiecej.. :-)
Enterprise xy00 -sporo wiecej (gdzie x=4,5,6, a y=0 lub 5)
Enterprise 10000 "StarFire" (64 CPU's, gwiazdowa magistrala
1.6GB/s, mozliwosc podzialu na domeny i clustrowania...
-nie chcesz wiedziec, ile kosztuje. :-) Niemniej kilka
jest juz w Polsce!

Nie dziw sie, ze tych maszyn zawsze bedzie ilosciowo
mniej niz komputerow osobistych czy telefonow komurkowych.
One sa przeznaczone na inny rynek po prostu - rynek
o pietro wyzszy niz najszybsze serwery PC.

Nie smiem marzyc o tym, zeby powtorzyla sie w Europie
historia, kiedy to kilkanascie lat temu Apple wyposazyl mase szkol w USA
w swoje komputerki, czym niemal pozamiatal inne systemy z rynku na
ladnych pare lat. Ja mysle ze bardzo pomoglaby jakas seria trzesien
ziemi... Ale nie, to bylo glupie - przepraszam.


To wlasnie zrobil SUN w Polsce - zaoferowal swoje serwery
i stacje robocze po bardzo korzystnych cenach uczelniom.
Obecnie absolwenci tych uczelni kupuja ich serwery.

Natomiast Apple w Polsce poki co wstawia czasem komputery
do podstawowek - dobrze, ze tyle...

                                Pozdrawiam,
                                   -Krzysiek

przemiana materii

to  może  być  
czym  się   odżywiam  
więc  jestem   -   tym  co  jem  
nie  walczę  o  miejsce  na  drzewie  
nawet  gdyby  było   . . .    
chodziłem  do  szkoły  do  kościoła  do  pracy  
z  czystej  ciekawości   siedziałem    umierałem   itp.
normalnej  Kobiecie   zwykły  facet   wkłada  wyciąga
wkłada  wyciąga  wkłada  wyciąga   wkłada  wyciąga  
zgodnie  z   powszechną   opinią   oni  się  kochają
aż   mu  opadnie   ,   w  końcu    (  na  samą  myśl  )
EllunKochana    znasz  mój  wstręt   do  pisania
czytać  coś  innego  niż  instrukcję  obsługi    
też   mnie   przekonasz  
nie  potrzebuję   Cię   zdobywać    -   Ty   wiesz
ja   nie   potrafię   brać   gdy   dają    i   uciekać   bo   biją
okazać  wdzięczność   też  trudno   ,   ale  próbuję
(o;  pamiętasz  sekretarzyk  Sarny   ;o)  
starałem   się   nie  różnić  
pisać   . . .  
nie  pytałaś   -   nie  szukałaś  mnie  
a  jednak  znalazłaś   -   drżące  nieznajome  usta  
w  niewinnym  uśmiechu   ,   bez  powodu
na   lotnisku   w   Warszawie    
dzięki  Tobie     i    dla  Ciebie    ciągle   znajduję  
zanurzam  się    nie   tylko   w   gwieździstej   ciemności  
(  znowu   dogania  nas   sztorm   -    ponad   skalowy  )  
być  może  sie  przestraszyłaś    
że  wkleję  tu  Twoje  listy  
bez  Twojej  zgody  
OK  
chcesz   być  z  nami   tylko   kilka   tygodni  
(o;    jak  ze  mna  kilka  miesięcy   ;o)  
no  problemo  
Twojas
:o)  

pierdol   publiczność   -    ona  to  lubi  
zrobić  kupę  w  miejscu  publicznym    
obsikać   źródło   -   sens    istnienia  
wystarczy   (   nie  tylko  )   Atmie  
wybaczcie  bepośredność  
realny   brak  czasu  
i  zmęczenie
:o)