Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie
ul. Mełgiewska 7/9, 20-209 Lublin
tel./fax 081 749 17 77
Studia na kierunku Stosunki Międzynarodowe z dwiema specjalnościami:
Integracja europejska i Wschodnioznawstwo
Studia trwają 6 semestrów.
DO WYBORU 3 RODZAJE OPŁAT:
jednorazowa - udzielane jest 5% zniżki,
semestralna - płatnośćw w 2 semestralnych ratach
ratalna - płatność rozbita na 10 rat, 5 rat w semestrze
Integracja Europejska 200 zł (wpisowe) a stacjonarne dzienne 2850 zl (jednorazowo)
Wschodnioznawstwo 200 zł (wpisowe) a stacjonarne dzienne 2850 zl (jednorazowo)
DO WYBORU 3 RODZAJE OPŁAT:
jednorazowa - udzielane jest 5% zniżki,
semestralna - płatnośćw w 2 semestralnych ratach
ratalna - płatność rozbita na 10 rat, 5 rat w semestrze
znalazłam te informacje na stronie szkoły, sporo tego ale warto poczytac
Nie czytałem jeszcze wszystkich postów, ale znając życie pewnie nie ma tu nikogo z mej szkoły .
Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie
kierunek: Pedagogika Terapeutyczna z Rehabilitacją (dzienne, pierwszy semestr)
Bądź wolny i studiuj w Lublinie
" To hasło kampanii zachęcającej maturzystów do studiowania na lubelskich uczelniach. 1 kwietnia billboardy z tym sloganem zawisną w 21 polskich miastach.
- To pierwsza w historii kampania promująca Lublin w innych regionach kraju - podkreśla Michał Krawczyk, szef biura marketingu miasta. Wczoraj ratusz wreszcie zaprezentował billboard, którym przez miesiąc będziemy kusić młodzież kończącą szkoły średnie we wschodniej i południowej Polsce.
"Bądź wolny. Studiuj w Lublinie" - pod białym napisem na czarnym tle widnieje logo naszego miasta. Obok mający około dwudziestu lat chłopak gra na skrzypcach. Na nosie ma wielkie okulary ochronne. - To człowiek, który się rozwija. Jest wolny, bo ma tradycyjną pasję, choć jest nowoczesny i modnie się ubiera - wyjaśnia Krawczyk. Za postacią studenta widać portrety przodków wiszące na ścianie.
- Kierujemy tę kampanię do 18-, 19-letnich ludzi. Taki przekaz musi być oryginalny, odwoływać się do emocji, a często także do skojarzeń erotycznych - tak szef miejskiego marketingu uzasadnia wygląd billboardu, który przygotowali sami urzędnicy.
Według ratuszowych speców od marketingu Lublin oferuje studentom coś więcej niż tylko studia i zabawę. Co to jest? - Studia to też czas rozwoju. Maturzyści uważają, że ta decyzja zaważy na ich całym życiu - podkreśla Krawczyk.
Student z plakatu to rzeczywiście uczeń jednej z lubelskich uczelni. Ratuszowi marketingowcy zapewniają, że w czasie sesji zdjęciowej zadbano o każdy detal: ubiór, fryzurę, pozę, przy czym testowano różne warianty. Ostatecznego wyboru dokonali maturzyści z lubelskich liceów i jednej szkoły w Lubartowie, których zadaniem była ocena wszystkich propozycji billboardu. - Młodzież uznała, że pokazuje człowieka, który oddaje się swojej pasji - wyjaśnia Karolina Zuzaniuk z biura marketingu miasta. Sesję i zdjęcie na zlecenie ratusza wykonało Ivent Studio Mikołaja Majdy, fotografa związanego także z "Kurierem Lubelskim". Zainkasował za to 4 tys. zł.
Plakat spodobał się także władzom uczelni zaangażowanych w kampanię promocyjną, zaakceptował go też prezydent Adam Wasilewski.
W najbliższy wtorek 150 billboardów ze studentem skrzypkiem zawiśnie w miastach wschodniej części kraju. Najwięcej, bo 21 będzie reklamować nasze uczelnie w Białymstoku, po 15 w Radomiu i Kielcach, 12 w Rzeszowie i 10 w Tarnowie. Przez miesiąc będą zachęcać tamtejszych maturzystów do związania swojego życia z Lublinem. Jednocześnie tamtejsze nadajniki radia ESKA będą emitowały na antenie rozgłośni 30-sekundowe spoty reklamowe o identycznym przekazie.
- Termin i miejsce kampanii wybrały uczelnie. Poszukują studentów w tych rejonach Polski i według nich najlepszy czas na reklamę to kwiecień, gdy maturzyści wybierają uczelnię - wyjaśnia Krawczyk.
Biuro marketingu miasta szacuje, że billboardy zobaczy 2,1 mln osób, a spoty radiowe usłyszy 20 tys. ludzi. Cała kampania kosztuje łącznie 132 tys. zł brutto (112 tys. billboardy, 20 tys. reklama radiowa). Na część tej sumy złożyło się sześć lubelskich uczelni, które biorą udział w kampanii (UMCS, KUL, Politechnika Lubelska, Uniwersytet Medyczny, Akademia Rolnicza, Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji). Każda dała po 8 tys. zł."
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
SZKOŁY WYŻSZE KSZTAŁCĄCE PIELĘGNIARKI I POŁOŻNE
Studia âźpomostoweâ dla pielęgniarek
1. Akademia Medyczna w Gdańsku
2. Akademia Medyczna we Wrocławiu
3. Akademia Polonijna w Częstochowie
4. Akademia Pomorska w Słupsku
5. Akademia Techniczno - Humanistyczna w Bielsku-Białej
6. Bałtycka Wyższa Szkoła Humanistyczna w Koszalinie
7. Beskidzka Wyższa Szkoła Umiejętności w Żywcu
8. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
9. Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna
10. Kaszubsko-Pomorska Szkoła Wyższa w Wejherowie
11. Państwowa Medyczna Wyższa Szkoła Zawodowa w Opolu
12. Państwowa Wyższa Szkoła Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży
13. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Białej Podlaskiej
14. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Ciechanowie
15. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Jarosławiu
16. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Kaliszu
17. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie
18. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu
19. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nysie
20. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Pile
21. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sanoku
22. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Suwałkach
23. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Tarnowie
24. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku
25. Podhalańska Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Targu
26. Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie
27. Powiślańska Szkoła Wyższa
28. Prywatna Wyższa Szkoła Zawodowa w Giżycku
29. Radomska Szkoła Wyższa
30. Szkoła Wyższa im. Pawła Włodkowica w Płocku Filia/Wyszków
31. Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach
32. Uniwersytet Medyczny w Lublinie
33. Uniwersytet Medyczny w Łodzi
34. Uniwersytet Medyczny w Poznaniu
35. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu â Collegium Medicum w Bydgoszczy
36. Uniwersytet Rzeszowski
37. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
38. Uniwersytet Zielonogórski
39. Warszawski Uniwersytet Medyczny
40. Wyższa Szkoła Biznesu i Przedsiębiorczości w Ostrowcu Świętokrzyskim
41. Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie
42. Wyższa Szkoła Gospodarki Krajowej w Kutnie
43. Wyższa Szkoła Medyczna w Legnicy
44. Wyższa Szkoła Medyczna w Sosnowcu
45. Wyższa Szkoła Nauk Stosowanych w Rudzie Śląskiej
46. Wyższa Szkoła Planowania Strategicznego Katowice oddział w Dąbrowie Górniczej
47. Wyższa Szkoła Umiejętności Zawodowych w Pińczowie
48. Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku
49. Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu
50. Wyższa Szkoła Zarządzania w Częstochowie
51. Wyższa Szkoła Zarządzania w Katowicach Zamiejscowy Wydział Nauk o Zdrowiu w Tychach
Studia licencjackie: kierunek â położnictwo
1. Akademia Medyczna w Gdańsku
2. Akademia Medyczna we Wrocławiu
3. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
4. Państwowa Medyczna Wyższa Szkoła Zawodowa w Opolu
5. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Kaliszu
6. Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie
7. Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach
8. Uniwersytet Medyczny w Lublinie
9. Uniwersytet Medyczny w Łodzi
10. Uniwersytet Medyczny w Poznaniu
11. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu â Collegium Medicum w Bydgoszczy
12. Uniwersytet Rzeszowski
13. Warszawski Uniwersytet Medyczny
14. Wyższa Szkoła Medyczna w Sosnowcu
15. Wyższa Szkoła Nauk Stosowanych w Rudzie Śląskiej
16. Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku
Szkoły prowadzące âźstudia pomostoweâ dotowane z UE nabór 2009/2010
Dane z Ministerstwa Zdrowia z dn. 29.07.2009r.
1 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Staszica 1, 33-300 Nowy Sącz
2 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Mickiewicza 21, 38-500 Sanok
3 UNIWERSYTET JAGIELLOŃSKI COLLEGIUM MEDICUM
ul. Św. Anny 12, 31-008 Kraków
4 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Nowy Świat 4, 62-800 Kalisz
5 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Armii Krajowej 7, 48-300 Nysa
6 POWIŚLAŃSKA SZKOŁA WYŻSZA
ul. 11 listopada 29, 82- 500 Kwidzyn
7 KRAKOWSKA AKADEMIA
ul. G.H. Grudzińskiego 1, 30-705 Kraków
8 PODHALAŃSKA PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAW.
ul. Kokoszków 71, 34-400 Nowy Targ
9 WYŻSZA SZKOŁA BIZNESU I PRZEDSIĘBIORCZOŚCI
ul. Akademicka 12, 27-400 Ostrowiec Świętokrz.
10 SZKOŁA WYŻSZA IM. PAWŁA WŁODKOWICA
Al. Kilińskiego 12, 09-402 Płock
11ŚLĄSKA WYŻSZA SZKOŁA ZARZĄDZANIA
ul. Krasińskiego 2, 40-952 Katowice
ZAMIEJSCOWY WYDZIAŁ NAUK O ZDROWIU
ul. Budowlanych 156, 43-100 Tychy
12 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Mickiewicza 8, 33-100 Tarnów
13 AKADEMIA POMORSKA
ul. Arciszewskiego 22a, 76-200 Słupsk
14 WYŻSZA SZKOŁA GOSPODARKI KRAJOWEJ
ul. Lelewela 7, 99-300 Kutno
15 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Czarnieckiego 16, 37-500 Jarosław
16 WYŻSZA SZKOŁA PLANOWANIA STRATEGICZNEGO
ul. Kościelna 6, 41-303 Dąbrowa Górnicza
17 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
Rynek 1, 38-400 Krosno
18 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZK. INFORM. I PRZEDSIĘB.
ul. Akademicka 14, 18-400 Łomża
19 WYŻSZA SZKOŁA FINANSÓW I ZARZĄDZANIA
ul. Sokołowska 172, 08-110 Siedlce
20 WYŻSZA SZKOŁA MEDYCZNA
ul. Wojska Polskiego 6, 41-200 Sosnowiec
21 GDAŃSKI UNIWERSYTET MEDYCZNY
ul. Marii Skłodowskiej-Curie 3A, 80-210 Gdańsk
22 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Przyjaźni 1, 62-510 Konin
23 AKADEMIA POLONIJNA
ul. Pułaskiego 4/6, 42-200 Częstochowa
24 BESKIDZKA WYŻSZA SZKOŁA UMIEJĘTNOŚCI
ul. Grunwaldzka 5, 34-300 Żywiec
25 POMORSKA AKADEMIA MEDYCZNA
ul. Rybacka 1, 70-204 Szczecin
26 AKADEMIA MEDYCZNA IM. PIASTÓW ŚLĄSKICH
ul. Pasteura 1, 50-367 Wrocław
27 WYŻSZA SZKOŁA EKONOMII I INNOWACJI
ul. Mełgiewska 7/9, 20-209 Lublin
28 WYŻSZA SZKOŁA ZARZĄDZANIA
ul. Rząsawska 40, 42-209 Częstochowa
29 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Sidorska 95/97, 21-500 Biała Podlaska
30 ELBLĄSKA UCZELNIA HUMANISTYCZNO-EKONOMICZNA
ul. Lotnicza 2, 82-300 Elbląg
31 AH-E W ŁODZI, WYDZIAŁ ZAMIEJSCOWY W WARSZAWIE
ul. Jagiellońska 71, 00-992 Warszawa
32 WYŻSZA SZKOŁA NAUK STOSOWANYCH
ul. Królowej Jadwigi 18, 41-704 Ruda Śląska
33 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Kolbego 8, 32-600 Oświęcim
34 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Narutowicza 9, 06-400 Ciechanów
35UNIWERSYTET MIKOŁAJA KOPERNIKA
ul. Gagarina 11, 87-100 Toruń
COLLEGIUM MEDICUM IM. L. RYDYGIERA
ul. Jagiellońska 13-15, 85-067 Bydgoszcz
36 WYŻSZA SZKOŁA ZARZĄDZANIA I ADMINISTRACJI
ul. Akademicka 4, 22-400 Zamość
37 UNIWERSYTET RZESZOWSKI
ul. Rejtana 16c, 35-959 Rzeszów
38 RADOMSKA SZKOŁA WYŻSZA
ul. Zubrzyckiego 2, 26-600 Radom
39 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Podchorążych 10, 64-920 Piła
40 AKADEMIA HUMANISTYCZNO - EKONOMICZNA
ul. Rewolucji 1905r. nr 64, 90-222 Łódź
41 WYŻSZA SZKOŁA MEDYCZNA LZDZ
ul. Chłapowskiego 13, 59-220 Legnica
42 PAŃSTWOWA WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Teofila Noniewicza 10, 16-400 Suwałki
43 KASZUBSKO-POMORSKA SZKOŁA WYŻSZA
ul. Dworcowa 7, 84-200 Wejherowo
44 AKADEMIA TECHNICZNO-HUMANISTYCZNA
ul. Willowa 2, 43-309 Bielsko-Biała
45 PAŃSTWOWA MED. WYŻSZA SZKOŁA ZAWODOWA
ul. Katowicka 68, 45-060 Opole

W minioną niedzielę 26 marca samorządy studentów uczelni wyższych wraz z Automobilklubem Wschodnim w Lublinie zorganizowały Studencką Jazdę Samochodem. Była to już 2 runda Samochodowego Pucharu Samorządów Studenckich 2006. Niedzielne zawody odbyły się pod patronatem Rektora Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie.
Na starcie pojawiły się 33 załogi, które rywalizowały na 10 próbach sprawnościowych. Podkreślmy, że oprócz tej zlokalizowanej na Torze Lublin przy ul. Zembrzyckiej pozostałe przebiegały w miejscach, które ze sportem samochodowym miały do tej pory niewiele do czynienia. Słysząc komentarze startujących można pokusić się o stwierdzenie, że imprezę należy zaliczyć do udanych. Zawodnicy zgodnie podkreślali wzorową organizację, koleżeńską atmosferę podczas zawodów oraz bardzo ciekawe a zarazem bezpieczne trasy.
Organizatorzy tym samym dowiedli po raz kolejny, że Lublin to miasto „przyjazne” tego typu inicjatywom. Najważniejsze jak widać nie jest tylko doświadczenie. Zapału i chęci towarzyszących organizacji Studenckich Jazd Samochodem mogłoby pozazdrościć niejedno stowarzyszenie automobilistów z Lublina.
Wśród studentów zdecydowanie najlepszą okazała się załoga Adam Stasiak / Tomek Zawada (WSPA; Fiat CC Sporting; 821,5 pkt). Na drugiej pozycji uplasowali się Jarosław Zięba / Włodzimierz Turewicz (PL; Alfa Romeo 156; 838,4), najniższy stopień podium zajęli Tomasz Krynica / Lipa Wojciech (WSPA, Renault Megane, 841,6).
W klasach tryumfowali odpowiednio : Adam Stasiak / Tomek Zawada, Leszek Bronisz / Paweł Izdebski (WSEI, Peugeot 106, 851,3) , Tomasz Krynica / Wojciech Lipa oraz Jarosław Zięba / Włodzimierz Turewicz.
W klasyfikacji gości (czyli "nie studentów") najlepszą okazała się załoga Radosław Paluch / Łukasz Jusiak ( Fiat 126p; 846,7). Kolejne stopnie na podium zajęli Sławomir Pastuszak / Marcin Pastuszak ( Mitsubishi Lancer EVO VIII,; 854,6) oraz Wojciech Gieral / Konrad Hofa (Peugeot 106 ; 854,8).
Wspomnieć należy, że 3 załoga wśród gości to zapewne najwięksi pechowcy tej imprezy. Analizując wyniki to właśnie oni wygrali najwięcej prób i pewnie zmierzali po tryumf w swej klasyfikacji. Niestety fatalny błąd na 3 próbie – pomylona trasa – zaważył na końcowym rezultacie. Wartym podkreślenia jest jednak fakt, że za nieprawidłowe pokonanie trasy wspomniana załoga otrzymała ponad 50 punktów karnych ( 150% czasu zwycięzcy w klasie) a mimo to do zwycięzcy w ostatecznym podsumowaniu straciła niewiele ponad 8 punktów. Jeszcze raz serdecznie gratulujemy walki do samego końca.
W klasie historycznej, czyli wśród aut wyprodukowanych do 1986 roku zwyciężyli Radosław Paluch / Łukasz Jusiak.
Podobnie jak podczas pierwszej rundy tak i teraz na starcie zabrakło kobiet, dla których organizatorzy przygotowali specjalne wyróżnienia. Drogie Panie udowodnijcie podczas kolejnych rund, że Wasze umiejętności w niczym nie odbiegają od umiejętności męskiej części kierowców zaś powiedzenie „baba za kierownicą” to wymysł panów nie mający żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.
W klasyfikacji międzyuczelnianej bezkonkurencyjną okazała się Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji.
Portal rajdowy rajdy.prezes.com za wzór nagrody przyznawanej przez Nickiego Grista w Mistrzostwach Świata ufundował specjalny puchar za Wydarzenie Studenckiej Jazdy Samochodem. Wyróżnienie to otrzymał Paweł Borzęcki za niezwykle efektowną jazdą Polonezem pożyczonym od dziadka - ciekawe czy ten wiedział, jak wnuczek będzie spędzał niedzielę ?!
Gorące podziękowania kierujemy pod adresem firm, bez których wsparcia nie udałoby się zorganizować imprezy. Serdecznie dziękujemy firmom : RIPO Tuning&RallyArt, Auto Euro S.A., Techmax Tuning, Tedex Oil, Mechanika pojazdowa Wiśniewski Związkowa 29, Madeja Autolakiery, Ream Poland, Dobry Ton, Marcar Świdnik Piasecka 132, Dőner Kebab Team Krakowskie Przedmieście 30, Klub Studencki MNICH, Sella Reklama oraz Art-Flock.
Patronat medialny nad cyklem Samochodowego Pucharu Samorządów Studenckich sprawuje Radio ESKA 103,6 FM oraz portal
rajdy.prezes.com.
Gorąco dziękujemy również wszystkim osobom zaangażowanym w obsługę imprezy - na czele z sędziami Automobilklubu Wschodniego w Lublinie.
Po dwóch rundach w Samochodowym Pucharze Samorządów Studenckich 2006 prowadzi Michał Wójtowicz (40 pkt) przed
Jarosławem Ziębą (38) i Rafałem Michalczakiem (28). Punktacja w klasyfikacji generalnej oparta jest o tę z Rajdowego Pucharu Peugeota w Mistrzostwach Polski. Rywalizacja o końcowy tryumf w RPP trwa zawsze do ostatniego rajdu – miejmy nadzieję, że podobnie będzie i u nas, zaś zwycięzcę całego cyklu Samochodowego Pucharu Samorządów Studenckich poznamy podczas ostatniej rundy.
W klasach prowadzą odpowiednio: Michał Wójtowicz , Rafał Michalczak , Bartłomiej Głos oraz Jarosław Zięba .W klasyfikacji międzyuczelnianej prowadzi WSPA (38 pkt) przed
Akademią Rolniczą(24) i Politechniką Lubelską (19).
W klasyfikacji gości prowadzi Sławomir Pastuszak[/b] z dorobkiem 13 punktów. Drugie miejsce zajmuje Mariusz Margol (11). Najniższy stopień podium dzielą na chwilę obecną dwaj zawodnicy: Radosław Paluch oraz Bartosz Stołecki(10) . W klasie historycznej po 2 rundach prowadzi Łukasz Jusiak.
Już dzisiaj gorąco zapraszamy do udziału w kolejnej Studenckiej Jeździe Samochodem, która odbędzie 23 kwietnia.
Do zobaczenia !!
LUBLIN
Lublin jest jednym z najstarszych miejsc osadnictwa w Polsce. Początki osadnictwa na terenie miasta sięgają VI wieku, kiedy to rozwinęła się osada położona na wzgórzu Czwartek (nazwa zapewne pochodzi od dnia targowego), która potem rozprzestrzeniła się na sąsiednie wzgórza - zamkowe, staromiejskie, grodzisko (stary kirkut), żmigród, białkowskie. Na zamkowym wzgórzu w wieku X powstała budowla obronna, drewniana, potem murowana, która w XII w. zyskała miano kasztelanii. Nieopodal na wzgórzu Staromiejskim powstało miasto.
Najstarszy kościół lubelski pw. Michała Archanioła miał (według legendy) wybudować w 1282 r. książę Leszek Czarny wracający ze zwycięskiej wyprawy na Jaćwingów. Kościół został rozebrany w XIX w. Po raz pierwszy wymieniany na piśmie w 1198 r., prawa miejskie na prawie magdeburskim Lublin uzyskał prawdopodobnie za czasów Bolesława Wstydliwego około 1257 roku. Akt lokacyjny jednak nie zachował się. Następnej udokumentowanej w postaci pergaminowego aktu lokacji dokonał Władysław I Łokietek 15 sierpnia 1317 roku. W 1341 r. Kazimierz III Wielki odniósł pod Lublinem zwycięstwo nad Tatarami, a rok później wydał miastu kolejny przywilej lokacyjny, tzw. regulacyjny, na mocy którego miasto otoczono murami.
W 1474 r. Kazimierz Jagiellończyk ustanowił tu stolicę nowo powstałego województwa lubelskiego, wyodrębnionego z województwa sandomierskiego. W wiekach XV-XVI miasto przeżywało rozkwit dzięki szlakowi handlowemu znad Morza Czarnego na zachód Europy, czego efektem jest piękna lubelska starówka. W 1569 r. w Lublinie zawarto unię lubelską.
W połowie XVII w. Lublin uległ zniszczeniu w wyniku wojen (najazdy kozackie, potop szwedzki) oraz epidemii (5 tys. ofiar dżumy w 1630 r.).
W XVI i XVIIw. był tu główny ośrodek reformacji. Działała tu jedna z ważniejszych gmin braci polskich, której przedstawicielem był Jan Niemojewski, a ministrem zboru Marcin Czechowic. W Lublinie działał także zbór kalwiński, w którym kaznodzieją był m.in. Krzysztof Kraiński. W mieście w XVI w. pracowała już drukarnia żydowska, od ok. 1630 drukarnia polska, a od 1687 drukarnia jezuicka.
W XVII wieku na fali ogólnopolskich konfliktów narodowościowych i gospodarczego zastoju upadają słynne jarmarki lubelskie. Na skutek wojen i rewolt kozackich (1648-1650) z miasta emigruje większość kupców z Europy. W 1655 Lublin zostaje splądrowany przez wojska rosyjsko-kozackie, szczególnie ucierpiała w tym czasie dzielnica żydowska. W 1656 miasto łupią Szwedzi dopełniając aktu zniszczeń lubelskiej zabudowy i dziesiątkując populację. W 1686 roku zaczęto grać Hejnał Miasta Lublina. Kolejne lata przyczyniają się do dalszego upadku miasta głównie za sprawa trwającej wojny północnej (początek XVIII w.). W 1703 roku August II nadaje miastu przywilej zrównujący je w prawach do miasta Krakowa. Po wojnach północnych następuje okres rozbudowy miasta, głównie siedzib magnackich i dóbr kościelnych. Kształtuje się oblicze dzisiejszego Krakowskiego Przedmieścia i pl. Litewskiego jednak wciąż zabudowa miasta prezentuje się ubogo. Podczas polskiego oświecenia (1780) powstaje fundacja "Boni Ordinis" doprowadzając swym działaniem do restauracji kamienic miejskich i wybrukowania ulic, oraz odnowy ratusza.
W 1788 r., po 100 latach, odrodził się ruch protestancki, czego wyrazem była budowa kościoła św. Trójcy istniejącego do dzisiaj.
Po ogłoszeniu Konstytucji 3 Maja, przyjętej z entuzjazmem w mieście, Lublin posiadł swego pierwszego prezydenta - pana Teodora Gruell-Gretza, niezwykle zasłużonego rozwojowi miasta. W 1792 r. na rozkaz carycy Rosji Katarzyny II miasto zajęły wojska rosyjskie, kończąc okres krótkotrwałej prosperity.
Po III rozbiorze w 1795 miasto znalazło się pod panowaniem Austrii.
W 1809 r. miasto zostało włączone do Księstwa Warszawskiego. W 1815 znalazło się w Królestwie Kongresowym w zaborze rosyjskim, w 1837 zostało stolicą guberni.
Ludność miasta w 1873 wynosiła 28,9 tys. , a w 1897 wzrosła do 50,2 tys. W 1877 zbudowano pierwsze połączenie kolejowe. Podczas I wojny światowej rosyjski odwrót i zajęcie miasta przez wojska niemieckie i austro-węgierskie w lecie 1915 ostatecznie zakończyło rosyjskie rządy w mieście.
W 1918 r. założono Katolicki Uniwersytet Lubelski. Od listopada 1918 miasto ponownie znalazło się w niepodległej Polsce, ponownie stało się stolicą województwa. W 1939 liczy 120 tys mieszkańców. Od września 1939 do lipca 1944 miasto pod okupacją niemiecką. W czasie okupacji Niemcy utworzyli tu obóz koncentracyjny - Majdanek oraz getto dla ludności żydowskiej. Podczas Holokaustu zginęło około 40 tys. lubelskich Żydów, stanowiących przed 1939 ponad 1/3 ludności miasta. Zniknęło także całe tzw. Miasto Żydowskie, kompleks budynków wokół zamku, czyli 3/4 zabudowań staromiejskich i cała dzielnica Wieniawa, zamieszkała głównie przez Żydów. Ucierpiały także cmentarze żydowskie - na Wieniawie został całkowicie zdewastowany, oraz nowy cmentarz przy ul. Walecznych. Od 23 lipca 1944 przez następne 164 dni Lublin pełnił rolę stolicy komunistycznej Polski.
W okresie PRL nastąpił gwałtowny rozwój miasta. W 1944 powstał Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej. Zbudowano szereg zakładów przemysłowych, między innymi Fabrykę Samochodów Ciężarowych (FSC) i fabrykę helikopterów w pobliskim Świdniku (WSK PZL Świdnik). Do 1989 ludność miasta wzrosła ponad trzykrotnie w porównaniu do ludności przed 1939.
W lipcu 1980 w Lublinie i Świdniku miały miejsce pierwsze wielkie strajki robotnicze, które były zapowiedzią strajków na Wybrzeżu w sierpniu 1980 prowadzących do założenia Solidarności.
Od 2001 roku Lublin ma swoje miasto bliźniacze, jedyne o tej samej nazwie poza granicami Polski - Lublin w stanie Wisconsin, w USA.
Zabytki [edytuj]
Wieża na zamku w Lublinie
Wieża na zamku w Lublinie
* Brama Krakowska - brama wjazdowa na Stare Miasto, pozostałość murów obronnych z XIV wieku; zbudowana w stylu gotyckim, w XVIII wieku nadano jej rys barokowy. Codziennie w południe odgrywany jest z niej Hejnał Miasta Lublina
* Brama Grodzka - pierwotnie brama w murach miejskich, pod koniec XVIII wieku przebudowana wg projektu Dominika Merliniego na kamienicę z drogą prowadzącą ze Starego Miasta na zamek, obecny jej kształt pochodzi z XVIII wieku, aż do wojny łączyła Stare Miasto z dzielnicą żydowską.
* Zamek z Kaplicą Zamkową - pierwotnie zbudowany w XII wieku, w XIII wieku dobudowano do niego romański donżon (wieżę mieszkalno-obronną), wielokrotnie przebudowywany, podczas okupacji niemieckiej mieściło się tam więzienie, później na takie same cele Zamek zaadaptowało NKWD, dopiero w połowie lat 50. XX wieku powstało tu muzeum. Kaplica zamkowa pw. św. Trójcy wybudowana jako fundacja Kazimierza Wielkiego to jeden z najcenniejszych zabytków w Polsce, pokryty rusko-bizantyjskimi freskami z 1418 roku, powstałymi na zamówienie Władysława Jagiełły.
* Archikatedra - pierwotnie kościół jezuitów, zbudowany w latach 1586-1604, jeden z najstarszych barokowych kościołów poza Włochami, pierwszy rozpoczęty kościół barokowy w Polsce. Projektowany był przez Giovanniego Marię Barnardoniego i Giuseppe Brizio, architektów jezuickich. Po pożarze w 1752 roku przebudowany na późnobarokowy wg projektu jezuity Franciszka Koźmińskiego, w 1757-8 roku sklepienia pokryte freskami przez Józefa Mayera. Z wystroju XVII wieku zachował się wielki ołtarz, obrazy Franciszka Lekszyckiego, kompletny wystrój kaplicy Olelkowiczów-Słuckich ze stiukami przypisywanymi Janowi Baptyście Falconiemu oraz nagrobek Marcina Leśniowolskiego. Pozostałe elementy wystroju (malowidła, ołtarze, liczne obrazy, nagrobki) pochodzą z okresu odbudowy po pożarze w 1752 roku. Ponadto w kościele znajduje się gotycka chrzcielnica i epitafium poety Sebastiana Klonowica, przeniesione z rozebranego w XIX wieku kościoła farnego.
* Kościół Dominikanów - zbudowany w XIV wieku, obecny kształt zyskał po przebudowie w końcu XVI wieku (po katastrofalnym pożarze w roku 1575), z wyposażeniem w większości z II. poł. XVIII w. Przy kościele znajduje się 11 kaplic, z których najważniejsze to: kaplica Firlejów (ze sklepieniem w tzw. typie lubelskim) oraz symetryczna do niej kaplica Ossolińskich, na przedłużeniu prezbiterium kaplica Tyszkiewiczów (Św. Krzyża) z poł. XVII wieku, z monumentalnym freskiem przedstawiającym Sąd Ostateczny w kopule i stiukami Jana Batysty Falconiego oraz najmłodsza - MB Paryskiej z I. poł. XVIII w. Wewnątrz jednej z mniejszych kaplic (Szaniawskich) znajduje się pokaźny obraz przedstawiający pożar Lublina w 1719 roku. W kościele tym do kradzieży w 1991 roku przechowywana była jedna z największych na świecie relikwii Krzyża Św., najprawdopodobniej znajdująca się wcześniej kolejno w Jerozolimie, Konstantynopolu i Kijowie, a która do Lublina dotarła ok. 1420 roku.
* Kościół Bernardynów - pierwotnie późnogotycki, zbudowany w końcu XV wieku, przebudowany w latach 1602-1607 w tzw. typie lubelskim przez Jakuba Balina. W Kościele widnieje obraz Św. Tekli namalowany przez Marcina Dąbrowskiego w 1767 roku.
* Kościół Bernardynek, obecnie Jezuitów - wzniesiony ok. poł. XVII wieku, przebudowany w poł. XVIII po pożarze, wewnątrz malowidła i liczne obrazy z XVII-XVIII wieku.
* Kościół Św. Ducha - pierwotnie szpitalny, zbudowany w 1419 roku w stylu gotyckim, później wielokrotnie przebudowany, zwłaszcza w XVII wieku w tzw. typie lubelskim. Znajduje się w nim zespół ołtarzy późnobarokowych, otoczony kultem obraz Matki Bożej i liczne inne obrazy z XVII-XVIII wieku.
* Kościół Brygidek wzniesiony z fundacji Władysława Jagiełły jako wotum za zwycięstwo grunwaldzkie, zbudowany w latach 1412-1426. Gotycki, przekształcony na pocz. XVII wieku, na strychu zachowane gotyckie malowidła, w kościele ciekawy cykl obrazowy ukazujący żywot św. Brygidy Szwedzkiej, założycielki zakonu. Był to pierwszy klasztor brygidek na terenie Królestwa Polskiego. Na pocz. XVII wieku brygidki lubelskie rozprzestrzeniły się po wschodnich ziemiach Rzeczypospolitej, zakładając nowe klasztory m.in. w Wilnie, Brześciu nad Bugiem, Samborze. Przy kościele duży klasztor z częściowo zachowanymi wnętrzami - m.in. piękny refektarz na parterze skrzydła południowego, ze stiukami w tzw. typie lubelskim.
* Kościół św. Mikołaja na Czwartku - wg tradycji najstarszy kościół Lublina, założony przez Mieszka I. Czwartek, jak wskazuje nazwa był osiedlem targowym, w którym w czwartki odbywały się targi. Kościół św. Mikołaja obsługiwał wczesnośredniowieczną osadę targową na Czwartku - wezwanie to jest częste w przypadku kościołów w dawnych osadach targowych. Obecny kościół murowany pochodzi z I poł. XVI wieku, w murach późnogotycki, przebudowany ok. 1603 roku w stylu tzw. renesansu lubelskiego i ponownie ok. 1620.
* Kościół pw. Św. Krzyża wraz z zespołem klasztornym Dominikanów Obserwantów, ob. KUL - pierwotny kościół powstał wg legendy w 1434 roku, kiedy to gdański kupiec Henryk próbował ukraść lubelską relikwię drzewa Krzyża Świętego z kościoła oo. Dominikanów. Pod osłoną nocy chciał wywieźć relikwię z miasta, ale już poza murami woły stanęły i nie chciały dalej ciągnąć wozu. Przerażony Henryk zawrócił do miasta, oddał relikwię, a następnie ufundował w miejscu cudownego zdarzenia drewniany kościół. Pierwotny kościół istniał do początku XVII wieku, kiedy to rajcy Lublina zapragnęli utworzyć w dużym już wówczas mieście drugą parafię, w związku z czym na miejscu starego drewnianego kościoła Św. Krzyża wystawili nowy, murowany. Do utworzenia drugiej parafii w Lublinie wówczas nie doszło, w zamian za to powiększono stan osobowy duchowieństwa lubelskiej fary św. Michała, a kościół Św. Krzyża pod koniec XVII wieku został przejęty przez Dominikanów Obserwatów, którzy wybudowali przy nim klasztor. Zakonnicy przebywali w tym miejscu do III rozbioru Polski, po którym rząd austriacki skasował "nieużyteczne" klasztory (pozostawiając tylko te, które np. prowadziły działalność szkolną, jak Pijarzy). Lubelski klasztor Dominikanów Obserwantów zamieniono na koszary, rozbudowując go znacznie. Koszary tzw. Świętokrzyskie (od wezwania kościoła)mieściły się w nim do pocz. lat 20tych XX wieku, kiedy to budynki oddano w użytkowanie nowo powstałemu Uniwersytetowi Lubelskiemu (ob. KUL), który mieści się tam do dziś. W latach międzywojennych budynki zespołu, zwłaszcza kościół, zostały odnowione i częściowo przebudowane pod kierunkiem i wg projektów Mariana Lalewicza
* Kościół pw. św. Wojciecha
* Kościół pw. św. Michała Archanioła
* Kościół Karmelitów Trzewiczkowych
* Kościół Karmelitów Bosych, ob. ratusz
* Kościół Karmelitanek pw. św. Józefa
* Kościół Karmelitanek pw. Niepokalanego Poczęcia NMP
* Kościół Franciszkanów, ob. Salezjanów
* Kościół Augustianów, ob. parafialny pw. św. Agnieszki
* Kościół Kapucynów
* Kościół Reformatów
* Kościół i klasztor wizytek, ob. Centrum Kultury
* Teatr Stary - XIX-wieczny budynek w granicach Starego Miasta, początkowo mieścił się tam teatr, w XX wieku także kino, obecnie budynek popada w ruinę. Budynek został wpisany na listę 100 Najbardziej Zagrożonych Obiektów Światowej Straży Zabytków (WMW), programu Światowego Funduszu Zabytków (WMF).
* Trybunał Koronny - zbudowany pod koniec XIV wieku służył początkowo jako ratusz, od 1578 roku mieścił się w nim Trybunał Koronny, najwyższy sąd dla szlachty małopolskiej i ruskiej, w XVIII wieku przebudowany w stylu klasycystycznym przez Dominika Merliniego, obecnie znajduje się tam Urząd Stanu Cywilnego
* Brama Rybna - XV-wieczna brama prowadząca do Placu Rybnego, gdzie niegdyś odbywał się ożywiony handel.
* Plac po Farze - odrestaurowany plac z wyeksponowanymi fundamentami XIII-wiecznego kościoła farnego św. Michała.
* Stary cmentarz żydowski - ul. Sienna
* Nowy cmentarz żydowski - ul. Walecznych
* Synagoga Chewra Nosim - ul. Lubartowska 8
Zobacz też: Synagogi Lublina
Gospodarka [edytuj]
Przemysł [edytuj]
Przemiany gospodarcze początku lat 90. XX w. sprawiły, że lubelskie przedsiębiorstwa państwowe zaczęły borykać się z problemami finansowymi. Ratunkiem dla nich miała być prywatyzacja. Jednak w większości przypadków problemy spółek nie skończyły się, a wręcz przeciwnie.
Likwidacji uległa m.in. Odlewnia Ursus. Fabryka Samochodów Ciężarowych została kupiona przez koreański koncern Daewoo. Kiepska koniunktura na azjatyckich rynkach spowodowała problemy finansowe spółki także w Polsce. Firma Deawoo Motor Polska z siedzibą w Lublinie upadła. Większość pracowników została zwolniona. Fabrykę kupiła rosyjska spółka Intrall. Obecnie zatrudnienie w zakładzie wzrasta. Firma produkuje m.in. samochody dostawcze marki Lublin.
Swoją siedzibę ma tu także fabryka maszyn rolniczych Sipma i producent drzwi, firma Pol-Skone.
W Lublinie działają także firmy farmaceutyczne (wytwórnia surowic i szczepionek BIOMED oraz Polfa Lublin), chemiczne i spożywcze. Wśród tych ostatnich są m.in. dwie spółki giełdowe - Eldorado S.A. i Polmos Lublin S.A. należący do biznesmena, Janusza Palikota. Prężnie działa także wytwórnia makaronów i płatków śniadaniowych Lubella, a także producent słodyczy, firma Solidarność. W Lublinie działa też producent preparatów ziołowych, Herbapol, jeden z największych browarów w Polsce, Perła, należąca do spółki Polski Cukier cukrownia, oddział POCH Polskie Odczynniki Chemiczne, a także Zakłady Tytoniowe w Lublinie
Pomimo takiej ilości zakładów produkcyjnych, największym pracodawcą w mieście jest Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej.
Handel i usługi [edytuj]
W związku z trudnościami finansowymi lokalnych przedsiębiorstw, dużo dynamiczniej rozwija się w Lublinie handel. Swoje sklepy otworzyły tu największe sieci w Europie, m.in.:
* Makro Cash and Carry,
* E.Leclerc (2 sklepy),
* OBI (2 sklepy),
* Real,
* MediaMarkt,
* Tesco.
Główną ulicą handlową Lublina jest Krakowskie Przedmieście. W latach 90. powstało tam wiele butików i ekskluzywnych sklepów, m.in. Galeria Centrum. Funkcję alternatywnego centrum handlowego pełnią też: ul. Tomasza Zana, Al. Spółdzielczości Pracy (z największą we wschodniej Polsce galerią handlową Olimp) oraz skrzyżowanie ulic Orkana, Roztocze i Alei Kraśnickiej (2 hipermarkety, 2 galerie handlowe).
Trwa budowa centrum handlowo-rozrywkowego Plaza przy ul. Lipowej. W planach jest budowa dwóch galerii handlowych w okolicach dzielnicy Felin (Felicity i Galeria Witosa), przy ul. Turystycznej ma powstać kolejny hipermarket z branży budowlanej, zaś w najbliższych miesiącach ma się rozpocząć kolejna rozbudowa galerii handlowej Olimp. Przy ulicy fabrycznej natomiast w budowie jest nowe centrum budownictwa Gala.
Inwestycje zagraniczne [edytuj]
Najwięcej zainwestowali w Lublinie Niemcy (w handel i technikę sanitarną) i Amerykanie (w żywność, handel i nowe technologie). Francuzi są obecni w branży spożywczej i turystycznej. Wyłącznie handlem zainteresowani są Brytyjczycy. Holendrzy inwestują w przemysł farmaceutyczny i turystyczny, Czesi w chemiczny. Belgijskie inwestycje ukierunkowane są na budownictwo, włoskie zaś na przemysł maszynowy. Rosjanie są zainteresowani przemysłem samochodowym. W mieście obecni są także Szwedzi, Norwegowie i Duńczycy.
Międzynarodowe Targi Lubelskie [edytuj]
Lublin jest znanym miastem wystawienniczym. Od lat organizowane są tu liczne imprezy targowe, szczególnie popularne ze względu na bliskie sąsiedztwo wschodniej granicy. W nowoczesnej hali wystawienniczej w Parku Ludowym odbywają się m.in. targi samochodowe, turystyczne, edukacyjne, ślubne i budowlane.
Zobacz:
* Strona internetowa Międzynarodowych Targów Lubelskich
Władze samorządowe [edytuj]
Na czele powiatu Lublin stoi prezydent miasta, Adam Wasilewski. Wraz z 4 zastępcami stanowi on organ wykonawczy. Organem ustawodawczym jest Rada Miasta składająca się z 31 radnych (na czele z przewodniczącym - Piotrem Dreherem).
Rada Miasta uchwala budżet. W 2007 roku budżet Lublina przekroczy barierę 1 mld zł.
23 lutego 2006 Rada Miasta zniosła dotychczasowe osiedla, tworząc dzielnice. W ten sposób ujednolicono podział miasta na jednostki pomocnicze. Lublin dzieli się odtąd na 27 dzielnic.
Posłowie i Senatorowie z Lublina [edytuj]
* Jerzy Bielecki, PiS
* Bolesław Borysiuk, Samoobrona
* Alina Gut, Samoobrona
* Włodzimierz Karpiński, PO
* Grzegorz Kurczuk, SLD
* Jan Łopata, PSL
* Andrzej Mańka, LPR
* Gabriela Masłowska, LPR
* Krzysztof Michałkiewicz, PiS
* Janusz Palikot, PO
* Małgorzata Sadurska, PiS
* Henryk Smolarz, PSL
* Jarosław Stawiarski, PiS (zastąpił Elżbietę Kruk)
* Wojciech Wilk, PO
* Jarosław Żaczek, PiS
* Ryszard Bender, LPR
* Krzysztof Cugowski (niezrzeszony, wystąpił z PiS po zawiązaniu koalicji z Samoobroną)
* Roman Wierzbicki, PiS
Edukacja [edytuj]
Pierwsza uczelnia wyższa w Lublinie powstała już w XVII wieku. Było nią istniejące w latach 1644-1686 przy klasztorze ojców dominikanów Studium Generale, mające prawo nadawania stopni lektora oraz bakałarza filozofii i teologii (w dzisiejszej terminologii: magister i doktor). Pierwszym rektorem (regensem) był świątobliwy o. Paweł Ruszel OP.
Pierwszą uczelnią założoną w XX wieku (rok 1918) był Katolicki Uniwersytet Lubelski. Uruchomienie tej uczelni przez ks. Idziego Radziszewskiego spowodowało ożywienie niewielkiego miasta, napływ wybitnych naukowców (głównie ze Lwowa i Krakowa) i studentów. Życie akademickie jeszcze dynamiczniej zaczęło rozwijać się po II wojnie światowej, gdy - jako przeciwwaga dla katolickiej uczelni - w 1944 roku powołany został do istnienia Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej. To właśnie z tej uczelni państwowej wyodrębniły się później kolejne lubelskie szkoły wyższe (Akademia Medyczna i Akademia Rolnicza). Lata 90. przyniosły bardzo dynamiczny rozwój uczelni prywatnych.
Lubelskie uczelnie:
* Akademia Medyczna w Lublinie – http://www.am.lublin.pl/
* Akademia Rolnicza w Lublinie – http://www.ar.lublin.pl/
* Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II – http://www.kul.lublin.pl/
* Lubelska Szkoła Biznesu – http://www.lbs.pl/
* Lubelska Szkoła Wyższa im. Króla Władysława Jagiełły – http://www.lsb.edu.pl/
* Politechnika Lubelska – http://www.pollub.pl/
* Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej – http://www.umcs.lublin.pl/
* Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie – http://www.wsei.lublin.pl/
* Wyższa Szkoła Nauk Społecznych w Lublinie – http://www.wsns.lublin.pl/
* Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji – http://www.wspa.lublin.pl/
* Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza im. Wincentego Pola w Lublinie – http://www.wssp.edu.pl/
* Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Alojzego Szubartowskiego
Kultura [edytuj]
Centrum Kultury w Lublinie [edytuj]
Jedna z największych samorządowych instytucji kulturalno-edukacyjnych Lublina. Swoją siedzibę ma w późnobarokowym kompleksie poklasztorny ss. Wizytek, zlokalizowanym w samym centrum miasta.
Organizator, m.in. Międzynarodowego Festiwalu "Konfrontacje Teatralne", Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca oraz lubelskich edycji imprez filmowych: "Euroshorts", "Jutro Filmu". Bierze czynny udział w animacji życia kulturalnego miasta. Organizuje koncerty, spektakle teatralne oraz cykliczne spotkania i wykłady z zaproszonymi gośćmi oraz zajęcia warsztatowe dla dzieci i młodzieży.
W Centrum działa m.in. Galeria Biała, Ośrodek Sztuki Performance, Teatr Provisorium, Kompania Teatr, Kinoteatr Projekt, Lubelski Teatr Tańca, Studium Kultury, Pracownia Słowa i Zespół Taneczny "Rytm". Centrum Kultury jest także wydawcą Lubelskiego Informatora Kulturalnego ZOOM, który prezentuje wszystkie najważniejsze imprezy kulturalne i rozrywkowe w mieście.
W budynku mieści się również: Kawiarnia Artystyczna "Hades" i Klub-Kawiarnia "Centrala"
Zobacz:
* Strona internetowa Centrum Kultury w Lublinie
Akademickie Centrum Kultury [edytuj]
Informacje na temat Akademickiego Centrum Kultury znajdziesz w haśle: Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej.
Zobacz:
* Strona internetowa Akademickiego Centrum Kultury
Wojewódzki Ośrodek Kultury [edytuj]
Instytucja, która animuje kulturę w całym lubelskim regionie. Zwraca szczególną uwagę na kulturę ludową Lubelszczyzny. Organizuje m.in. Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym.
Zobacz:
* Strona internetowa Wojewódzkiego Ośrodka Kultury
Galerie [edytuj]
* Galeria Biała
* Galeria Gardzienice
* Galerie Biura Wystaw Artystycznych: Labirynt i Grodzka
* Galeria KONT
Muzea [edytuj]
Zamek Lubelski - siedziba Muzeum Lubelskiego w Lublinie
Zamek Lubelski - siedziba Muzeum Lubelskiego w Lublinie
* Muzeum Lubelskie na Zamku - arcydzieła malarstwa, rekwizyty dotyczące kultury ludowej regionu, wystawy czasowe
o Muzeum Historii Miasta Lublina w Bramie Krakowskiej - wystawy dotyczące historii Lublina
o Muzeum Martyrologii "Pod Zegarem" w dawnym areszcie śledczym Gestapo
o Dworek Wincentego Pola - wystawy dotyczące poety i jego zainteresowań, m.in. geografii
o Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza - zbiory dotyczące pisarza i innych twórców związanych z Lubelszczyzną
* Izba Pamięci Drukarstwa Polskiego
* Izba Pamięci Żydów Lublina
* Muzeum Archidiecezjalne Sztuki Religijnej
* Muzeum Cefarmu - wystawy dotyczące farmacji
* Państwowe Muzeum na Majdanku (patrz: Majdanek)
* Muzeum UMCS
* Muzeum Wsi Lubelskiej
Teatry [edytuj]
* Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie - http://www.teatrosterwy.pl
* Teatr Lalki i Aktora im. Hansa Christiana Andersena - http://www.teatrandersena.pl
* Teatr Muzyczny w Lublinie - http://www.teatrmuzyczny.eu
* Lubelski Teatr Tańca - http://www.ltt.art.pl
* Teatr Kameralny
* Teatr Pantomimy w Lublinie
Zobacz też: Kultura alternatywna (Teatry alternatywne Lublina)
Filharmonie [edytuj]
* Państwowa Filharmonia Lubelska im. H. Wieniawskiego http://www.filharmonialubelska.pl/
* Lubelska Orkiestra Kameralna
Festiwale [edytuj]
* Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Konfrontacje" organizowany przez Centrum Kultury w Lublinie - http://www.konfrontacje.pl
* Międzynarodowe Lubelskie Spotkania Teatrów Tańca organizowane przez Centrum Kultury w Lublinie
* Międzynarodowe Dni Filmu Dokumentalnego "Rozstaje Europy" organizowane przez Akademickie Centrum Kultury - http://www.rozstaje.ack.lublin.pl
* Festiwal Kultury Alternatywnej "ZdaErzenia" organizowany przez Akademickie Centrum Kultury - http://www.zdaerzenia.serpent.pl
* Festiwal "Prowokacje" - http://www.prowokacje.pl
* Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne im. Ignacego Wachowiaka organizowane przez Zespół Pieśni i Tańca "Lublin" im. Wandy Kaniorowej w Lublinie - http://www.zpit.lublin.pl/
Kultura alternatywna [edytuj]
Rozwój kultury alternatywnej w Lublinie jest bardzo dynamiczny. Lata 70. przyniosły takie projekty alternatywne jak chociażby Teatr Gong 2, czy Scena Plastyczna KUL. W Lublinie powstał także Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN - prężnie działająca instytucja kulturalna, która w swoich projektach bardzo często odnosi się do historii miasta związanej z koegzystencją trzech kultur. W Lublinie rozwija się także sztuka performance. Ważnym elementem teatru alternatywnego jest Teatr Provisorium i Ośrodek Praktyk Teatralnych Gardzienice w Lublinie, finansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Życie nocne [edytuj]
Życie nocne miasta ogranicza się do jego centrum i Miasteczka Akademickiego. Tam jest najwięcej w mieście lokali, pubów i dyskotek. Życie nocne miasta, choć bogate, napotyka na szereg problemów, m.in. brak nocnej komunikacji miejskiej. Do najpopularniejszych klubów należą: MC, Sema4, Megido, Czekolada, Klub 68, Joker, Graffiti, Oranżada, D-sign, Hades i wiele innych.
Związani z Lublinem [edytuj]
Z tym tematem związana jest kategoria: ludzie związani z Lublinem.
* Abel, metropolita prawosławny
* Franciszka Arnsztajnowa, poetka
* Jacek Bąk, piłkarz
* Biernat z Lublina, autor bajek
* Bolesław Bierut, działacz komunistyczny, przywódca Polski Ludowej
* Ludwik Christians, adwokat, poseł, prezes PCK
* Wiesław Chrzanowski, polityk, marszałek Sejmu, profesor KUL
* Elżbieta Cichla-Czarniawska, poetka i pisarka
* Krzysztof Cugowski, piosenkarz, lider zespołu Budka Suflera
* Władysław Czachórski, malarz, urodzony w Lublinie w 1850 roku
* Józef Czechowicz, poeta
* Mieczysław Czechowicz, aktor, urodzony w Lublinie w 1930, zm. 1991, znany m.in. z Kabaretu Starszych Panów i jako głos Misia Uszatka
* Robert Dados, sportowiec
* Zyta Gilowska, polityk, wicepremier i minister finansów
* ks. Kazimierz Gostyński, nauczyciel, działacz ruchu harcerskiego, błogosławiony Kościoła katolickiego
* ks. Wincenty Granat, pisarz, teolog, rektor KUL
* Kazimierz Grześkowiak, artysta estradowy, pisarz
* Władysław Stefan Grzyb, klikon miejski, jeden z 25 najlepszych na świecie
* Edward Hartwig, fotograf
* Julia Hartwig, poetka i tłumaczka
* Szloma Herszenhorn, lekarz, działacz społeczny
* rabin Jakub Icchak Horowic, znany jako "Widzący z Lublina" (1745-1815)
* ks. Józef Iwanicki, filozof, rektor KUL
* Jerzy Janiszewski, dziennikarz muzyczny
* Janusz Józefowicz, choreograf, aktor, scenarzysta i reżyser
* Zygmunt Kałużyński, krytyk filmowy, publicysta, dziennikarz
* Urszula Kasprzak, piosenkarka
* Sebastian Klonowic, poeta i pisarz
* Jerzy Kłoczowski, historyk
* Jan Kochanowski, poeta
* Onufry Koszarny, trębacz miejski
* Beata Kozidrak, wokalistka zespołu Bajm
* o. Mieczysław Albert Krąpiec, filozof, rektor KUL
* Ireneusz Krosny, aktor, mim
* Grzegorz Kurczuk, były minister sprawiedliwości, poseł SLD
* Robert Kuśmirowski, artysta plastyk, laureat paszportu Polityki za 2005 rok
* Adam Lerue, rysownik i malarz
* Janusz Lewandowski, członek Parlamentu Europejskiego, były minister prywatyzacji - urodzony w Lublinie w 1951 roku
* Bohdan Łazuka, aktor, urodzony w Lublinie w 1938
* Leszek Mądzik, reżyser teatralny i scenograf
* Lesław Paga, ekonomista, jeden z twórców Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie
* Józef Pankiewicz, malarz, urodzony w Lublinie (1866-1940)
* Ziemowit Jacek Pietraś, prawnik, profesor UMCS
* Zdzisław Podkański, polityk, europarlamentarzysta
* Wincenty Pol, pisarz i geograf, urodzony w Lublinie (1807-1872)
* Stanisław Kostka Potocki
* Grzegorz Leopold Seidler, prawnik, rektor UMCS
* Izabella Sierakowska, posłanka z SdPL
* Wiesław Skrzydło, prawnik, rektor UMCS
* Henryk Wieniawski, polski skrzypek i kompozytor, urodzony w Lublinie (1835-1880)
* Henryk Wiercieński, uczestnik powstania styczniowego, publicysta
* Tadeusz Wilgat, polski geograf, hydrogeograf, społecznik
* Karol Wojtyła, papież Jan Paweł II , wieloletni wykładowca KUL
* Marcin Wójcik, Michał Wójcik, kabaret Ani Mru Mru
* Johannes Zukertort, niemiecki szachista polskiego pochodzenia
* Władysław Żmuda, piłkarz, jeden z "Orłów Górskiego"
Media [edytuj]
* Telewizja Polska Oddział w Lublinie - TVP3 Lublin
* Polskie Radio Lublin
* Radio Puls Złote Przeboje
* Radio Eska Lublin
* Radio eR (dawniej Radio Plus Lublin)
* Akademickie Radio Centrum (własność UMCS)
* Kurier Lubelski
* Dziennik Wschodni
* Gazeta Wyborcza Lublin
* Nowy Tydzień
* Lubelski Informator Kulturalny ZOOM
* Lubelski Sport Express
* Nasze Miasto Lublin Lubelska Gazeta Bezpłatna
Sport [edytuj]
* piłka nożna:
* Koziołek Lublin
o Lublinianka SSA - http://lublinianka.net
o Juniorzy Młodsi Lublinianka SSA - http://www.lublinianka90.republika.pl/
o Stowarzyszenie Młodzieży Viking Lublinianka - http://www.vikinglublinianka.glt.pl/
o Motor Lublin - http://www.motorlublin.com/
* piłka ręczna:
o SPR Safo ICom Lublin - http://www.spr.lublin.pl/
o UTS Orlik - http://www.orlik.lublin.pl/
* koszykówka:
o Start AZS Lublin - http://www.start.e-basket.pl/
* rugby:
o KS Budowlani - http://www.ksbudowlani.com/
* pływanie:
o KS Lublinianka - http://www.republika.pl/mtplublinianka/
o UTS Orlik - http://www.orlik.lublin.pl/
* żużel:
o Towarzystwo Żużlowe Lublin - http://www.tzlublin.com/
* kolarstwo szosowe:
o Lubelskie Towarzystwo Cyklistów - http://www.ltc.lublin.pl/
* Akademicki Związek Sportowy - http://www.azs.umcs.lublin.pl/
Wybrane pozycje:
* Historia Lublina w zarysie 1317-1968 - praca zbiorowa pod redakcją Henryka Zinsa; Lublin 1972.
* Historia miasta Lublina : informator do wystawy stałej w Muzeum Historii Miasta Lublina - Jadwiga Chmielak, Grażyna Jakimińska, Marta Polańska; Lublin 2000
* Materiały do historii miasta Lublina 1317-1792 - Jan Riabinin; Lublin 1938
* Lublin : dzieje miasta. T. 2, XIX i XX wiek - Tadeusz Radzik; Lublin 2000
* Lublin wczesnośredniowieczny - Andrzej Rozwałka, Rafał Niedźwiadek, Marek Stasiak; 2006, ISBN 8374360548
* Lublin w dziejach najnowszych - Waldemar Kozyra; Lublin 2002
* Żydzi w Lublinie : materiały do dziejów społeczności żydowskiej Lublina - praca zbiorowa pod redakcją Tadeusza Radzika; Lublin 1995
* Polska Lubelska 1944 - Tadeusz Żenczykowski, 1987, ISBN: 83-86225-45-9
* Lublin. Pamięć i pamiątki - oprac. J. Kliszewska, J. Kus, wydawca: Archiwum Państwowe
Linki zewnętrzne [edytuj]
Wikicytaty
Zobacz w Wikicytatach kolekcję cytatów
o Lublinie
Commons
Zobacz galerię na Wikimedia Commons:
Lublin
Wikinews
Zobacz Wikinews na temat Lublina
* Strona Urzędu Miasta
* Plan Lublina
* Mapa Lublina online
* Rozkład jazdy MPK
* Portal Ekonomiczno Informacyjny
* Popularny portal lubelski "koziołek"
* Strona Hufca Lublin Związku Harcerstwa Polskiego
* Forum lubelskich studentów
* Serwis informacyjny Euroregionu Bug
* Strona o mieście - nieaktualizowana
* Informacje z lubelskiego
* Lubelski Serwis Informacyjny
* Lublin - moje miasto
* Obejrzyj film o Lublinie
* Regionalne Centrum Informacji Europejskiej
* Izba Skarbowa w Lublinie
* Międzynarodowe Targi Lubelskie
* Teatr NN - światło z przeszłości miasta
* wortal "Lublin - Pamięć Miejsca"
* Klub Imprez na Orientację "INOCHODZIEC" w Lublinie
* Lublin w projekcie literackim Moje Miasto
* Biuro Aktywizacji Bezrobotnych Caritas Archidiecezji Lubelskiej
* Zabytki i muzea
o Muzeum Lubelskie - zamek z kaplicą św. Trójcy
o Muzeum na Majdanku
o Muzeum Archidiecezjalne Sztuki Religijnej w Lublinie
o Pomniki Lublina
o Synagoga w Lublinie
o Cmentarze żydowskie
* Związki wyznaniowe
o Parafia Ewangelicko-Augsburska (luterańska) w Lublinie
o Parafia Greckokatolicka w Lublinie
o Dominikanie w Lublinie
o Prawosławna Diecezja Lubelsko-Chełmska
* Organizacje - Towarzystwa
o Lubelskie Towarzystwo Ekologicznej Komunikacji
o Organizacja Monarchistów Polskich oddział Lublin
o Polskie Towarzystwo Miłośników Astronomii w Lublinie
Materiał zamieszczony dzięki uprzejmości Dr. Marcina Lasonia, serdecznie dziękujemy:
Dr Marcin Lasoń
10 XII 2005
Wojskowa Formacja Specjalna GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej jako instrument polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej.
Wstęp
W jednym z wywiadów generał Sławomir Petelicki, pierwszy dowódca Wojskowej Formacji Specjalnej GROM imienia Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej powiedział, iż GROM „Jest takim mięśniem polskiej polityki zagranicznej, bo gdybyśmy nie mieli GROM-u, to pewnie w ogóle by się nie liczono z tym, co mówi polska dyplomacja” . Teza wydaje się na tyle śmiała i intrygująca, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Tym bardziej, że poproszony o jej ocenę generał M. Bieniek stwierdził: „generał Petelicki powiedział dużo różnych rzeczy, nie zamierzam go krytykować, ale odsyłam do Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP i informacji o strategii obronności, gdzie można znaleźć informacje, kto jest za co odpowiedzialny, jakie są kompetencje poszczególnych organów państwa i zakres ich odpowiedzialności, łącznie z siłami zbrojnymi” i dalej „GROM to malutka jednostka do wykonywania zadań specjalnych. O polskiej polityce zagranicznej decydują politycy, dla których siły zbrojne są tylko instrumentem. Strategia Bezpieczeństwa Narodowego RP i dokumenty dotyczące strategii obronności to pozycje, do których ja bym odesłał panów, którzy wypowiadają się autorytatywnie o miejscu jednostki GROM” .
Zgodnie z uwagami generała M. Bieńka warto zacząć analizę tego zagadnienia od ukazania miejsca sił zbrojnych w polityce zagranicznej państwa. Kolejnym krokiem winno być ustalenie roli, jaką odgrywają lub mogą odgrywać siły specjalne. W tym konkretnym wypadku analiza skoncentruje się na jednostce GROM. Celem publikacji będzie przeprowadzenie analizy powyższych zagadnień i ustalenie miejsca GROM w polityce bezpieczeństwa państwa oraz jej potencjału, jako instrumentu polityki zagranicznej. Zatem podejmę próbę wskazania w jakim stopniu tego typu jednostka jest wykorzystywana jako atut polityki zagranicznej oraz jakie jest jej umiejscowienie w systemie bezpieczeństwa państwa- lub być powinno, by możliwości w niej drzemiące były w pełni wykorzystane.
Publikacja oparta zostanie o dostępne źródła oraz materiały zawarte w opracowaniach książkowych. Ze względu na specyfikę poruszanej tematyki część informacji nie jest dostępna, dlatego tekst nie zawiera żadnych informacji niejawnych. Obok dokumentów szeroko cytowane są wypowiedzi rozmówców, z którymi autor przeprowadzał wywiady na omawiany temat np. ze Sławomirem Petelickim, Krzysztofem Kozłowskim, czy Pawłem Grasiem. Ze źródeł prasowych na podkreślenie zasługują informacje zwarte w artykułach S. M. Katza, uznawanego za specjalistę w dziedzinie sił specjalnych. Równie szeroko tekst odwołuje się do informacji i opracować zawartych na stronach internetowych. Z opracowań książkowych warto podkreślić publikację Huberta Królikowskiego „Działania specjalne w strategii wojskowej III Rzeczypospolitej Polskiej” Siedlce 2005, Henryka Hermanna „Działania specjalne (wczoraj- dziś- jutro)” Toruń 2002 oraz Ireneusza Topolskiego „Siła militarna w polityce zagranicznej Federacji Rosyjskiej” Lublin 2004. Podstawą informacji na temat jednostki GROM (oprócz materiałów źródłowych ) są liczne publikacje na jej temat np. Jarosław Rybak „GROM.PL Tajne operacje w Afganistanie, Zatoce Perskiej i Iraku” Warszawa 2005. Zebrana literatura uzupełniona źródłami pozwala w sposób rzetelny zrealizować stawiany przez autora cel pracy. Szczegółowe informacje dotyczące wykorzystywanych materiałów zawarte są w przypisach.
1. Siły zbrojne jako instrument polityki zagranicznej państwa.
Nie wnikając w występującą w literaturze przedmiotu mnogość definicji możemy stwierdzić za profesorem E. Cziomerem, iż polityka zagraniczna państwa jest to: „proces formułowania i realizacji interesów narodowo-państwowych w stosunku do innych państw i uczestników systemu międzynarodowego.” Z definicji jasno wynika, że jest ona jedynie funkcją polityki wewnętrznej państwa, pełni zatem wobec niej funkcję służebną. Siła militarna (potencjał militarny) jest jednym z wyznaczników decydujących o możliwościach państwa w polityce zagranicznej. Stanowi również jeden ze środków jej realizacji, obok politycznego i prawnego, ekonomicznego i psychologicznego . Zatem siły zbrojne w poważnym zakresie decydują o realizacji podstawowych celów polityki zagranicznej, do których profesor J. Kukułka zalicza cele: egzystencjalne, koegzystencjalne i funkcjonalne, określając jednocześnie ich zakres jako: zapewnienie bezpieczeństwa, wzrost siły państwa i wzrost jego pozycji międzynarodowej .
Pojęcie „siła militarna”- funkcjonującym w literaturze anglojęzycznej jako „power” , które w literaturze przedmiotu jest szeroko omawiane kryje w sobie wiele składników, które wpływają na brak jednej powszechnie akceptowalnej definicji. Jest tak przede wszystkim ze względu na ciągły rozwój przemysłu zbrojeniowego, a zatem środków prowadzenia walki, szczególnie widoczny w ostatnim półwieczu i towarzyszący wyścigowi zbrojeń. Wystarczającym dowodem na tę tezę będzie powstanie w okresie zimnej wojny- ze względu na rozwój jakościowy- nowej triady sił militarnych, a więc formacji wyposażonych w broń jądrową, na które składają się: rakiety międzykontynentalne, rakiety umieszczane na okrętach podwodnych oraz ciężkie bombowce dalekiego zasięgu przenoszące broń jądrową. W ten sposób ukształtowała się triada atomowa, w miejsce tradycyjnej, a więc wojsk lądowych, morskich i powietrznych .
Ważnym powodem jest również zmieniające się miejsce i znaczenie sił zbrojnych w polityce państwa, a przede wszystkim w polityce zagranicznej. Obecnie siła militarna jest tylko jednym ze składników siły państwa, nie decyduje jednoznacznie o jego pozycji międzynarodowej , bowiem niezwykle ważne są również inne czynniki, np. potencjał gospodarczy czy naukowo- techniczny. Zależnie od okresu historycznego sytuacja wyglądała odmiennie. Przyjmując za I. Topolskim, można wyróżnić i scharakteryzować następujące epoki: przedindustrialną („kamienia i żelaza” 3000 r. p.n.e. – 1815), industrialną („pary” 1815- 1945), nuklearną („atomu” 1945- 1991) i informatyczną („krzemu” 1991, wojna w Zatoce Perskiej jako pierwsza w nowej epoce). Zostały one wyodrębnione ze względu na czynnik postępu technologicznego i jego wpływ na siłę militarną państwa . W epoce przedindustrialnej siła militarna decydowała o sile państwa i była jego podstawowym instrumentem w polityce zagranicznej, bez którego dyplomacja nie mogła się obejść. Służyła m.in. do podboju, interwencji, pacyfikacji czy obrony własnej państwowości. W epoce industrialnej siła militarna pozostawała decydującym składnikiem siły państwa, jednak co raz większe znaczenie zaczęła zyskiwać gospodarka, która odpowiadała za kompleks przemysłu zbrojeniowego, zatem za niezbędny składnik potencjału wojskowego. Dyplomacja, mając za sobą siłę militarną, mogła używać jej za środek do prowadzenia klasycznych wojen, interwencji zbrojnych, utrzymywania stref wpływów, narzędzie gróźb czy demonstracji siły. W epoce nuklearnej postęp naukowo techniczny całkowicie odmienił znaczenie siły zbrojnej dla polityki zagranicznej państwa. Podstawowym jej komponentem stała się broń jądrowa. To z powodu możliwości jej użycia podczas wojny w Korei w latach 1950- 1953 żadna ze stron nie osiągnęła ostatecznego zwycięstwa. Świadomie zrezygnowano z tego środka prowadzenia walki, bowiem w innym wypadku mogłaby wybuchnąć trzecia wojna światowa- wojna atomowa. Zatem podstawowy element siły militarnej stał się poniekąd bezużyteczny, bowiem jego zastosowanie wiązałoby się w praktyce z brakiem zwycięzcy i groźbą zapanowania „pokoju cmentarnego”. Pozostał jej zatem przede wszystkim czynnik odstraszania oraz użycie w nowej, ograniczonej formie, jako tylko jednego ze środków polityki zagranicznej. Była wsparciem dla środków dyplomatyczny, politycznych i ekonomicznych, a jednocześnie sama w znaczący sposób zależna od potencjału gospodarczego i naukowo- technicznego. Siłę militarną w epoce nuklearnej polityka zagraniczna wykorzystywała m.in. w następujący sposób: odstraszanie, wyścig zbrojeń, ochrona własnej niezależności, interwencje zbrojne, inwazje oraz groźba użycia. W epoce informatycznej tworzącej się obecnie siła militarna ma mieć niewielką rolę, ponieważ dominować będzie wiedza i związany z nią potencjał techniczny i gospodarka. Dopiero w sytuacji, gdy zawiodą inne środki, polityka zagraniczna sięgać ma po siły zbrojne składające się z nowoczesnych, mobilnych i elastycznych jednostek wyposażonych w broń nowej generacji, które będą zdolne do rozwiązywania problemów przed nimi postawionych, np. terroryzm, spory graniczne, migracje, przestępczość międzynarodowa, proliferacja broni masowego rażenia. To właściwa rola dla sił specjalnych i stąd ich stosowanie w konfliktach poniżej progu wojny. Zatem dochodzić będzie do sytuacji, gdy armie państw znajdujących się jeszcze w określanej przez A. i H. Toffler tzw. „drugiej fali” ścierać się będą z przeciwnikiem używającym już doktryny „trzeciej fali” . Można się zgodzić, że do takie wojny już się odbywają, jednak wątpliwym pozostaje sięganie do siły militarnej, jako ostatecznego środka polityki zagranicznej, czyli wyczerpanie innych możliwości rozwiązania konfliktu.
Dlatego możemy przyjąć, że w tym okresie polityka zagraniczna państwa używa siły militarnej poprzez interwencje zbrojne celem deklarowanym walki z terroryzmem międzynarodowym, ochrony praw człowieka, utrzymania pokoju międzynarodowego, czy nieproliferacji broni masowej zagłady. Obok sił powietrznych (tzw. „wojna w białych rękawiczkach”, czyli precyzyjne, wręcz chirurgiczne uderzenia z powietrza na cele naziemne- koncepcja zastosowana podczas interwencji NATO w Kosowie począwszy od 24 III 1999 roku) najczęściej do wymienionych powyżej celów używa się sił specjalnych, których zakres działań i skala zaangażowania ulega ciągłej ewolucji w kierunku zwiększania ilości ich funkcji i zadań. Obok powyższego bezpośredniego użycia siły militarnej przez politykę zagraniczną, pamiętać należy również o wykorzystywaniu jej poprzez tworzenie systemów antyrakietowych (tarcza antyrakietowa), wywiad satelitarny i elektroniczny oraz infiltrowanie i paraliżowanie sieci komputerowych przez specjalnie do tego celu wyszkolonych hakerów w mundurach.
Podsumowując, zgodnie z definicją I. Topolskiego pod pojęciem siły militarnej należy rozumieć: 1) kompleks militarno- przemysłowy (zakłady produkcyjne, ośrodki naukowo- badawcze, poligony doświadczalne, surowce i materiały), 2) siły zbrojne (armia regularna, formacje paramilitarne, wywiad, przeszkolone rezerwy, infrastruktura wojskowa). Jest ona częścią potencjału militarnego państwa, który w danym okresie czasu może ono wykorzystać . W podanej powyżej definicji brak jest jednak w mojej ocenie niezwykle ważnego składnika współczesnych sil zbrojnych, którym są siły specjalne, a które to nie dają się zamknąć w pojęciu „armia regularna”, czy też „formacje paramilitarne”. Takie stanowisko postaram się szczegółowo uargumentować, chociaż już pobieżne spojrzenie na źródła problemów epoki „krzemu” zdają się je potwierdzać.
2. Pojęcie działania i sił specjalnych.
Pojęcie sił specjalnych (Special Operations Forces- SOF) jest związane nieodłącznie z działaniami specjalnymi (Special Operations- SO). Obowiązujące w USA określenie sił i zadań specjalnych zamieszczono w „Doctrine for Joint Special Operations” z 17 XII 2003 roku. Stwierdza m.in, iż działania specjalne są to operacje przeprowadzane we wrogim lub politycznie wrażliwym środowisku dla osiągnięcia celów o charakterze militarnym, politycznym, informacyjnym i/lub ekonomicznym z wykorzystaniem środków, którymi nie dysponują siły konwencjonalne. Mogą być one przeprowadzane niezależnie lub w związku z działaniami armii regularnej i agencji rządowych. Działania specjalne wyróżnia od tradycyjnych m. in. stopień politycznego i fizycznego ryzyka, stosowane techniki operacyjne i zależność od szczegółowego rozpoznania i wywiadu. Często są one integralną częścią prowadzonej kampanii wojennej i pełnią wobec niej rolę służebną. Jednak prowadzone są również zupełnie niezależnie i polegają np. na organizowaniu i szkoleniu partyzantek czy armii innych państw, przeprowadzaniu ataków na wskazane cele, by wyeliminować potencjalne zagrożenie czy działania antyterrorystyczne. H. Hermann po gruntownej analizie dostępnych w literaturze definicji stwierdza, że współcześnie pod pojęciem działania specjalne rozumie się: „kompleks przedsięwzięć o charakterze wojskowym, zmierzających do osłabienia potencjału politycznego, ekonomicznego, militarnego i moralnego przeciwnika. Przedsięwzięcia te są realizowane w sposób odmienny niż czynią to wojska regularne” i dalej „Działania specjalne prowadzą siły (wojska) specjalne, a także związki taktyczne (ZT) i związki operacyjne (ZO) sił zbrojnych w zakresie swojego udziału w działaniach wojennych oraz również inne instytucje państwa i organizacje spoza sił zbrojnych, np. agencje wywiadowcze itp. Wyspecjalizowanymi siłami, np. grupami specjalnymi, oddziałami partyzanckimi, grupami sabotażowo- dywersyjnymi itp.” H. Królikowski i K. Piątkowski przedstawili zaś następującą definicję: „Działania specjalne są nieregularną formą walki, stosowaną w czasie pokoju, jak i wojny, polegającą na osiąganiu celów strategicznych, niemożliwych do osiągnięcia na drodze działań regularnych lub dyplomatycznych. Mogą być one prowadzone jako działania samodzielne, lub wspierające inne formy działań. Działania specjalne są prowadzone w skali taktycznej z wykorzystaniem czynnika zaskoczenia i innowacji taktycznych. Efekt działań specjalnych w wymiarze politycznym jest strategiczny, a w wymiarze militarnym strategiczny lub operacyjny.” Zatem autorzy podkreślają wymiar politycznych efektów działań sił specjalnych, które określają jako: „formacje wojskowe lub paramilitarne, zawodowe (czasem improwizowane) przeznaczone i wyszkolone do prowadzenia działań specjalnych samodzielnie lub we współpracy z innymi jednostkami wojskowymi, paramilitarnymi oraz organizacjami rządowymi. Siły specjalne są formowane spośród starannie wyselekcjonowanych żołnierzy pod kątem posiadanych warunków i predyspozycji psychicznych oraz fizycznych, jak też zdolności do prowadzenia działań specjalnych” Cechuje je ciągły rozwój, co wiąże się ze zwiększaniem ilości stawianych przed nimi zadań a zatem i rodzajów podejmowanych działań. Konieczność ciągłego rozwoju sił specjalnych i struktur w ramach jakich funkcjonują podkreśla pułkownik rezerwy R. Polko stwierdzając, iż: „... nie jest możliwe utworzenie tak elastycznej organizacji, która nie wymagałaby już żadnych zmian.” i dalej „Podstawą do rozbudowy/przebudowy sił specjalnych byłyby realne potrzeby wynikające z przyjętej koncepcji polityki państwa oraz prowadzonych analiz zdolności sił specjalnych.” W wymiarze deklaratywnym z konieczności rozbudowy sił specjalnych zdają sobie sprawę również decydenci: „Rozwój jednostek specjalnych jest naturalnym rozwinięciem nowoczesnej doktryny militarnej, która zakłada tworzenie wysoce wyspecjalizowanych sił, w pełni uzawodowionych, zdolnych do realizacji różnorodnych i specyficznych celów. Tworząc stosunkowo niewielkie i wyspecjalizowane jednostki uzyskuje się możliwość osiągania różnorodnych celów będących poza zasięgiem możliwości zwykłych jednostek wojskowych.” Niestety świadomość tej naturalnej konieczności nie idzie w parze z podejmowaniem działań na rzecz jej realizacji.
Zakres działań sił specjalnych zwiększa się stale . Z początkowo wyodrębnianych rodzajów, takich jak: partyzanckie, dywersyjno- rozpoznawcze, przeciwpartyzanckie, sabotażowe i psychologiczne poprzez ich rozwinięcie do form działań: szturmowych, rajdowych, dywersyjnych, przeciwdywersyjnych, sabotażowych, rozpoznawczych (rozpoznanie specjalne), wywiadowczych, desantowych, poszukiwawczo- ratowniczych, psychologicznych, partyzanckich, przeciwpartyzanckich, terrorystycznych i kontrterrorystycznych . Pełny zestaw działań wymienia „Doctrine for Joint Special Operations” (patrz tabela nr 1- Główne zadania działań specjalnych).
Główne zadania działań specjalnych
Źródło: http://www.dtic.mil/doctr...pubs/jp3_05.pdf Doctrine of Joint Special Operations
Wymieniane zadania szczegółowe dotyczą m.in.: rajdów, zasadzek, szturmów, ataków przy użyciu broni dystansowej, operacji ratowniczych, precyzyjnego zniszczenia, chwytania zbrodniarzy wojennych, zwiadu środowiskowego, dotyczącego celów wojskowych i efektów ataków, pomocy w szkoleniu wojska i innych służb danego kraju, działań niekonwencjonalnych trwających długi okres czasu np. szkolenie partyzantów, sabotaż, podkopywanie morale i gospodarki danego kraju, rozpoznania infrastruktury, przygotowania i przeprowadzenia ataków antyterrorystycznych, uwalniania zakładników, poszukiwania, niszczenia i odzyskiwania broni masowej zagłady, budowania właściwych relacji z ludnością cywilną, ograniczania jej strat związanych z działalnością zbrojną, operacji psychologicznych (PSYOP) celujących we wpływ na emocje, morale i zachowanie przeciwnika i ludności cywilnej danego obszaru oraz obrony własnych systemów informacyjnych i informacji w nich zawartych .
Zatem działania specjalne dysponują olbrzymim potencjałem, który może być używany przez państwo zarówno w czasie pokoju, jak i wojny czyniąc tym samym z sił specjalnych wygodne i bardzo użyteczne narzędzie polityki zagranicznej państwa funkcjonujące w ramach siły militarnej. Pamiętać należy o tym, iż działania specjalne zawierają w sobie zazwyczaj treści polityczne, np. szkolenie partyzantów, czy ruchów wywrotowych na terenie innego państwa, przeprowadzanie akcji bezpośrednich upozorowanych na działalność innego podmiotu, co czyni je dodatkowo atrakcyjnym narzędziem. Nie są przy tym tak kosztowne jak prowadzenie tradycyjnej wojny, a wspierany przez nie nacisk dyplomatyczny i ekonomiczny staje się niezwykle skuteczny. Przykładem użycia sił specjalnych mogą być znane działania brytyjskich Specjalnych Służb Powietrznych (SAS- Special Air Service), jednej z najlepszych tego typu jednostek na świecie , czy wcześniejsza aktywność agenta Thomasa E. Lawrence’a (Lawrence z Arabii), który przy wsparciu natury ekonomicznej i politycznej potrafił skłonić ludność arabską do walki z Turkami. Przykłady na wykorzystanie sił specjalnych w konfliktach politycznych oraz konfliktach poniżej progu wojny podaje w swej pracy H. Herrman przywołując m. in. likwidację destabilizacji na Borneo dokonaną przez SAS w latach 1963- 66, czy rebelii antyrządowej w Omanie w latach 1958- 59 . Jednak szczególnie w USA działania specjalne wymieniane są jako ważny element wsparcia polityki zagranicznej i realizacji podstawowych interesów państwa (celów narodowych), łącznie z jego aktywnością w wymiarze globalnym. Podkreślała to przyjęta w latach 80- tych doktryna konfliktów o niskiej intensywności , dowodzą tego przedstawiane statystyki np. w 1998 roku siły specjalne USA wspierały działania amerykańskiej dyplomacji w 152 państwach, a około 7000 żołnierzy wypełniało to zadanie na co dzień , a wreszcie kluczowe znaczenie tego typu formacji w kampanii przeciw Talibom w Afganistanie oraz w operacji Iraqi Freedom i ich liczebność- w 1999 roku 46.175, w 2004 roku 49848 żołnierzy i pracowników cywilnych oraz budżet- w 2001 roku 3,7 mld $, w 2004 6,7 mld $ . Pamiętać przy tym należy, że ze względu na specyfikę działań i ich wrażliwość polityczną (również ze względów prawno-międzynarodowych) muszą być one poddane ścisłej kontroli cywilnej, co przy skali wykorzystywania ich przez Stany Zjednoczone jest tym ważniejsze.
Odpowiedzią państw na rosnące znaczenie sił specjalnych i możliwość ich wykorzystania w czasie pokoju i w konfliktach o niskiej intensywności w sposób samodzielny oraz w czasie wojny najczęściej na korzyść sił regularnych, jest tworzenie i szkolenie kolejnych jednostek tego typu oraz specjalnie wydzielonych struktur dowódczych. Według dostępnych danych do roku 2003 funkcjonowało odpowiednio: 46 jednostek lądowych, 32 morskie, 9 powietrznych i 33 antyterrorystyczne . Również NATO zaleciło swoim członkom rozwój sił specjalnych i podnoszenie gotowości do prowadzenia działań specjalnych w ramach operacji ekspedycyjnych. Wspólną strukturą przeznaczoną do tego typu działań na podstawie decyzji podjętych na szczycie NATO w Pradze (XI 2002) winny być Siły Odpowiedzi NATO (NRF NATO Response Force) .
Podsumowując należy przyjąć, że siły specjalne prowadząc swoje działania muszą zapewnić osiągnięcie wyznaczonych im celów o charakterze polityczno- militarnym i w tym aspekcie traktować je można jako narzędzie polityki zagranicznej państwa.
3. Miejsce GROM w polskiej polityce bezpieczeństwa i jej możliwości jako instrumentu polityki zagranicznej państwa.
W wypadku JW 2305, czyli Wojskowej Jednostki Specjalnej GROM imienia Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej, w sposób najbardziej widoczny funkcja ta jest widoczna poprzez jej zaangażowanie w wojnę na terenie Iraku. To dzięki jej działaniom Polska otrzymała propozycję objęcia jednej ze stref kontroli (w polskiej terminologii określanej mianem stabilizacyjnej), jednocześnie potwierdzając swoje najwyższe umiejętności i unikając dzięki temu- jak twierdzi S. Petelicki „rozproszeniu pomiędzy armię i marynarkę” , a zatem faktycznej likwidacji. GROM- Grupa Reagowania Operacyjno- Manewrowego, powstała 13 VII 1990 roku (na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Narodowej podana jest błędna data 13 VIII 1990 rok ) na mocy decyzji rządu Tadeusza Mazowieckiego. Jej pomysłodawcą, twórcą i pierwszym dowódcą był podpułkownik Sławomir Petelicki, zaś za „ojca chrzestnego” jednostki uznaje się Krzysztofa Kozłowskiego. Powstanie, rozwój i operacje przeprowadzane przez tę jednostkę opisane są dość szeroko w literaturze specjalistycznej , oczywiście na tyle, na ile stosowne informacje mogą być i są ujawniane. Jak podaje S. Petelicki blisko 70% akcji JW 2305 pozostaje ciągle utajnione .
Jak podaje MON, jednostkę powołano z przeznaczeniem do fizycznego zwalczania terroryzmu i włączono w strukturę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Od XI 1999 roku znajduje się w gestii Ministerstwa Obrony Narodowej i podlega bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej. Jej cele ustalono na prowadzenie działań: ratowniczo- ochronnych, specjalnych i rozpoznawczych, na lądzie, pod wodą i z powietrza. GROM wyszkolony jest głównie do zadań antyterrorystycznych, ale również do wykonywania zadań specjalnych o charakterze wojskowym. J. Rybak pośród zadań jednostki wymienia: a) kontrterroryzm rozumiany jako fizyczne zwalczanie terrorystów, aby nie dopuścić do aktu terroru. W zakres działań wchodzi również odpowiedź na zamach.
b) NEO (Non Combat Evacuatoin)- ewakuacja osób postronnych z terenu, na którym prowadzone są działania wojenne, c) Rozpoznanie specjalne- zdobywanie wszelkich informacji o przeciwniku, które są istotne z militarnego punktu widzenia oraz ocenianie efektów działań własnych wojsk, d) Akcje bezpośrednie, czyli sabotaż, przygotowywanie zasadzek, zdobywanie, niszczenie obiektów lub pojazdów, prowadzenie akcji dywersyjnych, likwidacja stanowisk dowodzenia, węzłów komunikacyjnych, łączności, e) Wsparcie militarne- szkolenie wojsk sojuszniczych podczas pokoju oraz doradztwo i wsparcie sojuszników w czasie kryzysu i wojny, f) Działania niekonwencjonalne- do których możemy zaliczyć np. prowadzenie walki partyzanckiej czy działań przeciwdywersyjnych,
g) Prowadzenie bojowych akcji ratowniczo-poszukiwawczych, dla przykładu ewakuacja lotników, którzy zostali zestrzeleni nad terytorium przeciwnika . Widać, iż cele wymieniane przez autora odpowiadają tym, o których mówią opracowania amerykańskie. S.M. Katz powołując się na informacje ze źródeł oficjalnych podaje, że zadaniami GROM są przede wszystkim akcje bezpośrednie, rozpoznanie specjalne oraz wsparcie militarne .
Wg MON „struktury i zadania jednostki są na bieżąco modyfikowane i dostosowywane do współczesnych wyzwań i zagrożeń” . Liczebność jednostki nie jest znana. Niektóre źródła wspominają o 300 operatorach , chociaż pytany o to przez autora poseł Paweł Graś nie potwierdził tych informacji . Wg najnowszego opracowania S.M. Katz’a jednostka liczy około 200 operatorów . O znaczeniu JW 2305 dla polskiej armii i polityki zagranicznej niech świadczy fakt, iż brała ona udział w następujących operacjach: na Haiti, na terenie byłej Jugosławii (w tym w Kosowie), w Afganistanie, Kuwejcie i w Iraku . Na niektórych stronach internetowych dostępna była również informacja o udziale jednostki w operacji na terenie Irlandii w 2000 roku. Brak jest jej oficjalnego potwierdzenia, ale można domniemywać, że była ona związana ze współpracą GROM z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi (WSI).
Mimo to brak jest stosownych uregulowań oraz wizji i miejsca działań i sił specjalnych w polityce bezpieczeństwa Polski, co przekonująco udowadnia R. Polko . Co więcej, jest tak mimo zapisu w Strategii Obronności RP z 23 V 2000, która stwierdzała iż: „wojska specjalne wykonują zadania o znaczeniu strategicznym lub operacyjnym w okresie pokoju, kryzysu i wojny” . Wręcz o regresie koncepcji sił specjalnych w Polsce niech świadczy fakt, iż w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP z 22 VII 2003 roku nie pojawiają się nawet terminy „siły specjalne” ani „działania specjalne”. Trzykrotnie spotkać można zaś pojęcie „służby specjalne”, które używane jest w odniesieniu do służb mających zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne państwa. Nie poprawiają tego wrażenia ogólne sformułowania mające dać wyraz dobrego klimatu dla rozwoju polskich sił zbrojnych, które będą omówione w dalszej części niniejszego opracowania. Natomiast oficjalnie, zgodnie ze stwierdzeniem: „ Niniejsza Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej jest podstawą i punktem wyjścia do opracowania poszczególnych strategii sektorowych w dziedzinach mających podstawowe znaczenie dla bezpieczeństwa i obronności państwa. Jej treść i realizacja będzie podlegać stałemu przeglądowi zgodnie z konstytucyjnymi zadaniami organów władzy państwowej. Będzie też zmieniana i uzupełniana w zależności od ewolucji uwarunkowań bezpieczeństwa narodowego Polski” , strategia ta winna być dostosowywana do zmieniającej się sytuacji międzynarodowej przede wszystkim w wymiarze bezpieczeństwa. W dokumencie System obronności RP również nie sposób odnaleźć miejsca i roli działań i sił specjalnych . Jak jednak zauważa R. Polko odnośnie wspomnianego powyżej dostosowywania: „Wypracowane w przedziale czasu 1989- 2005 r. tzw. „koncepcje rozwoju sił specjalnych” miały szereg wspólnych cech i jedną zasadniczą- nie promowały zdolności i nie tworzyły struktur gotowych przeciwstawić się realnym zagrożeniom określonym w strategiach bezpieczeństwa i obronności kraju...” i dalej „Nie przywiązywały większej wagi do wzmocnienia elementów wykonawczych, tworzyły natomiast struktury dowódczo- sztabowe o niejasnych kompetencjach i przeznaczeniu, takie jak Oddział Operacji Specjalnych powstały w strukturze P-3 SGWP (Sztabu Generalnego Wojska Polskiego- ML) i stanowiący dodatkowe ogniwo w rozbudowanym systemie sprawozdawczości Sztabu Generalnego” .
Możliwa analiza przedstawionych dokumentów potwierdza słowa M. Bieńka cytowane na wstępnie artykułu. Sięgając po informacje rządu na temat polskiej polityki zagranicznej z ostatnich trzech lat również nie znajdziemy w nich wspomnienia na temat roli i miejsca działań i sił specjalnych, mimo, iż siły zbrojne RP są w tym okresie szczególnie aktywnie wykorzystywane jako środek jej polityki zagranicznej. Jednak spotkać się możemy z efektami działań- w mojej ocenie przede wszystkim tego typu formacji- w słowach ministra spraw zagranicznych A. Rotfelda z 21 I 2005 roku: „Prestiż Polski w Waszyngtonie jest dziś wyższy niż kiedykolwiek w przeszłości. Ten prestiż jest naszym nowym atutem i bezcenną wartością, nawet jeśli jest to wartość niewymierna. Powiedzmy otwarcie: inne państwa zabiegają o takie relacje bezskutecznie przez lata. Takiej pozycji, jaką mamy w Stanach Zjednoczonych, nie zdobywa się w wyniku lobbingu” . Taką tezę potwierdza również P. Graś, który podczas swojej wizyty w USA spotykał się z ogromnymi wyrazami sympatii i uznania dla wkładu żołnierzy GROM w wysiłek wojenny państw koalicji w Iraku . Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na rolę Stanów Zjednoczonych przy organizowaniu jednostki, a w szczególności na możliwe motywy tego działania. Nie jest trafne stwierdzenie, że była to tylko prosta wdzięczność za operację przeprowadzaną pod dowództwem Gromosława Czempińskiego (ewakuacja oficerów wywiadu USA z Iraku jesienią 1990 roku), tym bardziej, że odbyła się ona już po powstaniu GROM. Faktem jest jednak, iż operatorzy GROM brali udział w zabezpieczaniu całości operacji działając na granicy jordańsko- irackiej . Można uznać, że pewien zakres pomocy Polska zawdzięczała tej akcji, jednak, jak chociażby stwierdza P. Graś: „Był to bardziej element dalekowzrocznej polityki USA, niż przypadek, czy wdzięczność” . Owa dalekowzroczność wynikać mogła np. z chęci ugruntowania silnych związków z jednym z państw nowej demokracji w byłym bloku wschodnim, wpływu na siły zbrojne poprzez oficerów szkolonych w USA, zapewnieniem nowej władzy pewnego środka nacisku, czy przyszłego wykorzystania w prowadzonych operacjach w związku z narastaniem znaczenia sił specjalnych przy jednocześnie pojawiających się brakach osobowych (szczególnie widoczne w wojnie w Iraku w 2003 roku). Należy jednak pamiętać, że podstawową rolę w powstaniu jednostki odegrał Krzysztof Kozłowski- od III 1990 wiceminister spraw wewnętrznych oraz (wtedy jeszcze podpułkownik) Sławomir Petelicki.
K. Kozłowski wymienia następujące powody jej powstania:
• znaczne nasilenie w tamtym okresie przestępczości, wobec której policja okazywała się bezradna jako tło, rzeczywistość w jakiej kształtowała się sama idea i powstawała jednostka,
• rozbudowana struktura MSW, była niezwykle trudna do zreformowania celem sprostania czekającym ją nowym wyzwaniom, nie możliwym było zwolnienie z pracy wszystkich dawnych funkcjonariuszy, bowiem tym samym polskie służby stałyby się bezbronne, stąd konieczność zachowania części i przeprowadzenia odpowiedniej weryfikacji. Ten proces musiał trwać pewien czas, dlatego konieczne było stworzenie małych, elitarnych jednostek, do reagowania w sytuacjach kryzysowych i zapewnienia pewnego stopnia bezpieczeństwa,
• zagrożenie terrorystyczne, wynikające z otwarcia granic i ruchu ludzi, co spowoduje, że aktywni na zachodzie terroryści przenikną do Polski i wraz z rodzimą przestępczością zagrożą polskiej państwowości. Ostrożność wobec możliwego terroryzmu była konieczna również dlatego, że PRL w latach 70 i 80- tych była odskocznią dla terrorystów arabskich. Przybywali na terytorium Polski w sposób przez nikogo nie kontrolowany. Mogli przy tym przez lata pobytu wtopić się w społeczność lokalną. W MSW nikt nie prowadził stosownej ewidencji,
• decyzja premiera Tadeusza Mazowieckiego o podjęciu się przez Polskę zabezpieczenia operacji przerzucania rosyjskich Żydów do Izraela (operacja „Most”). Okazało się, że ani polskie służby, ani procedury, ani infrastruktura nie były na to przygotowane. Pojawiały się natomiast informacje, iż Arabowie próbują docierać do lotniska Okęcie, gdzie odbywała się operacja. Bez jednostki typu GROM polskie służby były bezradne w wypadku akcji terrorystycznej,
• zdolności, zaangażowanie i gotowość do stałego podnoszenia kwalifikacji prezentowana przez S. Petelickego. Ten oficer jako pierwszy zwrócił uwagę i przyniósł stosowne materiały dotyczące konieczności zabezpieczenia ambasad RP i przyjął propozycję organizacji jednostki specjalnej. Jak stwierdza K. Kozłowski „bez Petelickiego nie było GROM” .
Powstanie jednostki związane jest zatem całym szeregiem powodów i zdarzeń oraz dalekowzrocznością ówczesnych decydentów. Żołnierze stosunkowo szybko mogli dowieźć swojego profesjonalizmu i wartości dla Polski. Pomijając wykorzystanie ich do pewnych operacji na terenie państwa, wykraczających poza faktyczne funkcje jednostki, wnieśli oni niezwykle cenny wkład w podnoszenie prestiżu Polski oraz kształtowanie dobrych stosunków z USA, które były niezbędne chociażby dla silnego poparcia tego państwa w drodze do NATO. Jedną z pierwszych operacji JW 2305 była misja na Haiti (operacja sił międzynarodowych pod kryptonimem „Uphold Democracy”) w 1994 roku, kiedy to po raz pierwszy w historii siły specjalne USA działały razem z formacją specjalną z kraju byłego Układu Warszawskiego . Niestety nie w każdym okresie rządów jednostka mogła cieszyć się spokojem potrzebnym do szkolenia i przeprowadzania tajnych akcji. 16 września 1999 roku generała S. Petelickiego odwołano ze stanowiska dowódcy GROM. Decyzję w tej sprawie podjął koordynatora do spraw służb specjalnych w rządzie Jerzego Buzka- Janusz Pałubicki. Oficjalnym uzasadnieniem były nieprawidłowości w GROM związane z zakupami sprzętu niezgodnie z obowiązującymi procedurami. Nocą dokonano rozprucia sejfu w siedzibie jednostki, co uniemożliwiło udział GROM w ważnej operacji dla prestiżu Polski i jak twierdzi S. Petelicki- realizacje jednego z jej celów z zakresu polityki zagranicznej . Los dokumentów zabranych tamtej nocy nie jest znany . Zmiany w dowództwie jednostki, przeprowadzane z przyczyn politycznych, spowodowały utratę jej wiarygodności i decyzję sił specjalnych Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii o zawieszeniu współpracy. Faktycznym powodem były posądzenia GROM o to, że jest narzędziem w rękach prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, o czym świadczyć miał fakt, iż jedna z baz jednostki znajdowała się w sąsiedztwie prezydenckiej rezydencji . W obronie dowódców jednostki stanęły ważne osobistości ze świata nauki, kultury i polityki.
Jest to doskonały przykład na brak wiedzy i pomysłów odnośnie koncepcji wykorzystania sił specjalnych, jaki prezentują polscy decydenci. Późniejsze kontrole nie potwierdziły zarzutów, a wytoczony przez S. Petelickiego proces cywilny za oszczerstwa przeciwko niemu i GROM zakończył się powodzeniem i koniecznością publicznych przeprosin przez J. Pałubickiego, J. Buzka i urzędującego premiera. Przygotowania do faktycznej likwidacji jednostki opisał szeroko jej były dowódca pułkownik rezerwy Roman Polko . W szczególności podkreślał brak wizji działań i sił specjalnych w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego, niewłaściwe struktury organizacyjne oraz czynnik ludzki, który doprowadził do odejścia wielu żołnierzy z GROM w latach 2001- 2003. Zauważyć należy, iż odchodzący ze służby żołnierze nie są wykorzystywani przez państwo, zatem ich możliwości wynikające z własnych zdolności i wyszkolenia są marnowane. Korzyści z nich mogłaby mieć np. polityka zagraniczna, gdyby umieszczano w placówkach dyplomatycznych, wykorzystywano jako doradców wojskowych, czy do prowadzenia szkoleń w innych państwach.
Jak stwierdzają zgodnie P. Graś, K. Kozłowski, S. Petelicki i R. Polko to media uratowały GROM. Gdyby nie informacje przez nie przekazywane, a dotyczące działań w Iraku, jednostka zostałaby prawdopodobnie podzielona, a jej żołnierze znaleźliby się w strukturach innych oddziałów wojska polskiego. P. Graś wymienia kilka powodów braku wyobraźni decydentów co do możliwości związanych z wykorzystaniem GROM jako „mięśnia polskiej polityki zagranicznej”, są to :
• problemy strukturalne związane z funkcjonowaniem Sztabu Generalnego i MON, które nie potrafią umiejscowić GROM w tworzonych przez siebie koncepcjach,
• brak wizji miejsca sił specjalnych w doktrynie obronności oraz źródeł finansowania tego typu jednostek,
• problem polityczny związany z obawami przed używaniem tego typu struktur w walce politycznej, czego przykład dają wydarzenia z 1999 roku,
• brak świadomości wartości GROM i jej możliwości jako narzędzia polityki zagranicznej wynikający z niewiedzy i stereotypów, jakimi posługuje się część polityków np. komandos służy do rozbijania głową dachówek, natomiast członkowie sejmowej komisji obrony zainteresowani bywają zwykle lobbowaniem na rzecz zakładów zbrojeniowych w swoich okręgach wyborczych,
• wady systemu podejmowania decyzji, unikanie decyzji kontrowersyjnych, niepopularnych, chęć zrzucania odpowiedzialności na innych.
Zauważmy jednak, że mimo tych mankamentów GROM w znacznej mierze przyczynia się do wykonywania przez Polskę jej zobowiązań oraz zadań, jakie stawia przed nim polska polityka zagraniczna, nawet, jeśli czyni to nie w pełni świadomie. Upoważnia to znawców tematu do stawiania bardzo odważnych tez. K. Kozłowski stwierdza:
„Najprostszym rozwiązaniem wydaje się również specjalizacja naszego wojska i postawienie na siły specjalne. Działania poza granicami Polski dowiodły wartości jednostki GROM. Co ważne, osiąga je przy minimalnych stratach własnych. Dlatego jestem zadowolony, że mogłem przyczynić się do jej powstania, mogę obserwować jej rozwój i jednocześnie ganię wszystkich, którzy próbowali ją ograniczać, czy likwidować” . S. Petelicki widzi zaś polską armię jako: „... 40. tysięczne zawodowe siły zbrojne, w których, z uwagi na ceny samolotów, czołgów, okrętów itd., trzon winny stanowić siły specjalne. Po międzynarodowych sukcesach GROM-u mogłaby to być polska specjalność w NATO, kosztująca rocznie tyle, co dziesięć czołgów lub cztery samoloty wielozadaniowe” . R. Polko stwierdza zaś, iż: „Siły specjalne są szansą dla państwa na aktywne uczestnictwo i kreowanie pożądanych zmian sytuacji w polityce światowej oraz neutralizowanie zagrożeń tam, gdzie powstają, zanim dotkną one społeczeństwo” . Skłania się również do stanowiska prezentowanego przez K. Kozłowskiego, czy S. Petelickiego stwierdzając: „Do przyjęcia koncepcji polityki państwa zakładającej szersze niż dotychczas oparcie się na siłach specjalnych, zarówno w strukturach narodowych, jak i sojuszniczych predestynuje nas mentalność naszych żołnierzy: ich odwaga, spryt, zaradność i gotowość do poświęceń” . Na ostrożność przy pomysłach na oddawanie GROM do dyspozycji NATO uwagę zwraca P. Graś nie bez racji stwierdzając, iż: „Państwa traktują tego typu jednostki jak dobro narodowe, którym nie powinno się dzielić, a zostawiać je tylko do własnej dyspozycji i do realizacji własnych interesów” . Konieczne jest ku temu przyjęcie odpowiednich rozwiązań strukturalnych, a więc pokonanie barier i problemów, o jakich już wspominałem. R. Polko stwierdza: „Podległość sił specjalnych musi zapewniać im możliwość szybkiego dostępu do decyzji podejmowanych często na wysokim szczeblu politycznym” . Proponuje utworzenie struktury “cywilno- mundurowej” koordynującej działania specjalne na wzór brytyjskiego dyrektoriatu, który odciąża dowódcę sił specjalnych od niepotrzebnych zadań pozawojskowych, zapewniając jednocześnie współdziałanie wszystkich instytucji państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo . Podobne stanowisko prezentuje P. Graś, wedle którego na szczeblu rządowym winna istnieć struktura odpowiedzialna za wykorzystywanie sił specjalnych, zapewniająca ich działaniom tzw. „czapę polityczną”, która posiadałaby odpowiedni nadzór i dawała działaniom specjalnym odpowiednio wysokie podporządkowanie . Szeroką wizję zmian w strukturze polskich sił specjalnych przedstawiają również H. Królikowski i K. Piątkowski podkreślając ponadto konieczność stworzenia jednostek wsparcia, transportu i łączności dla działań specjalnych, grup poszukiwawczo- ratowniczych, jednostki specjalnej sił powietrznych, komórki badawczo rozwojowej i ośrodka szkoleniowego . Pomijając prezentowane już stanowisko NATO wobec rozwoju działań i sił specjalnych i wynikające z tego konsekwencje dla Polski wskazujące jednoznacznie konieczność zdefiniowania ich roli i dalszego rozwoju zauważmy aktualne w naszym wypadku przesłanki jakimi kierowały się Stany Zjednoczone tworząc w 1987 roku US SOCOM- Dowództwo Operacji Specjalnych Stanów Zjednoczonych :
1) stworzenie jednolitych podstaw koncepcyjnych, doktrynalnych i intelektualnych dla działań specjalnych,
2) stworzenie profesjonalnej bazy dla siły specjalnych,
3) stworzenie niezależnego budżetu sił specjalnych nie rywalizującego z innymi programami sił zbrojnych,
4) stworzenie specyficznego dla sił specjalnych systemu zaopatrywania tego typu jednostek,
5) zagwarantowanie poparcia na wysokim szczeblu decyzyjnym,
6) bezpośrednie podporządkowanie władzom na szczeblu odpowiedzialnym za bezpieczeństwo narodowe.
Wykorzystując doświadczenia sojuszników, koncepcje i pomysły przedstawiane przez wymienianych tu autorów udałoby się stworzyć świadomość posiadania „mięśnia polityki zagranicznej” i jego skutecznego wykorzystywania dla realizacji polskich interesów narodowych. W tym właśnie sensie S. Petelicki sformułował tezę będącą impulsem do napisania tego artykułu. Stwierdza on, iż „GROM działał jako mięsień polityki zagranicznej przeprowadzając swoje operacje w Iraku, które to powinny posłużyć politykom za atut w negocjacjach z USA istotnych dla Polski spraw. Izrael i Turcja zdobyły miliardy dolarów, mimo iż nie były tam bezpośrednio zaangażowane” . O tym jak wielkie są dokonania GROM w Iraku świadczą nawet oficjalnie prezentowane informacje, tym bardziej dziwi, iż nie zostały one należycie wykorzystane przez decydentów. Potwierdza to tezę o brakach strukturalnych i świadomościowych koniecznych do wykorzystywania tego typu narzędzia.
4. Efekty doświadczeń irackich.
Uznanie jakim cieszy się jednostka potwierdza fakt, iż operację Iraqi Freedom (Iracka Wolność) rozpoczął atak komandosów GROM przeprowadzony w nocy 20 III 2003 roku na terminale naftowe w porcie Um Kasr. Zajęcie ich było niezbędne dla sprawnego prowadzenia dalszych operacji oraz uchronienia Zatoki Perskiej przed grożącą jej katastrofą ekologiczną, gdyby żołnierze iraccy wysadzili je w powietrze . Akcja zakończyła się sukcesem, a umiejętności operatorów GROM sprawiły, iż informacje na temat ich bezpośredniego udziału w walkach (a tym samym Polski) podał Sekretarz Stanu USA Donald Rumsfeld- „Wraz z nami na polu walki są wojska australijskie, brytyjskie i polskie. Wykonują one cudowną robotę i kontrolują sytuację” . W skład Polskiego Kontyngentu Wojskowego obok żołnierzy z 4 pułku chemicznego w Brodnicy oraz marynarzy okrętu wsparcia logistycznego ORP „Xawery Czernicki" wchodziło 56 komandosów GROM, którzy za słowami rzecznika MON pułkownika Eugeniusza Mleczaka mieli podejmować działania „zgodnie z ich przeznaczeniem, wyszkoleniem i wyposażeniem będą użyci do działań specjalnych” . Nie powinien budzić zdziwienia fakt, iż zgodnie z tym GROM przygotowywał się i ostatecznie przeprowadził wspomnianą już operację. Jednak wydaje się, że do ostatniej chwili ostateczna zgoda na jej realizację ze strony polskich decydentów nie była pewna. Stąd pierwsze informacje pochodziły od Sekretarza Stanu USA, a nie strony polskiej. Dopiero po nich 23 III 2003 roku rzecznik MON oświadczył: „W związku z wypowiedzią Donalda Rumsfelda potwierdzam w imieniu MON i Sztabu Generalnego, który koordynuje udział naszego kontyngentu w operacji rozbrajania Iraku, że żołnierze jednostki GROM uczestniczą w operacji irackiej, ale nie na lądzie, lecz na wodach przybrzeżnych Zatoki Perskiej” . Zadania jakie postawiono przed jednostką określono następująco: „Do obowiązków żołnierzy GROM należy m.in. rozpoznawanie obiektów stałych i ruchomych, ochrona osób i mienia, a także prowadzenie akcji bezpośrednich” . Jedną z tego typu akcji było zajęcie przez GROM wspólnie z elitarną jednostką komandosów marynarki USA (Navy Seals) tamy Mukarayin. Akcja ta uchroniła Bagdad przed potencjalnym zalaniem (tama leży około 100 km na północ od stolicy Iraku), gdyby żołnierze iraccy zdecydowali się na jej zniszczenie . Obok tych operacji żołnierze GROM w czasie działań wojennych w Iraku uczestniczyli także w rozminowywaniu statków oraz prawdopodobnie wykonywali inne zadania wspomagające działania regularnych sił zbrojnych koalicji. Komandosi, którzy powrócili do Polski, 21 V 2003 roku spotkali się z premierem L. Millerem, który stwierdził: „Dziękuję, że wracacie bez strat, wypadków, ofiar. To też jest dowodem waszego profesjonalizmu” i dalej „Było was niewielu w Iraku, ale korzyści dla Polski są olbrzymie” . Część żołnierzy pozostała jednak na terenie Iraku. Zajmowali się między innymi chwytaniem przywódców reżimu Husajna, co za niezwykle ważne uznał generał Czesław Piątas potwierdzając iż: „W tej operacji żołnierze naszego GROM biorą udział” . Okazją do tego stwierdzenia była wizyta szef Połączonego Komitetu Szefów Sztabów Sił Zbrojnych USA gen. Richard’a Myers’a, która odbyła się w Warszawie 19 IX 2003 roku. Ten, obok pochwał dla polskich żołnierzy, stwierdził, iż Amerykanie są: „zadowoleni z modernizacji polskich sił zbrojnych i będziemy wspierać ten proces” . W czasie całej swej misji w Iraku żołnierze GROM przeprowadzili oficjalnie 200 akcji bezpośrednich, w wyniku których zatrzymali wielu podejrzanych o terroryzm, w tym ludzi z tzw. „talii kart”, czyli najbardziej poszukiwanych członków reżimu Saddama Husajna. Według rzecznika MON w operacjach w Afganistanie i Iraku wzięło udział w okresie od marca 2002 roku do XII 2004 około 80% żołnierzy GROM i około 60% oficerów . Witający powracających z misji żołnierzy prezydent RP Aleksander Kwaśniewski stwierdził m.in.: „Ale i kiedy rozmawiałem z dowódcami misji irackiej, ze Stanów Zjednoczonych, z innych krajów. Również wtedy, kiedy rozmawiałem z politykami amerykańskimi, europejskimi, którzy bardzo podkreślali wielką fachowość GROM, determinację, a także to, co Polacy prawdopodobnie umieją wnosić do współczesnego świata, czyli elastyczne, umiejętne reagowanie na różne nieoczekiwane sytuacje” . 20 XII 2004 roku jest dniem, który oficjalnie uznaje się za datę zakończenia pobytu żołnierzy jednostki GROM na terenie Iraku.
Zgodnie ze wcześniej prezentowaną tezą, iż wojna w Iraku oraz nagłośnienie udziału i osiągnięć w niej GROM uratowała jednostkę przed likwidacją, stwierdzić należy, że była to niezwykle poważna groźba. Sam pomysł nie był jednak nowy i jedynie przystąpiono do kolejnej próby jego realizacji. Wojna w Iraku oraz rezygnacja pułkownika R. Polko z zajmowanego stanowiska dowódcy jednostki zapobiegły zmianom, lub nawet praktycznej likwidacji GROM . Uznanie międzynarodowe, pochwały wyrażane przez najwyższych funkcjonariuszy państwowych i przyjęta przez nowego dowódcę pułkownika Tadeusza Sapierzyńskiego zasada ciszy wokół JW2305 sprzyja spokojnemu szkoleniu i przeprowadzaniu działań specjalnych przez operatorów GROM. Element wymieniony jako pierwszy jest o tyle istotny, że ze względu na brak koncepcji rozwoju polskich sił specjalnych, ciągłe próby likwidacji, lub podzielenia jednostki, zmiany w ustawie pragmatycznej, które zaowocowały zmniejszeniem wynagrodzeń komandosów, wielu z nich zrezygnowało z pełnionej przez siebie służby. Jak podało MON w dniu 9 VI 2004 roku: „z jednostki GROM odeszło: w 2001 roku – 12 żołnierzy, w 2002 roku – 30 żołnierzy, w tym jeden mechanik pokładowy personelu latającego, w 2003 roku - 48 żołnierzy, w tym czterech oficerów pilotów, jeden chorąży pilot, trzech chorążych mechaników pokładowych personelu latającego. W 2004 roku odeszło 13 żołnierzy. Ogółem od stycznia 2001 do czerwca 2004 roku z jednostki GROM odeszło 103 żołnierzy zawodowych” i dalej „W latach 2001-2004 do jednostki GROM przyjęto 121 żołnierzy” . Dzięki korzystnemu klimatowi wokół jednostki znalazły się większe środki na jej funkcjonowanie, roczny budżet wynosił w ostatnim roku ponad 80 mln złotych, a na jej terenie powstało lub jest budowane kilka nowych obiektów szkoleniowych.
Polska polityka zagraniczna nie wykorzystuje jednak w pełni atutu, jakim jest posiadanie jednostek specjalnych, w tym wypadku wspominam jedynie o jednostce GROM. Działania specjalne w przypadku innych państw są już bowiem „elementem strategii wojskowej wspierającym politykę zagraniczną” . Być może w głównej mierze wynika to właśnie z nieświadomości decydentów odnośnie możliwości sił specjalnych oraz innych powodów, o których wspominał P. Graś. Zauważyć jednak należy, że najlepszą odpowiedzią na stawiane przed polską armią zadania przez polityka zagraniczną państwa, są właśnie siły i działania specjalne. Świadomość tego faktu zaczyna docierać do decydentów, chociaż nie potrafią jeszcze wyciągnąć wniosków ze stawianych przez siebie tez. W „Informacji Rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2004 roku” przedstawionej na posiedzeniu Sejmu w dniu 21 stycznia 2004 roku przez Ministra Spraw Zagranicznych RP Włodzimierza Cimoszewicza czytamy: „Polska ponosi znaczne obciążenia z tytułu udziału w operacjach wojskowych przeprowadzanych pod egidą NATO, ONZ, Unii Europejskiej i koalicji państw. Operacja w Iraku ma charakter priorytetowy, lecz nie przeprowadzamy jej kosztem innych zobowiązań. Utrzymamy nasze zaangażowanie w dotychczasowe operacje reagowania kryzysowego NATO w Bośni i Hercegowinie oraz w Kosowie, a także w międzynarodowe operacje policyjne prowadzone w Europie Południowo-Wschodniej” . Owe „znaczne obciążenia” mogłyby być znacząco zredukowane, gdyby, jak stwierdza G. Czempiński:
„ Polski udział w poważnych operacjach militarnych powinien składać się z dwóch komponentów: intelektualnego wkładu wywiadu oraz militarnego zaangażowania GROM’u” . Jeszcze celniejsze wskazanie na ten środek polityki zagranicznej państwa dostępny w arsenale sił zbrojnych RP może nastąpić w odpowiedzi na „Informację Rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2005 roku” przedstawioną na posiedzeniu Sejmu 21 stycznia 2005 roku przez Ministra Spraw Zagranicznych RP prof. Adama Daniela Rotfelda. Stwierdza on co następuje: „Kwestią zasługującą na poważniejszą debatę w kraju jest to, jak powinien wyglądać profil politycznego, wojskowego i gospodarczego zaangażowania Polski w globalnym układzie stosunków. Bezpieczeństwo stało się naprawdę niepodzielne, a zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa narodowego mogą pochodzić z regionów egzotycznych, od Polski bardzo odległych. Imperatywem polskiej polityki zagranicznej jest poszukiwanie narodowego bezpieczeństwa w ramach bezpieczeństwa międzynarodowego, we współpracy z innymi państwami” i dalej „Misja iracka jest dla Polski poważnym obciążeniem, kosztowała wiele ofiar. Problem polega na tym, że zapotrzebowanie na takie trudne, pełne wyrzeczeń role dla państw NATO i Unii Europejskiej nie będzie się prawdopodobnie zmniejszało. NATO jest zaangażowane militarnie w Afganistanie i oczekuje także od Polski czynnego wkładu. Stoi więc przed nami zadanie wypracowania rozsądnej doktryny międzynarodowego zaangażowania naszych sił militarnych w podobnych operacjach. Rzecz dotyczy głównie interwencji humanitarnych” .
Sam fakt świadomości powyższych faktów i umiejętność postawienia pytań jest niezbędnym etapem dla znalezienia odpowiedzi. W tym wypadku wydaje się, że jest nią specjalizacja wojska polskiego w dziedzinie prowadzenia działań specjalnych, a tym samym rozwój niezbędnych do tego sił. Oprócz wymienionych już zwolenników tej tezy, warto również przytoczyć bardzo wyrazistą opinię K. Kozłowskiego: „Trzeba robić to na co stać nasz kraj. Możemy wyszkolić kilkuset ludzi, których nikt się nie powstydzi. W wojnie brało udział 56 komandosów. Odnieśliśmy polityczny i militarny sukces bez precedensu. Potem nasi politycy posłali do Iraku 2,5 tyś żołnierzy. Teraz mamy zabitych, rannych i problem, jak wycofać się z tej misji z twarzą” . Wydaje się, że obecni rządzący mają świadomość powyższych faktów i deklarują wolę podjęcia działań na rzecz określenia miejsca jednostek specjalnych w polskiej polityce bezpieczeństwa państwa. Świadczyć o tym może następująca zapowiedź z programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości: „Profesjonalne zarządzanie kryzysowe. Do końca 2005 roku powstanie nowoczesna ustawa o zarządzaniu kryzysowym, która będzie wykorzystywała dobrą i sprawdzoną praktykę, którą prezydent Lech Kaczyński wprowadził w Warszawie. Ustawa umożliwi również elastyczne uruchamianie sił zbrojnych w sytuacjach klęsk żywiołowych oraz jednostki GROM do zadań antyterrorystycznych na terenie Polski. Przykładamy do tego najwyższą wagę, ponieważ nasz kraj nie jest wolny od zagrożeń” . Ze względu na podaną datę szybko okaże się na ile poważnie PiS traktuje ten problem. Jest to tym ważniejsze, iż w wypadku obecnych zagrożeń bezpieczeństwa nowoczesne, czyli szybkie i skuteczne zarządzanie kryzysowe stanowi warunek niezbędny do obrony przed nimi. Konieczne jest funkcjonowanie sprawnego ciała o charakterze wojskowo- cywilnym, które w wypadku niebezpieczeństwa ze strony terrorystów byłoby gotowe do zsynchronizowania działań wszystkich służb. Z drugiej zaś strony zapewniałoby stałe szkolenie kadry cywilnej przez wojskowych specjalistów.
Natomiast w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego trwają prace nad stosowną koncepcją dotyczącą działań i sił specjalnych. Niestety autorowi niniejszego artykułu nie udało się spotkać z osobą odpowiedzialną za to zagadnienie. Nie możliwe było również uzyskanie jakichkolwiek materiałów. Prośba o taką możliwość została skierowana do Asystenta Sztabu Generalnego WP do spraw Sił Specjalnych generał dywizji Jana Kempary. W otrzymanej na piśmie odpowiedzi znaleźć możemy przede wszystkim dosłowne lub prawie dosłowne informacje zawarte w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej z 22 VII 2003 roku . Budzi to wrażenie, że prace nad miejscem sił zbrojnych w polityce bezpieczeństwa państwa zatrzymały się w 2003 roku. Co więcej, zauważyć można, że ciągle brak jest szerzej wizji, szerszego spojrzenia, o które wnioskował cytowany powyżej A.D. Rotfeld. Brak bowiem w wyraźnego podkreślania konieczności umiejscowienia bezpieczeństwa narodowego w ramach bezpieczeństwa międzynarodowego oraz faktycznego, a nie tylko deklaratywne przygotowania polskich sił zbrojnych do zaa