Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: Szlak Rowerowy Kraśnik

Wilkołaskie trasy rowerowe

kenobi: szlak rowerowy należy prawdopodobnie do siatki szlaków Kraśnickiego Towarzystwa Cylkistów. W 2002 roku wydali świerny przewodnik "Rowerem po ziemi kraśnickej".

Jest tam wiele opisów tras po okolicach Kraśnika, krótkie opisy miejscowości. Jeśli ktoś może zdobyć tę pozycję - gorąco polecam.

 » 

Letnia wyprawa OGR

mnie korca Bieszczady
to wyprawa główna,poza tym jeszcze może kilka 2-3dniowych z namiotem, muszę wreszcie zrobić Roztocze
ps.zagranica raczej odpada ze względów finansowych i braku czasu chyba że cos sie zmieni np.wygram w totolotka wtedy wszystko rzucam i jadę z Behe na Islandie



Mnie sie wydaje, że trzeba zacząć tam, gdzie skończyliśmy, czyli gdzieś koło Sobiboru. Stamtąd przejechać ostatni odcinek nadbużańskim rowerowym do Hrubieszowa, przebić się na Roztocze zahaczając o Zamość, przejechać je całe od Bełżca przez Zwierzyniec do Kraśnika, z Kraśnika szlakiem do Kazimierza, a z Kaziemierza do Otwocka. W tydzień akurat da radę.

Letnia wyprawa OGR


Mnie sie wydaje, że trzeba zacząć tam, gdzie skończyliśmy, czyli gdzieś koło Sobiboru. Stamtąd przejechać ostatni odcinek nadbużańskim rowerowym do Hrubieszowa, przebić się na Roztocze zahaczając o Zamość, przejechać je całe od Bełżca przez Zwierzyniec do Kraśnika, z Kraśnika szlakiem do Kazimierza, a z Kaziemierza do Otwocka. W tydzień akurat da radę.



podoba mi sie ten plan... jeśli pojedziesz

Sentymentalny weekend majowy na Roztoczu.

200km dziennie to sporawo jak na Roztocze Centralny Szlak Rowerowy z Kraśnika do Hrebennego ma 180km-+ a wiedzie przez całe Roztocze praktycznie( do Lwowa jeszcze się ciągnie z 80stkę)

11.06 planuje skoczyć z Wawy do Lublina na bajku na jakieś dwa dni, wypić Perłę/y[ koniecznie spróbuj, jest wszędzie na Lubelszczyźnie!] ze znajomymi, pokazać się rodzinie i potem wrócić żeby kończyć sesję. W sumie na maraton chętnie bym się skusił,ale innym razem

Drogami bym się nie przejmował, dziurawe są wszystkie poza najgłówniejszymi,ale są Na przykład Józefów-Zwierzyniec, ciągle przez las i sporo zakrętów. Droga główa,spokojnie da radę. Im bliżej granicy tym dziczej ( dla mnie git).

Atrakcje? Poza wymienionymi to Bunkry,bunkry,bunkry! Hhehe. Większe pochowane w lasach, mniejsze parędziesiąt metrów od drogi. Może Szczebrzeszyn jeszcze, liczne cerkwie. Jak będziesz w Narolu koniecznie wpadnij do baru "Rubin"!. Tanio,smacznie i duużo. Wąwozów nie polecam bo wiadomo,że teren,a reszta to już chałupki,rzeczki,widoki i takie tam

 » 

Sentymentalny weekend majowy na Roztoczu.

200km dziennie to sporawo jak na Roztocze Centralny Szlak Rowerowy z Kraśnika do Hrebennego ma 180km-+ a wiedzie przez całe Roztocze praktycznie( do Lwowa jeszcze się ciągnie z 80stkę)



heh, Miki w teren nie zjedzie, czyli z wycieczki na roztocze zrobi się 1-dniowy przejazd przez roztocze.....

roztocze na tydzien

jeśli to ma byc trip rowerowy (a nie zwiedzanie miast),to polecam przejechać całe Roztocze (o ile ma byc to asfalt)
Bardzo ciekawie wygląda szlak rowerowy (czerwony) z Krasnika,z tą różnicą ,iż omijając Radecznicę,pojechałbym przez Hosznię Ordynacką,Średniówkę,Teodorówkę,Komodziankę,Potem znów czerwonym rowerowym do Szczebrzeszyna (koniecznie trzeba zwiedzić Piekiełko),lub asfaltem (droga 74)..Jeśli chodzi o środkowe Roztocze.To oczywiście czerwonym rowerowym do Zwierzyńca>okolice Soch są bardzo malownicze (czerwony Rowerowy),ale potem jak dla mnie jest zbyt płasko,Dlatego lepiej wybrać się w stronę Krasnobrodu,przez Bondyrz,Guciów,zahaczając przed krasnobrodem, o czarny szlak rowerowy,przez rezerwat Św. Roch.Okolice są bardzo malownicze.Z krasnobrodu,można się wybrać do Suśca ,przez Łuszczacz,choć w tą stronę bedzie ze 3 km podjazdu..,ale przynajmniej można zobaczyc ciekawą panoramę Wapielni.Oczywiscie można zachaczyć o majdan sopocki (dłuższa trasa,lub jechać bezpośrednio przez Grabowicę.
Z Suśca wyjazd na Roztocze południowe.Całego 1 trasą się nie da przejechać,więc polecam trasę przez Paary,Narol,dalej do Bełżca,Potem trzeba 17 do hrebennego (ciekawa cerkiew),dalej Siedliska,Mając dobrą mapę (1:50000) bez problemów dotrze się do miejscowości prusie,dalej do Werchraty.Ostatni odcinek wiedie do Horyńca Zdroju.
Trasa jak dla mniepozwalająca poznać praktycznie całe Roztocze,choć troche długa

Rowerami na Roztocze

O wyjeździe słów kilka.
Przejechaliśmy ok 180km. Warunki pogodowe były zmienne: słońce, deszcz, burze, najgorsze było jednak to, ze ponad 150km jechaliśmy pod wiatr, który zmniejszał prędkość czasem nawet do zawrotnych 8-9km/h
Pierwszy dzień pojechaliśmy praktycznie zgodnie z planem, a więc: Zamość - Krasnobród (minięty bokiem) - Zwierzyniec - Szczebrzeszyn (75km). Na rowery trasa super. Trochę pagórów, sporo lasów i mało samochodów. Urokliwa jest dolina Wieprza w części od Krasnobrodu po Zwierzyniec oraz sam Zwierzyniec jak i przejazd przed Roztoczański PN. Mimo iż wyjechaliśmy z Zamościa po 14, o zmierzchu byliśmy na noclegu.
Trasa drugiego dnia została maksymalnie zmodyfikowana, ze względu na wszechobecne burze jak i późną porę wyjazdu (po nocnej imprezie i zwiedzaniu Szczebrzeszyna i okolic). Wiodła: Szczebrzeszyn - czerwony szlak rowerowy do Radecznicy - Radecznica - Żurawie - Turobin - Wola Batorska - Batorz - Zdziłowice (70km). Gdy jest bezwietrzna pogoda też warto się tu wybrać. Super szlak rowerowy wiodący szczytami pagórów, warto odwiedzić klasztor w Radecznicy, ciekawa dolina Poru oraz pagórkowate okolice Batorza. Ze względu na wiatr tłukliśmy się rowerami do godz. 22. W Radecznicy spotkaliśmy Aragorna z bratem i od tamtej chwili śmigaliśmy w czwórkę. Na ognisko z Rajdem KULu nie starczyło już sił
Dzień trzeci, ze względu na ograniczony mój czas skróciliśmy: Zdziłowice - Batorz - Polichna - Kraśnik - PKSem do domu (ok 35km). Tu też wiało niemiłosiernie, przez co spóźniliśmy się na pociąg w Szastarce

Ogolnie impreza fajna, aczkolwiek gdyby nie wiatr, przejechalibyśmy z 50km więcej.
A fotki już w galerii http://galeria.nigdy.pl/thumbnails.php?album=194

Cud mniemany

W.Cz. Donald Tusk napisał:

Polska zasługuje na cud gospodarczy

...3. Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic ...



Gazeta.pl: Rowerowa autostrada pobiegnie przez Lublin
Małgorzata Domagała2008-06-27, ostatnia aktualizacja 2008-06-27 21:02

Będzie zaczynała się w okolicach Janowa Podlaskiego, kończyła koło Tomaszowa. "Gazeta" dotarła do szczegółów budowy rowerowej autostrady w woj. lubelskim.
- Każdy turysta jest dla nas na wagę złota. Kiedy więc już się pojawi, będziemy robić wszystko, by go zatrzymać jak najdłużej - nie ukrywa Stanisław Woś, burmistrz Narola. - Na Roztoczu nie możemy liczyć na rozwój przemysłu, musimy więc ratować się turystką. Dlatego taka inwestycja to dla nas duża szansa.

Narol leży już w woj. podkarpackim i jest ostatnim punktem na mapie planowanej trasy rowerowej przez woj. lubelskie. Oprócz Lubelszczyzny i Podkarpacia rowerowa autostrada ma przebiegać przez woj. warmińsko-mazurskie, podlaskie i świętokrzyskie.

Burmistrz Woś już dziś ma pomysły, jak wykorzysta to, że to właśnie przez jego miasto będzie przebiegać autostrada. - Na pewno chciałbym umieścić przy niej tablice informacyjne, co warto zwiedzić w Narolu i w okolicy. Pojawią się też mapy już istniejących szlaków rowerowych, tak by turystów zachęcić do ich odwiedzenia - wymienia. Turyści przy trasie znajdą też tablice podpowiadające, gdzie zjeść lub przenocować.

"Gazeta" dotarła do planowanego przebiegu trasy. Piotr Franaszek, p.o. dyrektora departamentu promocji, turystyki i współpracy zagranicznej zaznacza jednak, że może się ona jeszcze zmienić. - Jesteśmy na etapie konsultacji z gminami - tłumaczy. Z wstępnej koncepcji wynika, że rowerowa autostrada w naszym województwie zacznie się w miejscowości Gnojno koło Janowa Podlaskiego. Na jej trasie znajdą się Biała Podlaska i Parczew. W Dębowej Kłodzie rozdzieli się na dwa kierunki. Pierwszy: przez Lubartów, Lublin, Bychawę, Kraśnik pobiegnie do Zawichostu, gdzie połączy się z rowerową autostradą woj. świętokrzyskiego. Drugi: przez Chełm, Zamość, Tomaszów Lubelski do Narola. - Z założenie autostrada miała przebiegać przez atrakcyjne turystycznie miejscowości - tłumaczy Franaszek. W sumie w woj. lubelskim powstanie około 500 km trasy rowerowej. Jej łączna długość w całej Polsce będzie cztery razy większa.

Fragment rowerowej autostrady pobiegnie również przez Lublin. Nie wiadomo jeszcze, którędy dokładnie i czy pokryje się z już istniejącymi ścieżkami rowerowymi. - Niewykluczone, że częściowo tak, ale idea jest taka, by budować nowe odcinki - mówi Franaszek.

Rowerowa autostrada będzie miała asfaltową nawierzchnię, ale miejscami będzie po prostu leśną drogą. Przy całej trasie mają powstać parkingi. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, które koordynuje projekt, nie określiło jeszcze, jak będą wyglądać.

- Autostrada ma umożliwiać szybki przejazd. Nam zależy na tym, aby potencjalny turysta rowerzysta raczej się nie spieszył i na spokojnie kontemplował uroki Lubelszczyzny - zauważa Michał Zieliński z departamentu promocji i turystyki urzędu marszałkowskiego.

Budowa autostrady ma ruszyć w połowie przyszłego roku. Docelowo gotowa ma być w 2012 roku. Jej koszt to ok. 50 mln euro. Ok. 42,5 mln zostanie sfinansowanych z Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej, 5 mln zapłaci budżet państwa, województwa z własnej kieszeni wyłożą w sumie 2,5 mln.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin

I wszystko jasne

Przegląd prasy


WIADOMOŚCI: Lubelszczyzna dla rowerzystów

PROMOCJA REGIONU JAK W MIESIĄC SENSOWNIE WYDAĆ 850 TYSIĘCY

Władze województwa lubelskiego planują kampanię promocyjną regionu. Jak już pisaliśmy w piątkowym Kurierze, wykupione zostaną reklamy telewizyjne, internetowe oraz 310 billboardów w dużych miastach Polski. Całość ma kosztować 850 tys. zł, a kampania ma ruszyć za miesiąc. Problemem może być czas – nie ogłoszono jeszcze nawet przetargu na wykonawcę tego przedsięwzięcia.

Główym założeniem strategii promocyjnej jest przedstawienie Lubelszczyzny jako wymarzonego terenu dla rowerzystów. – Oprzemy się na siedmiu szlakach rowerowych. Główna trasa to Kraśnik – Lwów – mówi Mariusz Grad, członek zarządu województwa.
– Najważniejsze, żeby przyciągnąć tu turystów i zlikwidować stereotyp regionu jako zaścianka, miejsca nieciekawego i biednego – wtóruje mu Jerzy Zarębski, dyrektor departamentu promocji Urzędu Marszałkowskiego. – Trzeba pokazać, że Lubelszczyzna może być miejscem wypoczynku i turystyki.
W tym celu, jak zapowiadają włodarze województwa, Lubelszczyzna będzie się promować w stacjach TVN24, TVN Style, Discovery, w Internecie i prasie: we Wprost, Polityce i Newsweeku. W dużych miastach Polski, m.in. w Warszawie, Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu, zawisną billboardy, prezentujące walory naszego regionu. Ma powstać także strona internetowa – www.turystyka.lubelskie.pl. Robocze hasło kampanii brzmi: Odkryjmy Lubelszczyznę. Twarzami promocji zostaną być może członkowie kabaretu Ani Mru-Mru. Akcja ma potrwać miesiąc. Na całe przedsięwzięcie władze przeznaczyły 850 tys. zł i dały sobie czas do 10 lipca, żeby je zrealizować.
Tymczasem mamy już 12 czerwca, a nie rozpisano jeszcze przetargu na wykonawcę kampanii. Zostanie on ogłoszony najprawdopodobniej w tym tygodniu. Jego rozstrzygnięcie potrwa co najmniej dwa tygodnie. Pozostaną tylko dwa na wykonanie i wdrożenie promocji.
Urzędnicy z innych miast, którzy już takie akcje przeprowadzali, oceniają lubelskie przedsięwzięcie jako niewykonalne. Gdańsk poprzedził swoją reklamę trzymiesięczną pracą.
– Trzeba najpierw wymyślić sensowną koncepcję, rozpisać ją na poszczególne media. Moim zdaniem miesiąc to zdecydowanie za krótko – mówi Anna Zbierska, kierownik referatu promocji w Urzędzie Miasta Gdańska.
– Na stworzenie kompleksowej akcji promującej potrzeba minimum dwa miesiące – twierdzi Małgorzata Wojciechowska z Biura Promocji wrocławskiego Urzędu Miasta.
Kraków, zanim zaczął zachęcać turystów do przybycia do stolicy Małopolski, przygotowywał się ponad dwa miesiące. – Samo wyprodukowanie spotu reklamowego potrwa tydzień, półtora – mówi Agata Wojdak z warszawskiej agencji reklamowej Avayo.
Urząd Marszałkowski jest zaś pewien sukcesu. – Sondowaliśmy już w różnych firmach i dowiedzieliśmy się, że nasze plany są realne – twierdzi dyrektor Zarębski. DUN

CO BĘDZIE ZAWIERAĆ PROMOCJA WOJEWÓDZTWA?

Oprócz reklamy w Polsce, władze chciałyby także zachęcić zagranicznych dziennikarzy do odwiedzenia naszego regionu. Temu ma służyć tzw. media tour w dniach 5-9 września, na który włodarze zaproszą przedstawicieli mediów zagranicznych. Mieliby zobaczyć Lublin, Kozłówkę, Nałęczów, Kazimierz Dolny, Zwierzyniec i Zamość. Na ten cel z budżetu popłynie ok. 115 tys. zł.
Z akcją promocyjną korespondować będą również dwa konkursy – fotograficzny „Wakacje na Lubelszczyźnie” oraz ,,Maskotka Lubelszczyzny”. Odbędą się pod koniec roku. Na nagrody dla zwycięzców przeznaczono po 15 tys. zł.

Słowacy boją się polskich turystów!

Tak mi przyszło do głowy - miedza polna chyba jednak nie jest drogą publicznie dostępną. Przecinka przeciwpożarowa, albo wykonana pod linią wysokiego napięcia takoż... smile



To ten artykuł z szczecińskiej GW:

Za dziesięć tygodni do Niemiec nawet przez las
Andrzej Kraśnicki jr, współpraca napiór
2007-10-05, ostatnia aktualizacja 2007-10-07 10:57

Zachodniopomorskie przejścia graniczne znikną już 15 grudnia. Nieoficjalnie wiadomo, że właśnie tego dnia Polska wejdzie do strefy Schengen. Wszystkie drogi na zachód będą dla nas otwarte
Oficjalna decyzja ma zapaść 9 listopada w Brukseli. To raczej formalność, bo Polska spełnia wszystkie wymagania UE. Zmiany, jakie nastąpią przed świętami, będą dla mieszkańców woj. zachodniopomorskiego rewolucyjne. Wejście Polski do strefy Schengen oznacza bowiem nie tylko zniesienie kontroli na granicy (przez dotychczasowe przejścia graniczne przejedziemy bez zatrzymywania się), ale i to, że granicę polsko-niemiecką będziemy mogli przekroczyć w dowolnym miejscu. Nawet w środku lasu. Teraz grzybiarze, którzy zapędzają się do lasów naszych sąsiadów, ryzykują 500-złotowy mandat. Po 15 grudnia będą mogli chodzić na niemiecką stronę bez przeszkód.

Nowe drogi do Świnoujścia

Rewolucja związana z wejściem Polski do Schengen już się rozpoczęła. Wczoraj uroczyście rozpoczęto budowę linii kolejowej, którą w przyszłym roku, bez zatrzymywania się na granicy, będzie można dojechać z Niemiec do lewobrzeżnej części Świnoujścia. Inwestycję planowano już kilka lat temu, ale koszty utworzenia kolejowego przejścia granicznego czyniły przedsięwzięcie zbyt drogim.

Schengen otworzy też dla normalnego ruchu poprzecinane wcześniej granicą drogi, na których z różnych powodów nie udało się po wojnie uruchomić przejść granicznych. Najlepszym przykładem jest szosa Dobieszczyn - Hintersee. Droga jest przedłużeniem al. Wojska Polskiego. Przecina Puszczę Wkrzańską, prowadząc wprost do zachodniego brzegu Zalewu Szczecińskiego. To najkrótsza trasa do niemieckiego Ueckermünde, gdzie znajduje się efektowne Zoo. Z centrum miasta dojedziemy tam w 30 minut. Teraz, przez Lubieszyn, jedzie się dwa razy dłużej.

Może to być również wspaniały szlak rowerowy do Świnoujścia - przez Puszczę Wkrzańską i malowniczą ścieżką rowerową wzdłuż niemieckiej części Zalewu (szlak ma około 100 km długości).

Barbara Syrbe, starosta powiatu Ostvorpommern, już w lipcu zapowiedziała, że Schengen oznaczać będzie otwarcie dla samochodów osobowych trasy Świnoujście - Alhbeck (na razie przejście graniczne jest otwarte tylko dla pieszych i rowerzystów). Dzięki temu pojawi się alternatywna droga ze Szczecina nad morze. Odległość w porównaniu do jazdy polską drogą nr 3 jest podobna, ale nie trzeba przebijać się przez Prawobrzeże i korki w Parłówku i pod Międzyzdrojami.

Jest tylko jeden problem: żeby w pełni wykorzystać atuty otwierającego się szlaku, trzeba naprawić kawałek szosy na granicy w Dobieszczynie zaorany za PRL-u. Do załatania jest odcinek kilkunastu metrów. Czy i kiedy zostanie naprawiony? Droga jest w gestii Urzędu Marszałkowskiego, który obiecał, że na to pytanie odpowie w poniedziałek.

Gdzie zostają pogranicznicy

Zaczęła się też reforma straży granicznej. Z końcem września pogranicznicy zlikwidowali placówkę w Czelinie koło Mieszkowic. Teraz przygotowują się do opuszczenia Kołbaskowa i Krajnika Dolnego.

- Nie znikamy jednak z Zachodniopomorskiego - zastrzega mjr Donat Olczak, p.o. rzecznika Pomorskiego Oddziału Straży Granicznej. - Nikogo nie wysyłamy też na wschodnią granicę.

800 funkcjonariuszy Pomorskiego Oddziału Straży Granicznej pozostanie na lotnisku w Goleniowie i w portach szczecińskim oraz świnoujskim (tj. na przejściach granicznych prowadzących także poza strefę Schengen), a także w Gryfinie i Osinowie Dolnym.

- To będą bazy wypadowe dla naszych mobilnych patroli - wyjaśnia mjr Olczak. - Wciąż będziemy zapobiegać przemytowi i innym przestępstwom. Tyle że nie na samej granicy.

Los zabudowań na przejściach granicznych (oprócz Kołbaskowa, gdzie infrastruktura należy do Niemiec) jest w gestii MSWiA. Resort nie ma jeszcze planu ich zagospodarowania.

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

Raczkowanie po Roztoczu

Stało się! Heheh, nie żartuję, nic się nie stało,jednak biorąc pod uwagę ,moje dotychczasowe dokonania to pierwszy wypad na parę dni w " świat" jest dla mnie wyczynem.

Najważniejsze, że się nie przeliczyłem w swoich wyobrażeniach oraz w tym że takie podróżowanie jest czymś dla mnie. Czułem się niczym odkrywca, pionier, Kolumb, Armstrong i Kaminiński razem wzięci
Wspaniałym uczuciem jest też kontakt z "lokalsami" ( zwłaszcza pogaduchy pod sklepem), pozytywne reakcje ludzi na turystę w ich stronach oraz samo poznawanie nowych miejsc no i rzecz jasna satysfakcja z ukończonej wyprawy( tak, wyprawy bo dla mnie to było "coś" )

Czyli generalnie to co wystukałem w klawiaturę każdy z Was zna już dobrze, bardzo dobrze,a niektórzy może znają to od tak dawna,że przypomną sobie jak to jest stawiać swoje pierwsze kroczki;)

Generalny zarys wycieczki:

Gdzie? Roztocze( Zachodnie, Wschodnie Środkowe, z pominięciem głównych atrakcji)
Z kim? sam
Tempo? rekreacyjne, średnie dzienne to 18,4 i 18,1. Trzeciego dnia nie spisałem,ale było baardzo niskie, coś koło 15
Czas trwania: 15-18.04.
Spanie: 2 noce namiot( raz zupełnie na dziko, raz przy domostwie), raz pod dachem.
KM: w sumie jakieś 360Km
1 dzień: 100km
2 dzień: 94 km
3 dzień: 104km ( mój mikroskopijny rekord życiowy ;P ) ( zaznaczam,że ma być bardziej akcentem humorystycznym niż osiągowym hehe)
4 dzień: 65km -+ ( licznik do sprawdzenia)

Z Lublina ociągiem do Kraśnika i stamtąd centralnym rowerowym szlakiem roztocza do Hrebennego. Potem jeden dzień na Roztoczu Wschodnim ( zupełnie inne rejony, trasy, klimaty) a ostatni dzień to najkrótszy i najcięższy zarazem odcinek od Narola do Zamościa(powrót PKPem do Lublina).

Sprzęt:

Generalnie nie zawiódł. Jedna guma,ale w starej. Nowa Schwalbe CX comp ładnie się toczy i pod obciążeniem nie przebiła się ani razu,póki co. Będę ją jeszcze testował na lekko w terenie.

Sakwy i bagażnik ok. Trzeba się tylko nauczyć pakować rzeczy do worów ( Crosso Dry)

Śpiwór( FN Troms) mógłby być cieplejszy. Spodziewałem się wyższego komfortu cieplnego. Bez ubrania bym zapewne mocno zmarzł.

Kuchenka( trekmate go, polecana tutaj- dzięki ) Małe potrafi więcej,heheh. Powiem tylko tyle. Dla mnie rewelka.

Pękła jedna szprycha z tyłu, wyniku czego koło lekko bije na boki( dziwne że tak szybko trzeba centrować?). Ostatniego dnia część trasy jechałem bez tylnego hamulca. Prawy przestał odbijać ,zapowiadało się na dłuższe dłubanie a nie miałem czasu więc po prostu rozczepiłem.

Zdjęcia wrzucę jak tylko je zgram i poukładam.

FOTO: http://picasaweb.google.p...oczeKwiecien09#

Teraz tylko pytanie na koniec. Swojej stronki nie posiadam ( jest w planach,ale to raczej nie prędko) a myślałem,żeby skrobnąć coś więcej, coś typu relacja i wkleić to właśnie tutaj na forum, na przykład w tym temacie. Każdy raczej opisuje swoje wycieczki gdzie indziej,a nie chciałbym żeby ktoś pomyślał,że sobie robię z forum dziennik/pamiętnik

Zatem prosta piłka-Pisać czy nie pisać?:>

Propozycja do naśladowania.

Janów Lubelski :

Miłośnicy rowerów mają już szansę na dłuższe rowerowe wypady po Lasach Janowskich. W dniu 16 czerwca 2006 roku odbyło się uroczyste otwarcie trasy rowerowej biegnącej wzdłuż najatrakcyjniejszych miejscowości naszej gminy. Na inwestycję tę Urząd Miejski w Janowie Lubelskim pozyskał z Programu Sąsiedztwa Polska-Białoruś-Ukraina INTERREG III A/TACIS CBC około 200 tys. złotych.

Szlak rowerowy, o którym mowa, o łącznej długości około 75 km składa się z dwóch tras. Pierwsza zwana „Wyprawą do Leśnego Skarbca" w całości przebiega przez tereny leśne łącząc miejscowości: Janów Lubelski, Porytowe Wzgórza, Szewce, Ujście, Kiszki, Momoty Górne i Dolne, Łążek Ordynacki, Szklarnię skąd drogą asfaltową można wrócić do Janowa.

Druga trasa „Szlakiem Glinianych Garnków" jest trochę krótsza i prowadzi z Janowa Lubelskiego przez Rudę wzdłuż rzeki Białka do Łążka Garncarskiego, skąd już niedaleko do rezerwatu Imielty Łue. Obie trasy zbliżają się do siebie w Łążku Ordynackim.
Trasy są bardzo dobrze oznakowane, w ich ciągu ustawiono drewniane zadaszenia ze stołami i ławami, kosze na śmieci oraz położono drewniane mostki na rzece Trzebensz i Borownica.
W miejscach o nasilonym ruchu turystycznym zostały rozmieszczone wielko formatowe tablice informacyjne, a przy wjeździe do gminy pylony wjazdowe ze znakiem turystycznym gminy.

.: KazikBulba o godzinie 14:01 dodał(a):

Gmina zakończyła prace nad koncepcją zagospodarowania zalewu. Na kilkudziesięciu hektarach powstanie Park Rekreacji, oferujący mieszkańcom i przyjezdnym turystom możliwość wypoczynku, a co najważniejsze generujący nowe miejsca pracy. Koncepcja Parku Rekreacji nawiązuje do hasła promocyjnego Janowa Lubelskiego jako Leśnego Skarbca i podkreśla przyrodnicze walory regionu.
Prace nad stworzeniem koncepcji trwały prawie półtora roku. Ideą przewodnią przy jej przygotowaniu było uczynienie z Zalewu Janowskiego miejsca oryginalnego i ciekawego, które wyróżniłoby Janów Lubelski spośród wielu innych ośrodków w regionie i na trwałe zapisało się w pamięci osoby, która przyjedzie tutaj wypocząć. Autorami koncepcji są architekt miejski Jolanta Zezulińska oraz młody, ale dobrze zapowiadający się architekt - Tomasz Skubik. "Zdecydowaliśmy się na kompleksową koncepcję zagospodarowania zalewu, która w swej formie jest na tyle różnorodna, że zadowoli nawet najbardziej wyszukane gusta, i każdy będzie mógł znaleźć tutaj coś dla siebie mówi Jolanta Zezulińka. - Przestrzenny układ funkcji i programów usługowych został pomyślany w ten sposób, by nawzajem się one uzupełniały, a przez to by łatwiej było nam znaleźć inwestorów, chętnych w Park Rekreacji zainwestować" kontynuuje.
Park Rekreacji nie zostanie wybudowany przez gminę i trzeba zdawać sobie sprawę, że nie powstanie tak od razu. Gmina uzbroi teren oraz wykona pewne elementy infrastruktury (placyk centralny, aleje, oczka wodne), wokół których inwestorzy prywatni będą mogli lokować obiekty usługowe. Wszystkich na pewno zaciekawi fakt, że powiększeniu ulegnie kąpielisko oraz ponad dwukrotnie zostanie wydłużona plaża w kierunku obecnego parkingu. Prace te gmina wykona w pierwszej kolejności.
Inwestycje nad zalewem będą realizowane sukcesywnie. Wkrótce zostaną zlecone podziały działek pod poszczególne elementy Parku Rekreacji. Z nich zostaną stworzone oferty inwestycyjne dla inwestorów, co oznacza, że realizacja koncepcji będzie prowadzona modułowo. Pierwsze przetargi terenów nad zalewem odbędą się już w tym roku. "Pod młotek" pójdzie ośrodek wypoczynkowy po Fabryce Maszyn, działki koło tzw. puzbu oraz pole namiotowe.

.: KazikBulba o godzinie 14:01 dodał(a):

Ośrodek Pomocy Społecznej w Janowie Lubelskim rozpoczął działania zmierzające do utworzenia Klubu Integracji Społecznej .Efektem tych zamierzeń jest utworzenie KIS, na którego działalność Ośrodek otrzymał dofinansowanie z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Spośród 177 wniosków złożonych z terenu całej Polski 40 otrzymało dofinansowanie w tym ośrodek w Janowie Lubelskim.

Jest to trzeci klub w województwie lubelskim a pierwszy w mieście powiatowym .

Uroczysta sesja rady miejskiej była inauguracja pracy KIS.
12 lipca rozpoczęła się oficjalnie działalność klubu.

Dzięki dofinansowaniu od lipca dyżury pełni, pracownik socjalny ,pedagog, prawnik, specjalista od spraw leczenia uzależnień ,doradca zawodowy.
Dodatkowo uczestnicy Klubu będą uczestniczyć w kursach podnoszących kwalifikacje zawodowe organizowane przez PUP w Janowie Lub. Oferujemy również opiekę nad dziećmi osób uczestniczących w zajęciach Klubu, spotkania integracyjne , a po zakończeniu programu
zatrudnienie pięciu osób spośród uczestników .

Serdecznie zapraszam do uczestnictwa

.: KazikBulba o godzinie 14:02 dodał(a):

Razem miasto i gmina Janów Lubelski liczy 16.714 mieszkańców.Dochody za rok 2005 to 28 192 000zł i dofinansowania oraz różnego rodzaju dotacje które odzyskane zostaną w roku 2006 to dodatkowe 8 323 640zł.Wydatki w tym samym roku to
38 041 000zł.Czyli deficyt w kwocie 1 525 360zł.

.: KazikBulba o godzinie 14:03 dodał(a):

Na wniosek Prezesa Zarządu Unii Miasteczek Polskich Stanisława Bondysa Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji powołało Burmistrza Janowa Lubelskiego Krzysztofa Kołtysia w skład Zespołu ds. Infrastruktury ,Rozwoju Lokalnego, Polityki Regionalnej oraz Środowiska Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Wybór ten, na tak ważne i odpowiedzialne stanowisko to duże wyróżnienie dla burmistrza .Krzysztofa Kołtysia jak również i dla mieszkańców regionu. MSWiA doceniło w ten sposób kompetencje, fachowość i znajomość realiów związanych z pracą burmistrza na rzecz lokalnego społeczeństwa instytucjii i organizacji pozarządowych. Podczas pracy w tym Zespole burmistrz Kołtyś będzie zajmował się m.in. sprawami związanymi z infrastrukturą transportową, ochroną środowiska oraz rozwojem lokalnym.

.: KazikBulba o godzinie 14:03 dodał(a):

W miesiącu czerwcu w Urzędzie Miejskim przeprowadzono remont pomieszczeń na parterze budynku. Wymienione zostały drzwi, położone płytki posadzkowe na korytarzu.Pokoje biurowe zostały pomalowane, ułożone zostały także wykładziny podłogowe. Koszt tego remontu wyniósł 32 114,60 zł..

W wyniku ogłoszonego przetargu wykonawcą robót została firma PHU
ROT- GIPS Kulesza Grzegorz z Kraśnika.W czasie przeprowadzanych remontów nastąpiły pewne niedogodności dla naszych klientów, za co uprzejmie przeprasza Urząd Miejski.

Jak się nie trudno domyśleć kwota jaką przeznaczono na remont wyklucza ,ze chodzi tu o Urząd Miasta Kraśnik.

.: KazikBulba o godzinie 14:04 dodał(a):

GRYCZAKI 2006 - FESTIWAL KASZY - już wkrótce!

Tegoroczny Festiwal Kaszy - GRYCZAKI 2006 zapowiada się bardzo atrakcyjnie. Gośćmi specjalnymi będą w tym roku Bożena Dykiel, która przedstawi prezentację kulinarną w sobotę, a w niedzielę Maciej Kuroń, występujący po raz kolejny przed janowskimi smakoszami, tym razem z pokazem kulinarnym i degustacją z kotła Leśnego Kręgu.

Warta uwagi będzie z pewnością I Lubelska Wystawa Certyfikowanych Produktów Ekologicznych zorganizowana pod patronatem Marszałka Województwa Lubelskiego. Ponadto czekać na nas będą liczne wystawy i targi produktów regionalnych, wielkie gotowanie i degustacje, prezentacje twórców ludowych oraz występy zespołów muzycznych i pokazy tańca towarzyskiego. Z prezentacjami wystąpią zaprzyjaźnione z naszym miastem: Janów z pow. częstochowskiego, Janów z pow. sokólskiego oraz Janów Podlaski. Po raz pierwszy przedstawi nam się Beresteczko - miasto partnerskie z Ukrainy.
Serdecznie zapraszamy! (program festiwalu w "więcej")

Impreza w 75% wspólfinansowana z Europejskiego Funduszu Regionalnego oraz z Funduszu Państwa w ramch Programu Sąsiedztwa Polska-Białoruś-Ukraina reszte pokrywają sponsorzy.

.: KazikBulba o godzinie 14:05 dodał(a):

ZAPROSZENIE NA SZKOLENIE W RAMACH PROGRAMU PROMUJĄCEGO CLUSTERING

Jesteś zainteresowany współpracą z innymi firmami i samorządem w twoim regionie? Chcesz budować grupę firm, która dzięki współpracy będzie bardziej konkurencyjna? Chcesz stworzyć silną markę lokalną lub regionalną?
Weź udział w dofinansowanych szkoleniach promujących clustering!

Zapraszamy do udziału w spotkaniu informacyjno-rekrutacyjnym dotyczącym budowania grupy zadaniowej Epoka Gryczoka! w ramach projektu „Program szkoleń promujących clustering” realizowanego na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
Spotkanie odbędzie się 20 września (środa) o godzinie 14.00 w siedzibie Urzędu Miejskiego w Janowie Lubelskim (ul. Zamoyskiego 59; tel. (15) 872 43 30). Na spotkaniu przedstawimy założenia projektu, korzyści uczestnictwa w grupach klastrowych oraz praktyczne przykłady funkcjonowania istniejących klastrów w Polsce, łącznie z inicjatywami, które powstały w ostatnim czasie, podczas trwania projektu...

Dajcie rady na rower

Wyruszamy z Polubicz wsi położonej na skraju Równiny Parczewskiej na płd-zach. od Wisznic. Znajduje się tu drewniany kościół pw. św. Jana Ewangelisty z 1919 r. Na pograniczu Polubicz i pobliskich Polubicz Dworskich (które tworzą wspólne terytorium osadnicze) założenie pałacowe z II połowy XIX w., które zajmuje 6 ha powierzchni. Budynki gospodarcze zostały zniszczone. Resztki założenie kompozycyjnego z połowy XIX w. zachowane na powierzchni 3 ha mają charakter parku krajobrazowego. Ciąg drzew, głównie świerków, ogranicza zasięg przestrzenny dawnego ośrodka dworskiego. Do murowanego, mocno zdewastowanego dworu z końca XIX w. prowadzi aleja kasztanowa. Drzewostan parku jest silnie zdewastowany i skupia się w pobliżu dworu.
Z Polubicz jedziemy 2 km droga wiejska w kierunku płd-wsch. następnie 5 km droga polna w kierunku południowym. Do miejscowości Jabłoń dojeżdżamy droga wiejska, która wynosi około 1 km, po tej miejscowości poruszamy się po drogach miejskich.
W Jabłoni godny uwagi jest zespół pałacowy w skład, którego wchodzą: pałac neogotycki, oficyna, ćwierćkolista galeria, kaplica pałacowa, brama wjazdowa z kordegardą, mieszkanie koniuszego, leśniczówka, osada folwarczna tzw. czworaki. Tomasz hr. Zamoyski wznosł w 1891 roku późno – klasycystyczny dwór. Jego projektantem był Ksawery de Makowo – Makowski. Budowla ta będąca obecnie wschodnią oficyną pałacową została wzniesiona jako wolno stojąca. Zamoyski od samego początku traktował te budowlę jako rezydencję przejściową. Znaczna powierzchnia zaplecza gospodarczego (kuchnia i pomieszczenia dla służby), dla którego przeznaczono całe wysokie podpiwniczenie budynku, wskazuje na planowaną, pomocniczą funkcję tego budynku. Neogotycki pałac został wybudowany przez hrabiego Tomasza Zamoyskiego w latach 1904 – 1905 na miejscu rozebranego pałacu Strzyżowskich. Pałac był wzorowany na angielskich rezydencjach z czasów przełomu późnego gotyku i początków renesansu. Jego projekt powstał w renomowanej pracowni, wiedeńskich architektów Fellnera i Helmera. Został wzniesiony na planie wydłużonego prostokąta. Pomieszczenia parteru przeznaczono pod ogólne funkcje mieszkalne i reprezentacyjne. Na pierwszym piętrze ulokowano sypialnie domowników, poddasze przeznaczono na pokoje dla gości. Centralnym pomieszczeniem jabłońskiego pałacu jest hall. Mieści on reprezentacyjną klatkę schodową oraz okazały kominek. Ściany pokryte są bogatymi boazeriami a strop kasetonami. Niezwykle charakterystyczne dla pałacu w Jabłoni są duże okna o kamiennych podziałach, typowe dla architektury angielskiej. Najbardziej "gotycka" w charakterze jest kaplica zamkowa. Dostawiona jest do tylnej ściany galerii, która łączy pałac z oficyną. Jest skromną prostopadłościenną budowlą o wnętrzu oświetlonym przez pięć ostrołukowych okien. W roku 1906 ukończono budowę oranżerii. Była ona pierwotnie przykryta szklanym dachem. W dalszej kolejności wzniesiono kordegardę – domek odźwiernego oraz bramę wjazdową. Wszystkie te budowle ukończono do 1909 roku. Rezydencja Zamoyskich w Jabłoni była budowlą bardzo nowoczesną. Zaopatrzona była w instalację centralnego ogrzewania, wodną i kanalizacyjną. Posiadała system klimatyzacji grawitacyjnej, oświetlenie elektryczne oraz windę. Pałac posiadał własne ujecie wody (pompę głębinową) oraz elektryczną pompę ciśnieniową pozwalającą doprowadzić wodę do łazienek znajdujących się na piętrze. Tuż przed wybuchem I wojny światowej Tomasz hr. Zamoyski zakończył budowę zespołu folwarcznego w Jabłoni, składającego się z siedmiu murowanych czworaków, jednego dwojaka, domu administratora i budynków gospodarczych. Czworaki nadal służą jako domy mieszkalne.
Innym godnym uwagi obiektem jest kościół rzymsko-katolicki w Jabłoni został zbudowany w latach 1909-1912 przez Tomasza hr. Zamoyskiego. Jest on w stylu angielskiego neogotyku. W podziemiach kościoła znajduje się krypta fundatora. 20 września 2003 r. dzięki staraniom ks. Adama Patejuka sprowadzone zostały z Hiszpanii relikwie Patrona, św. Tomasza Biskupa z Villanuevy.

W parku w Jabłoni rosną 3 pomnikowe drzewa: sosna wejmutka o obwodzie 270 cm i wysokości 34 m, buk pospolity o obwodzie 296 cm i wysokości 25 m oraz trzy lipy drobnolistne o obwodach 267-328 cm i wysokości 28 - 30 m.
W Jabłoni znajduje się bar „Uniwersalny", ul. Zamojskiego 71 tel. 354-91-10 w. 12

Z miejscowości Jabłoń kierujemy się na południe droga wiejską ok. 1,5 km wjeżdżamy na teren Lasu Smuga jedziemy jego ścieżkami ok. 3 km wyjeżdżamy z lasu i jedziemy ok. 2 km drogą wiejską do miejscowości Kolano.

Kolano jest to mała wieś na granicy Równiny Parczewskiej i Zaklęsłości Sosnowickiej. W 1863 roku oddziały W. Wróblewskiego i K. Krysińskiego stoczyły tu zwycięską potyczkę z wojskiem carskim. W ciekawy sposób zachowana jest częściowo zabudowa drewniana z XIX/XX w. o naczółkowych dachach. Domy zwrócone są w trzech kierunkach, prostopadle do siebie. W ten sposób tworzą „kolana". W centrum wsi znajduje się dwór w stylu neogotyku angielskiego i resztki parku (m.in. aleja dojazdowa). Obecnie odrestaurowany budynek dworu jest siedzibą Domu Opieki Społecznej. W zabytkowym parku w Kolanie rosną 2 pomniki przyrody: modrzew europejski o obwodzie 310 cm i wysokości 20 m oraz lipa drobnolistna o obwodzie 280 cm i wysokości 20m.
Opuszczamy Kolano i kierujemy się na wschód wiejska drogą ok. 2,5 km pokonujemy kanał Wieprza-Krzny i dalej kierujemy się na wschód drogą polną ok. 2,5 km dalej do kolejnej miejscowości na szlaku dojeżdżamy droga wiejską pokonując odcinek ok. 5,5 km po Podedwórzu poruszamy się drogą miejską.
Podedwórze wieś na południe od Wisznic, siedziba gminy. Historia Podedwórza jest ściśle związana z historią Opola. Bliskość położenia, niemal styczność tych dwóch wsi, tworzy wspólne terytorium osadnicze.
W Podedwórzu zwiedzamy kościół filialny pw. Zwiastowania NMP, murowany, w stylu klasycystycznym, tzw. "Biały". Budowla ufundowana przez Szlubowskich - ziemiańską rodzinę, właścicieli dóbr opolskich, wzniesiona w latach 1805-11 wg. projektu Piotra Aignera. W latach 1890-1918 cerkiew. W krypcie pochowany kościuszkowski generał Filip Hauman, jeden z przywódców insurekcji warszawskiej. Za kościołem dzwonnica, którą wymurowano około 1810 r. W 1962 r. uległa częściowemu spaleniu, po czym została odbudowana. Nieopodal, na skrzyżowaniu dróg, w środku ronda, murowana kapliczka z 1646 r. - najstarsza w powiecie Parczewskim. Potocznie zwana "św. Janem". Wewnątrz kapliczki drewniany wizerunek Chrystusa Frasobliwego. Zabytkami budownictwa drewnianego są domy mieszkalne pochodzące z końca XIX w. pocz. XX w. Dawny magazyn gorzelni wymurowany w końcu XIX w. w roku 1926 został adaptowany na młyn. Podedwórze posiadało ośrodek dworski, który nie przetrwał do naszych czasów. Teren przy dworski stanowi własność prywatną. Tamtejszy park uległ poważnemu zniszczeniu. Wśród wielu drzew ocalałych w szpalerach i w otoczeniu stawów od strony zachodniej można doliczyć się 11 gatunków. We wsi dwa pomniki. Na zach. od wsi duży zbiornik retencyjny, położony nieopodal kanału Wieprz-Krzna. Na szczególną uwagę zasługuje sieć ścieżek rowerowych, biegnących po najbliższej okolicy. W ramach projektu "Stowarzyszenia na rzecz aktywizacji mieszkańców Polesia Lubelskiego i Podedwórza ustawiono tablice informacyjne oraz wytyczono trzy trasy.
W Podedwórzu znajduje się bar „Jutrzenka" tel. 379-41-10 w. 23
Z Podedwórza jedziemy na wschód drogą polna ok. 2 km dalej drogą leśna mijamy Rezerwat Warzewo powierzchnia tego rezerwatu wynosi 58,25 ha utworzony został w doku 1988 dokument powołujący - Zarządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 17 listopada 1988 roku w sprawie uznania za rezerwat przyrody (MP nr 32, poz. 293). przedmiotem ochrony (wg aktu powołującego) jest zachowanie miejsc lęgowych i ostoi wielu gatunków ptaków. Z Rezerwatu Warzewo kierujemy się na wschód jedziemy drogą wiejska ok. 2 km dalej drogą polną ok. 1 km i drogą leśną ok. 1 km dojeżdżamy drogą polną pokonując odcinek 2 km do miejscowości Motwica.
W Motwicy wsi na Równinie Kodeńskiej w gm. Sosnówka zwiedzamy pierwszą cerkiew greckokatolicką, zapewne z roku 1669, fundowaną przez Sapiehów. Istniała ona jeszcze w roku 1808, a ślady tej budowli zobaczyć można naprzeciw obecnego kościoła. Z pierwszą cerkwią w Motwicy związana jest także murowana, późnobarokowa dzwonnica sprzed 1796 r., istniejąca do dziś (obok nagrobek dziedzica Motwicy z 1850 r.) Obecny kościół budowano w latach 1796-98 z fundacji Józefa Mierzejewskiego, jak przypuszcza się wg projektu Jakuba Kubickiego pierwotnie była to świątynia greckokatolicka, w 1874 r. zmieniona na cerkiew prawosławną, a w 1919 r. na kościół rzymskokatolicki. Na przełomie XVIII/XIX w. wzniesiono w Motwicy dwór, zdewastowany w roku 1945, a następnie stopniowo rozbierany. Na jego tyłach założono park, niegdyś z gazonem i podjazdem, obecnie w większości wycięty. Przetrwało natomiast kilka murowanych budynków dworskich z początku XIX w. Ponadto z zabytków warto zwrócić uwagę na kapliczkę z 1835 lub 1885 r. (z fundacji Wawrzyńca Popielewicza; jest kwadratowa, przykryta stropem, z dachem czterospadowym) oraz dwie piaskowcowe figury przydrożne: św. Jana Nepomucena z początku XIX wieku i Matki Boskiej z dzieciątkiem z końca XIX w. We wsi pomnik poległych w II WŚ.
Z Motwicy kierujemy się na wschód polną drogą ok. 1 km i dalej na północ drogą wiejska ok. 3 km dojeżdżamy do wsi Romanów.
Romanów wieś na Równinie Kodeńskiej, około 13 km na południowy wschód od Wisznic (uwaga - wieś o tej samej nazwie istnieje też nieopodal Konstantynowa). We wsi znajduje się klasycystyczny pałac z 1806 roku (w miejscu pierwotnie drewnianego z poł. XVI w.), wielokrotnie przebudowywany po pożarach.. Dwór spłonął w 1943 r. i został odbudowany po wojnie. Obecnie mieści jedyne w Polsce muzeum biograficzne J.I. Kraszewskiego. Zaczątkiem zbiorów były pamiątki rodzinne szczęśliwie zachowane w czasie okupacji i ofiarowane przez kolejne pokolenia rodziny Kraszewskich. Otaczający dworek starannie utrzymany park ze starodrzewiem świerkowo-grabowym to pozostałość dawnego układu barokowego z XVII/XVIII w. o charakterze ogrodu włoskiego. Obok dworku znajduje się kaplica pałacowa z połowy XIX w. zbudowana na rzucie koła z dwoma ryzalitami z portykiem i apsydą z tyłu. W cokół wmurowane są tablice - epitafia rodzinne w układzie chronologicznym. Całość zespołu dworskiego dopełnia brama wjazdowa o charakterze romantycznym z poł. XIX wieku, posiadająca półkolistą basztę, arkadowe wejścia i małe okienka sprawiające wrażenie strzelnic. Czworoboczny słup bramy posiada blankowanie i podparty jest ukośną skarpą; wkoło fragmenty fosy.
W Romanowie znajduje się szkolne schronisko młodzieżowe (sez.), tel. 379-30-20 (25 miejsc)
Z Romanowa jedziemy na zachód drogą wiejska ok. 1 km dalej drogą polną ok. 2,5 km dalej drogą wiejska ok. 2,5 km dojeżdżamy do wsi Rozwadówka po niej poruszamy się drogami miejskimi.
Rozwadówka wieś na Równinie Kodeńskiej, na południowa wschód od Wisznic. W miejscowości tej zwiedzamy drewnianą cerkiew greckokatolicką wzniesioną na przełomie XVII-XVIII wieku przez Sapiehów, w 1911 roku wystawiono drewniany kościół parafialny pod wezwaniem św. Mikołaja. W ołtarzu głównym, przerobionym z carskich wrót obraz św. Antoniego Padewskiego z Dzieciątkiem, z przełomu XVII/XVIII wieku.
Ostatnim etapem podróży jest droga do wsi Horodyszcze z wsi Rozwadówka kierujemy się na zachód drogą wiejską ok. 2 km dalej drogą leśną lekko na północny zachód 2,5 km dalej drogą główną 1 km ostatnie 3 km pokonujemy droga wiejska kierując się na zachód. Dojeżdżamy do wsi Horodyszcze.
W Horodyszcze wsi na terenie Równiny Parczewskiej, na Polesiu, w pobliżu rzeki Zielawy, 4 km na pd.-zach. od Wisznic. Zwiedzamy pałac z lat 1818-28 wzniesiony dla Juliana Frankowskiego, prawdopodobnie zaprojektowany przez A. Corazzi'ego. Klasycystyczny, murowany, na rzucie prostokąta. Pozostałość parku z XVIII wieku z zachowanym symetrycznym układem kwater i kanałem wodnym; na osi pałacu szeroka aleja lipowa. Zdewastowany niegdyś pałac od wielu lat jest pieczołowicie odnawiany przez nowego właściciela. Dawną drewniana cerkiew unicka z 1760 r. fundacji Potockich została kilkanaście lat temu przeniesiona do miejscowości Białka koło Parczewa. Kościół parafialny z lat 1986-90 r., murowany. Kamień węgielny tego kościoła pochodzi z bazyliki św. Piotra w Rzymie i został poświęcony przez Jana Pawła II. Wewnątrz kopia zaginionego w okresie I wojny światowej obrazu Matki Boskiej Horodyskiej, uważanego za cudowny i tablica z 1980 r. poświęcona unitom podlaskim. Obok kościoła lipa na której wg tradycji w 1550 r. ukazała się Matka Boska. Otoczone kultem drzewo wygląda jednak na młodsze. Nazwa Horodyszcze (z ruskiego) sugeruje istnienie grodziska. faktycznie we wsi znajdują się aż dwa grodziska (wyraźne, nienaturalnie regularne, koliste wniesienia) - jedno, średniowieczne (na pd.- wsch. od wsi, nieopodal kanału paszenkowskiego) zajęte jest przez cmentarz , drugie możemy obejrzeć na południowym skraju osady

To szlak wlasnorecznie zrobiony przezemnie w okolicach Wisznic ale infrastruktura tam jest beznadzejna w tych miejscowosciach jedynie 2 bary i to pewnie jakies mordownie niezle sa bo to na wsi i jedno schronisko mlodziezowe. Mapy nie dam bo nie mam szlak ma dlugosc 63 km jego tematem sa zabytkowe parki. Ale to daleko od Krasnika wiec pewnie nikt sie nie skusi

Wilkołaskie trasy rowerowe

Wilkołaz – Żurawiniec – Leśniczówka – Kłodnica – Wilkołaz



Długość ok. 20 km, drogi utwardzone 40%, drogi leśnie 10%, asfalt 50%

Dawno nie byłem na Żurawińcu (pewnie kilkanaście lat), więc korzystając z krótkiej wizyty u rodziców postanowiłem zobaczyć co się tam teraz dzieje. Tym razem rozpoczynając ze skrzyżowania Kraśnik- Lublin-Zakrzówek jedziemy w stronę kościoła i przy kościele skręcamy na Błonie (czyli w prawo ). Teraz jedziemy cały czas prosto do pierwszego skrzyżowania, po czym skręcamy w lewo na Zagrody. Na najbliższym zakręcie w prawo możemy się chwilkę zatrzymać, po lewej stronie na polu stoi samotnie stara lipa. W tym miejscu stał drewniany kościół, który niestety spłonął w połowie XVII w. (był to już drugi kościół, pierwszy stał również w tym miejscu, ale także uległ zniszczeniu). Przy kościele znajdował się cmentarz grzebalny. Jedziemy dalej przez Zagrody wzdłuż dolinki bezimiennego potoczku. Dawnymi czasy dolinka obfitowała w czyste źródła, teraz pewnie ostało się jedno lub dwa… Przy piekarni skręcamy w prawo i przejeżdżamy na drugą stronę rzeczki w drogę wzdłuż Wilkołaza I.

Dolinka się kończy i możemy podziwiać pięknie zadbane gospodarstwa, a po lewej stronie wśród zabudowań możemy znaleźć jedyną w tej okolicy studnię z żurawiem.



Dojeżdżamy do końca drogi i skręcamy w lewo, następnie po parunastu metrach znów w prawo. Jesteśmy na Obrokach. Po lewej stronie pewnie jedna z ostatnich wilkołaskich stodół krytych strzechą, po prawej dawny folwark i dworek zbudowany w 1880 roku na potrzeby Ordynacji Zamoyskich.
Jedziemy cały czas prosto aż do lasu, przy lesie skręcamy w lewo. Jadąc po betonowych płytach docieramy do Żurawińca (czerwona pinezka na mapce). Latem to miejsce jest bardzo zarośnięte i można się tylko domyśleć jak wyglądało w czasach swej świetności (pamiętam jak jeszcze była tam ferma lisów, wszystko było dobrze utrzymane – pięknie jak na filmie).



Oczywiście jeśli życie nam miłe nie wchodzimy do dworku, szukając ścieżek nad jeziorko (po prawej stronie) uważajmy, bo można wpaść do głębokich dziur w betonowych pozostałościach po budynkach.
Dworek i Żurawiniec należały do dóbr Ordynacji Zamoyskich. Został wybudowany w drugiej połowie XIX w., a niedługo później został własnością rodziny Dąbrowskich spod Chełma. Znajdowała się tam ferma lisów, którą odebrano właścicielom w czasach PRL-u.



Po obejrzeniu Żurawińca kierujemy nasze jednoślady dalej na północ i tuż przed wyjazdem z lasu skręćmy w wąską ścieżkę w lewo. Będziemy teraz jechać przy ścianie lasu aż do gospodarstw. Obok jednego z nich od strony szosy lubelskiej szukamy szerokiej drogi prowadzącej wgłąb lasu (na północ). W razie wątpliwości można zapytać mieszkańców o drogę do Leśniczówki . Drogą tą dojeżdżamy do stacji kolejowej w Leśniczówce.



Niegdyś duża stacja kolejowa zwyciężająca w konkursach na najładniejszą stację w województwie, dziś bardzo zaniedbana jak wszystkie kolejowe obiekty…
Kenobi proponuje odnalezienie i obejrzenie paru ciekawych rzeczy w tej okolicy:

    Na północ od pinezki w lesie koło Majdanu Sobieszczańskiego (ten "wystający" kawałek z lewej na mapie) możemy sie natknąć na okopy bodajże z I wojny światowej i stare torowiska. Także jadąc od stacji "kocimi łbami" po prawej zobaczymy te same torowiska. Trzeba się jednak dobrze rozejzreć bo strasznie zarosły.



    Zaczynają się mniej więcej na wysokości nastawni i prowadzą "do tyłu", czyli w stronę własnie Majdanu Sobieszczańskiego. Nie znam dokładnie ich historii, ale na pewno przed II W.Ś. tory te prowadziły w kierunku Borkowizny i dalej przez Wilkołaz ( przed cmentarzem po lewej w kierunku Zakrzówka są pozostałości nasypu) do Pułankowic i dalej na Rozwadów. Właściwie jeżeli pojedziemy tą trasą nie ma opcji, żeby te tory ominąć, chyba,że pojedziemy ścieżką od Żurawińca przez las, zostawiając wieś po prawej stronie.

Znalazłem informacje, że wojskowa kolej wąskotorowa z Lublina do Rozwadowa została uruchomiona już 1894 roku (patrz http://www.tnn.lublin.pl/pm,15,281.html). Ciekawszym faktem jest to, że
istniała też kolejka na trasie Wilkołaz-Zakrzówek-Gałęzów (http://roztocze.pol.lublin.pl/Roztocze/Waski.html)! Niestety nie wiem kiedy funkcjonowała. Trochę szkoda, że po tych szlakach pozostały już tylko nasypy. Jeszcze przed remontem przejazdu kolejowego na Wilkołaz II barierki przed przejazdem były wykonane z szyn wąskotorówki, na których była data wykonania 1909 r. Teraz już ich tam niestety nie ma.

Przedostajemy się na drugą stronę torów (ostrożnie!!!), lub jedziemy wzdłuż torów aż do przejazdu kolejowego. Następnie za przejazdem kierujemy się w stronę Kłodnicy. Od tej pory cały czas asfaltem, na skrzyżowaniu w Kłodnicy wybieramy kierunek Wilkołaz albo – jeśli mamy jeszcze chęć na parę kilometrów – możemy podłączyć się do jednej z poprzednio opisanych tras rowerowych.



W opisie trasy korzystałem z informacji zawartych na stronie http://popkowice.za.pl/dokumenty/gminawilkol.htm

Jeśli masz uwagi, propozycje, miejsca warte zobaczenia, o których nie wspomniałem w tym opisie, zdjęcia, wyślij mi wiadomość na PW

Dzielnice Lublina

Dzielnice Lublina
Ale w takim wielkim skrócie. Gdy się uda załatwić jakiś porządny aparat cyfrowy, to porobi się zdjęcia i ladnie to wszystko wzbogaci Jezeli zamieszkujecie jedną z poniższych dzielnic, to poproszę o kilka fotek z opisem, to sie doczepi Razem zrobimy wirtualny Lublin

ABRAMOWICE
dzielnica Lublina w południowej części miasta; sąsiadująca z dzielnicami: Zemborzyce, Dziesiąta, Wrotków i Głusk.

Granice dzielnicy wytyczają: granica administracyjna miasta, ulice: Osmolicka, Żeglarska, Świętochowskiego, oraz struga Czerniejówka.

Ciekawostką jest, że Szpital Neuropsychiatryczny im. prof. Mieczysława Kaczyńskiego, powszechnie znany jako szpital w Abramowicach, oraz pętla trolejbusowa Abramowice nie znajdują się na terenie tej dzielnicy, ale w dzielnicy Dziesiąta.

BRONOWICE
BURSAKI

CHOINY
to osiedle znajdujące się w północnej części Lublina, w dzielnicy Czechów Północny.

Tworzą ją głównie domki jednorodzinne przy ul. Choiny oraz szeregowce i bloki mieszkalne przy ulicach : Gorczańskiej, Beskidzkiej, Tatrzańskiej, Sudeckiej, Świętokrzyskiej. Znajduje się tu również świątynia Świadków Jehowy oraz kompleks budynków przemysłowo-handlowych.

CZECHÓW

Czechów - licząca ok. 60.000 mieszkańców dzielnica mieszkaniowa Lublina w północnej części miasta, administracyjnie złożona z dwu części, posiadających status dzielnic, jako jednostek pomocniczych samorządu miejskiego (bez własnych symboli czy budżetu): Czechowa Północnego i Południowego. Od północy granica miasta oddziela ją od Jakubowic Konińskich, od zachodu poprzez tereny poligonu na Górkach Czechowskich graniczy ze Sławinem, od Centrum i Wieniawy oddziela ją Aleja Solidarności (trasa tranzytowa przez miasto). Od wschodu Czechów graniczy z Czwartkiem.

Czechów to dzielnica głównie mieszkaniowa z nielicznymi placówkami handlowo-usługowymi. Jej zabudowa to w większości bloki z wielkiej płyty, tylko na skraju części zachodniej, graniczącej z terenami powojskowymi (tzw. Stary Czechów) i południowej - wzdłuż ulicy Północnej, występuje - na większym obszarze - dawna zabudowa jednorodzinna (niekiedy pamiętająca lata trzydzieste XX wieku), zaś Choiny - największe z powstałych w ciągu ostatnich 30 lat osiedli domków jednorodzinnych (głównie w zabudowie szeregowej), jeszcze do niedawna, nie było uważane za część Czechowa. Na Czechowie znajduje się m.in. hipermarket Real, centrala telefoniczna i regionalna siedziba Telekomunikacji Polskiej, centrum telefonicznej obsługi klienta Orange, dom handlowy Orfeusz, a na wschodnim skraju dzielnicy także dwa szpitale (Dziecięcy Szpital Kliniczny i Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4), a także Komenda Miejska Policji.

Dzielnica składa się z kilku osiedli mieszkaniowych nazwanych nazwiskami słynnych polskich kompozytorów i wirtuozów (od północy): Szymanowskiego, Paderewskiego, Chopina, Karłowicza, Braci Wieniawskich, Moniuszki, Lipińskiego i Nowowiejskiego.

Sieć drogowa dzielnicy jest dobrze rozbudowana, przecinają ją dwupasmowe, przestronne trasy (Al. Kompozytorów Polskich, Al. Smorawińskiego, ulice: Szeligowskiego, Choiny, Elsnera). Dojazd do centrum miasta jest ułatwiony ze względu na dużą ilość linii autobusowych.

Instytucje mieszczące się na Czechowie:

http://www.14lo.lublin.pl/tytul.htm XIV LO im. Zbigniewa Herberta
http://abc.in.lublin.pl/ Dzielnicowy Dom Kultury SM Czechów - Kino ABC
http://www.ksp.neostrada.pl Katolicka Szkoła św. Jadwigi Królowej w Lublinie
http://lublin.sercanie.org.pl/ Parafia Dobrego Pasterza
http://www.kuria.lublin.p...afia.cgi?ID=132 Parafia NMP Nieustającej Pomocy
http://www.kuria.lublin.p...in-sw_andrzeja/ Parafia św. Andrzeja Boboli
http://jadwiga.kuria.lublin.pl/index.php Parafia św. Jadwigi Królowej
http://www.paderewski.lublin.pl/ Prywatne Gimnazjum i Liceum im. Ignacego Jana Paderewskiego w Lublinie
http://www.artwyspa.com.pl/ Prywatne Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Wyspiańskiego w Lublinie
http://www.piotrus-pan.lublin.pl/main.htm Przedszkole Prywatne "Piotruś Pan"
http://www.5gim.lublin.pl/ Publiczne Gimnazjum nr 5 im. Władysława Łokietka
http://www.lublin.webd.pl/gimnazjum16/ Publiczne Gimnazjum nr 16 im. Fryderyka Chopina
http://www.sp34lublin.pl/ Szkoła Podstawowa nr 34
http://sp43_lub.webpark.pl/ Szkoła Podstawowa nr 43 im. Ignacego Jana Paderewskiego
http://www.sp45.lublin.pl/ Szkoła Podstawowa nr 45 im. Zbigniewa Herberta
http://www.jezyki.akademos.com.pl/ Szkoły Językowe "Akademos"
http://www.wssp.edu.pl Wyższa Szkoła Społeczno-Przyrodnicza

CZUBY

Błonie - osiedle wchodzące w skład jeden z dzielnic Lublina - Czubów Północnych, położone pomiędzy osiedlami: Ruta (od wschodu, granica wzdłuż ul. Armii Krajowej), Łęgi (od południa, granica wzdłuż ul. Władysława Orkana) oraz dzielnicami Konstantynów (od północy) i Węglin. Na terenie osiedla znajdują się ulice: Rycerska, Kawaleryjska, Herbowa, Ułanów, Szaserów, Hetmańska, Dragonów, Husarska.

Na osiedlu dominuje niska zabudowa wielorodzinna, w większości czteropiętrowe bloki, zbudowane w drugiej połowie lat 80.

Na terenie osiedla mieści się m.in. Szkoła Podstawowa nr 42 (ul. Rycerska) oraz Pierwsza Społeczna Szkoła Podstawowa (ul. Herbowa), a także stosunkowo niewielka ilość puntków handlowo-usługowych, takich jak np. kompleks handlowy przy ul. Herbowej (sklepy Alfa-Mix i Żabka, kiosk, apteka, księgarnia).

Na osiedlu funkcjonuje Klub Osiedlowy Błonie działający przy administracji osiedla i organizujący zajęcia dla młodzieży, m.in. karate, aerobic, kółko plastyczne, kółko muzyczne, spotkanie brzydżowe, spotkania szachowe, zajęcia taneczne.

Administracja osiedla Błonie zlokalizowana przy przy ul. Dragonów 2.

----
Osiedle Górki - lubelskie osiedle mieszkaniowe w dzielnicy Czuby Południowe. Dominuje budownictwo wielorodzinne wielkopłytowe z lat 80., a także mniejsze budynki z I poł. lat 90. Ulice należące do osiedla: Wyżynna, Turniowa, Szczytowa, Na Stoku, Na Przełęczy.
----
lubelskie osiedle mieszkaniowe, położone w południowo-zachodniej części Lublina, w dzielnicy Czuby Południowe.

Historia osiedla sięga przełomu lat 80. i 90. XX wieku, kiedy to duże inwestycje mieszkaniowe realizowała Spółdzielnia Mieszkaniowa "Czuby". Powstały wtedy trzy dziesięciopiętrowce, będące dzisiaj charakterystyczną wizytówką osiedla oraz kilkanaście mniejszych, czteropiętrowych bloków.

W latach 90. nastąpił trwający do dzisiaj burzliwy rozwój osiedla. Inwestycje mieszkaniowe realizowały spółdzielnie: Czuby, Orion, Promyk, Rzemieślnik, Klakson,Węglinek. Efektem tego było powstanie wielu nowych bloków, ulic, sklepów oraz zabudowanie przestrzeni pomiędzy osiedlem a lasem Stary Gaj.

Obecnie w skład osiedla wchodzą ulice: Agatowa, Ametystowa, Brylantowa, Bursztynowa (położona częściowo także w Osiedlu Widok), Łososiowa, Morska, Nefrytowa, Opalowa, Rubinowa, Szafirowa, Topazowa, Turkusowa.

Mankamentem dużego obecnie osiedla jest niedokończona budowa niezbędnej infrastruktury w niektórych jego częściach oraz jego słaba dostępność komunikacyjna, ponieważ istnieją tylko dwa wjazdy (ulicą Szafirową od strony ul. Jana Pawła II oraz ulicą Bursztynową od strony osiedla "Widok").

W 2006 roku osiedle uzyskało połączenie z siecią ścieżek rowerowych dzięki wybudowaniu nowej trasy wzdłuż zmodernizowanej ul. Jana Pawła II. Pojawiły się też plany adaptacji wąwozu pomiędzy osiedlami Poręba, Łęgi, Widok, Skarpa, Górki na park poświęcony Janowi Pawłowi II. Wybór miejsca nie jest przypadkowy, ponieważ 7 czerwca 1987 miała tam miejsce wizyta papieża.

W planach istnieje budowa ulicy Wiadukt jako trzeciego połączenia komunikacyjnego osiedla przez ulicę Agatową, będzie to jednak możliwe dopiero po częściowym przedłużeniu ul. Jana Pawła II w kierunku Alei Kraśnickiej.

Okoliczne wąwozy i pola są siedliskiem licznych zwierząt: dzikiego ptactwa (bażanty, kuropatwy), zająców a także lisów.

DZIESIĄTA

osiedle Lublina, a od dnia 23 lutego 2006 również przemysłowa dzielnica miasta.

Obszar i granice Dzielnicy Dziesiąta: Od wschodu: rzeka Czerniejówka od południa: od rzeki Czerniejówki w kierunku ul. Świętochowskiego od zachodu: ul. Świętochowskiego w kierunku ul. Zemborzyckiej - ul. Zemborzycka - ul. Smoluchowskiego od północy: tory PKP

W jej granicach dzielnicy znajdują się m.in. Browar Perła s.s. (ul. Kunickiego), jednostka wojskowa (ul.Nowy Świat i ul.Kruczkowskiego), dwa szpitale(ul.Kruczkowskiego oraz ul.Abramowicka) oraz areszt śledczy (ul.Południowa).

W obszarze dzielnicy znajdują się placówki edukacyjne, m.in. dwie szkoły podstawowe (nr2 i nr40), gimnazjum (nr1), liceum ogólnokształcące (nr6) oraz Zespół Szkół Transportowo-Komunikacyjnych.

FELIN

dzielnica mieszkaniowa i akademicka położona we wschodniej części Lublina przy trasie do Świdnika.

HAJDÓW
KALINOWSZCZYZNA

KONSTANTYNÓW

dzielnica domów jednorodzinnych w zachodniej części Lublina. Od północy graniczy z domami jednorodzinnymi w dzielnicy Lipniak, od zachodu z Węglinem, od południa z Osiedlem Błonie (Czuby), a od wschodu z osiedlami w ramach Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Dzielnica głównie mieszkaniowe, jej część stanowi kampus Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (domy studenckie, hala sportowa). W bezpośrednim sąsiedztwie dzielnicy znajduje się również Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. kardynała Stefana Wyszyńskiego. Okolice Konstantynowa to także miejsce inwestycji sieci handlowych - Tesco, OBI oraz Centrum Orkana

Główną arterią dzielnicy jest Aleja Kraśnicka, z której w głąb osiedli domków jednorodzinnych odchodzi gęsta sieć niewielkich ulic (największa Powstania Styczniowego). Dojazd do dzielnicy zapewniają linie autobusowe i trolejbusowe (w większości w kierunku Centrum, Czechowa i LSM).

KOŚMINEK

LSM

LSM (nazwa od Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej) - nieformalna dzielnica Lublina na południowy wschód od centrum miasta. Od północy przylega do niej Miasteczko Akademickie, a od południa dzielnica Czuby. Po wschodniej stronie dzielnicy ma swoją siedzibę Politechnika Lubelska.

Dzielnica ma charakter typowo mieszkalny, w ostatnich latach wzrasta przy tym jej rola handlowo-usługowa (powstały m.in. centra handlowe E.Leclerc i Media Markt). Obszar LSM złożony jest z osiedli mieszkaniowych: Piastowskiego, Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Sienkiewicza, Prusa i Konopnickiej. Zabudowę tworzą przede wszystkim budynki wielkopłytowe i nowoczesne bloki.

LSM ma dobrze rozwiniętą sieć komunikacyjną - do najważniejszych ulic należą: Tomasza Zana, Filaretów, Wileńska, Bohaterów Monte Cassino. Komunikację z pozostałymi dzielnicami Lublina zapewniają trolejbusy (trzy linie łączą LSM z centrum, dworcem kolejowym i Majdankiem) oraz linie autobusowe.

MAJDAN TATARSKI
MAJDANEK
PONIKWODA
PRAWIEDNIKI
RUDNIK

SŁAWIN

dzielnica Lublina w północno-zachodniej części miasta. W obrębie dzielnicy znajdują się skansen oraz ogród botaniczny, a także ujęcie wody i stacja pomp. Stąd zaczyna się szlak rowerowy do Nałęczowa i Kazimierza Dolnego.

SŁAWINEK
ŚRÓDMIEŚCIE
STARE MIASTO
TATARY

WĘGLIN

nieformalna dzielnica Lublina położona w południowo-zachodniej części miasta. Dzieli się na Węglin Północny oraz Węglin Południowy (którego bardziej popularna nazwa to "osiedle Świt"). Termin obejmujący 2 dzielnice miasta.

Często nazwa ta jest używana do opisu większego obszaru miasta, obejmującego dodatkowo m.in. osiedle "Błonie", część dzielnicy "Czuby" oraz nowobudowane domy przy i w okolicach trasy wylotowej na Kraśnik.

Największy rozwój dzielnicy przypadł na lata 1985-1995, kiedy powstało wiele nowych domów, uruchomiono nowe połączenia autobusowe, rozbudowano trakcję trolejbusową od dzielnicy LSM wzdłuż al. Kraśnickich. Na ożywienie dzielnicy wpłynęła też budowa nowych obiektów przez Katolicki Uniwersytet Lubelski przy al. Kraśnickich, m.in. hali sportowej.

Obecnie okolice od Węglina Północnego po podlubelską wieś Motycz stają się stopniowo elitarną dzielnicą willową. Swoje domy chętnie budują tu ludzie z lubelskiego świata polityki, biznesu i show-biznesu. Wpływa na to bliskie sąsiedztwo centrum miasta oraz dobre warunki do wypoczynku, cisza i niezanieczyszczone środowisko naturalne.

Okolice Węglina są dobrym miejscem na wycieczki rowerowe, zachęcają do tego - małe natężenie ruchu oraz piękne krajobrazy. Budowa ścieżki rowerowej wzdłuż al. Jana Pawła II da bliskie połączenie Węglin|Węglina z trasą rowerową prowadzącą nad Zalew Zemborzycki.

WIENIAWA
WROTKÓW - tutaj w skrócie urzęduje szefostwo nudy
ZADĘBIE

ZEMBORZYCE

dzielnica Lublina położona w południowej części miasta, mająca ok 4 000 mieszkańców. Zabudowa domów jednorodzinnych, dzielnica willowa. W pobliżu znajdują się tereny rekreacyjne, m.in. Zalew Zemborzycki. W dzielnicy istnieje drużyna piłkarska KS Zemborzyce. Od roku szkolnego 2007/2008 ma powstać Zespół Szkół nr.8 skupiający obecną szkołę podstawową numer 39 i nowe gimnazjum numer 25 w Lublinie przy ulicy Krężnickiej 156. W pobliżu Zemborzyc leży 5 wsi, których pierwszy człon nazwy to Zemborzyce (Tereszyńskie, Podleśne, Górne, Dolne, Wojciechowskie).

Dojazd Jadąc od strony Krakowa drogą krajową numer 19 w Strzeszkowicach należy zjechać w prawo (na drogę gminną). Z centrum Lublina do kościoła prowadzi droga, której przebieg jest zbliżony do dawnego traktu krakowskiego: ul. Narutowicza – ul. Nadbystrzycka – ul. Janowska – ul. Krężnicka. Komunikację w tym kierunku zapewnia również MPK, np. z ul. Okopowej odjeżdżają autobusy linii nr 8, z ulicy Fabrycznej autobusy linii 25, a z ulicy Zana autobus linii 78 dojeżdzający pod sam kościół zemborzycki. Z kolei rowerzyści i piesi do Zalewu Zemborzyckiego poruszać się mogą oznakowaną ścieżką wiodącą wzdłuż Bystrzycy, a dalej wspomnianą już ul. Krężnicką.

Parkingi: - przy kościele św. Marcina (ok. 100 miejsc) - przy szkole podstawowej nr 39 (kilkanaście miejsc) - plac przed dworcem kolejowym PKP Lublin-Zemborzyce - parking płatny niestrzezony przy ośrodku Marina

Źródło: Wikipedia - www.wikipedia.org