Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: Szpital Bródnowski Warszawa

POMOCY! potrzebna krew dla Malgosi

Dwa dni temu Malgosia nasza kolezanka z forum samebaby.com urodzila synka.
podczs porodu miala krwotok. To sms od niej :

"Po raz drugi trzeba mi przetoczyc krew - mam 1/3 tego, co powinnam a w we-wie
jest malo. Jesli mozecie sami/ macie chetnych znajomych wielka prosba, zeby w
dzien powszedni przyszli oddac krew na ul. Saskiej lub w szpitalu Brodnowskim.
krew na nazwisko WOJNAR. dowolna grupe krwi "

wlasnie dzwonilismy z mezem na saska
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie
ul.Saska 63/75
03-958 Warszawa
617.49.55
mozna oddac krew dzisiaj do 13.30, trzeba sie zglosic z dowodem. po oddaniu

do Szpitala Brodnowskiego

 » 

Jak to jest z Pragą?


Swoja droga naprawde wspolczuje
uczciwym, normalnym ludziom uwiezionym w takich dzielnicach. "

Może mieszkańcy coś powiedzą?


Nie masz czego wspolczuc.
Urodzilem sie w szpitalu praskim i wychowalem sie na pradze, mieszkalem tam
przez 24 lata. Troche odstawalem od tych ktorzy mieszkali brame obok, bo
nie kradlem, nie szwedalem sie bez celu, nie szukalem "rozrywek", ale
znalem ich dobrze, z niektorymi sie uczylem w piedziesiatce przy
Jagiellonskiej. Na tej starej pradze nigdy nic zlego mi sie nie stalo,
wogole w Warszawie nic zlego mi sie nie stalo nie liczac okradzenia mnie z
8zl na rondzie starzynskiego przez gostkow ze szkoly do ktorej wowczas
chodzilem, byli z Brodnowskich blokowisk...

Teraz mieszkam na Bemowie w blokowisku niedaleko lotniska, troche teskni mi
sie za ta moja praga, wszedzie blisko, wiekszosc osob znalem chocby z
widzenia. A tutaj? Tutaj tylko kilku starszych sasiadow, ktorzy odpowiadaja
na dzien dobry i nawet sie usmiechna. Zero znajomych twarzy, wszedzie
daleko...

Praga poprostu ma swoj klimat...

Pozdrawiam
Sebek z Jagiellonskiej :)

miejsce marzeń do zamieszkania

Gdzie najlepiej było by mieszkać w Warszawie?


tutaj gdzie ja :) Łabiszyńska/Kondratowicza na Bródnie. Dlaczego?

- blisko pętla tramwajowa/autobusowa
- szpital
- bazar
- poczta
- bank
- sklepy
- dwa duze centra handlowe w poblizu
- podstawowka/gimnazjum 3 minuty na piechote
- park
- komenda policji
- cmentarz :))
- internet... modem/sdi/astercity/upc do wyboru

Wlasciwie jest wszystko... Okolica jest swietna.

o tym jak przez Multibank stracilem zdrowie i prawie zycie...


napisz coś bliżej, co się mogło stać w drodze do banku???

ps. sorki za ciekawość ;)


no to tez jest nieciekawa historia stanu naszej sluzby zdrowia :(
w wyniku wypadku doznalem urazu glowy i prawego barku. glowa na szczescie
byla tylko obita, niegroznie jak sie okazalo, jednak obojczyk sie zlamal i
to jak sie okazalo paskudnie. lekarze z pobliskiej prywatnej kliniki mi
pomogli, zrobili przeswietlenie itd. i poniewaz nie mieli warunkow zeby
operowac skierowali mnie od razu na operacje do szpitala miejskiego.
wszystko zrobili dla mnie na kredyt (bo karta nie dzialala). natomiast w
panstwowym szpitalu lekarz powiedzial mi wprost ze on mnie nie zoperuje bo
nie moze sie dogadac z mazowiecka kasa chorych i zebym sobie jechal do
warszawy, oni mnie tylko w gips zapakuja. prosby i gorozby nic nie pomogly
wiec wzialem co dawali i pojechalem do warszawy. na brodnie poskladali mnie
operacyjnie od razu bez jednego slowa i teraz moj obojczyk przypomina ten u
terminatora tzn. jest prawie caly metalowy. no i takie niby nic wylaczylo
mnie juz na 3 miesiace i ciagnie sie dalej.

 » 

Dlaczego nie ma CLIP na liniach analogowych?


Zapodaj w całości bo to moze byc przydatne!


Cóż tu wiele wyjaśniać ciemnej tłuszczy o zawiłościach fluktuacji fal
centymetrowych?
Tłumaczyć trzeba w sposób łopatologiczny:
We Warszawie na Szpitalu Bielańskim, Bródnowskim, Centrum Onkologii(!)
stoją maszty nadawcze i dobrze jest.

Rico.

www.telefonia.skonet.pl/

Dlaczego nie ma CLIP na liniach analogowych?


Tłumaczyć trzeba w sposób łopatologiczny:
We Warszawie na Szpitalu Bielańskim, Bródnowskim, Centrum Onkologii(!)
stoją maszty nadawcze i dobrze jest.


A ja dzisiaj przejeżdżałem obok sw. Trójcy w Ząbkach. Ja rozumiem, że
można powiesić trzy crosspolary i dyskretnie je pomalowac, ale wieża
tego kościoła (na której szczycie są 4 obudowane w plastik YAGI
Centrego Tela, ze 3 sektorówki GSM i ze 2 garnki radioliniowe)
przypomina do złudzenia obiekt ZRiTu.

Bez przesadyzmu... :-)

Czy w Warszawie jest niebezpiecznie?


Wychowalem sie w Warszawie, Warszawa jest dla mnie najwspanialszym miejscem
na swiecie. Jesli Ci  Ona nie odpowida - zastosuj sie do rady Art'a
(Grubego ).

Szuwaks


Ja tez wychowalem sie w Warszawie [ i stracilem tam wiekszosc zebow
;-) ] . .. teraz mieszkam w San Diego .... i co ktokolwiek nie powie
Warszawa jest najpiekniesza :...-)
Jak pisala Joanna - to nasze zachowanie powoduje ze niektore
(ele)menty doznaja przyplywu sily i musza sie wykazac...
Pod koniec lat '70 chodzilem do ogolniaka na Brodnie - nie byla to
najlepsza dzielnica , a i "gitowcy" upatrzyli ja sobie za pielesze...
razu pewnego nie chcialem im dac pieniedzy "na flaszke" i co wiecej
odwazylem sie dac jednemu z nich po ryju... po tygodniowym pobycie w
szpitalu zaden z nich nie zaczepil mnie wiecej mimo ze musialem
przechodzic codziennie kolo warzywniaka przy ktorym mieli zbiorke...
co wiecej fakt ze odwazylem sie dokopac jednemu z nich podniosl mnie
do rangi "bohatera" ...
to prawda , nikt oprocz tajniakow , nie nosil spluwy, ale jezeli
pokaze sie im , ze sie ich nie boi to w wiekszosci wypadkow  "spekaja"
i pojda szukac frajerow gdzie indziej...

Art(Gruby)
"Przyjaciol nikt nie bedzie mi wybieral..."

Czy w Warszawie jest niebezpiecznie?


Pod koniec lat '70 chodzilem do ogolniaka na Brodnie - nie byla to
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
najlepsza dzielnica , a i "gitowcy" upatrzyli ja sobie za pielesze...
razu pewnego nie chcialem im dac pieniedzy "na flaszke" i co wiecej
odwazylem sie dac jednemu z nich po ryju... po tygodniowym pobycie w
szpitalu zaden z nich nie zaczepil mnie wiecej mimo ze musialem
przechodzic codziennie kolo warzywniaka przy ktorym mieli zbiorke...
co wiecej fakt ze odwazylem sie dokopac jednemu z nich podniosl mnie
do rangi "bohatera" ...


A na początku XX wieku, taka przygoda w Warszawie miałaby kompletnie
unhappy end. Żyjesz jakimiś wspomnieniami i tęsknotami za krajem
szczęśliwego dzieciństwa.

Renata

Bijatyka na środku skrzyżowania (wola park)


Chociażby sprawa sprzed kilku lat kiedy to policjant na Bródnie stanął w
obronie okradanego chłopaka na przystanku tramwajomym Odrowąża


Dzisiejsza Wyborcza, Dział Warszawa:
http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34885,1757972.html

Kłótnia w autobusie zakończona strzałami

Strzelanina zelektryzowała pasażerów miejskiego autobusu jadącego ul.
Kasprowicza na Bielanach. Tuż przed godz. 23 w niedzielę przed przystankiem
na wysokości ul. Oczapowskiego jeden z mężczyzn wyjął rewolwer i strzelił w
stronę dwóch innych. Cała trójka wysiadła na przystanku. Tutaj padły
kolejne cztery strzały. Jedna z ofiar dostała w bark, druga w nogę.
Napastnik uciekł.

Postrzeleni mężczyźni byli pijani. Trafili do szpitala, ich życiu nie
zagraża niebezpieczeństwo. Są znani bielańskiej policji z rozbojów. Według
ich wersji doszło do sprzeczki z nieznanym im pasażerem autobusu i ten
sięgnął po broń. Możliwe też, że mężczyźni próbowali okraść pasażera.
Policja prosi o kontakt świadków zdarzenia, tel. 603 71 55.

kuch

Szpitale w Warszawie

Jeżeli chodzi o szpitale to z tego co słyszałem... Barska nie jest dobrym
szpitalem i radzę omijać z daleka (znajoma miała tam poważną operację i
spratolili, chociaż sam chirurg ponoć niezły), różnie bywa na Banacha,
pomimo pewnych zastrzeżeń ponoć można polecić szpital Bródnowski, a pod
Warszawą był niezły szpital (chirurgia) w wołominie, ale półtora roku temu
zmienił się ordynator i oddział podupada. Serdecznie odradzam szpital w
Pruszkowie. Ufff to tyle co do mnie dotarło ale sam się nie leczyłem, więc
nie traktuj tego zbyt zobowiązująco...

[Wawa] Kosiarki za symboliczną kwote lub wymiana na roslinki

Witam
Mam do sprzedania za symboliczną cene lub chętniej do wymiany za np:
- blyxa japonica
- didiplis diandra
- ludwigia arcuata
lub jakas propozycja??
Dwie kosiarki ok 7-8cm!! Kosiarki są w 100% zdrowe, bardzo ruchliwe, więc może je wziąć tylko osoba z akwarium powyżej 100 Litrów!!!!! Proszę o tym pamiętać!!!
Ryby do odbioru w centrum warszawy, niedaleko ronda ONZ. Lub ewewntualnie moge je podrzucić na bródno (szpital bródnowski) rano w drodze do pracy.
Proszę tylko o konkretne propozycje na priv, z podanym litrażem akwarium
Foto oferowanych kosiarek (karmione z ręki ;-p )

Kolonoskopia - jak ją przechodzicie?

Ja dziś w południe miałem pierwszy raz robioną kolonoskopię. Było duuuużo lepiej niż myślałem. Naprawdę niezapomniane przeżycie!
Porównałbym to do oglądania filmu popularno-naukowego o układzie pokarmowym człowieka. Reżyserem tego filmu był fantastyczny dr Władysław Kosieradzki ze Szpitala Bródnowskiego w Warszawie, a główną rolę grałem ja, a właściewie moje jelita.
Bolało tylko troszkę, na zakrętach, no i ze 2 godzinki po byłem nieco obolały. Dostałem lekkie znieczulenie: 50 mg Trodon + 5 mg Relanium.
Badanie trwało ponad pół godzinki, dojechaliśmy aż do jelita cienkiego. I wreszcie najważniejsze: wynik wyszedł całkiem optymistyczny: "colitis ulcerosa in stadio remissione".
Wniosek: naprawdę nie bójcie się tego badania!!! Ja na kolejną kolonkę pójdę już zupełnie wyluzowany, czego i Wam serdecznie życzę

dostalam skiero na tomografie komputerowa brzucha

Trudno mi kogos polecic z praskiego, mimo ze jestem z Wawy. Moja kolezanka leczy sie u Slowika(ma CU) w Szpitalu Bródnowskim, niektorzy w Instytucie Onkologii lub u prof. Rydzewskiej. Nic nie slyszalam o szpitalu praskim, wiec trudno mi polecic lub odradzic.

Ja jak do tej pory mecze sie u rzeszowskich lekarzy (tragedia!!!).
Wkrotce wracam do Warszawy, wiec zbadam "grunt".

pozdrawiam

Agnieszka

remicade, zwężenia i zachód

Kurcze, nie spodziewałem sie takiej zyczliwości .
Chetnie się z Panią (Tobą- ne wiem jak mowić, w koncu jestem jeszcze szczeniak ) skontaktował.
Leczę się w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie.
Postaram się skontaktować w najblizszej przyszłości - poprzeglądam jak tylko wszelkie papirki i je poznajduje.

I jeszce raz wielkie dzięki za pomoc

metotreksat

-Ania-,
Lekarze mi ustawili w bródnowskim szpitalu (Warszawa).
Meto przede wszystkim nie mozna brac do konca zycia - z tego co czytalem to branie ponad rok jest bardzo niewskazane. Ale rozumiem, ze to byla przenośnia Twoja.

Dawka taka jest znaną dawką wsrod crohników. Najpierw zacyzna sie od 25 mg przez kilka tygodni a potem zchodzi do 15 mg - slyszalem od lekarzy niezaleznych. Czytalem kilka naukowych paperów, które mowią o dawce 25mg u crohników.

Sprobuj porozmawiac z lekarzem i zaproponuj zmianę na doustnie... ale...
no wlasnie... doustnie jest zawsze gorzej - trzeba o tym pamietac.
Pozdr,
tb

Cukrzycowe Mamy

Z palca robię sobie sama, mam glukometr a z żyły pobierała pielęgniarka, różnicą w czasie 10 minut.

Ginka powiedziała mi żebym zrobiła obciążenie po 50 i tylko godzinie po. Ja bym wolała od razu cały pakiet ale przed szereg nie chciałam wybiegać.
Próbowałam sie dzisiaj zapisać do diabetologa w szpitalu Bródnowskim, Pani doktor była tak miła, że niech ją drzwi ścisną Wizyta 3 grudnia, pokrywa się z moim endokrynologiem na drugim końcu Warszawy

W domu na pomiarach mam, na czczo od 90-115, po śniadaniu wyskakuje do 140 po obiedzie do 180 ale to jak już przegnę.
Nie przypuszczałam, że po glukozie tak mi skoczy, myślałam że nie będzie więcej jak 150.

Powitanie

W szpitalu w Wołominie nie ma wogóle neurochirurga (ja leżałem na neurologii) i tam nie za bardzo wiedzieli co ze mną zrobić. Po wyjściu ze szpitala byłem na konsultacji u neurochirurga w szpitalu Bródnowskim w Warszawie. Ale neurochirurg z którym rozmawiałem nie wyraził żadnej opinii - powiedział mi tylko w skrócie co to jest ACM, i że są dwie opcje albo operować albo próbować jakoś z tym żyć (na pytanie jakie mogą być konsekwencje decyzji o nieoperowaniu stwierdził że nie umie mi na nie odpowiedzieć) ale ogólnie stwierdził ze jemu nie zależy na tym żeby mnie operować, że to ja powinienem chcieć się pozbyć problemu.

Jeśli chodzi o granie w piłkę to i inne sporty to i tak nie mogę ze względu na problemy z kolanami. Natomiast dosyć ważną sprawą dla mnie jest to, że ACM jest wyraźnym przeciwwskazaniem do pracy jako kierowca. A ja do niedawna właśnie tym zawodem się zajmowałem (mam prawko BC więc jeżdżę i małymi i dużymi) na razie sobie odpuściłem ponieważ trochę się boję - ale prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie życia bez tej pracy... Ponieważ to chyba jedyna praca jaką miałem i jedna z niewielu rzeczy która sprawia mi przyjemność...

Słyszałem, że w szpitalu MSWiA w Warszawie mają niezła neurochirurgię - i aktualnie próbuje się tam dostać na konsultację i byćmoże na operacje...

Pozdrawiam
Piotrek Z.

Jamistość rdzenia

Kochani, znalazłam to forum dziś, po 3 tygodniach ciągłego lęku związanego z objawami, jakie się pojawiły u mnie w styczniu.
Zaczęla mi drętwieć prawa połowa ciała. Ręka, noga ciągle czuję jakby chodzący po nich "prąd" czy "mrówki", czasem wrażenie płynięcia czegoś ciepłego przez żyły. Oprócz tego zawroty głowy, bóle karku i szumy uszne, naprawdę dopiekające. normą sa ataki paniki w nocy, bo wydaje mi się, ze się duszę, ze mnie sparaliżuje. Te objawy drętwieniowe kiedy ś już wystąpiły (ok 2 lat temu), ale potem zanikły, a przynajmniej ich nie zauważałam. Obecnie trafiłam do szpitala na Bródnie (jestem z Warszawy), gdzie byłam diagnozowana pod kątem SM (stwardnienia rozsianego). Miałam robiony rezonans głowy, który nie wykazał zmian demielinizacyjnych, a potem także kręgosłupa szyjnego. Okazało się że mam jamę sródrdzeniową na odc C6-C7 o wym 12,3 mm X3,2 mm jak napisali "bez cech poszerzenia wymiarów zewnętrznych rdzenia".
Wypuścili mnie do domu, dostałam leki poprawiające ukrwienie mózgu i vit B complex. kazali zgłosić się za poł roku na kontrolny rezonans.
Tymczasem objawy sie nasilają, a dziś gdzy wpisałam w google "jama w rdzeniu" trafiłam na to forum.
Szczerze mówiąc jestem przerażona, bo wygląda na to, ze jestem poważnie chora, a lekarze kazali mi się nie martwić i nie denerwować.
Czy ktoś moze mi polecić konsultacje u jakiegoś dobrego i sprawdzonego lekarza w Warszawie?

Nowa osoba- powitanie

Witam, ja byłam diagnozowana przez prof. Ząbka i byłam zadowolona z tego, jak mnie potraktował. Bardzo konkretnie i na temat. Chociaż jego bezpośredniość nie każdemu musi się spodobać. Bardzo dobrze mi wyjaśnił, na czym polega problem z ACM - łącznie z rysunkiem i wydzieranką z kartki (chyba miałam nieco mało "inteligentny" wyraz twarzy ) i zalecił operację mimo, że moje objawy były niewielkie.

Operowana byłam u niego na oddziale w Warszawie w szpitalu bródnowskim, nie przez niego, bo on "prostymi zabiegami się nie zajmuje". Wszystko poszło dobrze i jestem zadowolona, że się zdecydowałam, bo czuję się lepiej.

Też mam oczopląs, ale tylko podczas silnych zawrotów głowy, na szczęście... Nie wiem więc, czy będę mogła odpowiedzieć na Twoje pytania

Chiari - objawy po operacji


Równiutko rok temu mój Chiari został zoperowany na oddziale neurochirurgii Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Operowany był dwukrotnie, ponieważ po pierwszej operacji przeciekała mi paskudnie opona twarda.



Witam serdecznie! ja byłam operowana 1,5 miesiąca temu, w szpitalu Bródnowskim. Miałam wstawianą łatę w oponę twardą i chciałabym się dowiedzieć, jakie są objawy przeciekania.

Mam nadzieję, że jeżeli miałaby przeciekać, to już by zaczęła.... i by było wiadomo. W sumie czuję się bardzo dobrze, szybko przyszłam do siebie po zabiegu, ale jak czytam inne posty, że na początku po operacji wszystko było super, a potem zaczęły się poważne kłopoty, to ogarnia mnie lęk...

pozdrawiam serdecznie
Renata

Chiari - objawy po operacji

Witam, niestety nie potrafię pomóc. Nie mam kontaktu z prof. Trojanowskim, mnie konsultował prof. Ząbek (Warszawa, szpital Bródnowski),byłam tez u prof. Harata w Bydgoszczy. Mimo bardzo niewielkich objawów obaj panowie zalecali operację ze względu na możliwy i nieprzewidywalny postęp choroby. Nie mam więc żadnych doświadczeń z lekami przeciwbólowymi, bo ich nie potrzebowałam.

W sumie dałam się pokroić profilaktycznie, czego poza sporadycznimi napadami paniki nie żałuję. Wiem, że po operacji może być różnie, czasami rekonwalescencja bywa bolesna (przestroga prof. Harata), ja jednak miałam dużo szczęścia i już po dwóch tygodniach po zabiegu byłam w pełni sprawna.

już po.

Adam.
Neurochirug w Warszawie? Ja byłam w przychodni lekarzy wojskowych na ul. Mokotowskiej: 6A tel. 022/825 85 99. Dr. Skrzyński. Będzie mnie operował za 2 tyg powiem Ci więcej.
Inni:
Prof. Ząbek ze szpitala Bródnowskiego, który uważa, że jamistość można operować tylko wtedy, kiedy wypełniony jest już cały rdzeń kręgowy; przyjmuje prywatnie w klinice na Broniewskiego 89 (przy pętli tramwajowej) tel 022/633 36 65

Prof. Haftek, Konstancin ul. Potulickich tel 022/ 754 01 75

Inni: Dr Podgórski, Waliców 20 tel: 0-22/624 65 05;
dr. Mazurowski Waliców 20 lub Wawelska 5 tel: 0-22/592 93 00- do 09

To wszytsko czywiście prywatnie, wizyta śrdnio kosztuje 180-200 zł

POTRZEBNA KREW!

Na prośbę Qowaxa:

Dzis wieczorem moj kolega z pracy miał wypadek samochodowy jest znim źle.
W imieniu swoim, rodziny marka i przyjaciół oraz samego Marka proszę was o oddawanie krwi dla MARKA KRWACZYKA. Nie ważna grupa, oddawajcie taką jaką macie.
Marek leży w szpitalu na Bródnie w Warszawie i walczy o zdrowie.
ADRES to ul. Kondratowicza 8 03-242 Warszawa
Licze na wasza pomoc.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Przy oddawaniu krwi trzeba powiedziec że to dla Marka Krawczyka .
Nie wazna grupa krwi a ilosc oddanej na tej podstawie Marek dostanie swoja grupe !!

wrazie info prosze dzwonic domnie
692 313 587

Potrzebna KREW

Dzis wieczorem moj kolega z pracy miał wypadek samochodowy jest znim źle.
W imieniu swoim, rodziny marka i przyjaciół oraz samego Marka proszę was o oddawanie krwi dla MARKA KRAWCZYKA. Nie ważna grupa, oddawajcie taką jaką macie.
Marek leży w szpitalu na Bródnie w Warszawie i walczy o zdrowie.
ADRES to ul. Kondratowicza 8 03-242 Warszawa
Licze na wasza pomoc.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Przy oddawaniu krwi trzeba powiedziec że to dla Marka Krawczyka .
Nie wazna grupa krwi a ilosc oddanej na tej podstawie Marek dostanie swoja grupe !!

wrazie info prosze dzwonic domnie
692 313 587

STOWARZYSZENIE ALBA JULIA

ale czy to znaczy, że naprzykład no dajmy na to te guzki ich usuwanie będzie w jakis sposob refundowane przze NFZ potym jak juz formalnie istniejemy??chodzi mi o laserowe, bo normalne to wiem że jest za friko w każdym szptialu , przynajmnije w Łodzi .



Kurcze... a w Warszawie, lekarze kombinują, co zrobić, aby usunąć guzy... Przecież to jest mimo wszystko operacja, a w Wawie szpitale wykonują mnóstwo różnych zabiegów i zaczynają selekcjonować w ten sposób - jeśli nie ma zagrożenia życia, to nie muszą robić operacji.
Miałam mieć operację w ubiegłym roku, pod koniec lata, ale lekarz powiedział, że ordynator chirurgii nie zgodzi się na nią - zbyt duże ryzyko :? Miałam poczekać do października - wtedy miał objąć oddział inny ordynator - ale jak już wspominałam, mój lekarz przeniósł się do innego szpitala i znów muszę szukać nowego chirurga.
Chociaż, powiem szczerze, wolałabym mieć operację w innym szpitalu, niż Bródnowski, bo słyszałam od wielu osób (leżących na oddziale chirurgicznym w tym szpitalu), bardzo złe opinie.

Do Pań, które rodziły w Wojewódzkim Szpitalu Bródnowskim

Witam jestem studentką AM i zwracam się z gorącą prośbą do Pań, które rodziły
w Wojewódzkim Szpitalu Bródnowskim w Warszawie o wypełnienie Ankiety na temat jakości opieki medycznej świadczonej przez położne na oddziale położniczym.
Pomoże mi to w realizacji tematu mojej pracy licencjackiej. Jak bym mogła to bym chodziła do szpitala, ale niestety nie dostałam zgody
ordynatora oddziału na przeprowadzenie takiej ankiety. Niestety nie wiem czy to było spowodowane. Jeśli ktoś
zechciał bym mi pomóc to proszę o podanie adresu e-mail, na który mogłabym
wysłać ankietą. Bądź kontakt na mój adres e-mail klaudyna187@wp.pl. Bardzo proszę o pomoc i dziękuję za ewentualne wypełnienie ankiety.

*PODZIELCIE SIĘ OPINIĄ O SZPITALU W KTORYM RODZIŁYŚCIE*

Gosia,jeśli mogę coś doradzic to bródnowski szpital omijaj szerokim łukiem... nie dość że wnętrza komunistyczne to personel równiez jakby żywcem przeniesiony z tamtych czasów!!!! przedmiotowe traktowanie,zero praw pacjenta,bezduszność i ogólne olewactwo!!!!!!
w warszawie godny polecenia jest szpital na solcu,lub jesli chcesz wydać większa kasę to szpital na żelaznej.
ja sama będe rodziła w domu narodzin na woli, drogi interes,ale ja szpitali mam już dośc.
dla zainteresowanych,

*PODZIELCIE SIĘ OPINIĄ O SZPITALU W KTORYM RODZIŁYŚCIE*

ja prawdopodobnie będę rodziła w Bielańskim szpitalu w Warszawie bo tam pracuje moj gin ale kompletnie nic o tym szpitalu nie wiem.


Kasiu nie wiedziałam, ze jesteś z Warszawy Ja cały czas się zastanawiam nad szpitalem moja chłopina zgłupiała do reszty, chce mnie wysłać do Bródnowskiego

Potrzebna Krew

na prosbe Qoowaxa wrzucam informacje :

moj kolega z EmpireRacing miał wypadek samochodowy jest znim źle.
W imieniu swoim, rodziny marka i przyjaciół oraz samego Marka proszę was o oddawanie krwi dla MARKA KRAWCZYKA. Nie ważna grupa, oddawajcie taką jaką macie.
Marek leży w szpitalu na Bródnie w Warszawie i walczy o zdrowie.
ADRES to ul. Kondratowicza 8 03-242 Warszawa
Licze na wasza pomoc.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Przy oddawaniu krwi trzeba powiedziec że to dla Marka Krawczyka .
Nie wazna grupa krwi a ilosc oddanej na tej podstawie Marek dostanie swoja grupe !!

wrazie info prosze dzwonic domnie
692 313 587 qoowax

TANIE APTEKI

Juz to pisalem w innym temacie ale powtorze to tutaj

Informacje z poniedzialku...

apteka na przeciwko szpitala bródnowskiego w Warszawie

19.80 za opakowanie Humalogu
2,98 za opakowanie Humulin N
22,50 za opakowanie Novomix 30
249 za opakowanie Levemiru

telefon do tejze apteki: 022 814 33 60
Apteka Hibiskus
ul Kondratowicza 37

MARCOWE MAMUSIE "06

Hej dziewczyny, jak tam sie czujecie, stesujecie sie mocno na mysl o porodzie, bo ja troszke tak.
Dzis ide do szpitala poogladac sale porodowa i dowiedziec sie o zwyczajach panujacych w szpitalu Brodnowskim w Warszawie.
Jutro zas ide na ktg.

Piszcie co u Was, ciekawe ktora pierwsza juz z nas marcowek urodzi?

Poród w domu

Marzyłam o porodzie w domu, niestety znalazłam tylko jedną położną w Trójmieście, która zażądała 2500 zł- to mnie trochę przerosło finansowo. Uznałam,że w Pucku raczej nikt mnie nie skrzywdzi i na tą opcję się zdecydowałam (rodzę w lutym).
Owszem, słyszałam, że jest jakiś ginekolog w Gdańsku (z Osowej, o ile pamiętam) przyjmujący porody w domu. Ale dotąd nie natknęłam się na żadne opisy porodów z lekarzem w roli położnej i jakoś instynktownie czułam, że lepiej by mi się rodziło jednak w towarzystwie kobiety.
A teraz trafiłam na to forum i nagle odkrywam dwie osoby rodzące w domu, w Trójmieście, z facetem. Napiszcie proszę, co to za tajemniczy Roman, jak to było (ile spotkań przed, jakie miał oczekiwania, jak się zachowywał w czasie porodu, czy przychodził do Was też po porodzie?) i ile kosztowało. Teraz już się nie zdecyduję na zmianę, ale może przy następnym dziecku?

Excelencja: jeśli chodzi o domowe położne z W-wy to jeszcze:
Mariola Sienkiewicz (Warszawa, szpital bródnowski)
505 538 454, 22 614 87 40
Magda Witkiewicz (Warszawa, szpital św. Zofii)
603 404 799

Uspokojenie ruchu

Z onetu (a onet z ŻW):
http://wiadomosci.onet.pl/2682,1883838, ... kalne.html

"Życie Warszawy"/ zw.com.pl, mkw/06:37
Tragedia na przejściu dla pieszych
"Życie Warszawy": Na warszawskim Bródnie doszło do tragedii. Rozpędzony samochód uderzył w ludzi przechodzących po pasach - informuje portal internetowy "ŻW". Jedna osoba nie żyje.
Kierowca auta nie zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, uderzył w tłum, potrącając dwie osoby. Jak informuje "ŻW" poszkodowani w wypadku czekali na przyjazd karetki kwadrans, mimo że do zdarzenia doszło tuż przy Szpitalu Bródnowskim. 56-letni mężczyzna zmarł tuż po trafieniu do szpitala. Druga poszkodowana kobieta jest ciężko ranna, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - donosi "Życie Warszawy".


Można powiedzieć, normalka
Co prawda liczba wypadków z pieszymi przed świętami rośnie wszędzie -- nawet w Zurichu. Ale takiego hardcoru, jak u nas -- nie ma.

[Warszawa] stare latarnie

Mam do pokazania zaległe fotki.

Przy okazji niedawnego mojego reportażu na ul. Św. Wincentego, skręciłem z niej w kierunku Szpitala Bródnowskiego no i sami zobaczcie, co znalazłem:

łyżka na tle szpitala




OURP250 i Ambassador







więc żyją jeszcze klasyki w Warszawie

Co tam Panie w polityce???

yen, jeszcze króciutko w sprawie WOŚP. Sprzęt z WOŚP widzi się w szpitalach - nie wiem, jak to jest w całej Polsce - ale jest i w szpitalu na Solcu, i w szpitalu Praskim, w Bródnowskim i W MSWiA w Warszawie. Dzięki orkiestrze w ogóle przeprowadza się noworodkom jeszcze w szpitalu: w 2001 roku kontrolę stawów biodrowych, w 2003 i 2005 roku badania słuchu (mogę o tym powiedzieć, bo wtedy rodziłam). Dobrze, że widzi się rezultaty działań. Zresztą piszę to, co Parwina już napisała.

Myślę, że rola Owsiaka jest jeszcze inna. On daje nadzieję na to, że komuś na chorych ludziach zależy. Otwiera niektóre serca i umysły. Dzień Wielkiej Orkiestry jest pewnego rodzaju narodowym świętem. Mówi sie dużo o dobroci, wierze, pozytywnych emocjach. Myślę, że to bardzo ważne, bo mało w telewizji pozytywnych przekazów. W zeszłym roku przypadkiem załapałam się na fajerwerki przy Pałacu Kultury i Nauki. Niezłe były, prawdę mówiąc tak dobrych jeszcze nie widziałam. Centrum Warszawy jest tego dnia sparaliżowane.
Miało być krótko, a tymczasem język się rozwiązał. Nie przekonuję, piszę tylko swoje odczucia względem Orkiestry. Myślę, że jest potrzebna państwu tak jak silny rząd.

Wypadek Otylii

Jeszcze cierpi. Fizyczny ból złagodzić ma rehabilitacja. Psychiczny pewnie jeszcze będzie trwał. Ale ze szpitalami już koniec. Otylia Jędrzejczak opuściła wczoraj wczesnym popołudniem oddział neurochirurgii Szpitala Bródnowskiego w Warszawie.
Ambulans sanitarny przewiózł ją do jednej z klinik rehabilitacyjnych. Spędzić tam ma kilka tygodni. Przede wszystkim będzie leczyć pęknięte kręgi lędźwiowe, które nie pozwalają jej siadać.

MARCÓWECZKI / KWIETNIÓWECZKI 2007

kasiuulka ja mam na bródno 5 minut i właśnie tam będę rodziła bo nie wyobrażam sobie sytuacji że jade rodzić gdzieś na koniec warszawy a tam mnie olewają i odsyłają.A w szpitalu bródnowskim takie coś nie miało miejsca od 20 lat.Pozatym mam wybraną cudowną położną w bródnowskim.Pracuje tam od 20 lat i jest naprawde przesympatyczna.Jak chcesz to dam ci namiary.Tak więc kobieto nie marudź bo może i na bródnie nie ma luksusów ale za to wiem że napewno cie nie odeślą.Zresztą ja się tam urodziłam i żyje Wybór należy do ciebie...a i o ile wiem to poród rodzinny jest bezpłatny tylko mąż musi kupić sobie uniform za 20 zł

MARCÓWECZKI / KWIETNIÓWECZKI 2007

KASIU może sie spotkamy bo coś czuje że mnie rozwiera chyba.Nie było by źle bo jak sie urodzi 12 kwietnia to dla mojego męża na urodziny a jak 23 to na imieniny Opowiadaj jak było na odwiedzinach w bródnowskim!!Czy trzeba wcześniej jakoś sie pojawić czy w ostatnim momencie??Jak sale do porodu? bo słyszałam że to boksy przedzielone małą ścianką No ale jeśli nawet to nic.najważniejsze że można z mężem rodzić.Mam tylko nadzieje że jak mąż padnie to sie nim zaopiekują
GAŁĄZKA u nas też polecają poród w wodzie tylko że brak takich szpitali....bynajmniej w warszawie

STYCZNIÓWKI / LUTÓWKI 2009

happy_mummy moj prowadzacy pracuje w MSWiA i najpierw myślałam,zeby tam...
ale,ze ja pochodze z pod Warszawy (teraz tu mieszkam z mężem) to stwierdziłam,ze
lepiej jak urodze w Wołominie.Tam jest mozliwosc rodzenia w wodzie,co mi sie marzy, a
tak poza tym tam pracuje moja mama, mam swoja położna (kolezanka mamy ,podobno swietna.
moja bliska znajoma urodzila z nia w 2 godz od pierwszego skurczu )...wiec jaby nie patrzec sami znajomi,
a i opieka jest ok.Pielegniarki noworodkowe i położne sa bardzo miłe i pomocne....
(jak bede chciala odpoczac, to podrzuce core mamie pietro wyzej ... Wiec to przeważyło....
zreszta ja sama pracuje w szpitalu, ale na Bródnie, a tam nie chce rodzic, bo znam lekarzy
no i położne....jedyny plus tego szpitala to neonatologia (rewelacjna opieka nad wczesniakami)...
Ale,zem sie rozpisała...no to by było na tyle
A Ty gdzie bys chciala ?

Komunikacja Miejska w rejonie Grodziska

Wychodząc na przeciw uzytkownikowi 5280 - moja propozycja w tej sprawie to : od Szpitala Bródnowskiego wycofać z Kondratowicza, Łabiszynskiej, Łojewskiej i Chodeckiej 118 i wprowadzić do Mańk-Wojdów obecną trasą 132 bez krążenia po Lewandowie.
W ten sposób masz kolego połączenie bezpośrednie z Centrum Warszawy (a nawet z Mokotowem) tych rozbudowujących się terenów.
A Bródno na takim rozwiązaniu na pewno nie ucierpi.

Komunikacja podmiejska: projekt

730 BRÓDNO PODGRODZIE – Chłodewska (przystanki Łojewska, Park Bródnowski) – Kondratowicza (przystanki Szpital Bródnowski, Targówek Ratusz, Św. Wincentego, Bohuszewiczówny) – Młodzieńcza (przystanek Codzienna) – Łodygowa (przystanki Młodzieńcza, Potulicka, Lewinowska, Klamrowa) – Ząbki: Łodygowa – Warszawska (przystanek Warszawska) – Skorupki (przystanki Harcerska, Stefczyka, Langiewicza) (powrót: Skorupki (przystanek Langiewicza) – Langiewicza (przystanek Wyzwolenia) – Wyzwolenia – 3 Maja (przystanek Ząbki PKP) – Piłsudskiego (przystanek Piłsudskiego) – Skorupki...) – Zielonka: Wyszyńskiego (przystanki Chopina, Staszica) – Kolejowa (przystanek Kopernika)– Marecka (przystanki Kościuszki, Ogrodowa, Drewnicka) – Marki: Fabryczna (przystanki Fabryczna, Ząbkowska, Malinowa) – Piłsudskiego (przystanek Rejtana) – Słoneczna (przystanek Słoneczna) – MARKI FOC
Nowa linia do Marek przez Zielonke. Skomunikowanie centrum Zabek oraz Zielonki z Warszawa. Takze alternatywa dla mieszkancow Marek.



A kto by z Marek takim cudem jeździł? To można szybciej na piechodzę do Młodzieńczej dojść niż tym dojechać.

Proponowana reforma linii nocnych

Według mnie zastosowano najbardziej nieodpowiedni system numeracji, jaki mógł być. Powrócono do numerowania, jakie od kilkunastu lat w Warszawie nie miały miejsca i nie nawiązują niczym do trzy_cyfrowej, stołecznej tradycji numerowania linii autobusowych. Łamanie szyfrów ustalonych przez ZTM (zwłaszcza przez osoby przemęczone nocnymi eskapadami ) może spowodować chaos i rosnącą frustrację, jeśli okaże się, że odnalezienie właściwego autobusu stanie się nie lada wyzwaniem nawet dla coprzytomniejszych pasażerów.
Krótko ujmując uważam, że numery linii nocnych powinny tworzyć rodziny linii, ale z ich odpowiednikami wśród linii dziennych (patrz: sprawdzony system numeracji połączeń cmentarnych), by (i tu podam jeden z licznych argumentów) ci którzy jadą do celu jeszcze komunikacją dzienną, skojarzyli numer z połączeniem nocnym wracając. Przyporządkowanie numeru do trasy zależałoby od popularności dziennego odpowiednika, stopnia pokrywania się tras i krańca położonego w tym samym rejonie, np. relacja DWC - Odrowąża - Szpital Bródnowski: 676 (od 176), DWC - Waflowa: 619 (od 519), DWC - Lotnisko Okęcie: 675 (od 175), DWC - Ursus-Niedźwiadek: 617 (od 517), DWC - Marki: 618 (od 718), DWC - Karczew: 602 (od 702), itd.

Przeto należy rozdzielić połączenia na linie rozchodzące się promieniście z DWC w kierunku granic Warszawy.

Szpitale wojewodzkie

W budżecie na 2007 rok Samorząd Województwa Mazowieckiego przeznaczył ponad 213 mln zł na inwestycje (aż 178 mln) modernizacje i restrukturyzację służby zdrowia.

W aglomeracji warszawskiej:

Samodzielny Zespół Publicznych ZOZ im. Dzieci Warszawy w Dziekanowie Leśnym - 2,8 mln zł na modernizację Pawilonu nr 1,
Szpital Kolejowy w Pruszkowie - 1,7 mln zł,
Wojewódzki Szpital Chirurgi Urazowej św. Anny - 9,2 mln zł,
Samodzielny Woewódzki Zespół Publicznych Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Warszawie - 5,6 mln zł,
Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych Drewnica w Ząbkach - 1,7 mln zł,
Wojewódzki Szpital Bródnowski w Warszawie - 6,4 mln zł,
Samodzielny Zespół Publicznych ZOZ im. Bogdanowicza - 4 mln zł,
Centrum Rehabilitacji Im Weissa Stocer w Konstancin - Jeziornie -1,5 mln zł,
Międzyleski Szpital Specjalistyczny - 11,2 mln zł,
Zakupy sprzętu madycznego - Stocer Konstancin - aparatura rentgenowska 0,9 mln zł,
Doposażenie św. Anna - 2,5 mln zł,
Dziekanów Leśny - 2,5 mln zł.

CIAŁO WYRZEŹBIONE,TŁUSZCZ WYPALONY-CEL OSIĄGNIĘTY!UTRZYMAĆ!

Bardzo ciężki dzień za mną

Jak tylko napisałam porannego posta, zadzwoniła szkolna pielęgniarka, że mój syn miał 'wypadek' w trakcie w-fu i być może ma złamaną rękę!!!

O 10.00 w popłochu wybiegłam z biura (byłam w nim dzisiaj aż 2 godziny ) i pojechałam po niego do szkoły.

Ze szkoły prosto na ostry dyżur do szpitala bródnowskiego (dla nas po drugiej stronie Wisły), jedynego na całą Warszawę, w którym trwał właśnie ostry dyżur urazowy ... trzeba było przecież zrobić RTG, aby wykluczyć albo potwierdzić złamanie
W cholernych korkach.

W szpitalu spędziliśmy ponad 4 godziny czekając w tłumie ludzi na swoją kolej

Na szczęście ręka nie jest złamana!!! Ufff.
... bo to byłby już drugi raz dla tej ręki ...
Jest stłuczona i boli.

Byłam w takim stresie, że po powrocie do domu, mimo że łeb mi pękał:

- ugotowałam gar młodej kapusty z koperkiem
- udusiłam schab z cebulką
- zrobiłam zakupy, z których przyrządziłam powyższe dania
- posprzątałam w kuchni
- wstawiłam zmywanie i pranie
- wydepilowałam się
- popedałowałam z obciążeniem

A teraz nic mi się nie chce

Chyba nie dam rady Was dzisiaj poodwiedzać

Białe soboty w województwie mazowieckim!

Meszkańcy Mazowsza mogą skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz porad medycznych z zakresu: raka piersi, raka szyjki macicy, raka stercza oraz chorób układu krążenia. Badania w ramach programu „Zdrowi mieszkańcy to zdrowe Mazowsze” przeprowadzane będą od września do grudnia br. przez 9 szpitali wojewódzkich.
W programie „Zdrowi mieszkańcy to zdrowe Mazowsze” weźmie udział 9 szpitali wojewódzkich w: Ciechanowie, Płocku, Ostrołęce, Radomiu, Siedlcach, Pruszkowie oraz trzy w Warszawie: Wojewódzki Szpital Bródnowski, Międzyleski Szpital Specjalistyczny i Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej św. Anny.

Żródło informacji oraz pełny harmonogram placówek, do których można się zapisać na badanie na stronie Samorządu Województwa Mazowieckiego http://www.mazovia.pl/?a=news&id=4159

Potrzebna Krew

a to i ja zapodam - koleżance mojej siostry urodziła się córeczka (wcześniak, 700g)

Julia Stolarczuk, Szpital Bródnowski w Warszawie
zaswiadczenie wysłac faksem 0223904222 (albo dać mi lub mojej siostrze)

Szwed, ostatnio mówiłeś, że możesz oddać krew, tylko żebym Ci dane podał

Potrzebna krew dla motocyklisty Warszawa

Witam szanownych kolegów i koleżanki.

Niestety mój przyjaciel miał w piątek straszliwego pecha. Jechał sobie spokojnie (50-70 km/h) i nie przewidział tego iż z podporządkowanej wyjedzie prosto w niego katamaran....

Teraz leży w śpiączce.
Czekają go kolejne operacje a jak wiadomo każda operacja potrzebuje krwi. Mój kalendarz niestety się już wyczerpał, stąd ten apel.
Nie pytajcie jaka krew potrzebna, gdyż każda. Banki krwi zamieniają je, skutkiem czego potrzebujący dostaje odpowiednią.

Jedynie co to trzeba podać i ż krew dla : Piotra Grabińskiego. Szpital Bródnowski Warszawa. Następnie trzeba wziąć potwierdzenie oddania krwi i skontaktować się najlepiej ze mną ja dostarczę do szpitala.
Jeżeli może ktoś pomóc....

Wszelkie dodatkowe info 606-450-910.

Jeżeli z jakiś powodów nie możecie.... To prośba: Dołączcie się do modlitw o jego zdrowie.

Pozdrawiam
Paweł Antosik

inne wiadomości

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało lekarza ortopedę ze Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Był jednym ze strajkujacych w tym szpitalu - informuje TVN24. Przyczyny zatrzymania lekarza nie są znane.
- Do zatrzymania doszło około godz. 7 rano, kiedy lekarz pełnił dyżur w szpitalu - poinformował TVN24 Maciej Jędrzejowski ze szpitala przy ul. Banacha.
Kilkunastu umundurowanych mężczyzn wyprowadziło lekarza ze szpitala. Nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Maciej Jędrzejowski nie potwierdził informacji, że zatrzymany lekarz był szefem komitetu strajkowego w Szpitalu Bródnowskim.



Czy to już jest.........?

Otylia Jędrzejczak miała poważny wypadek samochodowy !!

Na wniosek adwokatów Otylii Jędrzejczak druga opinia biegłych w sprawie przyczyn wypadku

Prokuratura Rejonowa w Płońsku na wniosek adwokatów mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii Jędrzejczak wystąpiła o drugą opinię biegłych, która ma określić przyczyny wypadku z udziałem sportsmenki w październiku ubiegłego roku - poinformował w środę szef prokuratury Stanisław Sawicki.

W pierwszej ekspertyzie biegli Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy orzekli, iż przyczyną wypadku pływaczki była nadmierna prędkość, z jaką prowadziła ona samochód - 130 do 150 km/h - oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi.

"Przychylając się do wniosku adwokatów wydałem postanowienie o powołaniu nowego zespołu biegłych, tym razem z Polskiego Związku Motorowego w Warszawie" - powiedział PAP Sawicki.

Pod koniec listopada ubiegłego roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii Jędrzejczak wykazały, że przed zaistnieniem wypadku był on sprawny technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W wypadku sportsmenka doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję, oraz urazu oka, a także niewielkich urazów kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego szpitala bródnowskiego, który opuściła w połowie października.

Wiktoria, teoretycznie 36tc waga 1630g

Witaj Raxneta,
wygląda na to , że mamy trochę podobne dzieciaki: mój Marcinek ma 15 miesięcy, bez 2 dni, waży też 8 kg (miałby prawie 9, ale w szpitalu strasznie wychudł miesiąc temu), ma 75cm, a jest wczesniakiem z 35 tygodnia ciąży. Myślę, że możemy się powymieniać czasem"sytuacją na froncie", bo nam też ząbki dają popalić i takie tam inne sprawy drugiego roku życia nękają. Poza tym też jesteśmy z Warszawy, może kiedys się spotkamy na spacerze......? Pozdrawiamy



Erina witaj, no Wiktoryna wczoraj skończyła 16 m-cy i mam nadzieję, że już waży ciut więcej a w jakiej dzielnicy w W-wie??, bo my w Ursusie (od 3,5roku) ale mnie to koniec Świata....wcześniej przez prawie 30lat na Bródnie... ale oczywiście chętnie sie spotkamy na jakimś spacerze

W tym Ursusie przez rok jak siedziałam z malą w domu to brakowało mi strasznie znajomych...Czułam się taka odizolowana... a mamy spotykane na spacerze, dziwnie się patrzyły jak widziały, że Wiktoryna taka malutka....

Historyczne ciekawostki z naszego miasta

Ponieważ była mowa na forum o Węgrach w Rykach, dorzuciłbym jeszcze informację,że na nowym ryckim cmentarzu jest grób żołnierza węgierskiego.Kiedyś mówiło się,że jest to grób żołnierza rumuńskiego.Jako harcerze trzymaliśmy przy nim wartę na Wszystkich Swiętych.
Również w latach 60-tych Ryki miały swojego Węgra.Nazywał się Ferenc Herceg i przeprowadził się do Ryk z Warszawy.Podobno był żołnierzem Wehrmachtu i po wojnie bał się wrócić na Węgry.Z osobistych z nim rozmów wiem,że był wielkim antykomunistą i o Kadarze nie chciał słyszeć.Pochodził z Budapesztu.W Rykach mieszkał m.in u państwa Gałązków ,u p. Ostałowskiego a potem na Karasiówce w drewnianym domu gen.bryg.Bolesława Freja.Trudnił się chemicznym czyszczeniem ubrań,co wtedy w Rykach było prawie nowością. Pracował również przez kilka lat w ryckim szpitalu .Pomimo długiego pobytu w Polsce mówił łamaną polszczyzną.Na przykład „ciele” było u niego zawsze „córką krowy”.Zmarł w Warszawie i jest pochowany na Bródnie.Na pogrzebie była jego siostra z Budapesztu.Herceg był człowiekiem tajemniczym i zamkniętym w sobie.Może ktoś uzupełni moje informacje. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

Światowy Dzień Cukrzycy - Marsz Diabetyków!!!

Żeby nie informacja tutaj, nic nie wiedziałbym o marszu. Byłem wczoraj sprawdzić na tablicy ogłoszeń PSD w szpitalu na Bródnie i zgadnijcie co na ten temat tam było? NIC! Tak działa moje koło Jeśli we wszystkich kołach w Warszawie jest podobnie, to możemy się spotkać się w dość małym gronie Ja w każdym razie rowerem przyjadę, chyba można?

<<Porady>> - cukrzyca i pieniadze

1) wydaje około 30 zł na "sprzety" ALE wcąż mam zapas igieł (dokupuję 10 - 10zł), paski kupuję po 2,50/50 sztuk i insulinę też jeszcze mam " z zapasu"; zuzywam b.malo lancetów (z zapasu), igłe jedna na tydzień; realne koszty z insulina pewnie by były rzędu 80-100 zl;
2)igły w zwykłej aptece kupuję; paski za 2,50 pudełko (Glucocard II) w apteceprzy szpitalu na Działdowskeij, Warszawa
3) glukometr kupiłam w poradni diabetologicznej w szpitalu na Bródnie, za Glucocard II zapłaciłam chyba 180 zł (w sklepie medycznym był faktycznie drozej)
4)nie znam tekiego sposobu dla dorosłych, choć zdaje się mogłabym sie ubiegać o dofinansowanie na glukometr w powiecie
5)odpłatnie oznaczam hemoglobine glikowana, bo chcę znać ją częściej niż raz na rok, opłata chyba 30 zł w przychodni Fundacji szpitala na Działdowskiej
6)bede korzystac z ulgi (na razie zbieram rachunki), oczywiscie trzeba w tym celu miec orzeczenie o niepelnosprawności Powiatowej komisji orzekania niepełnosprawności

uff
ania

Spadła cena detaliczna Humalogu

Informacje z wczoraj...

apteka na przeciwko szpitala bródnowskiego w Warszawie

19.80 za opakowanie Humalogu
2,98 za opakowanie Humulin N
22,50 za opakowanie Novomix 30
249 za opakowanie Levemiru

telefon do tejze apteki: 022 814 33 60
Apteka Hibiskus
ul Kondratowicza 37

Musze sie pochwalic :-)))

1) mi zrobiono Hba1c za darmo w przychodni diabetologicznej w Szpitalu Brodnowskim w Warszawie, tyle ze wyniki po 2 tygodniach i chyba robia raz na pol roku . A fajnie byloby robic czesciej, zeby miec swiadomosc jak to sie zmienia w ciagu ostatnich 3 miesiecy. Zrobili mi tez peptyd C i teraz mam czarno na bialym, ze nie produkuje insuliny
[jakby ktos nie wiedzial, to insulina naturalna powstaje w postaci prehormonu, zeby dojrzala musi zostac odciety od niej kawalek, wlasnie peptyd C. Caly peptyd C jaki jest we krwi pchodzi z endogennej insuliny, bo podawane z zewnatzr sa oczywiscie gotowe]
2) o pompy sie wlasnie dowiaduje, Minimed 508 kosztuje 15 tysiecy, starszy nie wiem.
Jest opcja w przypadku minimedu bardzo korzystnego kredytu (rzedu 4% rocznie zdaje sie) albo leasingu
Disetronic starszy model 6 tysiecy, a nowszy 9 tysiecy (na razie 10000, ale maja obnizyc). Starszy to ten z jednym rodzajem bolusa.
Czy ktos z posiadaczy moglby nie oswiecic w kwestii gwarancji na pompy, bo niestety od przedstawicieli firm uzyskalam sprzeczne informacje?
Disetronic jest na 3 lata, czy gwarancja obejmuje cale 3 lata?
Ile lat gwarancji ma Minimed?
pozdrawiam,
Ania

10 mitów na temat cukrzycy

z chęcią poszłabym do niego na wizytę, wiesz może gdzie przyjmuje?


Pracuje w Warszawie w Szpitalu Bródnowskim i jest tam też przychodnia przyszpitalna, wiec zapewne tam... Ja z nim miałam kontakt kilka razy w szpitalu i jedyne co mogę o nim powiedzieć to to, że jest bardzo uparty... wbrew pacjentom, ale na ich korzyść... nie chciał mnie wypuścić ze szpitala na maturę!!! wiem, wiem, w trosce o mnie... ale i tak wypisałam sie na własne żądanie, po czym wróciłam na oddział... Prowadził kiedyś mojego dziadka i moja mama i wujek, którzy się nim opiekowali bardzo go sobie chwalą.

[ Dodano: 13-10-2007, 20:33 ]

teoria i praktyka, czyli diabetolog kontra diabetyk

Witaj Perse, bajki w Koszalinie, tak....
Potwierdzam, chociaż mieszkam w Warszawie już chyba 9 lat to co 3 miesiące staram się odwiedzić mojego diabetologa, dr Rysia z Koszalina. Posiada wiedzę, chęć dokształcania, ma serce dla pacjentów, choć nie jest ideałem, ale któż nim jest Jak odwiedzam rodziców w Koszalinie, zawsze wpadnę do diabetologa i podrzucę jakieś nowinki, o które łatwiej w Wawie. Najbardziej podoba mi się to, że mój diabetolog jest partnerem do rozmowy i nie tylko ze względu na długi staż mojej choroby, myślę, że jest takim partnerem i przewodnikiem dla świeżych osób z cukrzycą. Zawsze mamy też możliwość kontaktu na komórkę. Poznałam wielu lekarzy w Wawie, którzy oczywiście posiadali wiedzę (m.in. wspomniany dr Krzymień, choć to był kontakt bardziej zawodowy niż lekarz –pacjent), ale zawsze wracam do K-lina. Jeśli jednak mogę polecic kogoś z Wawy, to dr Petrulewicz ( przyjmuje na Grzybowskiej ) i dr Raźną (choć chyba już nie prowadzi pacjentów-jest ze szpitala na Bródnie).

Lekarz na próbę

Dzień Dobry. Jestem nowy na forum. Moja córka przed dwoma miesiącami wróciła do Polski po bardzo długim pobycie za granicą. Jest na początku "drogi leczenia" w Warszawie. Wizytę u lekarza ma wyznaczoną dopiero na koniec grudnia w szpitalu na Bródnie. W insulinę jest dobrze zaopatrzona , ale te ciągłe bóle trzustki.... Szukamy b. dobrego lekarza w Warszawie przyjmującego nawet prywatnie. Prosimy o pilna odpowiedz. Pozdrawiam.

dezynfekcja

Hej hej,

ANIA mam pytanko co to jest "bardziej cywilizowany kraj"??? Ja mieszkam w Polsce ... uzywam cbiezacej wody, mam prysznic, wanne i ubikacje, mam tez telewizor i telefon komorkowy .... czego mi brakuje do "bardziej cywilizowanego kraju"???[/quote]

hm...jak Ci to powiedziec Po przyjezdzie do polski poszlam do Szpitala Brodnowskiego do przychodni diabetologicznej... Jesli chcesz zrozumiec co oznacza przepasc cywilizacyjna, to obejrzy
sobie "ostrydyzur"(czasem pokazuja tam ubikacje pacjentow) i ubikacje w szpitalu brodnowskim.w Warszawie.
A na serio to piszac "cywilizowany" mialam na mysli jak wyglada opieka nad ludzmi z cukrzyca w Stanach - przynajmniej w miejscu w ktorym bylam. - a w Polsce. Jestem dorosla a niestety nie ma w mojej okolicy/ nie dotarlam (mam nadzieje ze to drugie, mam nadzieje) do dobrego lekarza od doroslych od I typu w ramach kasy chorych.
Pewnie jestem zbyt wybredna, bo jestem biologiem i mam jakie takie pojecie o fizjologii. No i zaczelam chorowac w Stanach, gdzie stosunek do pacjenta jest tez zupelnie inny.
A z kwiatkow to lekarz pierwszego kontaktu (potzrebowalam skierowania do przych diab) powiedizla mi ze mam cukrzyce bo jadlam za duzo hamburgerow _i _to_ nie_byl_zart. poza tym ze powiedzialam od progu ze jestem typ I to _nie_wygladam_ na typ II (i jestem zamloda raczej). To mialam na mysli mowiac o cywilizacji. Ale nie mysl, ze byla w tym jakas wyzszosc czy cos takeigo, bron boze, w koncu jestem tu bo tego chce

dezynfekcja

Hej hej,
hm...jak Ci to powiedziec Po przyjezdzie do polski poszlam do Szpitala Brodnowskiego do przychodni diabetologicznej... Jesli chcesz zrozumiec co oznacza przepasc cywilizacyjna, to obejrzy
sobie "ostrydyzur"(czasem pokazuja tam ubikacje pacjentow) i ubikacje w szpitalu brodnowskim.w Warszawie.
A na serio to piszac "cywilizowany" mialam na mysli jak wyglada opieka nad ludzmi z cukrzyca w Stanach - przynajmniej w miejscu w ktorym bylam. - a w Polsce. Jestem dorosla a niestety nie ma w mojej okolicy/ nie dotarlam (mam nadzieje ze to drugie, mam nadzieje) do dobrego lekarza od doroslych od I typu w ramach kasy chorych.
Pewnie jestem zbyt wybredna, bo jestem biologiem i mam jakie takie pojecie o fizjologii. No i zaczelam chorowac w Stanach, gdzie stosunek do pacjenta jest tez zupelnie inny.
A z kwiatkow to lekarz pierwszego kontaktu (potzrebowalam skierowania do przych diab) powiedizla mi ze mam cukrzyce bo jadlam za duzo hamburgerow _i _to_ nie_byl_zart. poza tym ze powiedzialam od progu ze jestem typ I to _nie_wygladam_ na typ II (i jestem zamloda raczej). To mialam na mysli mowiac o cywilizacji. Ale nie mysl, ze byla w tym jakas wyzszosc czy cos takeigo, bron boze, w koncu jestem tu bo tego chce



Czesc ... nie ma tematu ... jakos tak wyskoczylem niepotrzebnie ... przepraszam ... moze mialem ciezki dzien ... pozdrawiam Aniu ... czesc

Jaki wybrać szpital?

Cześć dziewczyny!

Bardzo mnie interesuje ten temat, bo wogóle nie mam pojęcia na jaki szpital w Warszawie się zdecydować
Rozważałam właśnie te które wymieniłyście tzn brudnowski i szpital położniczy na Inflanckiej.
Jak byscie mogły po przeczytaniu mojeg listu odpowiedzieć na te pytania:
~ Będę chciała rodzić z mężem, ale nie chodzimy do szkoły rodzenia, czy są problemy z obecnością męża przy porodzie?
~ Jak będę chciała położną (za pieniadze ILE?) czy muszę się wcześniej zgłosić? Jak tak to do kogo?
~ Jak wygląda poród w tych szpitalach, czy jest duże zainteresowanie rodzącą, czy trzeba się prosić o pomoc?~
~ Jakie zaopatrzone są sale do porodu (sprzęt i higiena), oraz kjak wyglądają pokoje po porodzie dla matek?

Myślę że to tyle co mnie na początku bardzo nurtuję
BARDZO PROSZE O ODPOWIEDZI

WARSZAWA I OKOLICE-CZY RODZILYSCIE NA BRODNIE?PISZCIE PROSZE

Dziewczynki kochane. mam do was ogromna prosbe. piszcie o szpitalu brodnowskim. jest pewnie mnostwo dziewczyn, ktore mialy z nim do czynienia. Termin porodu zbliza sie wielkimi krokami a ja sie ciagle nie moge zdecydowac, mimo, iz moj lekarz tam pracuje.

jest tyle roznych opinii o roznych szpitalach, np o zelaznej, inflandzkiej. juz sama nie wiem, co wazniejsze, czy ladna sala porodowa i mila atmosfera, czy jednak ktos znajomy w poblizu za to w niezbyt dogodnych warunkach. Przychylam sie raczej, zeby jednak rodzic na brodnie, tam jest podobno zaplecze dla noworodkow, co przeciez tez ma ogromne znaczenie, no nie wiem, mam tyle watpliwosci.
Mysle, ze mi pomozecie.

pozdrawiam

Szkoły rodzenia w Warszawie

Witajcie forumowiczki!!!

Postanowiłam się z wami podzielić informacjami na temat szkół rodzenia i abyście mogły tu wymieniać się swoimi doświadczeniami jak i podać kolejne szkoły rodzenia.

Szpital bielański - ul Cegłowska 80 nr tel. info. 0501 514 119
Kurs trwa 6 tygodni. Zajęcia odbywają się 2 razy w tygodniu: środy17:00(wykłady) i poniedziałki 18:00(ćwiczenia) Cena 200zł
Najbliższe terminy: 12 styczeń, 23 luty itd ( co 6 tygodni)

Szpital bródnowski - ul Kondratowicza 8 nr. tel. info. 326 57 60
Kurs trwa 4 tygodnie. Zajęcia odbywają się w 2 razy w tygodniu: poniedziałki 17:30 (1hwykładyi 1h ćwiczenia) i srody 17:30 (1h wykłady i 1h ćwiczenia)
Cena 250zł
Najbliższe terminy: z początkiem każdego miesiąca
( Przed zapisem do szkoły rodzenia należy zapisać się do lekarza w przychodni "K" aby dostać skierowanie tel. 326 52 84)

Szpital Ginekologiczno-Położniczy "Inflancka" - ul Inflancka 8 nr tel info. 843 86 96, 0501 199 296 -Ewa Szwarc; 774 47 95, 0601 234 367 - Beata Szol. Kurs trwa 6 tygodni. Zajęcia odbywają się 2 razy w tygodniu: poniedziałki 18:00 (6 spotkań po 2h) i środy 19:00 (4 spotkania po 2h)
Cena około 200 - 410 zł ( trzeba się dowiedzieć osobiście)
najbliższy terminy: 14 luty, 18 luty
Szczegóły na stronie oraz pod nr tel.
http://www.szpital-inflan...a_rodzenia2.htm

POZDRAWIAM WSZYSTKIE PRZYSZŁE MAMY
ps. ja się zdecydowałam na szkołę rodzenia w bielańskim

Usztywnianie kręgosłupa..

Ale jaką będziesz miała operacje ? Pytam bo moja siostra miała ,,przepuklinę jądra miażdżycznego "czy jakoś tak .Siostra nie jest chora na żadną chorobę genetyczną . Zaczęło się tak , że w złej pozycji prowadziła samochód cały dzień . Pojawił się ból promieniujący na nogę . Lekarze dali wybór :albo operacja , albo leczenie farmakologiczne . Ponieważ siostra prowadzi aktywny tryb życia zdecydowała się na operację . Była operowana w szpitalu bródnowskim w Warszawie .Wszystko poszło dobrze zabieg trwał 8 h . Obecnie po rehabilitacji siostra pracuje , nie ma bóli . Tyle wiem . Pozdrawiam .

TYSABRI może odwrócić uszkodzenia spowodowane przez SM

Wiem tylko tyle ile znalazłem na w/w stronie www - szkoda że nie podali precyzyjnie - ale myślę że w którymś z dużych. Trzeba podzwonić np:.

CENTRALNY SZPITAL KLINICZNY MSWIA W WARSZAWIE
02-507 Warszawa-Mokotów, Ul. Wołoska 137, tel. 022 508 20 00

INSTYTUT PSYCHIATRII I NEUROLOGII
02-957 Warszawa-Centrum, Ul. Sobieskiego 9, tel. 022 458 28 00

SAMODZIELNY PUBLICZNY CENTRALNY SZPITAL KLINICZNY
02-097 Warszawa, Ul. Banacha 1A, tel. 022 599 10 00

MIĘDZYLESKI SZPITAL SPECJALISTYCZNY W WARSZAWIE
04-749 Warszawa, Ul. Bursztynowa 2

SAMODZIELNY PUBLICZNY SZPITAL KLINICZNY IM. PROF. W. ORŁOWSKIEGO CMKP
00-416 Warszawa, Ul. Czerniakowska 231, tel. 022 621 71 73

WOJEWÓDZKI SZPITAL BRÓDNOWSKI SAMODZIELNY PUBLICZNY ZAKŁAD OPIEKI ZDROWOTNEJ
03-242 Warszawa, Ul. Kondratowicza 8, tel. 022 326 55 00

WOJSKOWY INSTYTUT MEDYCZNY
00-909 Warszawa , Szaserów 128, tel. tel. 022 682 76 66

pomoc w znalezieniu specjalisty w warszawie od jamistości

Czesc ja trafilem jesli chodzi o jamistosc i Warszawe do szpitala Brodnowskiego tam mialem zabieg i mysle ze sie troszke na tym znaja bo nie bylem tam pierwaszy z ta choroba najlepiej by bylo znalesc kontaky z panem ZĄBKIEM WYSOKIEJ KLASY SPECJALISTA I MILY CZLOWIEKchociaz akurat mnie operowal d. PIWOWARSKI

[ Dodano: 2009-04-18, 15:10 ]
czesc mialem kontrolny rezonans moja jamistosc zmniejszyla sie z 5 mm na 3 mm a dalej odczuwam te same objawy co mialem mimo zazywania roznego rodzaju lekow :(czy zmiana specjalisty cos mi pomoze ??a moze przestac sie truc tymi proszkami jak i tak nic nie daja ?

Porządki

Mnie się też to sprzątanie podoba. Czytelniej jest.

[ Dodano: 2009-05-07, 10:07 ]
Jeszcze odnośnie porządków, tak sobie myślę, czy nie warto byłoby stworzyć "tablicy informacyjnej", na której byłyby zgromadzone info odnośnie Miasta --> Szpitala --> Lekarza. Takie lekarskie kompendium.

Musiałam przebić się przez wiele postów zanim znalazłam neurochirurgów, do których warto wybrać się w Warszawie, a tak byłoby prościej i szybciej, np. Warszawa --> Szpital Banacha --> dr Ząbek, dr Górski; Warszawa --> Szpital na Szaserów --> dr, Skrzyński. Oczywiście można by te info rozbudować, podać prywatne kliniki w których dyżurują, telefony, ect. Generalnie chodzi o to, by znalazły się w jednym miejscu, pod jednym szyldem. Czy to możliwe, i czy ma sens, jak myślisz?

[ Dodano: 2009-05-07, 10:13 ]
oj, pomyliłam się, poprawka: _prof. Ząbek_ ze Szpitala Bródnowskiego, prywatnie przyjmuje w Enel - Med (rezerwacja wizyt pod nr tel. 9527) oraz w Carolina Medical Center (tel. 22/ 550 22 00)

Otylia Jędrzejaczak wkrótce opuści szpital

Jeszcze w tym tygodniu Otylia Jędrzejczak powinna opuścić Szpital Bródnowski w Warszawie. A potem czekają ją długie tygodnie rehabilitacji – informuje „SuperExpress”.

Nasza najlepsza pływaczka nadal odczuwa bóle pleców. Może już jednak wstawać na krótko ze szpitalnego łóżka. Zakłada wtedy gorset ortopedyczny. Pozostały czas spędza w pozycji leżącej lub półleżącej. Siadać jej nie wolno, bowiem wtedy nacisk na kręgosłup jest największy.

Więcej w "SuperExpressie"

źródło: sport.onet.pl

Otylia wraca do zdrowia

Otylia Jędrzejczak (21 l.) na krótko wróciła wczoraj z kliniki rehabilitacyjnej do Szpitala Bródnowskiego w Warszawie – pisze Super Express.

Jej kręgosłup poddany tam został badaniu tomografii komputerowej. Wyniki dopiero poznamy. Być może mistrzyni olimpijska będzie mogła wkrótce zamienić stały pobyt w klinice na rzecz dojazdów z domu na zabiegi rehabilitacyjne.

http://sport.wp.pl/kat,1864,wid,8067582,wiadomosc.html

Prosze o pomoc dziewczyny z Warszawy lub osoby, które znają

Mam do WAS pytanie.

Czy któras z Was zetkneła sie ze Szpitalem Bródnowskim w Warszawie ????

05.09 mam sie w nim stawic na operację guza tarczycy, ale chciałbym na opieke wynając pielęgniarkę...

I nie wiem jak to jest w tym szpitalu...

Będę wdzięczna za każdą wskazówke...

Dziekuję

4 kwiecień

Pochwale się Udało mi pogodzić zjazd w szkole oraz uczestnictwo w tej szlachetnej akcji. Odwiedziłem szpital przy Wołoskiej (niestety nie motocyklem) i oddałem krew. Byli tam głównie motocykliści (organizatorzy) z "EAGLES WARSZAWA". Zapraszali na imprezę na Bródnie (ciąg dalszy akcji) i pozwolili nawet wypełnić kupon konkursowy Proponuję w tym temacie, wkrótce podsumować udział sochaczewskich motocyklistów w zbiórce.

POTRZEBNA KREW PILNIE !!!

Wczoraj wieczorem mój kolega-Marek Krawczyk(od lat wielki miłośnik Hond oraz wspaniały mechanik głównie zajmował się tą marką)miał wypadek podczas próby naprawionego auta...Jego stan jest ciężki.Poza wieloma wewnętrznymi obrażeniami(m.in.krwiak mózgu,rozwalona miednica,złamana noga itd) ma przebite przez żebro płuco,które cały czas krwawi,a co za tym idzie przetłaczana jest mu non-stop krew.Leży nieprzytomny w śpiączce.

W związku z tym zwracam się w imieniu Marka rodziców,rodziny oraz wszystkich przyjaciół i kolegów o oddawanie krwi obojętnie jakiej grupy nie ważna grupa lecz ilości dzięki której Marek dostanie tą ilość swojej grupy.
Koniecznie trzeba zaznaczyć,że krew jest dla MARKA KRAWCZYKA który leży w szpitalu bródnowskim.
ADRES to ul. Kondratowicza 8 03-242 Warszawa

Oto regionalne odziały gdzie można oddać krew:
http://www.rckik-warszawa.com.pl/teren.html,

Oraz info dla osób które chcą to zrobić(mam nadzieje,że znajdzie się ich tu dużo)
http://www.rckik-warszawa.com.pl/dlakrwio.html

Z góry wielkie dzięki...

Zamiescilem to ogloszenie na prosbe kolegi
http://www.accordklubpols...p?p=16819#16819

.

EDIT: Podwieszam jako wazne ogloszenie na kilka kolejnych dni. X.

DNI JĘDRZEJOWA 2006

Napisali to 1 kwietnia ??



chyba nie :sad:

Jak informuje "Super Express", u Dody stwierdzono przepuklinę krążka międzykręgowego. Uciska on korzenie nerwu kręgowego i może nawet doprowadzić do porażenia kończyn.

Wokalistka trafiła do Kliniki Neurochirurgii Szpitala Bródnowskiego w Warszawie. Dziś (5 kwietnia) lekarze podejmą decyzję, czy konieczna jest skomplikowana operacja kręgosłupa.

"Moje zdrowie i moje dalsze życie jest w rękach lekarzy" - wyznała "Super Expressowi" Doda.

Do urazu doszło w niedzielę, 2 kwietnia. Doda pomagała sąsiadowi wnieść wózek po schodach.

"Schyliłam się, złapałam z boku i nagle poczułam przeraźliwy ból w kręgosłupie. Coś strzeliło... Osunęłam się na schody" - opowiada Doda.

Jak na razie odwołano tylko cztery z planowanych koncertów Virgin. Menedżer zespołu, Maciej Durczak, powiedział jednak, iż jeśli zajdzie taka konieczność, odwołane zostaną wszystkie zaplanowane występy.

Przy łóżku Dody czuwają rodzicie oraz mąż, Radosław Majdan. Piosenkarka ma nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

"Żarliwie się o to modlę. I wszystkich życzliwych mi ludzi, a szczególnie moich fanów, proszę o to samo" – mówiła Doda w rozmowie z "Super Expressem".

Wiadomości ze świata

Warszawa: pijana 13-latka na Bródnie
Święta na na odtruciu alkoholowym spędzi w tym roku 13-latka, która trafiła do szpitala przy Niekłańskiej.
Więcej informacji z Warszawy na tvnwarszawa.pl

Około godziny 15 policja otrzymała zgłoszenie o osobach spożywających alkohol na przystanku u zbiegu ulic Poborzańskiej i Rembielińskiej na Bródnie.
- Po przybyciu na miejsce okazało się, że wśród pijących jest kompletnie pijana 13-latka. Dziecko było w takim stanie, że nie mogło się wysłowić - informuje tvnwarszawa.pl Anna Kędzierzawska z biura prasowego stołecznej Policji.

Funkcjonariusze wezwali na miejsce pogotowie, które zabrało dziewczynkę do szpitala dziecięcego przy Niekłańskiej.

[pr] Kobieta potrąciła na pasach dziecko

Do wypadku doszło na wysokości Szpitala Bródnowskiego - podało zyciewarszawy.pl

Warszawa
Kobieta potrąciła 10-letnią dziewczynkę, która na pasach przechodziła przez ul. Kondratowicza. Dziewczynka została przewieziona do szpitala.

- "Gazeta Wyborcza"

Na forum pod artykułem toczy się dyskusja na temat obowiązku pieszego dot. niewchodzenia na przejście bezpośrednio przed pojazd - (co jest sprzeczne z Konwencją wiedeńską).

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... iecko.html

prośba o rade mam mięśniaka

Witam Cię.Znajdź w google profesor Śpiewankiewicz- tam są namiary na jej prywatny gabinet(trudno się dostać).Pracuje w szpitalu bródnowskim w Warszawie i tam zajmują się między innymi takimi problemami.Robią zabieg histeroskopii itp.Szukając profesor natkniesz się na fora kobiet z takimi problemami jak ty tzn. ciąża- mięśniaki.
Ja byłam u tej doktor i aktualnie oczekuję na termin zabiegu, ale jestem starsza niż Ty i nie są to problemy związane z posiadaniem dziecka.
Jeśli masz dodatkowe pytania odezwij się.Pozdrawiam.

Pielęgniarka roku 2008

"Pielęgniarką Roku 2008"

została Anna Iwanek z Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie

Kolejne miejsca zajęły:

II miejsce - Jadwiga Lasota Wojewódzki Szpital Bródnowski Warszawa

III miejsce - Małgorzata Halejcio Specjalistyczny Szpital im. prof. Alfreda Sokołowskiego

w Szczecinie

Gratuluję laureatkom!

Ostry dyżur okulistyczny

Witam,
potrzebuję uzyskać szybką informację gdzie w Warszawie
znajdę dzisiaj ostry dyżur okulistyczny


BTW przeczytałem dzisiaj na stronie GazWyba:

Zdezorientowani pacjenci odsyłani od szpitala do szpitala. Wściekli lekarze,
którzy zamiast pomagać chorym, udzielali informacji przez telefon. Pierwszy
dzień bez ostrych dyżurów był pełen awantur

Sylwia Fabryczewska obudziła się wczoraj z bolącym okiem. Chłopak zawiózł ją
do przychodni na Bielanach, która jest czynna w święta. Stamtąd odesłano ją
do Szpitala Bródnowskiego, ale nie było tam okulisty. Poradzono jej, by
udała się do szpitala przy Sierakowskiego. Okazało się bowiem, że choć
ostrych dyżurów od 1 maja miało nie być - te okulistyczne zostały i pełni je
właśnie ta lecznica. - Co za bałagan! - denerwowała się Sylwia. - Szkoda, że
nikt o tym nie poinformował. Nie musiałabym jeździć od drzwi do drzwi.

Okuliści zostali przy dyżurach

Jak pisaliśmy, miasto od 1 maja zrezygnowało z układania grafiku ostrych
dyżurów. Chorzy w nagłych przypadkach mieli szukać pomocy w najbliższym
szpitalu. Okazuje się jednak, że w piątek szefowie ośmiu warszawskich klinik
okulistycznych dogadali się i ułożyli własny grafik dyżurów. - To najlepsze
rozwiązanie i dla pacjentów, i dla nas - uważa dr Maria Kmera-Muszyńska,
wojewódzki konsultant ds. okulistyki. - Skoro miasto umywa ręce, musieliśmy
się sami zorganizować. Nie stać nas na to, żeby codziennie każdy szpital
okulistyczny dyżurował na ostro [szpital przy Sierakowskiego wyliczył, że na
codziennie dyżury musiałby wydać rocznie ok. 2 ml zł]. - Nadal nie ma
grafiku dyżurów dla dzieci. Niech zgłaszają się na te dla dorosłych. Będą
przyjmowane poza kolejką.

Dr Kmera-Muszyńska twierdzi, że okuliści wysłali do ratusza informację o
utrzymaniu dyżurów w piątek ok. godz. 15.30. Nie pojawiła się jednak na
stronie internetowej miasta. Skutek? Awantury. - W poniedziałek do południa
odesłałam pięć osób, które chciały się dostać do okulisty - opowiada
rejestratorka ze szpitala przy Kondratowicza. - Ludzie się denerwują, bo są
zdezorientowani. Dopytują, jak to właściwie jest z tymi dyżurami.

Pełny artykuł:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3318863.html

Pozdrawiam (w związku z brakiem ostrych dyżurów pozdrawiam podwójnie):

Arek

[pr] Pasażerka ranna w zderzeniu tramwajów na pętli Annopol

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3854378.html

Pasażerka ranna w zderzeniu tramwajów na pętli Annopol
Karolina Kowalska
2007-01-16, ostatnia aktualizacja 2007-01-16 19:46
Ze złamanymi nogami trafiła wczoraj do szpitala pasażerka tramwaju linii 2,
który zderzył się przed pętlą Annopol z drugą "dwójką"
Około 20-letnia kobieta miała pecha. Usiadła z przodu tramwaju, który o
godz. 8.14 wyjeżdżał z pętli i zderzył się czołowo z "dwójką", która tam
właśnie wjeżdżała. Uderzenie zmiażdżyło przody obu pojazdów. Pasażerkę ze
złamanymi nogami karetką odwieziono do szpitala. Innego pasażera "dwójki"
lekarze opatrzyli na miejscu. Obaj motorniczy mocno się potłukli, jednak
wyszli z kabin o własnych siłach i po kilkugodzinnych badaniach w Szpitalu
Bródnowskim zostali wypuszczeni do domów. Mieli tylko stłuczenia i drobne
otarcia.

Nie wiadomo, dlaczego doszło do wypadku.

- Obaj motorniczy byli trzeźwi. Być może nie zadziałała zwrotnica. Ocenią to
eksperci - mówi Wojciech Szydłowski z Tramwajów Warszawskich.

Wypadek zatamował wjazd na pętlę Annopol. Uszkodzone pojazdy zholowano o
godz. 10.50 i dopiero wtedy na pętlę mogły wjechać inne tramwaje. Do tego
czasu, przez ponad dwie godziny, linie 1 i 2 kończyły kurs na pętli Żerań
FSO, gdzie skręcały na rondzie Starzyńskiego, a linie 3, 23 i 25 z ronda
Starzyńskiego wjeżdżały na most Gdański, przejeżdżały Międzyparkową,
Andersa, Stawki i przez rondo Babka zjeżdżały na swoją trasę. Objazdy
spowodowały spore opóźnienia, nie uruchomiono jednak zastępczej komunikacji
autobusowej.

Urlop Pana L. Kaczyńskiego (Rzeczpospolita)... ale na kampanię to czas ma...

W środę 05-października-2005 o godzinie 16:06:40 Robert Pyzel

| ZTCP to powinno być Szpitala Bródnowskiego, to tam El Prezidente
| rozrabiał i został skarcony.

"Polityka" twierdzi, że Bielańskiego
Przypomnienie historii - http://tinyurl.com/ao4jv


Mnie tam jest obojętne, kto jest prezydentem miasta, bo nie głosuje i
mam głębokie przekonanie, ze w zasadzie wszyscy politycy są siebie
warci.

Jednak patrzę tak sobie na te ciągłe bardziej i mniej inteligentne
napadanie na Kaczyńskiego (tak po proawdzie to głównie MNIEJ
inteligentne) na tej grupie i zastanawiam sie, czy osoby tak mu
przeciwne uważają, że ktoś inny byłby lepszym prezydentem, a jesli
tak, to kto i dlaczego.

Jak już wspominałem kiedyś zaliczam się do tej mocno STARSZEJ części
uczestników prw i mam po prostu perspektywę. Pamiętam Warszawę z
czasów, gdy była ponurym, szarym miastem i mysle, że od tego czasu
nastąpił naprawdę wspaniały, wielki postęp. Za tej i za poprzednich
prezydentur.

Wiem również, ze zarządzanie takim miastem, to wcale nie jest prosta
sprawa, że trzeba zapanować nad nieprawdopodobną liczbą ścierających
się interesów, koterii i układów i, że poruszanie się w tym wszystkim
wymaga niezwykłej siły i umiejętności.

Nie zauważyłem, by w Warszawie działo się jakoś gorzej niż pięć lat
temu, ntomiast  sądzę, że jest coraz czyściej i coraz bardziej
zielono. Myślę, ze to nie jest jakaś specjalna zasługa Kaczyńskiego,
bo tak być własnie powinno i jest to normalne, natomiast nie odnoszę
wrażenia, by ze względu na Kaczyńskiego w miescie robiło się jakoś
gorzej.

A co najważniejsze jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że jest ktoś, kto
potrafiłby to robić lepiej.

Otylia jechała 150 czy 90?

Prokuratura Rejonowa w Płońsku wystąpi wkrótce o trzecią opinię biegłych, która ma określić przyczynę ubiegłorocznego wypadku samochodowego mistrzyni olimpijskiej w pływaniu, Otylii Jędrzejczak. Wyniki dwóch dotychczasowych ekspertyz w tej sprawie są sprzeczne - poinformował w piątek szef prokuratury Stanisław Sawicki.

W pierwszej ekspertyzie biegli Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy orzekli, że przyczyną wypadku Otylii była nadmierna prędkość - 130 do 150 km/h - z jaką prowadziła ona samochód oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi. W drugiej opinii specjaliści z Polskiego Związku Motorowego w Warszawie orzekli, że prędkość, z jaką jechała pływaczka, była o wiele mniejsza, nawet o około 40 km/h, a ona sama nie ponosi winy za zdarzenie.

Obie niezależne grupy ekspertów wybrała płońska prokuratura - drugi zespół biegłych został powołany na wniosek adwokatów Otylii J., którzy wcześniej zapoznali się z aktami sprawy, w tym z pierwszą opinią, obciążającą pływaczkę winą za wypadek.

"W sytuacji, gdy wnioski dwóch odrębnych opinii są sprzeczne, nie ma wyjścia i trzeba powołać, kolejny zespół biegłych. W najbliższym czasie rozstrzygnie się jego wybórĚ"- powiedział prokurator Sawicki.

Do wypadku Otylii doszło 1 października 2005 roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Podczas manewru wyprzedzania kilku pojazdów pływaczka, prowadząc chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu i dachowała. Na miejscu zginął 19-letni Szymon Jędrzejczak, brat mistrzyni olimpijskiej.

Pod koniec listopada 2005 roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Otylii J. zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat więzienia.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii wykazały, że przed zaistnieniem wypadku był on sprawny technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W wypadku Jędrzejczak doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję, oraz urazu oka, a także niewielkie urazy kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego szpitala na Bródnie, który opuściła w połowie października. Lekarze opiekujący się po wypadku sportsmenką, od początku oceniali, że będzie on mogła powrócić do uprawiania sportu.

sports.pl

[30.01]Pod koniec lutego ruszy proces Otylii J.

Pod koniec lutego przed Sądem Rejonowym w Płońsku ruszy proces mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii J., oskarżonej o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Jak poinformował we wtorek PAP przewodniczący wydziału karnego płońskiego sądu Radosław Jarosiński, wyznaczono dwa terminy rozpraw - 21 i 22 lutego.

Do wypadku doszło 1 października 2005 roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Na miejscu zginął 19-letni brat pływaczki, Szymon J.

Podczas wyprzedzania kilku pojazdów Otylia J. prowadząca chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu, który kilkakrotnie dachował.

Pod koniec listopada 2005 roku Prokuratura Rejonowa w Płońsku postawiła Otylii J. zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. W grudniu 2006 roku do sądu trafił akt oskarżenia wobec pływaczki.

Za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

W trakcie śledztwa przeprowadzono trzy ekspertyzy, które miały wyjaśnić przyczyny wypadku Otylii J. W ostatniej, rozstrzygającej opinii, biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych z Krakowa uznali, iż przyczyną zdarzenia był nieprawidłowo wykonany manewr wyprzedzania oraz nadmierna prędkość - około 110 do 120 km/h.

Wykonanie trzeciej ekspertyzy okazało się konieczne, gdyż wyniki dwóch wcześniejszych opinii wzajemnie się wykluczyły. W pierwszej biegli Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy orzekli, iż przyczyną wypadku Otylii J. była nadmierna prędkość, z jaką prowadziła ona samochód (130 do 150 km/h) oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi. W drugiej opinii specjaliści z Polskiego Związku Motorowego w Warszawie orzekli, iż prędkość, z jaką jechała pływaczka, była o wiele mniejsza - nawet o około 40 km/h - a ona sama nie ponosi winy za zdarzenie.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii J. wykazały, że przed wypadkiem było ono sprawne technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W wypadku Otylia J. doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego - który nałożył się na wcześniejszą kontuzję oraz urazu oka, a także niewielkich urazów kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego Szpitala Bródnowskiego, który opuściła po dwóch tygodniach. Lekarze opiekujący się po wypadku mistrzynią olimpijską w pływaniu od początku zapewniali, że będzie on mogła powrócić do uprawiania sportu.

wp.pl

Wasze historie

Witam serdecznie wszystkich, z przyjemnością przedstawie się i opowiem Wam swoją historię. Na imię mam Gosia jestem mężatką mam 30 lat i jestem z warszawy, w zeszłym roku w sierpniu urodziłam synka Stasia jest to moje pierwsze dziecko. Rodziłam w jedym z "lepszych" warszawskich szpitali ( dla mnie nie okazał sie lepszy ), miałam bardzo ciężki poród z użyciem vacum, po porodzie tez nie było łatwo ale z każdym dniem było lepiej, więc dawałam radę, niestety gdy mój synek miał 3 tygodnie dostał wysokiej gorączki i okazało się że ma w moczu bakterię i trafiliśmy na 2 tygodnie do szpitala przy ulicy niekłańskiej, po wyjściu ze szpitala zaczął się mój dramat. Od połowy września do połowy listopada miałam obfite biegunki i wielki brzuch, puchły mi nogi i traciałam siły do życia.
Chodziłam od lekarza do lekarza i diagnozy były różne : szukali u mnie cukrzycy, choroby tarczycy, choroby układu krążenia, niedoboru magnezu i potasu i jeszcze wielu innych.
W brzuchu przelewała mi się woda jakby ktoś obok mnie przelewał wodę z wiadra do wiadra
takie były odgłosy, zrobiłam sobie usg brzucha ( do wszystkich lekarzy chodziłam prywatnie, wydałam bardzo dużo pieniędzy a i tak mi nie pomogli). Byłam w klinice enelmed u gastrologa, przyjął mnie przez biurko i dał wykład na temat karmienia piersią !
Wszystko to trwało do czasu aż trafiłam do prywatnej przychodni profesorskiej przy nowym świecie do gastrologa pana profesora Jarosza ( wizyta też nie należała do tanich, ale nie miałam wyjścia), podczas tej jednej wizyty została zdiagnozowana ( narazie na oko bez badań )moja choroba - celiaka, za parę dni poszłam do szpitala bródnowskiego gdzie miałam zrobioną gastroskopię i usg brzucha. Okazało się, że mam celiakię i najprawdopodobniej od wielu lat tylko ciąża spowodowała uaktywnienie sie tej choroby.
Dzięki profesorowi Jaroszowi mój stan się poprawił i mogłam zająć się swoim synkiem ( bo do czasu zdiagnozowania choroby robił to mąż i babcie, ja nie miałam siły wziąć dziecka na ręce) i zacząć normalnie żyć.
Jestem na diecie bezglutenowej i raz na miesiąc melduje się na kontroli u profesora.
Bardzo przeżyłam to co się ze mną działo i teraz ciężko jest mi zapomnieć choć bardzo się staram.
Mam nadzieję, że moja historia pomoże i ukierunkuje osoby z podobnymi objawami choroby.
Jak się okazuje na celiakię nie chorują tylko dzieci ale osoby dorosłe też.
Ciesze się, że mogę z Wami być i napewno będę odwiedzała forum jak tylko czas mi pozwoli.
Serdecznie pozdrawiam
Gosia
[/b]

program lekowy - Budenosoid

Jestem z Warszawy, leczę się w szpitalu na Bródnie, gdzie moge się dowiedzieć o program leczenia budesonidem ?

Biologiczne - proszę o szybką pomoc przy decyzji!

Witam wsyzstkich!

Kiedys sie przedstawialem na forum, ale moja aktywnosc zmniejszyla sie do zera w ostatnich miesiącach. Jestem z Warszawy i chociaz moim lekarzem prowadzącym jest Kosieradzki z bródnowskiego, to poszedlem dla draki do prof. Butruka do fundacji gastrologicznej.

O swojej sytuacji mu opowiedzialem:
CD, metypred nie zadziałał, jestem na budenofalku, metotrexacie i asamax.
Wrzody male na dlugosci calego j. grubego, zwęrzenie w okolicy zastawki Bauchina (ktore NIE jest zwęzeniem tym zwłókniałym - tylko wynika ze stanu zapalnego tamtego odcinka jelita grubego/cienkiego) i owrzodzenie w ileum terminale. Zwęzenie w lutym bylo duze (swiatlo 4mm- podczas kolonoskopii stwierdzone). Jednakze kilka dni temu bylem na USG jamy brzusznej z jakims specjalnym nowym kontrastem i powiedzieli, ze światlo jelita jest stosunkowo duze i ze nie ma tragedii.
Moj stan samopoczuciowy okreslam jako dobry.

Tyle o mnie - teraz o sytuacji:
Podczas wizyty u Butruka na samym koncu on cos tam wspomnial o biologicznym, ze to byloby dobre dla mnie - ze mozliwe, iz będzie musiala byc operacja
(nie wiedzial o tym, ze
nei jest światlo jest w miare duze po USG i o tym, ze nie jest zwłókniale) zaraz po wzięciu biolo, ale powiedział równiez, ze to sie w miare oplaca - raz cięcie a potem spokoj. To jego slowa.
To ja mu przytaknąłem - co mialem zrobic Wyszedlem raczej z nijakim wrazeniem.

No i nagle dzis rano dzwoni do mnie facetka i mowi, ze zaprsza mnie do szpitala.
What the...? Jakiego szpitala sie pytam? Ona mowi, ze onkologicznego w warszawie na 14 pazdziernika i ze na leczenie biologiczne i mozliwe, ze na operacje wycięcia tamtego odcinka. Nikt mnie o niczym nie poinformowal, tylko postawil przed stanem dokonanym. Zadnego uprzedniego telefonu od butruka. Nic. Do szpitala Pana zapraszamy. Nawet nie potrafila mi powiedziec na ile do tego szpitala mnie chcą wziąć. I musze im odpowiedziec co i jak do jutra.

Ja wiem, ze taka sytuacja czeso sie nie zdaza i mozliwosc brania biologii tez raczej nie... ale sam sposob w jaki stawiają czlowieka pod sciana... i nie wiem co mam robic ?

Ile trwa leczenie biologią i ile trwa wycięcie poczatku grubasa? Ile moze trwać dochodzenie do siebie?

Przepraszam, ze zawracam Wam glowe, ale sami chyba rozumiecie... sprawa jest pilna .

Pozdrowionka i dzieki wszstkim za odpowiedz

Tomuś

PS. Pierwsze co postanowilem zrobic, to skonsultowac sie ze swoim lekarzem prowadzącym

Jamistość rdzenia

Czy ktoś moze mi polecić konsultacje u jakiegoś dobrego i sprawdzonego lekarza w Warszawie?


Chyba nie będę odkrywczy, sprawdzoną sławę nie tylko w samej Warszawie, ma neurochirurg, prof. Mirosław Ząbek z Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego.

Nowa osoba- powitanie

kika2791, -witaj Angelika

,, bóle głowy z wymiotami, drętwienie, mrowienie rąk i prawej nogi, zawroty głowy i problemy z utrzymaniem równowagi, różnej wielkości źrenice, problemy z oddychaniem,bóle kręgosłupa itp"------------pisałam na forum o sobie i swoich objawach troszeczkę chaotycznie-ponieważ zaczęłam pisać po zabiegu-wcześniej nie odnalazłam forum
Mogę podpisać się pod każdym objawem który opisałaś przed zabiegiem operacyjnym miałam dokładnie takie same objawy . -poza maleńką różnicą lewa noga.
,
,12 lat temu byłam operowana na zespół uciskowy mięśnia pochyłego przedniego, co min. powodowało zespół Hornera, bóle ręki, drętwienie i niedowład. Po operacji jak ręką odjął- do czasu" moja droga przed ostatecznym rozpoznaniem była bardzo ale to bardzo podobna-w/g-badania zapisu --------emg-----------stwierdzono u mnie--- nawrotowe wywchinięcie nerwu łokciowego-z tego też powodu byłam operowana 2 razy-prawa ręka.

Zespół Hornera który u mnie wystąpił podciągnięto pod powikłanie związane ze znieczuleniem regionalnym(przewodowym)-znieczulana byłam z dojścia podobojczykowego przy 1 zabiegu-a z dojścia pachowego przy 2 zabiegu.

[ Dodano: 2007-07-23, 07:17 ]
,,Objawy ACM wyjaśniają moje wszelkie dolegliwości, ale czy trafię na lekarza, który mi pomoże a nie zignoruje- zobaczymy. "-jest dokładnie tak jak napisałaś masz objawy ZESPOŁU ARNOLD -CHIARI---na forum podano kilka dobrych miejsc-chodzi o kontakt z lekarzem -który Ci pomoże------i to jak najszybciej---z tego co pamiętam adresy lekarzy bardzo ładnie-rozpisała ---BASIA-poczytaj i pytaj -postaramy się pomóc Gorące pozdrowionka i wytrwałości oraz dużo siły.

[ Dodano: 2007-07-23, 07:40 ]
eurochirug w Warszawie? Ja byłam w przychodni lekarzy wojskowych na ul. Mokotowskiej: 6A tel. 022/825 85 99. Dr. Skrzyński. Będzie mnie operował za 2 tyg powiem Ci więcej.
Inni:
Prof. Ząbek ze szpitala Bródnowskiego, który uważa, że jamistość można operować tylko wtedy, kiedy wypełniony jest już cały rdzeń kręgowy; przyjmuje prywatnie w klinice na Broniewskiego 89 (przy pętli tramwajowej) tel 022/633 36 65

Prof. Haftek, Konstancin ul. Potulickich tel 022/ 754 01 75

Inni: Dr Podgórski, Waliców 20 tel: 0-22/624 65 05;
dr. Mazurowski Waliców 20 lub Wawelska 5 tel: 0-22/592 93 00- do 09

To wszytsko czywiście prywatnie, wizyta śrdnio kosztuje 180-200 zł

[ Dodano: 2007-07-23, 07:44 ]
Jest tutaj trochę informacji-o jamistości-ale TY kika2791, -POWINNAŚ trafić do neurochirurga-mam nadzieję że sprawdzą CI RÓWNIEŻ STAN TWOJEGO KRĘGOSŁUPA W ODCINKU SZYJNYM.

Mam nadzieję że choć odrobinkę przybliżyłam Ci kontakt-że nie zrobiłam tego chaotycznie

COTYGODNIOWE ZLOTY

Ajsza jest w warszawie - Czy jest ktoś w stanie podjechać po niego jak będzie jechał na spot?? Ajsza mieszka niedaleko szpitala bródnowskiego.

Ranking ? Sklepy z bronią - WARSZAWA

Pojeździliśmy troszkę z kolegą "alabama" po sklepach z bronią, powodów było kilka, ja potrzebowałem rady rusznikarza, kolega al... miał nadzieje kupić sobie jakiś fajny sprzęt do strzelania.
Godzina 15, fajrant, można poszpuńcić

Zaczęliśmy od sklepu przy Al. Niepodległości 243, mały sklepik z zewnątrz niby nic. ale już w środku zastaliśmy dość duży wybór broni krótkiej, mnóstwo gadżetów, kilka lunetek i chyba wszystkie modele GAMO .... , i tylko gamo. Rusznikarza - BRAK, pytanie o sprowadzeniu sprzętu spotkało się z dziwnym spojrzeniem i stanowczym zaprzeczeniem sprzedawcy, generalnie miło i fachowo.

Kolejnym Miejscem jakie odwiedziliśmy był sklep "KAPISZON" na Bródnie, prawie wiz-awiz szpitala brudnowskiego. Musze przyznać, że tu WOW, bogatość asortymentu a zwłaszcza dla pneumatyków jest zdumiewająca, wszystkie sztandarowe modele znanych firm i nie tylko, ładnie wyeksponowany i na miejscu - można dostać tam w zasadzie wszystko co jest niezbędne. no i na pytanie o sprowadzenie , pan popatrzył pomyślał i powiedział:) ok 2 tygodni. całkiem nieźle.

Miło zaskoczeni udaliśmy się do sklepu Mieszczącego przy ul. Modlińskiej, obok salonu skody, nie pamiętam jak ten sklep się nazywa, ale coś na zasadzie : "nie zawracaj głowy" , praktycznie zero asortymentu, jedna lunetka, o której pani nawet nie wiedziała że jest 2 wiatrówki klasy bardzo średniej. jakiś śrut ze 3 rodzaje. A obsługa pozostawia wiele do życzenia. Zapytaliśmy o sprowadzenie sprzętu, chodziło nam dokładnie o HW 97, O niebo - jakie zdziwienie na twarzy tej pani, i stanowcza odpowiedz" nie ma takiego modelu !, jest tylko HW 77 a my się nie znamy i w ogóle proszę wyjść tak to wyglądało. Można sprowadzić sprzęt, ale tylko taki jaki znajduje się w katalogu, no ale nie posiadają katalogu ..... Zażenowani wyszliśmy, krótki komentarz .... i do samochodu.

Nagle telefon &#8211; żona krzyczy &#8211;słyszę: " W tej chwili do domu ..." wiec na ten moment zaliczyliśmy tylko 3 sklepy a ja dostałem po głowie, ale cóż trzeba czasami się poświęcić.
Pozdrawiam

Otylia skazana?

Przyczyną wypadku mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii Jędrzejczak była nadmierna prędkość, z jaką prowadziła ona samochód (130 do 150 km/h) oraz kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi - taką opinię zawiera ekspertyza Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy.

Poinformował o tym w środę Stanisław Sawicki, szef Prokuratury Rejonowej w Płońsku, która prowadzi śledztwo w sprawie wypadku pływaczki.

Do zdarzenia doszło 1 października ub. roku wieczorem w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Podczas manewru wyprzedzania kilku pojazdów Otylia Jędrzejczak, prowadząc chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwka fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu. Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo przednią prawą częścią samochodu i dachowała. Na miejscu zginął 19-letni brat pływaczki Szymon.

Pod koniec listopada zeszłego roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Otylii Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii Jędrzejczak wykazały, że przed zaistnieniem wypadku był on sprawny technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W najbliższym czasie z aktami sprawy zapoznają się obrońcy Otylii Jędrzejczak - ona sama nie chciała skorzystać z tego prawa.

W wypadku Otylia Jędrzejczak doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję oraz urazu oka, a także niewielkie urazy kręgosłupa. Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego Szpitala Bródnowskiego, który opuściła w połowie października ub. roku.

P.S. Sorki, ale teraz naprawdę nie mam czasu na skomentowanie tego newsa

Onkolog w Warszawie

Adelo
Podaje namiary do Dr. Timorek ginekolog onkolog - pracuje w Szpitalu Bródnowskim
Prywatnie przyjmuje w Warszawie na £adysława 8 m 4
tel. do gabinet 825-4304
kom. 601-327-212
Pozdrawiam Małgoska

Wypadek Otylii Jędrzejczak

Otylia nie pędziła niczym szalona

Świadkowie wypadku naszej mistrzyni twierdzą, że samochód, który prowadziła, nie jechał z wielką prędkością
Poszkodowana w wypadku drogowym Otylia Jędrzejczak (21 l.) narzekała po kolejnej nocy w szpitalu na bóle pleców. Stan jej zdrowia jednak poprawia się i za kilka dni ma opuścić Szpital Bródnowski w Warszawie.

Kolejną noc spędził przy niej narzeczony Maciej Drzewiński (24 l.). Nie chciał jednak niczego ujawniać na temat samopoczucia "Oti". Zdradził tylko, że Otylia z radością przyjęła laurki od dzieci z kliniki onkologicznej we Wrocławiu, przekazane jej za pośrednictwem "Super Expressu" przez prof. Mirosława Ząbka, kierownika neurochirurgii bródnowskiego szpitala.

- Otylia oglądała wszystkie przesyłki. Uśmiechnęła się przy laurkach z Wrocławia. Dziękuje za wszystkie dowody sympatii - przekazał nam Drzewiński.

Sztywny gorset dla Otylii

Ból pleców sprawia, że w szpitalu dopasowywany jest sztywny gorset na tułów mistrzyni olimpijskiej. Jędrzejczak będzie go nosiła prawdopodobnie przez dwa tygodnie. Sama rehabilitacja potrwać może kilka miesięcy.

- Nie rozmawiamy na temat ewentualnego powrotu do pływania - powiedział trener reprezentacji Paweł Słomiński. - Otylia mówi, że najpierw będzie chciała spędzić trochę czasu z rodzicami, potem nadrobić zaległości na uczelni, następnie zastanowi się, co dalej.

To tylko niedoświadczenie

"Super Express" dowiedział się, że znaleźli się naoczni świadkowie wypadku, małżeństwo jadące tuż za chryslerem Otylii chwilę przed zdarzeniem. Jechali 10-letnim autem, niezdolnym do rozwijania dużych prędkości. Według nich samochod prowadzony przez mistrzynię olimpijską nie jechał szybko, a już na pewno dużo, dużo wolniej niż 170 km/godz. (jak podawały niektóre media).

- Mistrzyni nie pędziła jak szalona, nie było to zresztą możliwe, jadąc za wielką ciężarówką. Przyspieszyła dopiero w trakcie manewru wyprzedzania - relacjonowali.

Według nich to nie rzekoma nadmierna prędkość była przyczyną wypadku, ale niedoświadczenie kierowcy (Otylia posiada prawo jazdy od wiosny ubiegłego roku).

Świat też współczuje

Do Polskiego Związku Pływackiego przyszły pocztą elektroniczną pozdrowienia dla naszej pływaczki od mistrzyń olimpijskich: Kostarykanki Claudii Poll i Francuzki Laure Manaudou. Wyrazy współczucia i życzenia powrotu do zdrowia wraz z kondolencjami po śmierci jej brata przysłano też ze światowej federacji pływackiej FINA.

WIADOMOśCI

PiS: szpitalom na Mazowszu grozi upadek
nat 05-03-2008, ostatnia aktualizacja 05-03-2008 14:43
link: http://www.rp.pl/artykul/102335.html

Kilkunastu szpitalom i zakładom opieki zdrowotnej na Mazowszu może grozić upadek - ostrzega PiS. Działania ich dyrektorów i organów założycielskich zmierzają bowiem do likwidacji placówek lub ich poszczególnych oddziałów - twierdzą posłowie PiS.

Posłanki PiS Anna Sikora i Teresa Wargocka zaprosiły na konferencję prasową do Sejmu przedstawicieli związków zawodowych warszawskich szpitali. Wyjaśniły, że z kilkunastu miejsc na Mazowszu do posłów PiS docierają informacje o nieprawidłowościach w zarządzaniu publicznymi zakładami opieki zdrowotnej. Chodzi o szpitale prowadzone przez samorządy powiatowe, samorząd wojewódzki i warszawski.

Posłanki PiS podawały liczne przykłady nieprawidłowego - ich zdaniem - zarządzania placówkami.

Według nich, najczęstszymi przypadkami nieprawidłowości jest: pozbawienie placówek kompetentnej, działającej na rzecz szpitali kadry zarządzającej. Prowadzenie niewłaściwej polityki kadrowej oraz m.in. zamierzone niekontraktowanie usług NFZ.

Do zamknięcia szpitali - według PiS - prowadzi też likwidacja tych oddziałów, których usługi są wysoko kontraktowane i generują zyski dla szpitali lub zawieszanie działalności takich oddziałów.

Jak tłumaczyły posłanki, w niektórych placówkach "przeznaczonych do likwidacji" celowo nie są prowadzone inwestycje i remonty, a w kilku przypadkach stwierdzono poważne nieprawidłowości w ich przebiegu.

Zdaniem Sikory i Wargockiej, na bazie likwidowanych oddziałów tworzone są prywatne spółki, w zarządach których są członkowie rodzin związanych ze środowiskiem medycznym.

Posłanki przedstawiły listę dwunastu szpitali na Mazowszu, w których restrukturyzacja wywołuje sprzeciw Związków Zawodowych. Wśród nich są m.in. Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie, Szpital Bródnowski, czy Szpital św. Anny na ul. Barskiej w Warszawie.
Źródło : PAP
Źródło : Rzeczpospolita

Warszawa

Jak pracują sklepy, poczta, banki
29-04-2008, ostatnia aktualizacja 02-05-2008 08:01
link: http://www.zw.com.pl/artykul/245008.html

1 i 3 maja sklepy i galerie handlowe będą nieczynne. Niezbędne zakupy można zrobić na stacjach benzynowych. Ale to nie wszystko. Tutaj również dowiesz się, jak kursować będzie komunikacja miejska i gdzie będzie można kupić leki i pójść do lekarza podczas świąt.

Centra handlowe

Arkadia: 2 maja, godz. 10 – 22; 4 maja, godz. 10 – 21

Auchan: 2 maja, godz. 8 – 22; 4 maja, godz. 9 – 21

Blue City: 2 maja, godz. 10 – 20; 4 maja, godz. 10 – 20

Carrefour: 2 maja: Arkadia godz. 8.30 – 23; Targówek 8.30 – 22; Galeria Mokotów 9 – 22, Reduta 8.30 – 22, Wileńska 7 – 23, Bemowo 8.30 – 22; 4 maja: wszystkie 9 – 21

CH Wileńska: 2 maja, godz. 9 – 21; 4 maja, godz. 10 – 20

CH Targówek: 2 maja, godz. 10 – 21; 4 maja, godz. 10 – 20

Galeria Mokotów: 2 maja, godz. 10 – 22; 4 maja, godz. 10 – 21

Janki: 2 maja, godz. 9 – 21; 4 maja, godz. 9 – 20

Promenada: 2 maja, godz. 10 – 21; 4 maja godz. 10 – 20

Real: 2 maja, godz. 9 – 21; 4 maja godz. 9 – 20 (30 04. 8 – 23)

Reduta: 2 maja, godz. 10 – 21; 4 maja, godz. 10 – 20

Tesco: hipermarkety całodobowe (al. KEN, ul. Górczewska, Połczyńska, Stalowa): 30 kwietnia do 24, 2 maja godz. 6 – 24

Złote Tarasy: 1 i 3 maja czynne punkty gastronomiczne godz. 10 – 20; 2 maja, godz. 10 – 22; 4 maja godz. 10 – 20

Poczta

Poczta 1 – 4 maja całą dobę działa tylko Poczta Główna, ul. Świętokrzyska 31/33 i urząd przy ul. Targowej 73.

Banki

Banki 1 i 3 maja nieczynne. 2 maja większość pracuje jak zwykle.

Szpitale i przychodnie

∑ Od czwartku do niedzieli szpitale pracują jak w dni wolne. Nieczynne, także w piątek, będą przychodnie. W nagłych przypadkach pomocy należy szukać w placówkach pełniących ostry dyżur (www.zdrowa.warszawa.pl). W przypadku urazów okulistycznych nie ma dyżurów w piątek i niedzielę, należy zgłosić się do szpitala, w którym jest taki oddział, m.in. Bródnowskiego, Bielańskiego, przy ul. Stępińskiej.

Apteki

Nie wszędzie będzie można kupić lekarstwa. Czynne będą dyżurne, np. na Dworcu Centralnym, Wileńskim i przy ul. Grójeckiej 76.

Komunikacja miejska - zobacz, jak kursują autobusy i tramwaje
Źródło : Życie Warszawy

KWIETNIÓWKI / MAJÓWKI 2006

A jeśli chodzi o znieczulenie ZO, to u nas jest bez sensu. W niektórych szpitalach w ogóle go nie podają, trzeba samemu umówić się z anestezjologiem Nie podoba mi się to, ponieważ jeżeli ból będzie znośny, to i tak po ptakach, bo anestezjolog już wynajęty
A z drugiej strony jak nic nie załatwię, a ból będzie olbrzymi, to i tak nici ze znieczulenia...

W innych szpitalach niby znieczulenie ZO jest za darmo, ale o podaniu decyduje lekarz. Z opowieści kobiet, które już rodziły wiem, że często po prostu nie kwalifikowały się do znieczulenia, a cierpiały bardzo.

Podoba mi się jak jest w Warszawie, kobieta sama decyduje czy chce znieczulenie i to w trakcie porodu. Lekarz jest na miejscu. A tu jakieś wcześniejsze umawianie.

Dowiadywałąm się jakie są ceny w szpitalu, w którym chcę rodzić.
Szkoła rodzenia 150 zł.
Poród rodzinny 200zł.
Znieczulenie ZO 350zł. (wcześniejsze umówienie z anestezjologiem)
Pokój jednoosobowy o podwyższonym standardzie, gdzie przez cały pobyt może przebywać ktoś bliski (nawet w nocy) 300zł za cały pobyt.

A, i jeszcze co mnie denerwuje, to nie można wynająć swojej położnej, tak jak jest to w Warszawie

Dziewczynom z Warszawy mogę napisać, że moja koleżanka niedawno rodziła w szpitalu Bródnowskim i jest bardzo zadowolona (nigdy bym nie przypuszczała, że wybierz ten szpital).

Poród rodzinny kosztuje tam 20zł (płaci się tylko za fartuch i kapcie dla tatusia).
Znieczulenie ZO 350zł
Wynajęcie własnej położnej 350zł (koleżanka powiedziałą mi, że to była najważniejsza sprawa, że teraz zapłaciłaby za nią nawet 1000zł, bo tak była pomocna).
Pokój jednoosobowy 50zł za dobę.

Komunikacja podmiejska: projekt



735 DWORZEC WSCHODNI (KIJOWSKA) – trasa dzisiejszego 805 – MARKI PUSTELNIK
Nowa linia stała zastępująca 805. Likwidacja linii okresowych

805 likwidacja linii



NIe rozumiem po co likwidować 805, jeśli 718 w międzyszczycie nie potrzebuje więcej. Ewentualnie można wydłużyć 805 w rannym szczycie o jakieś 20 minut i dać jeszcze jedną brygadę 805 przed 13:10 (pierwszy kurs ze Wschodniego) na przemian z 718 i nic więcej, po pierwsze niepotrzebne, po drugie po co koordynować kolejne linie w międzyszczycie, po trzecie 718 w międzyszczycie ma też frekwencje z Pustelnika do Strugi i ze Strugi do Pustelnika, zakładając ten projekt na pewno kilka kursów by straciła. Likwidować okresowe, aby likwidować to nienalepszy pomysł.

730 BRÓDNO PODGRODZIE – Chodecka (przystanki Łojewska, Park Bródnowski) – Kondratowicza (przystanki Szpital Bródnowski, Targówek Ratusz, Św. Wincentego, Bohuszewiczówny) – Młodzieńcza (przystanek Codzienna) – Łodygowa (przystanki Młodzieńcza, Potulicka, Lewinowska, Klamrowa) – Ząbki: Łodygowa – Warszawska (przystanek Warszawska) – Skorupki (przystanki Harcerska, Stefczyka, Langiewicza) (powrót: Skorupki (przystanek Langiewicza) – Langiewicza (przystanek Wyzwolenia) – Wyzwolenia – 3 Maja (przystanek Ząbki PKP) – Piłsudskiego (przystanek Piłsudskiego) – Skorupki...) – Zielonka: Wyszyńskiego (przystanki Chopina, Staszica) – Kolejowa (przystanek Kopernika)– Marecka (przystanki Kościuszki, Ogrodowa, Drewnicka) – Marki: Fabryczna (przystanki Fabryczna, Ząbkowska, Malinowa) – Piłsudskiego (przystanek Rejtana) – Słoneczna (przystanek Słoneczna) – MARKI FOC
Nowa linia do Marek przez Zielonke. Skomunikowanie centrum Zabek oraz Zielonki z Warszawa. Takze alternatywa dla mieszkancow Marek.



Z jednym się nie oszukujmy, że NIE jest to linia dla mieszkańców Marek. Może kolejna dla Ząbek, może dojazdówka dla Bródna, na pewno dla Zielnonki, bo oni dostali by w ogóle jakąś linię, a jeśli już Marek to mieszkańców w okolicach ulicy Fabrycznej i tylko tych rejonów położonych daleko od Radzymińskiej. Znam potrzeby komunikacyjne tego rejonu, bo mieszkam 300 metrów od Fabrycznej, ludzie by jeździli, ale na pewno nie po takiej trasie. Podsumowując projekt : Już jedno 107 jest i wystarczy.

Wypadek Otylii Jędrzejczak

Jak poinformował w czwartek szef płońskiej prokuratury Stanisław Sawicki, Otylia J. została przesłuchana w charakterze podejrzanej. Grozi jej od pół roku do 8 lat więzienia.

Do wypadku doszło 1 października tego roku w miejscowości Miączyn koło Czerwińska na drodze krajowej nr 62 Warszawa-Płock (Mazowieckie). Podczas manewru wyprzedzania kilku pojazdów Otylia J., prowadząca chryslera 300 C, chcąc uniknąć zderzenia z jadącym z przeciwnego kierunku fiatem uno, zjechała na lewą stronę jezdni i wpadła do rowu.

Po przejechaniu blisko stu metrów uderzyła w drzewo, a jej samochód przewrócił się na dach. Na miejscu zginął 19-letni brat pływaczki.

Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylia J. wykazały, że przed wypadkiem był on sprawny technicznie. W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia.

W wypadku Otylia J. doznała licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego, który nałożył się na wcześniejszą kontuzję oraz urazu oka, a także niewielkich urazów kręgosłupa.

Trafiła najpierw do szpitala w Płocku, a następnie do stołecznego Szpitala Bródnowskiego, który opuściła w połowie października.

Tydzień wcześniej - 7 października - przewieziona karetką uczestniczyła w pogrzebie brata na cmentarzu w Kłóbce koło Włocławka (woj. kujawsko-pomorskie).

Rehabilitacja pływaczki ma potrwać kilka miesięcy. Lekarze opiekujący się po wypadku mistrzynią olimpijską, zapewniali, że będzie on mogła powrócić do uprawiania sportu.

Jak mówił pod koniec listopada trener kadry narodowej Paweł Słomiński, obecnie pływaczka przebywa na wsi ze swoimi rodzicami. "Fizycznie czuje się coraz lepiej. Cały czas odbywa rehabilitację, dwa razy dziennie jest w prywatnej klinice w Warszawie, z którą współpracuje Polski Związek Pływacki. Wydaje mi się, że psychicznie również z każdym dniem jest lepiej" - powiedział Słomiński

zrodło-wp.pl

czy masz krzywa przegrode w nosie?

Szpital Bródnowski w Warszawie.
Z NFZ.
Jestem zadowolony średnio bo mi potem z nosa wypadł kawałek chrząstki i tam (w przegorodzie) już będę miał zawsze dziurę, która włąściwie mi nie przeszkadza ale uczucie jest troche dziwne.

Lekarskie przekręty w służbie zdrowia.

CBA zatrzymało b. komendanta szpitala klinicznego
PAP 10:10 (aktualizowane 1 godzinę i 12 minut temu)

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego komendanta warszawskiego Centralnego Szpitala Klinicznego przy ulicy Szaserów, Andrzeja S. Naczelna Prokuratura Wojskowa zarzuca mu przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Jak poinformowało CBA, były komendant szpitala, korzystając z jego sprzętu i pomieszczeń, miał wykonywać badania lekarskie, w ramach prywatnej praktyki, pacjentom jednej z firm ubezpieczeniowych. Z tego tytułu nie wpłacał żadnych pieniędzy do kasy lecznicy. Agenci CBA zebrali dowody potwierdzające 300 przypadków takich badań - szpital stracił w ten sposób 35 tys. zł.

Andrzej S. nie przyznał się do zarzutu. Potwierdził jedynie wykonywanie badań pacjentów z firmy ubezpieczeniowej na terenie szpitala. Prokuratura zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe i dozór policyjny.

To nie pierwsze tego typu zatrzymanie. Pod koniec sierpnia CBA zatrzymało b. dyrektora tego szpitala, generała WP Jana P.

Razem z nim "wpadła" m.in. żona jednego z szefów gangu pruszkowskiego - Andrzeja Z., ps. Słowik (podejrzanego też o nakłanianie do zabójstwa b. szefa policji gen. Marka Papały).

Jan P. - jak informowało wówczas CBA - miał za łapówkę wystawiać "Słowikowi" fałszywe zaświadczenia lekarskie, co pozwoliło mu opuścić areszt. Generał miał także w ten sposób "pomagać" innym przestępcom. Sąd wojskowy nie wydał jednak zgody na jego areszt.

Wcześniej, w lutym br., CBA zatrzymało też byłego ordynatora oddziału kardiochirurgii w szpitalu MSWiA w Warszawie - Mirosława G. Jest formalnie podejrzany o zabójstwo pacjenta, mobbing, znęcanie się nad osobą najbliższą i molestowanie; przedstawiono mu też 45 zarzutów korupcyjnych, opiewających na kwotę ok. 50 tys. zł. Po kilku miesiącach lekarz został jednak zwolniony z aresztu za kaucją. Sąd uznał, że mimo pięciu miesięcy śledztwa nie wykazano, by zachodziło "duże prawdopodobieństwo", iż G. umyślnie zabił pacjenta. Nie przyznaje się on do żadnego zarzucanego mu czynu.

W połowie czerwca biuro zatrzymało ortopedę, tym razem z bródnowskiego szpitala, Tomasza D. Przedstawiono mu trzy zarzuty - dwa dotyczące przyjęcia łapówki, trzeci związany z poświadczeniem nieprawdy w dokumentacji medycznej. Został aresztowany. (mj,ap)

Apel o pomoc !

Witam wszystkich - nazywam się Mariusz Niziński i jestem kolegą Andrzeja Andryszczyka, uprawiam amatorsko bieganie oraz organizuje biegi w Łomży - "Łomżyńska Dziesiątka" i
"I Półmaraton Łomżyński"
Poznałem Andrzeja i wiem że jest to wspaniały człowiek z którego można brać przykład - wspaniały ojciec, mąż oraz kolega w każdym czasie swojego życia.
Przyłączam się do apelu żony Andrzeja i proszę was o pomoc dla naszego kolegi - pozwalam sobie na umieszczenie poniżej całości Apelu Izabeli !

APEL O POMOC

Szanowni Państwo,

Nazywam się Izabela Andryszczyk i zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w zdobyciu funduszy na leczenie mojego męża Andrzeja – ojca dwójki naszych dzieci – 2,5 roku i 8 lat.

W 1999 roku wykryto u niego NOWOTWÓR w głowie. Lekarze uznali, iż niezbędna jest operacja, która odbyła się w Szpitalu Bródnowskim w Warszawie. Po operacji mąż nie słyszy na jedno ucho, ma suchość oka – brak łez i częściowy paraliż twarzy.

Myśleliśmy więc, iż etap walki z chorobą mamy już za sobą. Niestety życie jest pełne niespodzianek, często tych niemiłych.....

11 października 2006 roku dowiedzieliśmy się, iż nastąpił nawrót choroby - guz odrósł i należy go jak najszybciej usunąć. Niestety standardowa operacja nie jest wskazana z uwagi na możliwość wystąpienia kolejnych powikłań pooperacyjnych. Niezbędne jest kosztowne leczenie za granicą.
Nawiązaliśmy już kontakt z kliniką, która podejmie się wykonania zabiegu usunięcia nowotworu. Koszt to ok. 120 tys. Kwota ta przekracza możliwości finansowe naszej rodziny.
Dlatego zwracamy się do wszystkich z gorącą prośbą o pomoc. Liczy się każda złotówka!

Oto numer konta Fundacji, na które prosimy wpłacać pieniążki na ratowanie zdrowia mojego męża:

Fundacja „TYCHE” Otwórz oczy na los innych
96-515 Teresin, ul. 3 Maja 2

89 9283 0006 0011 2644 2000 0010

Z dopiskiem NA LECZENIE ANDRZEJA
Z góry dziękujemy za modlitwy i okazane serce. Ufam, że Państwo okażą życzliwość, zrozumienie i wspomogą mnie w tej walce o życie mojego męża.

Izabela Andryszczyk

Cytaty!!!

007 zamknął drzwi za sobą i z pewną nieśmiałością przyglądał się żonie przyszłego Prezydenta Tysiąclecia odzianej jedynie w ręcznik niedbale owinięty wokół talii. W rzeczywistości była dużo piękniejsza niż na tym wirtualu dokumentalnym. Piersi Wielkiej Bratowej kołysały się kusząco. Różowe aureolki, niedawno podrażnione gorącą wodą, promieniały niczym dwa centra tarcz strzelniczych czekających na celny strzał pożądliwych ust.
- Co się tak gapisz, jakbyś mnie pierwszy raz widział. Jezu, przecież ja dwie godziny temu przez telefon z tobą rozmawiałam. Mówiłeś, że jesteś w Warszawie, znowu mnie okłamałeś...
- Ja przyjechałem tu...
- Ciekawe czym w dwie godziny?
- Ma... ma... machalasem - Kwaśniewski 007, patrząc na tę nieżyjącą już dawno kobietę, nie mógł skupić myśli.
- Piłeś... No tak... Gdzie masz rzeczy?
- Ukradli - odpowiedział 007 już nieco przytomniej.
- Przecież mówiłeś przez telefon, że chcesz odwiedzić Krzysia Łukomskiego w szpitalu na Bródnie.
- Już go wypisali.
- Olek, ja mam dosyć tych żartów, w przyszłym roku wybory prezydenckie, a ty upijasz się i ganiasz po ośrodku w samych gaciach jak skończony idiota... Cała partia weźmie cię na języki...
- Jola...
- Skąd masz te slipy? Jakaś zdzira ci kupiła... Gdzie masz rzeczy?
007 wiedział, że nie ma wyjścia. Tę lawinę pytań trzeba było jakoś zatamować.
„Unikajcie jak ognia matki Prezydenta Tysiąclecia” -ostrzeżenie, które padło z ust I sekretarza projektu w tym wypadku nie miało zastosowania.
Jola to nie matka prezydenta - pomyślał 007 i przestał opierać się fali pożądania wzbierającej pod włóknami temporalu. Doświadczenia zdobyte wiosną 2093 roku w Orgazmolandzie okazały się mieć wartość ponadczasową... Woń lawendowego mydła, którym pachniała skóra przyszłej prezydentowej zmieszała się z delikatnym zapachem maści przeciw ukąszeniom owadów napełniających nieznośnym bzykiem lasy sprzed siedemdziesięciu milionów lat.


Waga

W warszawie w szpitalu na bródnie to ok. 500 zl

List zamieszczony na prosbe pani Zanety Skorupskiej

Witam!
Na prosbe Pani Zanety Skorupskiej
zamieszczam list, ktory chciala umiescic
na Forum. Jednak nie jest to mozliwe,
poniewaz Pani Zaneta z Internetu korzysta
w pracy i nie moze zakladac nowych tematow,
ale moze czytac wypowiedzi innych...

Oto list, ktory Pani Zaneta chciala zamiescic na Forum:

****************************
dzień dobry, mam siostrę chorą na cukrzycę od 23 lat (ma 32).Mam trudny z nią kontakt w sprawie choroby, poza tym jest ok i często się spotykamy. Dodam, że nie pije, nie pali, spokojnie pracuje, prowadzi aktywne życie prywatne - kina, teatry, koncerty, imprezki, kółka literackie, retoryczne itd...Od kilku miesięcy ma kryzys, nie prowadzi zapisów samokontroli (nigdy tego nie lubiła robić) i ma bardzo często niedocukrzenia, właściwie codziennie, ale zdarzają się też 2 razy dziennie. Coraz trudniej ją z nich wyciągnąć, coraz częściej też faza wstępna jest bardzo krótka. Niemalże co drugi dzień łapie ją to we śnie i gdyby nie czujność mamy, która z nią mieszka, byłoby krucho.
Czy moglibyście poddać mi pomysł na zapisy samokontroli? Może jakiś dopracowany wzór? Czy ktoś korzysta z programu? Gdzie go kupić? Jakiego wymaga sprzętu? A może ktoś z Warszawy mógłby polecić cierpliwego, z autorytetem i doświadczeniem lekarza dla dorosłego diabetyka? Siostra leczy się w Szpitalu Bródnowskim na Kondratowicza w Warszawie i nie ma dobrego kontaktu z personelem (oni z nią też), to też pewnie przeszkadza w zatrzymaniu niedocukrzeń i wyprostowaniu choroby.
Coś jest nie tak, szukam pomocy i może ktoś z Was będzie mógł poddać jakiś pomysł,
Dzięki, Zaneta, zaneta.skorupska@kdpw.com.pl

****************************

Pani Zaneta przekazala, iz moze czytac
posty na Forum, takze mozna odpowiadac
w tym watku...

Gdzie są Wasze poradnie?


czy ktoś z Warszawy mógłby się wypowiedzieć na temat miejsca gdzie się leczy?
muszę zmienić przychodnię (Szpital Bródnowski, nie polecam chyba że macie duuużo czasu i mocne nerwy) i nie wiem gdzie się udać

[ Dodano: 03-08-2007, 17:04 ]