Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: Szpitala Dzieciątka Jezus

Wyrzucili lekarza z pracy, bo pomógł choremu

$A!

Wyrzucili lekarza z pracy, bo pomógł choremu

[quote]
Dr Arkadiusz Pisula ze Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie szukał
ratunku dla jednego ze swoich pacjentów. Znalazł go w warszawskim
Szpitalu Dzieciątka Jezus i został za to zwolniony


A najgorsze jest to, że jedynym zarzutem wobec niego jest nie skonsultowanie
decyzji z szefem.
Jedyne koszty jakie szpital poniósł to telefon, a potraktowano go gorzej niż
nieraz traktuje się pijących na dyżurach.
To jest chore że feudalizm w szpitalach tak dobrze się trzyma.

 » 

CUDA!

Wazelinuje oczywiscie.

"Zalozyciel wloskiej partii komunistycznej Antonio Gramsci (1891-1937) pod
koniec zycia nawrócil sie i przyjal sakramenty - ujawnil nieoczekiwanie
biskup Luigi De Magistris podczas konferencji prasowej w Radiu Watykanskim.
82-letni wloski biskup, emerytowany zastepca penitencjarza Stolicy
Apostolskiej, pochodzacy z tych samych stron na Sardynii, co Gramsci
twierdzi, ze ma absolutna pewnosc co do nawrócenia marksistowskiego
intelektualisty. O szczególach dowiedzial sie od zakonnicy, która pracowala
w szpitalu, gdzie przebywal.

Biskup De Magistris mial 11 lat, kiedy Gramsci zmarl w wiezieniu po dlugiej
chorobie, z która zmagal sie po czesci w wiezieniu, a czesciowo w klinice w
Rzymie.  Wedlug relacji zakonnicy chory Gramsci poprosil siostry o
przyniesienie mu obrazu Dzieciatka Jezus i pocalowal ten wizerunek. "Umarl
otrzymawszy sakramenty i powrócil do wiary swego dziecinstwa" - powiedzial
wloski biskup."

CUDA!


Wazelinuje oczywiscie.

"Zalozyciel wloskiej partii komunistycznej Antonio Gramsci
(1891-1937) pod koniec zycia nawrócil sie i przyjal sakramenty -
ujawnil nieoczekiwanie biskup Luigi De Magistris podczas konferencji
prasowej w Radiu Watykanskim. 82-letni wloski biskup, emerytowany
zastepca penitencjarza Stolicy Apostolskiej, pochodzacy z tych samych
stron na Sardynii, co Gramsci twierdzi, ze ma absolutna pewnosc co do
nawrócenia marksistowskiego intelektualisty. O szczególach dowiedzial
sie od zakonnicy, która pracowala w szpitalu, gdzie przebywal.

Biskup De Magistris mial 11 lat, kiedy Gramsci zmarl w wiezieniu po
dlugiej chorobie, z która zmagal sie po czesci w wiezieniu, a
czesciowo w klinice w Rzymie.  Wedlug relacji zakonnicy chory Gramsci
poprosil siostry o przyniesienie mu obrazu Dzieciatka Jezus i
pocalowal ten wizerunek. "Umarl otrzymawszy sakramenty i powrócil do
wiary swego dziecinstwa" - powiedzial wloski biskup."


jakie cuda?
Gość po prostu wykupił polisę "na wszelki wypadek".

Gdzie cos zjesc

Jedna osoba. 50 to gorny limit :)


Centrum nie rozpieszcza z tanimi knajpami.
Stolowkowe zarcie - zestaw obiad +drugie za ok 13 PLN  masz : w stolowce
Banku Handlowego, calkiem spory wybor dan dnia, w szpitalu "Dzieciatka
Jezus" bardziej od strony ul. Oczki / blizej Lindleya, 1 zestaw plus inne do
wyboru, do tego jeszcze stolowka w Rzepie przy Jerozolimskich, niezla pizza
w Casa Mia bodajze na Poznanskiej.

Do tego McDonald , chinczyki, greckie w podziemiach przy DC.

Pozdrawiam
Zozni

 » 

Gdzie cos zjesc


| Jedna osoba. 50 to gorny limit :)

Centrum nie rozpieszcza z tanimi knajpami.
Stolowkowe zarcie - zestaw obiad +drugie za ok 13 PLN  masz : w stolowce
Banku Handlowego, calkiem spory wybor dan dnia, w szpitalu "Dzieciatka
Jezus" bardziej od strony ul. Oczki / blizej Lindleya, 1 zestaw plus inne do
wyboru, do tego jeszcze stolowka w Rzepie przy Jerozolimskich, niezla pizza
w Casa Mia bodajze na Poznanskiej.


do tego bufety w ministerstwach
ale chyba ostatnio juz nie tak latwo wniknac i sie tam stolowac

maciek

Nazwy szpitali

[...]

| Czyzby stoleczne szpitale nie mialy nazw wlasnych czy tez patronow?


A szpital Wolski? Bielański? Instytut Onkologiczny im. M.
Skłodowskiej-Curie? Św. Zofia? Dzieciątko Jezus?

W Krakowie też nie mówi się: jadę do Collegium Medicum tylko: na Kopernika
:-P

[...]

Nie wiem jak ze szpitalami, ale zwroc uwage, ze w Stolycy mamy odwrotna
sprawe ze szkolami. O liceach sie mowi: Batory, Prus, itd. Ja nigdy nie
slyszalem, zeby w Krakowie ktos powiedzial "chodzilem do Norwida", a
jeszcze
lepiej "Bieruta":). [...]


Ja sam chodziłem do "Nowotworka", byli też tacy co chodzili do
Sobieskiego... Numerki funkcjonowały w przypadku jakichśtam nowych
wynalazków, a nie szacownych liceów z tradycją.

W świetle przedstawionych faktów obydwie hipotezy Przedmówców wydają się być
fałszywe. ;-)

Wasz Krakus na emigracji w Warszawie,

Nazwy szpitali

Witam


Czyzby stoleczne szpitale nie mialy nazw wlasnych czy tez patronow?
U nas, w Krakowie


No ladnie....
Zawsze Warszawiacy kojarzeni byli z tekstem: ''u na w Warszawie...''
A tu prosze...

Ale nic to.
Szpitale warszawskie i ich potoczne nazwy.
To jest ciekawy temat.

Szpital Czerniakowski czy szpital na Czerniakowskiej.
A gdzie jest szpital Dzieciatka Jezus?
Szpital Wolski czy szpital na Wolskiej.
A gdzie jest szpital im. prof. dr Orlowskiego?
No i gdzie Ci zlozyli noge? Na Banacha -:)
Szpital Bielanski? - O Jerzuuuuuu....  tam mnie wyratowali z opresji.
Na Szaserow najlepiej wyjmuja wrostki!
Anin - najlepsi mechanicy od serca (to dawniej tylko rzadowka).
Spartanska - jak Ci pogielo kosci (reumatycznie) to tylko tam.
Sobieskiego? - kto tam nie byl (podobno) nie moze pracowac w radiu -:)

I kazdy kto jest z tego miasta wie o co chodzi.

No i o co chodzi?
Czy chodzi Ci o to, ze w Krakowie jest inaczej?
I bardzo dobrze.
Jak powiesz o szpitalu w Kobierzynie? (o ile mnie pamiec nie myli)
Jesli uzyjesz ksiazkowo-telefonicznej czyli oficjalnej nazwy, ktos Cie
zrozumie?

Proponuje Centusiom pozostac przy swoim nazewnictwie a Krawaciarzom przy
swoim -:)

Pozdrawiam
Szuwaks

Stomatologia dla studentów

Poszukuję dentysty, który przyjmuje na legitymacje studencką.
Tzn czy są w Wawie stomatologie uwzględniające duże zniżki(np 50 %) lub
bezpłatne dla studentów z ważną legitymacją?

Przyznam się, że jestem biednym studentem który ma do zaliczenia sporo
wizyt w jak najkrótszym czasie.


Na Miodowej jest stomatologia zachowawcza Szpitala Dzieciątka Jezus.
Przyjmują tam studenci stomatologii 4 i 5 roku. Sama korzystałam z ich usług
wieeelokrotnie i jestem zadowolowa. Najbardziej z dosztukowania jedynek,
które sobie ubiłam - są poprostu piękne, a zapłaciłam wtedy za to 60 zł...
:)

Kontakt:
Zakład Stomatologii Zachowawczej Instytutu Stomatologii AM
00-246 Warszawa, ul. Miodowa 18
tel.: (0-22) 635-17-47

Pantomogram


Orientuje się ktoś z Was gdzie można w Warszawie zrobić zdjęcie szczęki
i żuchwy? Najlepiej w jakiejś placówce NFZ-u, bo nie za bardzo uśmiecha
mi się wydanie 60 - 70 zł na takie badanie.


Szpital Dzieciątka Jezus to robi (mam na pamiątkę ładny rentgenik z
zatrutowanymi po replantacji zębami). Odpłatnie robiłem sobie (bo już
pod NFZ nie podlegałem) w tym szpitalu na rogu Elekcyjnej i
Górczewskiej. O ile pamiętam zapłaciłem 30zł.

Pantomogram


| chichurgię szczękową? To by ułatwiało sprawę :-)

Dwa lata temu mieli, nie wiem, czy nic sie nie zmieciło.


Na pewno mają w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Dobrze wiem, bo mnie tam
składali :)

BTW: w razie jakiegoś wypadku - zbierajcie zęby. Czasami udaje się je
ponownie zamontować :)

Wyrwanie zeba - gdzie?

Powitanko,

przeciez
nie bede dwa tygodnie z bolacym zebem chodzic, zeby mnie przyjeto do
jakiejs
bezplatnej przychodni.


Nie jest az tak zle, zglos sie na II Chirurgie Szczekowa (blok nr 8) w
szpitalu Dzieciatka Jezus. Musisz byc rano, czyli przed mniej wiecej
11.30, zalatwia sprawe bardzo dobrze. Oczywiscie musisz miec dowod
ubezpieczenia.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa

dentysta chirurg

Akademia medyczna
Ul.Nowogrodzka
Szpital dzieciątka Jezus.

Wyrywają za free !! (kasa chorych) - bardzo polecam, wyrywałem tam 3 ósemki,
w tym jedna z poplątanymi korzeniami (po 4godz walki wyszła, ale bolało
tylko niecały dzień !! - nie wiem jak oni to zrobili :) )

Okleiłem....

...naklejką pms-u nowy wóz. A właściwie wózek. Marki Implast Driver 3XL.
Wózkiem tym będzie sie poruszać moja zupełnie nowa córeczka Ola, która
przyszła na świat o godz. 9:30 w szpitalu dzieciątka Jezus w Warszawie.
Proszę o nie wyprzedzanie tego pojazdu, nie zajeżdżanie drogi i nie
poganianie długimi światłami. Natomiast mile widziane są pozdrowienia,
zarówno wydawane otworem gębowym (może być bip bip), jak również przy pomocy
klaksonu.

Czas zmienić auto na cuś w stylu kombi....

Pozdrawiam uradowany :))))))))))))))))))))))))))
Rafał

Okleiłem....




...naklejką pms-u nowy wóz. A właściwie wózek. Marki Implast Driver 3XL.
Wózkiem tym będzie sie poruszać moja zupełnie nowa córeczka Ola, która
przyszła na świat o godz. 9:30 w szpitalu dzieciątka Jezus w Warszawie.
Proszę o nie wyprzedzanie tego pojazdu, nie zajeżdżanie drogi i nie
poganianie długimi światłami. Natomiast mile widziane są pozdrowienia,
zarówno wydawane otworem gębowym (może być bip bip), jak również przy
pomocy
klaksonu.

Czas zmienić auto na cuś w stylu kombi....

Pozdrawiam uradowany :))))))))))))))))))))))))))
Rafał


Gratulacje!,
duzo zdrowia  i sprzyjajacych gwiazd dla pasazerki tegoz pojazdu;-)

pozdr
persival

Okleiłem....

gratulacje!!!!!!!!!!! dużo zdrowia dla maleństwa:)
pozdrawiam

...naklejką pms-u nowy wóz. A właściwie wózek. Marki Implast Driver 3XL.
Wózkiem tym będzie sie poruszać moja zupełnie nowa córeczka Ola, która
przyszła na świat o godz. 9:30 w szpitalu dzieciątka Jezus w Warszawie.
Proszę o nie wyprzedzanie tego pojazdu, nie zajeżdżanie drogi i nie
poganianie długimi światłami. Natomiast mile widziane są pozdrowienia,
zarówno wydawane otworem gębowym (może być bip bip), jak również przy
pomocy
klaksonu.

Czas zmienić auto na cuś w stylu kombi....

Pozdrawiam uradowany :))))))))))))))))))))))))))
Rafał


Okleiłem....

...naklejką pms-u nowy wóz. A właściwie wózek. Marki Implast Driver 3XL.
Wózkiem tym będzie sie poruszać moja zupełnie nowa córeczka Ola, która
przyszła na świat o godz. 9:30 w szpitalu dzieciątka Jezus w Warszawie.


gratulacje i wszystkiego najlepszego dla Twoich pań.
ja też nie mogę się doczekać przyjścia na świat potomka Jakuba :)

Ferrari, które spłonęło, kierował Maciej Zientarski

Stan Macieja Zientarskiego jest bardzo ciężki, ale stabilny - poinformował lekarz Andrzej Chmura ze Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie, gdzie Zientarski przeszedł operację. Z zeznań świadków wynika, że samochód jechał ok. 200 km/h. Na miejscu zginął pasażer samochodu, dziennikarz "Superexpressu" Jarosław Zabiega.

Lekarz podkreślił, że poszkodowany "cały czas znajduje się w stanie zagrażającym życiu". Aktualnie przechodzi badania i prawdopodobnie w piątek czeka go jeszcze jedna operacja, po której lekarze zamierzają wydać kolejne oświadczenie o stanie zdrowia chorego.

"Pan Zientarski, przyjęty do nas wczoraj po urazie wielonarządowym w bardzo ciężkim stanie, był operowany. Jest w tej chwili w stanie stabilnym, ale nadal bardzo ciężkim. Uraz dotyczy głowy, klatki piersiowej, brzucha, kończyn i kręgosłupa" - poinformował docent Chmura.

Wyjaśnił, że medyczny termin "stan bardzo ciężki-stabilny" oznacza, że "w każdej chwili może nastąpić jakiś przełom w jedną lub drugą stronę i niestety tutaj nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co będzie".

"Robimy szereg badań, jutro rano będzie kolejna operacja. Wtedy będziemy wiedzieć więcej, będzie można też określić, czy w tej operacji udało się wszystko zrobić, czy też będzie potrzebna kolejna" - dodał Chmura.

SERDECZNIE DZIEKUJĘ!!!

KOCHANE DZIEWCZYNY-DOTARŁY WCZORAJ DO MNIE KARTKI I LISTY OD FORUMOWICZEK PRZESŁANE PRZEZ JOANNE.ZACZNE OD PODZIEKOWANIA WŁASNIE JEJ ZA STWORZENIE TAKIEJ "AKCJI",ZA TO,ŻE PRZEKAZYWAŁA WAM INFORMACJE ODE MNIE ,A MNIE INFORMACJE OD WAS Z WĄTKU KTÓRY ZAŁOZYŁYSCIE PODCZAS MEGO POBYTU W SZPITALU.A KAZDEJ Z WAS ZA PAMIEC,WSPARCIE,CIEPŁE SŁOWA....ZA MOJE WZRUSZENIE...

Z OKAZJI ZBLIZAJACYCH SIE ŚWIAT BOŻEGO NARODZENIA ŻYCZE WSZYSKIM NAM BY TEN CZAS OCZEKIWANIA NA DZIECIĄTKA BYŁ SZCZEŚLIWY,BEZ TROSK I BÓLU,BY NOWO NARODZONY JEZUS BŁOGOSŁAWIŁ TYM KTÓRE SIE STARAJĄ I TYM KTÓRE OCZEKUJA MALEŃSTWA.WSZYSTKIM MAMOM ZDROWIA DLA ICH POCIECH I SAMYCH RADOSNYCH CHWIL.ŻYCZĘ WAM RÓWNIEŻ EXTRA PREZENTÓW OD ŚWIĘTEGO,ŁATWYCH I SZYBKICH PORODÓW I ZDROWYH BOBASÓW.NO I MIŁO SPEDZONYCH ŚWIAT W RODZINNYCH GRONACH.

Potrzebna jest krew!

Nie wiedziałam, gdzie to umieścić, więc wybrałam to dział...

18.06.2007
Potrzebna krew

Nasi dobrzy znajomi z ZHP Marcin Kruszewski i jego żona Kasia byli szczęśliwym małżeństwem spodziewającym się dziecka.

12 czerwca Kasia urodziła pięknego synka Kacperka. Niestety zaraz po porodzie jej stan zdrowia dramatycznie się pogorszył. Cierpi na zespół HELLP. W kilka godzin po porodzie przestała oddychać samodzielnie i została podłączona do respiratora. Została przetransportowana śmigłowcem ratowniczym ze Szpitala w Sokołowie Podlaskim do stolicy.

Obecnie Kasia przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii Szpitala Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya 4 w Warszawie. Jej stan nadal jest bardzo poważny!!! Nie oddycha samodzielnie i jest utrzymywana w stanie śpiączki, w piątek przestały pracować nerki i obecnie jest dializowana. Jedyne co możemy zrobić dla Marcina, Kacperka i Kasi to zapewnić Kasi podstawowe lekarstwo - KREW!!!

Kasia wymaga dużych ilości świeżo mrożonego osocza dlatego zwracamy się do Was wszystkich z ogromną prośbą o oddawanie krwi dla Kasi Kruszewskiej!!!
Grupa krwi nie jest ważna, ważna jest za to ilość oddanej krwi! W punkcie krwiodawstwa należy podać nazwisko osoby, dla której oddajecie i nazwę szpitala, w którym leży. Ważne, żeby zabrać zaświadczenie o oddaniu krwi i dostarczyć je do naszego hufca w Mińsku - przesyłając faxem na numer: +48 25 758 26 40

Instruktorzy Hufca ZHP Mińsk Mazowiecki

źródło Potrzebna jest krew
Może ktoś z Was bedzie mogł pomóc...

Potrzebna jest krew!

bardzo sie ucieszyłam że tutaj też znalazłam apel który zamieszczałam w sieci z innymi ludźmi
stan na dzisiaj jest taki że 22 czerwca anestezjolodzy ze Szpitala Dzieciątka Jezus postanowili wybudzić Kasię ze śpiączki farmakologicznej. Okazało się że Kasia zniosła to całkiem nieźle niestety znowu została wprowadzona w śpiączkę ale udało się przeprowadzić podstawowe badanie neurologiczne Kasia reaguje na polecenia wiec prawdopodobnie nie ma uszkodzeń mózgu. Niestety wczoraj dostała krwotoku z płuc. Na szczęście udało się go szybko powstrzymać a dzięki WASZEJ pomocy była krew żeby szybko jej przetoczyć
Nerki również ruszyły wiec jej stan z dnia na dzień będzie się poprawiał!!! Są pewne wątpliwości co do stanu wątroby ale to już problem zdrowia a nie życia(w tej chwili). Pewne badania potwierdzają że wątroba jednak nie jest tak uszkodzona jak sądzono początkowo. Jednak żeby stwierdzić to ostatecznie trzeba po prostu czasu!!!!
Podsumowując: Kasia szybko wraca do zdrowia i trzeba teraz czasu aby wszystko powróciło do normy
Dziękuję wszystkim za okazaną pomoc!!! jeśli nadal ktoś chce oddać krew to bardzo prosimy bo jest nadal potrzebna
Mimo iż Kasia nadal jest w stanie ciężkim to wszystko wskazuje na to że niedługo będzie wśród nas cieszyć się z Kacperka.

serdecznie pozdrawiam

Spłoneło Ferrari......

Dzisiejsza wyborcza: "Ryk przyspieszajacego silnika superszybkiego ferrari slyszalo wielu. Sroda godz 22. Ferrari, ktorym jedzie znany dziennikarz motoryzacyjny Maciej Zientarski i jego kolega z "Super expressu" Jaroslaw Zabiega ruszylo ze skrzyzowania na warszawskim mokotowie. Przy mijanym wiadukcie auto wylecialo w powietrze na kilkanascie metrow. Jak nieoficjalnei powiedzieli nam policjanci samochod mogl pedzic nawet ponad 200 km/h. Tak wynika z zeznan swiadkow i sladow na trawniku, na ktorym auto wyladowalo. Ferari uderzylo w filar estakady i splonelo w plomieniach. Nie wiadomo na razie na pewno ktory z mezczyzn prowadzil auto. z zeznan swiadkow wynika ze prawdopodobnie Zientarski. Sila uderzenia wyrzucila go z samochodu na odleglosc 15m. Jaroslaw Zabiega zginal na miejscu. Zientarski walczy o zycie w dzpitalu. - Jego stan jest stabiln ale nadal bardzo ciezki. Ma urazy glowy, klatki peirsiowej, brzucha, konczyn i kregoslupa. Przeszedl juz jedna operacje ale czeja go nastepne - informowal wczoraj doc. Andrzej Chmura ze Szpitala Dzieciatka Jezus. W tym miejscu w Warszawie wielokrotnie dochodzilo do tragicznych wypadkow - z powodu muldy na srodku drogi ktora wyrzuca samochody na pobocze. - Nic jednak by sie nie stalo gdyby kierowcy jechali z przepisowa w tym miejscu predkoscia 50 km/h - komentuje szef stolecznej drogowki ml.insp. Jacek Zalewski. Obaj dziennikarze od lat pasjonowali sie motoryzacja. Zientarski pracuje w Polsacie i Antyradiu. Zabiega od dziesieciu lat pisal o samochodach w Super Expressie. Zostawil zone i dziecko."

Nie wiem co napisal SE - moze ktos to udostepnic? Pewnie jest/bylo: bidulek jechal troche ponad ograniczenie ale przeiez wszyscy tak jezdza

Wypadek Maćka Zientarskiego

Lekarze: kolejna operacja udana, ale stan Zientarskiego b. ciężki
TVN24/PAP 13:14

Maciej Zientarski przeszedł kolejną udaną operację, ale jego stan nadal jest bardzo ciężki - poinformowali lekarze ze Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie. Dziennikarz motoryzacyjny utrzymywany jest w śpiączce farmakologicznej.

Wypadek Maćka Zientarskiego

Maciej Zientarski, który w ostatnią środę uderzył samochodem Ferrari w filar wiaduktu na Mokotowie, nadal jest w stanie śpiączki farmakologicznej, ale jego stan się poprawia - uważa dr Andrzej Chmura ze Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Stan pacjenta jest nadal poważny, ale myślę, że będzie dobrze - mówi lekarz opiekujący się dziennikarzem.

Doktor Chmura twierdzi, że pewne symptomy pozwalają mieć nadzieję, że stan dziennikarza będzie się poprawiał. Na plus można zaliczyć to, że po drugiej operacji udało się całkowicie zatrzymać krwawienie.

Operacja wątroby, którą Maciej Zientarski przeszedł w piątek, powiodła się. "Maciek ma jeszcze poważne obrażenia głowy, dlatego konieczne jest utrzymywanie go w śpiączce farmakologicznej. Istnieje także obawa wystąpienia powikłań ze strony układu pokarmowego. Lekarze wykazują jednak ostrożny optymizm" - powiedział przyjaciel rodziny chorego Jerzy Ciszewski.

Po czterech dniach leczenia pacjent nadal jest w stanie zagrożenia życia, ale mamy pozytywne akcenty, które pozwalają mi myśleć, że wszystko będzie dobrze - powiedział w rozmowie z TVN24 doktor Chmura.

W weekend Zientarski przeszedł szereg badań, które miały dać odpowiedzi na temat dokładnego stanu zdrowia pacjenta. - Bardzo ważne jest, że poza badaniami jakakolwiek nasza interwencja okazała się niepotrzebna - powiedział doktor Chmura.

Urazy dziennikarza dotyczą głowy, klatki piersiowej, brzucha, kończyn i kręgosłupa.

Źródło : TVN24

Wizyta Benedykta XVI w PL

Watykan nie komentuje ew. podróży Papieża do Polski

- W takich przypadkach nie mamy nic do powiedzenia, ponieważ zwykle podróże papieskie ogłaszamy na dwa miesiące przed terminem - powiedział KAI wicedyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej o. Ciro Benedettini.

Jak ujawnił w czwartek abp Stanisław Dziwisz prawdopodobna jest wizyta Benedykta XVI w Polsce w czerwcu 2006 r.

Zdaniem wicedyrektora Biura, ostatnim ze znanych mu dotychczas spotkań Papieża jest jego wizyta w rzymskim szpitalu pediatrycznym pw. Dzieciątka Jezus 30 września tego roku. "Potem oczywiście mamy Synod Biskupów" - dodał zakonnik.

O tym, że Benedykt XVI chciałby odwiedzić Polskę, w tym także Kraków, miejsce związane z jego poprzednikiem, przekonany jest metropolita tego miasta abp Stanisław Dziwisz.

KAI (ml //mr)

Podziękowania

Przemek/Docent wrote:

Bede pamietal. Na poczatek: kto poza "Karolina" robi w Warszawie
dobrze rekonstrukcje WKP?


Za speców od stawów kolanowych uchodzą ortopedzi z Lindleya, czyli
Szpitala im. Dzieciątka Jezus

Tam jest nawet gość który mówi o sobie że specjalizuje się w PRAWYM
kolanie że niby inaczej obciążenia idą, i inaczej się powinno
traktować prawe a inaczej lewe kolano...

Ale czy robią rekonstrukcje krzyżowego to nie wim... mogę podpytac
kumpli.

co do Karoliny to różne opinie słyszałem...

Heh, wczoraj znowu miałem zonka z samochodem...
Chcę wysiaść, otwieram drzwi, a tu piszczy.
Zamykam - przestaje.
Wkładam kluczyk do stacyjki - przestaje.

Wkurzyłem się, zamknąłem i poszedłem... i się wróciłem... światła
Zgasiłem i przestał piszczeć

--
Pozdro
Massai

Oddasz , nie oddasz?

Mówicie "oddawanie krwi"...
wielu boi się igły , a co dopiero mówić o oddaniu szpiku...
Tam igła jest "ciut" grubsza i nie z żyłki , a z tzw. "talerza biodrowego" się pobiera.
Dopiero na drugi dzień do domu...
Ale to wszystko to zwykła ludzka ciemnota...
W dobie telewizji nie ma komu podać choćby garści suchych informacji w przystępnej formie...
Tylko "Szpital Dzieciątka Jezus" Telewizyjnej dwójki stanął na wysokości zadania... Szkoda tylko , że już go "nie dają"...

Pomagamy

Filip, leży w śpiączce w szpitalu na Lindleya. Wczoraj groziła mu
amputacja nóg (niewidomemu!!!!) dziś grozi mu utrata życia.

KONIECZNIE POTRZEBNA jest KREW B Rh+

Jeśli jesteś posiadaczem tej właśnie grupy krwi B Rh+ lub B Rh-, 0 Rh+, 0
Rh- redakcja Polskiego Radia Euro - dawniej Radia BIS (Filip jest
redakcyjnym kolegą) oraz EFHDK, proszą o zgłaszanie się jak najszybciej do
najbliższej stacji krwiodawstwa i oddanie krwi.

(ode mnie:Procedura przy takim zdarzeniu jest nastepujaca: oddajesz krew, nawet jesli to jest inna grupa, zaznaczajac ze to dla danej osoby. A dalej - przekazuja odpowiednia grupe krwi potrzebujacemu, Ty tak jakby "oddajesz w zamian" swoją...... )

Jeśli jeszcze nie oddawałeś krwi, sprawdź Warunki oddawania krwi

Dane potrzebującego:
FILIP ZAGOŃCZYK, leży w szpitalu na Lindleya w Warszawie.
adres: Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus
ul. Lindleya 4,
02-005 Warszawa

Potwierdzenie oddania, należy przesłać na adres:
Justyna Janas
Polskie Radio EURO
Al. Niepodległości 77/85
00-977 Warszawa
z dopiskiem "Krew dla Filipa"

lub

Katarzyna Kornet
Polskie Radio EURO
Al. Niepodległości 77/85
00-977 Warszawa
z dopiskiem "Krew dla Filipa"

Szpik??

A ja mam pewnego rodzaju wątpliwości:
Na początku roku byłem w W-wie i poszedłem do szpitala Dzieciątka Jezus i odwiedziłem punkt oddawania krwi. Akurat była miła pani doktor i wszystko mi wyjaśniła apropo zgłoszenia się do bazy potencjalnych dawców szpiku. Oddałem próbkę krwi, dostałem gorące podziękowania i wyszedłem. I teraz zaczyna się pewnego rodzaju problem (?). Czy powinienem otrzymać listownie jakiekolwiek zawiadomienie? Bo dzwoniłem kilka razy do Poltransplantu i zawsze trafiałem na przemiłą panią, która uwielbia niezrozumiale mruczyć coś pod nosem. W sumie nie dowiedziałem niczego. Czy są jakieś inne możliwości otrzymania informacji o tym czey jestem w bazie? Pozdrawiam.

Szpik??

A ja mam pewnego rodzaju wątpliwości:
Na początku roku byłem w W-wie i poszedłem do szpitala Dzieciątka Jezus i odwiedziłem punkt oddawania krwi. Akurat była miła pani doktor i wszystko mi wyjaśniła apropo zgłoszenia się do bazy potencjalnych dawców szpiku. Oddałem próbkę krwi, dostałem gorące podziękowania i wyszedłem. I teraz zaczyna się pewnego rodzaju problem (?). Czy powinienem otrzymać listownie jakiekolwiek zawiadomienie? Bo dzwoniłem kilka razy do Poltransplantu i zawsze trafiałem na przemiłą panią, która uwielbia niezrozumiale mruczyć coś pod nosem. W sumie nie dowiedziałem niczego. Czy są jakieś inne możliwości otrzymania informacji o tym czey jestem w bazie? Pozdrawiam.



skoro na początku roku to możesz sobie trochę poczekać na oficjalne pismo....

ja czekałam chyba ze 4-5 mies. - chociaż wcześniej powiedzieli mi od razu, że jestem wpisana w rejestr..

JESIENNO-ZIMOWE WARIATKI 2007- EXODUS

poziomka moja koleżanka ostatnio rodziła na żelaznej, a praktycznie nic z tym szpitalem nie miała wspólnego. Kiedy jej odeszły wody w nocy to najpierw właśnie zadzwonili na żelazną czy są miejsca, więc to też dobry sposób by nie jechać na marne.....Im się udało, pomimo ze godzine później wszystkie sale były zajęte. Jednym słowem też zależy od szcześcia....A o jakim szpitalu myśłałaś w alternatywie. Ja myśłałam o szpitalu Dzieciatka Jezus, blisko zelaznej lub karową. Tam też jest świetna opieka, wiem po opiniach znajomych.

JESIENNO-ZIMOWE WARIATKI 2007- EXODUS

Pepper trzymaj sie kochana i dbaj też o siebie

Justalka a dzieciątka Jezus to który to szpital?
na Karową raczej nie będe próbować, tam podobno jeszcze ciężej sie dostać i pierwszeństwo mają ciąże zagrożone i kiedy wiadomo że coś jest nie tak z dzieckiem
zresztą ja słyszałam nienajlepsze opinie o samych położnych na Karowej, podobno tylka kilka jest fajnych a reszta niekoniecznie

zależałoby mi żeby trafić do szpitala gdzie nie trzeba będzie płacić za obecność męża przy porodzie, do takiego gdzie jest "ładnie" bo ja nie cierpie białych szpitalnych ścian itp, chcialabym mieć możliwość wyboru pozycji do porodu a nie żeby mnie ktoś przywiązał do łóżka
wogóle podoba mi sie polityka tego szpitala, to że po porodzie odrazu dostajesz dzidzie, że sie czeka chwile z przecięciem pępowiny, że tata może uczestniczyć przy badaniach i myciu dziecka, ze nawet po cesarce odrazu Ci dają maleństwo, no wiele różnych rzeczy

Operacyjne korygowanie wad klatki piersiowej

Powiedził, że zrobi jej tę operację tylko ma trochę przytyć



Mi lekarz nie kazał przytyć a i tak miałęm operacje-cieżko mam przytć.
Chyba lepiej poczekac kiedy przestanie rosnac-ale sam niewiem... byłem operwany w wieku 10lat,pożniej kiedy rosłem tak koło 15-17 roku zycie zaczeła mi sie zapadac,druga operacje miałem w wieku 23 lat-troche zastanawiałem sie czy poddac się tej operacji,nie załajue ,ale ból był zajeb... silny-przez kilka miesiecy.
Byłem operowany w W-wie w szpitalu dzieciatka Jezus ul.Lindleya.Szpital ok

Praca : Oferowana

Sklep Medyczny Fundacji "Centrum Rozwoju Medycyny", mieszczący się na terenie Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus, przy ulicy Oczki 8, pawilon nr 20 A

poszukuje:

techników fizjoterapii oraz rehabilitantów do współpracy w charakterze handlowca - system prowizyjny, praca dodatkowa.

Kontakt tylko telefoniczny: 022 502 14 56 Radosław Szymański

Pracownikami Sklepu Medycznego są wysoko wykwalifikowani specjaliści - technicy fizjoterapii, co stanowi gwarancję profesjonalnej obsługi. Nasi pracownicy służą fachową poradą w zakresie doboru sprzętu dostosowanego do konkretnych potrzeb Klienta.

Książki, po które (IMHO) należy sięgnąć

Dziś tak desczowo i smutno..więc ja też trochę w tym tonie.Piszecie o książkach ,które warto przeczytac z różnych względów. Tę ,o której ja napiszę warto przeczytać ,żeby przemyslec pare waznych spraw w życiu...zatrzymac się chwile...nie pędzić na oślep do przodu...
Książkę "Czasami wołam w niebo" Tamary Zwierzyńskiej _Matzke przeczytałam juz kilka lat temu.I nad żadną tak jeszcze nie płakałam...jeślli ktos nie lubi płakać,niech po nia nie sięga.
To autentyczna historia młodej kobiety...asystentki rezysera telenoweli dokumentalnej"Szpital dzieciątka Jezus".Chora na raka Tamara napisała:"Chcę mówić,opowiadać,uczyć innych,że w razie choroby muszą wierzyc i czuc sie silni". Ona wierzyła, ale zycie czasami pisze własne scenariusze...Może dlatego tak przeżyłam przeczytanie tej ksiązki, bo to były tez i moje przezycia...To tyle...może niepotrzebnie...ale to ta pogoda....papa

Styczniowo- lutowe mamy 2009 (2)

Proszę, proszę... 1 dzień człowieka nie ma a tu TAKIE niusy! GRATULACJE DORBART Wspaniale, że z Malutkim jest wszystko w porządku! Bardzo się cieszę

MaryJane ja rodziłam na Inflanckiej w 2006. Poród wspaniały! W sensie opieki Naprawdę myślę, że lepiej trafić nie mogłam. Za to opieka po... hm ... ale może w międzyczasie coś się tam zmieniło. W każdym razie ja nie wracam, tym razem wybrałam Szpital Dzieciątka Jezus.

KajaK psina cudnościowa:)

A my dziś po usg:) Mały zdrowy, rośnie pięknie, waży 1400g. (nadgonił w końcu, uf), leży już łepetyną w dół, a piętami przytupuje mi po żołądku;). Jejku, mówię Wam jak my już nie możemy się Go doczekać!!!

Styczniowo- lutowe mamy 2009 (2)

Jednak nie spicie
Ja buszuję po allegro i doglądam psa. Biedaczek cały czas popiskuje i nie bardzo wiem jakmu pomóc. Jest na lekach przeciwbólowych ale chyba go musi cos pobolewać.

Asia77 a gdzie rodziłaś poprzednio?



w Św. Zofii
a szpital Dzieciątka Jezus to na Starynkiewicza

Płytka stymulacyjna

maciejko,
z Poznania do Warszawy też daleko, ale może bywasz, można się umówić do dr Młynarskiej do Kliniki Ortodoncji Akademii Medycznej na ul. Nowogrodzką 59 (mieści się tam też szpital kliniczny Dzieciątka Jezus). Tam przyjmują dosłownie z dnia na dzień. Ja byłam z Karolinką wczoraj, czekałam na wizytę około tygodnia. Karolinka dotanie płytkę, od razu zrobili jej pomiar i za tydzień do odebrania. Jeżdziliśmy wcześniej do Krakowa, ale przeniesiemy się tu, bo bliżej. Moi znajomi, gdy byli w Krakowie i zostali zakwalifikowani do płyki, zrobiono im z dnia na dzień, żeby nie musieli drugi raz jechać. Gdyby nie to, że tak cholernie daleko zostałabym tam, bo bardzo mi się tam podobało.
Acha, w Warszawie jest taki plus, że wszystkie dzieci z jakimiś poważnymi dysfunkcjami (nasze też) są włączane do programu leczenie, który daje dwie rzeczy:
- leczenie bezpłatne dopóki jest to konieczne (inne dzieci do 13lat, w Krakowie z tego co słyszałam do 18)
- jeżeli jest konieczne przeprowadzenie jakichś zabiegów korekcyjnych, są one przeprowadzane najlepszą z możliwych metod i mają być zachowane najwyższe standardy leczenia. To ważne, gdyby była taka potrzeba.
Acha, jeszcze jedno. NFZ wymaga wybrania jednego miejsca korzystania z usług, które refundują, dotyczy to również ortodoncji, więc wszędzie trzeba się teraz określić, gdzie się leczy. Jeżeli chce się w kilku miejscach, to niestety NFZ nie pokryje kosztów leczenia w pozostałych placówkach. Bezsensowny ten przepis niestety, ale obowiązuje póki co.
Pozdrawiam
buka

Płytka stymulacyjna

My byliśmy z Zosią u ortodonty w Szpitalu Dzieciątka Jezus na Nowogrodzkiej w W-wie (u dr Młynarskiej). Na pierwszą wizytę czekaliśmy około jednego tygodnia, a na wykonanie płytki też tydzień (w sumie dwa tygodnie od czasu rejestracji). Przy odbiorze płytki Zosia spała - nie obudziło jej nawet przymierzenie płytki - dlatego też czeka nas kolejna wizyta we wtorek 24 lipca br, w celu sprawdzenia, czy płytka prawidłowo przylega do podniebienia.
Płytka Zosi, w odróżnieniu od płytki Agatki (post Witka) nie posiada "guziczka" stymulującego język do pionizacji.
My też musieliśmy złożyc deklarację, że będziemy korzystac z leczenia ortodontycznego w Szpitalu Dzieciątka Jezus.

Podziel się radością...

macie fajne teściowe dziewczyny! i gratuluje spadku wagi Emilko bo to nie raz ciężko zrzucic

tak nosiłam 7 lat aparat stały ortodontyczny - tylko z tego powodu (jak już mówiłam gdzieś dziewczynom na forum w jakimś wątku) że miałam raka i walczę z nim i jego skutkami już 10 rok i on umiejscowił mi się na szczęce (trochę to skoplikowane) ale miałam mnóstwo operacji na szczękę i twarz i do tego był potrzebny tak długo aparat... Ale żeby skończyc tą wypowiedz optymistycznym akcentem w 100% rekomenduje i polecam całą sobą lekarzy (chirurgów i ortodontów wraz z prototetykami) z Lindley'a - Szpital dzieciątka Jezus Są nie tylko wspaniałmymi lekarzami ale i wspaniałymi ludzmi...

Pod Pijanym Gumochłonem XX

Agata! Jak Cię widzę, to od razu urokuję zażarcie. I zajadle. Merlinie, ależ ja bym Cię chętnie rozłączyła biograficznie z tymi szpitalami!
Wpadłam znowu, bo odkryłam, że nie przeczytałam dotąd "Spalonych słońcem" i już wiem, że to był błąd Dobrze, że go poprawiłam, bo świetnie się czytało i chcę więcej.
I w ogóle to wymiękam, bo dzieciątka mi dzisiaj usypiały synchronicznie i biegałam między dwoma pokojami to podśpiewując o złotym jeżu, to lejąc mleko w niewielki lecz rozdarty otwór gębowy i już mi się zaczynało mylić, kiedy wreszcie usnęli

Ortopedzi i operacje ortopedyczne

przeczytajcie ten wątek :

http://www.skolioza.fora.pl/about38.html

ja leczyłam się u tego 'lepszego' dr Pawła Michalskiego, trzykrotnie operował mnie w Szpitalu Dzieciątka Jezus na Lindleya 4.
szczerze jestem w szoku, że już tam nie operuje, ostatnio widziałam się z nim półtora roku temu w gabinecie prywatnym na Ursynowie, na wizycie kontrolnej (tam właśnie powinniście pójść, decydując się na leczenie u niego).

dokładnego adresu i telefonu nie pamiętam, ale poproszę koleżankę, to mi prześle.

polecam pana doktora z całą pewnością podejmuje szybkie i dobre decyzje.

Wypadek

Znany dziennikarz Maciej Zientarski trafił pod opiekę lekarzy Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy - tych samych, którzy rehabilitowali m.in. żużlowca Piotra Winiarza czy wybudzonego ze śpiączki po 19 latach Jana Grzebskiego z Działdowa. Od momentu odłączenia Zientarskiego od maszyny obserwowane jest polepszanie się jego stanu. W tej chwili można go już karmić, znacznie aktywniej rusza kończynami, aktywnie błądzi oczami - jednak w dalszym ciągu nie można z nim nawiązać kontaktu. Lekarz powiedział, że powrót Zientarskiego do świadomości będzie trwał dłużej, niż się początkowo spodziewano. Jego stan poprawia się i my to widzimy - podkreślał lekarz ze szpitala w Bydgoszczy. Dodał, że nie można przewidzieć, jak długo potrwa pobyt Zientarskiego w Bydgoszczy. - Czy to będą dwa tygodnie, czy dwa miesiące, to się dopiero okaże - mówił. Dziennikarz był operowany w Szpitalu Klinicznym im. Dzieciątka Jezus w Warszawie. Miał urazy głowy, klatki piersiowej, brzucha, kończyn i kręgosłupa. Kilka tygodni był w śpiączce farmakologicznej. Wybudzono go pod koniec marca, jednak jego stan nadal jest bardzo ciężki - informował 1 kwietnia Janusz Wyzgał, dyrektor warszawskiego szpitala przy ul. Lindleya, gdzie dziennikarz był hospitalizowany. Rodzina zdecydowała, że dalsze leczenie prowadzone będzie w Bydgoszczy.

[Warszawa] stare latarnie

A teraz trumienki na ścianie jednego z oddziałów szpitala im.Dzieciątka Jezus, elewacja od strony ul. Wojciecha Oczki, raczej nie świecą.




1

No właśnie , a jak jest z tym u Was ? Lubicie nawijać o chorobach ?



No ja to śmiało mogę siebie nazwac chodzącą encyklopedią medyczną.Jak tylko nadarzy się okazja to mogę gadac na ten temat bez przerwy.Niestety jestem bardzo podatna na sugestie i jak tylko usłyszę,ze ktoś zachorował,albo nie daj Boże umarł na jakąś poważną chorobę to zaraz doszukuję objawów tej choroby u siebie.To samo z programami,reportażami,oraz filmami o tematyce medycznej.Kiedyś był taki program na TVP "Szpital dzieciątka Jezus".Obejrzałam jeden odcinek i pózniej byłam "chora" przez miesiąc.To samo seriale typu "Ostry dyżur",czy nawet "Doktor Quinn".Ja po prostu nie mogę oglądac takich rzeczy.
Ale nawijac o chorobach mogę godzinami.Staram się tego unikac i nawet proszę znajomych,żeby nie poruszali takich tematów w mojej obecności.

A jak jest u was?Czy wasi przyjaciele,znajomi wiedzą o waszej hipochondrii?U mnie wiedzą tylko rodzice,mój chłopak,oraz najbliższa przyjaciółka.Pozostali wiedzą tylko,ze często choruję,ale pewnie co niektórzy sie domyślają

Ciężaróweczki, przyszłe ciężaróweczki i Mamusie z Warszawy

Jeśli chodzi o Żelaza, to słyszałam różne komentarze na temat porodu, ale przeraziła mnie opowieśc mojej koleżanki na temat jej dziecka, które dostało 10pkt od lekarzy po urodzeniu, a po miesiącu okazało się, że jej synek nie ma jednej nerki!

Szczerze odradzała mi ten szpital. I ja jej porad posłuchałam mimo, że od poczatku chciałam na żelaznej rodzić, ale teraz twierdze, że wolę się troszkę pomęzyć,a mieć większą pewność, że się lekarze zajma odpowiednio moim nowonarodzonym dzieckiem.
Moja lpulmonolog poradziła mi, żebym wybrała szpital dzieciatka jezus. i tak zrobie.

ORTOPEDIA - SKOLIOZA KRĘGOSŁUPA

Dr Szulc jest już od dawna profesorem ortopedii w Klinice Ortopedii w Poznaniu- operował moja córkę dwa razy - raz kręgosłup ,a ostatnio 2 tygodnie temu dokonując rekonstrukcji stopy. Osobiście jestem jego "wielbicielką",(znam medialnego dr Michalskiego - bohatera telenowelii dokumentalnej " Szpital Dzieciątka Jezus"- przed laty był taki serial w TV), o Zakopanem ,(kilka lat temu , przed operacją córki dokonywałam wywiadów, dzwoniłam do ludzi , którzy byli operowani), opinie nie przekonały mnie na tyle , by wyjeżdżać z Poznania do Zakopanego.
Cenię sobie dr Szulca za jego wiedzę , doświadczenie zawodowe, etyczny stosunek do pacjenta i rodzica, to lekarz z innej epoki- szkoła. prof. Degii i przede wszystkim za zdrowy rozsądek, wyważone decyzje i powściągliwość w podejmowaniu decyzji o operacji - bo często w ortopedii , szczególnie na zachodzie jest tendencja, że wszystko można zooperować, wszystko co się rusza, a jak sie nie rusza to tym bardziej. pytanie pojawia sie tylko, czy pacjent super naprostowany, będzie mógł bez bólu funkcjonować w przyszłości, czy nie zmieni to na gorsze jego już opanowanej motoryki itp.
Twoje dziecko jest dość małe, czy wiesz ile razy wraz ze wzrostem dziecka trzeba będzie dokonywać powtórnych zabiegów i wymieniać implanty na większe? Moja córka ma obecnie 12 lat, ma z ogromną skoliozą ,lordozą, kyfozę, (walczymy od 3 roku życia ), w wyniku nowotworu zlokalizowanego w kanale kregowym . Były gorsety , rehabilitacja, najgorzej jednak kręgosłup "siada"w największej fazie wzrostu dziecka , w okresie dojrzewania.
Pozdrawiam!

ORTOPEDIA - SKOLIOZA KRĘGOSŁUPA

Centrum Damiana jest prywatną kliniką- więc operację przeprowadzasz prywatnie czy macie jakieś dofinansowanie z NFZ? A operację kto ma robić -Michalski?Operacja ma polegać na wszepieniu inplantu?Jeśli tak to DR Zarzycki w Zakopanym robi takie operacje i na NFZ.



Owszem takie operacje przeprowadza się nie tylko w Zakopanem ale i w innych ośrodkach na NFZ. Niestety przypadek mojej córki jest dość skomplikowany, gdyż leczenie etapowe ma już za sobą, implant wyjęty a skrzywienie postępuje mimo usztywnienia. Np.w AM Poznań po wnikliwych konsultacjach odmówiono nam pomocy podobnie jest w innych ośrodkach.Jedynie dr Michalski zdecydował, że może nam pomóc ale niestety nie pracuje już w szpitalu Dzieciątka Jezus.Zabiegi przeprowadza obecnie tylko prywatnie w Centrum Damiana.Co nam więc pozostało?Gromadzimy środki w Fundacji i wierzymy, że będzie dobrze.Czas płynie na naszą niekorzyść a środków przybywa powoli szczególnie ostatnio

Jaka jest idea powołania tego Forum ?

Dzien dobry
Ciesze sie, ze zadaliscie sobie Panstwo tyle trudu, aby otworzyc strone, poswiecona amyloidozie. Chorych w Polsce jest wielu, ale niewielu zdiagnozowanych i efektywnie leczonych - taka niestety jest smutna prawda. Kiedy 4 lata temu zachorowalam, rok trwala diagnostyka i proby leczenia, ktore do niczego nie prowadzily, poza oslabieniem organizmu. Mysle, ze niewiele sie zmienilo. Pacjenci sa bezradni, skazani na eksperymenty. Ja w efekcie sama szukalam mozliwosci diagnostyki i leczenia (Londyn). Na szczescie w Polsce trafilam na cudownych lekarzy, ktorzy nie bali sie skorzystac z merytorycznej pomocy lekarzy z Centrum Leczenia Amyloidozy przy Royal Free Hospital w Londynie. Moi wspaniali lekarze to dr.P.Rzepecki - hematolog, kierownik oddzialu przeszczepu szpiku ze Szpitala na Szaserow w Warszawie i dr.J.Gozdowska nefrolog-transplantolog z kliniki transplantologii szpitala Dzieciatka Jezus w Warszawie. Amyloidoza jest choroba wyleczalna (choc nikt nie wie na jak dlugo - najdluzszy na razie okres remisji to 10-15 lat bo od takiego czasu jest efektywnie leczona). Wazne jest jedno CZAS. Choroba postepuje blyskawicznie i nie ma czasu na eksperymenty. Dlatego tak wazne jest, aby chorzy zrozumieli jedno - to jest wyscig z czasem, a z opowiadan innych "amyloidowcow" wiem, ze czesto jest to rowniez walka z polskimi lekarzami o akceptacje sprawdzonych juz w innych krajach metod leczenia. Polecam goraco klinike w Lonynie - zyczliwi lekarze, szybka diagnoza, ustalenie metod leczenia i monitoring. Calosc zamyka sie w kwocie 2000 GBP - na refundacje z NFZ nie ma szans, ale jest to cena zycia. Serdzecznie pozdrawiam i prosze liczyc na moja wszelka mozliwa pomoc. Katarzyna Czasak

Skierowanie na badania podst.

witaj Olga
ja miałam już dużo problemów z ortopedami przez ok.1,5 roku
obecnie jestem pod opieką ortopedów ze szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie ( tam jest krajowy konsultant ds ortopedii) ale nie bede tam jezdzic tylko po RTG , Kamienną Góre zaliczyłam, WRocław też, Trzebincę i inne
smieszy mnie to ze w tym kraju po jedną rzecz trzeba tak długo biegać
pozdrawiam

Posterydowa martwica główki kości udowej

no to ja rzeczywiście muszę poszukać innego lekarza w kwietniu tego roku będzie trzy lata z bólem też biegałam, a następnego dnia z łóżka nie mogłam wstać
tylko gdzie się udać w Warszawie byłam w Szpitalu Dzieciątka Jezus, we Wrocławiu w 2 szpitalach, w Trzebnicy, w Kamienniej Górze i u mnie w mieście - wszędzie to samo: za młoda
myślę o Otwocku..

Posterydowa martwica główki kości udowej

Witam , nie odzywałam się prawie pół roku... ale wstyd

Ale dużo się działo

Jutro jade do W-wy i w przyszłym tygodniu mam zabieg nawiercania i odzywiania kości w Klinice Ortopedii im Dzieciątka Jezus.
Byłam tam na konsultacji - nikt mi nie kazał odstawiać sterydów ani nic takiego.
Lekarze twierdzą, że kość się zregeneruje tzn ożyje ale kształt zachowa już taki jaki ma - więc idealna nie będzie. Trzymajcie kciuki.
Jedyne co mnie dołuje to atmosfera w szpitali - fatalna...
przy ostatniej wizycie lekarz przez 20 min na mnie wrzeszczał bo nie miałam kul

I druga ważna dla mnie wiadomość, której nie powinnam pisać tutaj ... ale... Poznałam pewnego nieziemsko przystojnego masażystę - rechabilitanta [przez to chore biodro właśnie] spotykamy się od 2 miesięcy - za to też proszę trzymać kciuki...

Zresztą - jak facet zda egzamin z tych moich zabiegów i będzie się umiał odnaleźć to ja w to wchodzę

Pozdrawiam wszystkich.
Kinga co u ciebie? Jesteś już w formie???

Julita, Dominika, Martyna /Warszawa

Dzięki serdeczne za gratulacje i również gratuluję.
Mieszkamy niedaleko siebie, bo ja jestem z Ursynowa, więc może kiedyś uda nam się spotkać. A rodziłam na starynkiewicza w szpitalu Dzieciątka Jezus, oprócz porodu szpital super, lekarze zreszta tez. Moją ciąże prowadził właśniej lekarz z tego szpitala. A Ty gdzie rodziłaś, w Warszawie?

Szpital

bunia-Liczę również,że lekarstwa przyniosą efekt bo mgła i coś z żołądkiem długo u mnie trwa.

melody-O czym pisze na forum(?)Moje myśli są jakie są.Nie umiem tego wytłumaczyć.Może mówię chaotycznie a ta choroba to wielki przekręt.

laissez faire-Do szkoły teraz nie chodzę.Czekam już na swoją kolej w piłce bo jestem piłkarzem.Nawet wrodziło mi się Dzieciątko Jezus ale jest mistywikacja i trudno jest się połączyć poza Świętym czymś.

flinka-Mój pobyt w szpitalu był spowodowany doborem lekarstw.

rainman-Jak się mam(?)Denerwuje mnie to,że nie mogę słuchać piosenek Myslovitz co jest spowodowane mgłą.Z lekarzami współpracuje.

Dzienikarz- Maciek Zientarski w stanie krytycznym

Choć minęły już trzy tygodnie od wypadku samochodowego, znany dziennikarz motoryzacyjny Maciej Zientarski jest wciąż nieprzytomny.

– Maciek nadal jest w stanie śpiączki farmakologicznej – mówi TVN24.pl dr Andrzej Chmura ze szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie.

W poniedziałek Zientarski został poddany operacji ramion. Wszystko poszło zgodnie z planem. Lekarz informuje, że pacjent „świetnie oddycha, a z klatką piersiową i brzuchem wszystko jest dobrze”.

– To, co zaplanowaliśmy, zostało zrobione. Teraz czekamy tylko, aż Maciek się wybudzi ze śpiączki – podkreśla Chmura.



Taka informacja napawa optymizmem.

Prośba i pomoc i modlitwę

Nasza znajoma Kasia urodziła 12 czerwca pięknego synka Kacperka. Niestety zaraz po porodzie jej stan zdrowia dramatycznie sie pogorszył. Cierpi na zespół HELLP. W kilka godzin po porodzie przestała oddychać samodzielnie i została podłączona do respiratora. Została przetransportowana śmigłowcem ratowniczym ze Szpitala w Sokołowie Podlaskim do stolicy. Obecnie przebywa w Oddziale Intensywnej Terapii Szpitala Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya 4. Jej stan nadal jest bardzo poważny!!! Nie oddycha samodzielnie i jest utrzymywana w stanie śpiączki w piątek przestały pracować nerki i obecnie jest dializowana. Wg ostatnich wiadomości potrzebna jest jej transplantacja płuc!! Jedyne co możemy zrobić dla Marcina, Kacperka i Kasi to zapewnić Kasi podstawowe lekarstwo-KREW!!!!
Kasia wymaga dużych ilości świeżo mrożonego osocza dlatego zwracam sie do Was Wszystkich z ogromną prośbą o oddawanie krwi dla Kasi Kruszewskiej!!!
Grupa krwi nie jest ważna, ważna jest za to ilość oddanej krwi!!! W punkcie krwiodawstwa należy podać nazwisko osoby dla której oddajecie i szpital w którym lezy i pamiętajcie żeby zabrać zaświadczenie o oddaniu krwi i dostarczyć je do rodziny Kasi. możecie je również przesyłać faxem na numer hufca w Mińsku Maz.: 0-25 758 26 40
Tych którzy nie będą mogli oddać krwi bardzo prosimy o modlitwę

Instuktorka ZHP potrzebuje krwi

Witam,

przesyłam wyjątkowy komunikat. Odzew na niego może uratować życie instruktorce
Hufca ZHP Mińsk Mazowiecki przebywającej na oddziale intensywnej terapii. Bardzo proszę o rozesłanie informacji wśród środowisk i odzew.

12 czerwca Kasia urodziła pięknego synka Kacperka. Niestety zaraz po porodzie jej stan zdrowia dramatycznie się pogorszył. Cierpi na zespół HELLP. W kilka godzin po porodzie przestała oddychać samodzielnie i została podłączona do respiratora. Została przetransportowana śmigłowcem ratowniczym ze Szpitala w Sokołowie Podlaskim do stolicy.

Obecnie Kasia przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii Szpitala Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya 4 w Warszawie. Jej stan nadal jest bardzo poważny!!! Nie oddycha samodzielnie i jest utrzymywana w stanie śpiączki, w piątek przestały pracować nerki i obecnie jest dializowana. Jedyne co możemy zrobić dla Marcina, Kacperka i Kasi to zapewnić Kasi podstawowe lekarstwo - KREW!!!

Kasia wymaga dużych ilości świeżo mrożonego osocza dlatego zwracamy się do Was wszystkich z ogromną prośbą o oddawanie krwi dla Kasi Kruszewskiej!!!
Grupa krwi nie jest ważna, ważna jest za to ilość oddanej krwi! W punkcie krwiodawstwa należy podać nazwisko osoby, dla której oddajecie i nazwę szpitala, w którym leży. Ważne, żeby zabrać zaświadczenie o oddaniu krwi i dostarczyć je do naszego hufca w Mińsku - przesyłając faxem na numer: +48 25 758 26 40

Instruktorzy Hufca ZHP Mińsk Mazowiecki


"Ojcowski Quiz, czyli Stara Warszawa" - Edycja 1.

szpital Dzieciątka Jezus na pl. Wareckim


Pogratulować!
(a tu garść inforamcji w tym temacie od Ryśka: http://www.warszawa1939.pl/index.php?r1=napoleona_szpital&r3=0 )

Następne zapytanie.
Jaką ulicą idzie majowy pochód? Dodam, że to 3 maja 1916 roku.

Zgadł: Borek dnia Czw 9:50, 15 Maj 2008, w całości zmieniany 3 razy

Warsiawski Quiz 2009

pomnik Syrenki
z Barbakanu na Rynek Starego Miasta

pomnik Poniatowskiego
z przed Starej Pomarańczarni na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego

pomnik Lotnika
z pl. Unii Lubelskiej na róg Żwirki i Wigury/Wawelska

pomnik Kilińskiego
z pl. Krasińskich na Podwale

pomnik Nike
z pl. Teatralnego na górkę przy trasie W-Z

pomnik Dowborczyków
z Wybrzeża Kościuszkowskiego przed Muzeum Wojska Polskiego

pomnik upamiętniający cmentarz przy Szpitalu Dzieciątka Jezus
z pl. Wareckiego na ul. Lindleya przy kościele Dzieciątka Jezus

"Warsiawski quiz" - początek

To pewnie jakiś szpital, za nim cerkiew i kościół



Owszem, pewnie szpital starozakonny. A kopulka to rownie dobrze moze byc synagoga.

może to cerkiew Matki Boskiej Nieustającej Pomocy przy Szpitalu Dzieciątka Jezus?



Nie - ona wyglądała tak: http://www.warszawa1939.pl/index.php?r1=lindleya_oczki&r3=0

i jestem po...

Dziś się odbyło obrzezanie... szpital Św. rodziny czy Dzieciątka Jezus jak kto woli urolog dr Sawicki, zaszywał i opieke po sprawowł dr Kaczmarek o ile pamiętam...

na zabieg czekałem 6h... to jedeny minus reszta na plus bo po zabiegu dostalem drgawek jak cholera, tetno przyspieszylo, bolec zaczelo....

dostalem ketona w kroplowce i jakas tablete i przeszlo... w domu jestem dziwne uczucie to tak jak mnie sie zoladz wysuwal jak wstaje... ale to minie... jeszcze moczu nie oddawalem wiec nie wiem jak to bedzie... ogolnie dostalem masc + antybiotyk oraz herbatka z rumianku robic oklady mam sobie, szwy samoodpadalne mam wiec spokoj, na kontrole w czwartek mam przyjsc

no i na 4-6 tyg post z cyklu szklanka wody ZAMIAST

dzieki za pomoc przed zabiegiem (info etc.) no i wogole ze takie forum jest bo bez tego bym chyba nie wiedzial co mam :p

Zabieg - Warszawa

Czemu dziwny ? Nie no może nie dziwny, ale często rzuca żartami i tak w pierwszym momencie nie wiedziałem czy to lekarz czy nie. Poprostu inaczej wyobrażałem sobie chirurga. Spytał się mnie czy wiem na czym polega zabieg i czy wiem że zabieg ten jest nieodwracalny ?! Trochę mnie tylko zastanowiło po co bym miał chcieć odwracać ten zabieg ?! Nie myśl że nie podobało mi się czy coś, lekarz naprawdę dobry, sympatyczny i panuje miła atmosfera. Podczas zabiegu jak mówiłem że boli, mówił, dobra, poczekamy chwilę, mamy czas, niech znieczulenie zacznie dobrze działać. Potem powiedział że teraz musi oczyścić i powiedział że będzie strasznie bolało. Ale nie bolało. To pewnie był jeden z tych żartów. Przed samym zabiegiem już jak leżałem na stole, spsikał mi penisa jakimś płynem, po chwili czułem takie gorąco jakby się robiło tam.
Co do pierwszej wizyty to ja nie byłem na takiej. Mama pracuje w szpitalu na Banacha i jak miałem stan zapalny (właśnie przez stulejkę) to tam mnie obejrzał chirurg jakiś i powiedział że stulejka. Skierował mnie do szpitala Dzieciątka Jezus (obok pl. Starynkiewicza). Tam miałem mieć wizytę u chirurga który operuję stulejkę. Pojechałem, tam się faktycznie naczekałem dość długo ale to dlatego że rejestratorka nie wzięła początkowo mojej karty a później dała ją na sam dół. Więc czekałem ze 2 godziny. Okazało się że tam nie operują już stulejki. Lekarz tylko mi wypisał skierowanie i powiedział żeby się udać na Ciołka 30 albo na Kaczą i tam zrobią. Wybrałem Ciołka. Babcia zawiozła skierowanie, zapisali mnie na zabieg i tyle. Trochę pokręcone no ale tak u mnie było.

A kiedy masz zabieg ?

pkp kurwa czyli sucharowe pierdolenie o szopenie

Elo, pisze ze szpitala dzieciatka jezus, dzisiaj mnie tu przywiezli po tym jak przelecialam przez kierownice przy hamowaniu, elo elo! Na razie mam stluczona szczeke, kolana i peknieta sledzione. Jest calkiem spoko! Pozdro szejset
Edit by nietaki: przeleciałam bo mi jakiś typ na czerwonym zajechał drogę, obejrzał się i spierdolił

więcej misiów


w którym szpitalu był poród, czy chodziliście do szkoły rodzenia i ile trwała cała akcja? No i czy nie było problemów z przyjęciem do szpitala ze względu na dużą liczbę porodów (gazety tym straszą)?



szpital dzieciatka Jezus, to byla cesarka wiec naście minut i uslyszalem krzyk dziecka.
do szkoly rodzenia TAK. w tym przypadku potem zajmowaly sie te same osoby, ktore nas uczyly. wiec juz nas znaly.
a problemy są. nasluchalem sie co niemiara. generalnie nawet jezeli jest juz termin to odsylaja do domu i kaza czekac na bóle. takze jak dzieciak nie bedzie chcial wyjsc np. 7 dni po terminie to zaczyna byc problem. nie wszedzie chca wywolywac sztucznie porod.

Witajcie!

Witam wszystkich!!
Jestem mamą 11latka Michała i 7latka Andrzejka adhadka. Wdową.
Czytam forum już od dość dawna, ale dopiero nie dawno się zalogowałam.
W skrócie powiem, że problemy na poważnie zaczęły się od 1klasy, czyli ponad pół roku temu. Pierwszą wizytę u psychiatry udało się załatwić 15go stycznia w Szpitalu Dzieciątka Jezus ordynowanym przez profesora Wolańczyka.
Zrobiliśmy podstawowe badania: morfologia, mocz, eeg, ekg.. wyniki były dobre. Dr. Brzozowska zaleciła anafranil i kolejną wizytę 26 marca. Andrzejek bardzo źle znosi ten lek, jego zachowanie nie uległo żadnej poprawie. Jedynie moczenie nocne ustało. Telefony ze szkoły są niemal codziennie: religia, angielski, świetlica szkolna - masakra! (Wczoraj jeden rodzic chciał wzywać policję..)
Jestem sama z dzieciaczkami, ogólnie ledwo dyszę i tym bardziej cieszę się że mogłam dołączyć do waszego grona

Dr Nosarzewski

Na NFZ, z tym że muszę iść jeszcze na wizytę do szpitala na Lindley'a, gdzie państwowo przyjmuje dr Nosarzewski, żeby założył mi kartę. Smile ale do kolejki już mnie podobno wpisał.

edit: Hm. zdziwiłam się trochę. Byłam na wizycie na Lindley'a w grudniu, ale nie było doktora, zrobiłam zdjęcie, etc. Dzisiaj poszlam do niego prywatnie, żeby dogadać wszystko. Doktor przyniósł sobie moją dokumentację z Lindley'a (kazał mi tam założyć kartę jeśli chce na nfz). No i tak:
1. podał mi dwa szpitale w których operuje- w Olsztynie i w Warszawie, z tym że ten który usłyszałam nie skojarzył mi się z Dzieciątkiem Jezus (byłam zestresowana rozmową o kręgosłupie, wiec kapnęłam się dopiero po wyjściu) raczej z Centrum Zdrowia Dziecka albo Instytutem Matki i Dziecka. Czy to możliwe?
2. Powiedział, że operację mogę mieć od razu po świętach a jeśli chcę w wakacje to muszę się zgłosić w maju bo wtedy wyznacza terminy na czerwiec i lipiec. Nie za wcześnie? Czy to aby na pewno będzie na NFZ? Bo w sumie dzisiaj nie poruszałam tego tematu, myślałam, ze to oczywiste, ze chce państwowo...

Dr Nosarzewski

Czytałam ten artykuł Prawdę mówiąc i tak bardziej interesowałaby mnie Warszawa, wiadomo - bliżej domu. No ale w sumie wszystko jedno Jestem gotowa nawet następnego dnia po powrocie z wyjazdu iść do tego szpitala (i pomyśleć, że pół roku temu byłam święcie przekonana, że nigdy w życiu żadnej operacji kręgosłupa się nie poddam... eh)

Być może źle usłyszałam i to jednak jest Szpital Dzieciątka Jezus, byłam tak zestresowana (jak zwykle przy takich rozmowach), że wszystko jest możliwe.

co sądzicie o doktorze Michalskim???

Dr Michalski to najlepszy specjalista jakiego znam. Rzeczywiście jeśli chodzi o koszty wizyt i ewentualnego leczenia operacyjnego - taka możliwość istnieje niemal wyłącznie prywatnie - są ogromne. Do tego trzeba oczywiście doliczyć jeszcze koszty implantów (chociaż ta kwestia chyba i tak jest indywidualna w zależności od regionu dawnych kas chorych). Wiem jednak z pewnego źródła, że dr wprawdzie od ponad pół roku nie pracuje i nie operuje już w Szpitalu Dzieciątka Jezus, jakiś miesiąc temu operował moją koleżankę w innym warszawskim szpitalu, państwowym.

co sądzicie o doktorze Michalskim???

dziękuje za odpowiedź, a Ty puenta jak i gdzie zbierałaś pieniądze ? i czy są jakieś fundacje które pomagają osobom po 18 roku życia ?



Zbierałam kasę przez kościół, fundacje itp.

Do Domini3: Michalski jak jeszcze operował w Szpitalu Dzieciątka Jezus, to mi mówił, że teoretycznie mógł wtedy mnie operowac za darmo, ale w ciągu paru miesięcy po operacji wylądowałabym na stole operacyjnym z powodu zakażenia i rdzewienia prętów, więc za pręty trzeba było dac kasę, bo mój przypadek też nie był lekki i lekarz się dziwił, że taka pokrzywiona jestem w takim wieku i tyle rodzajów skrzywień naraz

Pytanie o specjalistę w Warszawie

Można też poszukać innego lekarza. To, że inni lekarze nie wypromowali się w serialach typu ,, Szpital Dzieciątka Jezus" czy ,,Centrum Zdrowia Dziecka" to nie znaczy, że są gorsi. Naprwadę-dobrze jest poszukać lekarza, który jest dobrym specjalistą w danej dziedzinie i nie bierze 50 tysięcy zł za zakładanie prętów czy 100 tysięcy zł za operację na osobie, która ma już pręty. Chyba, że kogoś stać na taki luksus, to wtedy płaci tyle kasy. Ale zawsze lepiej poszukać jakiejś alternatywy, gdyby nie udało się uzbierać tyle kasy. Ale niezły jest dr Nosarzewski (Szpital Dzieciątka Jezus) i on operuje na NFZ

puk, puk...można?

Dziękuję za miłe powitanie

Martuś, będę operowana w Warszawie, w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Znam już nawet termin operacji - 1 sierpnia. Mam nadzieję, że będzie dobrze

ja....chyba załamana..jesli nie to podlamana....

On jest chyba ordynatorem czy kimś takim w Instytucie Matki i Dziecka, niedawno nawet proponował państwowe usuwanie pręta mojej ciotce (która ma 52 lata), więc może spróbuj w tm kierunki. Słyszałam, że w Szpitalu Dzieciątka Jezus został niezły ortopeda, który bardzo dobrze operuje i nie trzeba płacić za operację, bo wszystko refunduje NFZ. Słyszałam też, że robi się operacje w Konstancinie (ale nie wiem jak tam jest). Wiele osób było operowanych w Poznaniu i słyszałam, że są tam uzyskiwane bardzo dobre efekty. Możesz też popróbować coś załatwić w Trzebnicy, Zakopanem, we Wrocławiu. Musisz pojeździć po szpitalach (wiem jak ciężko znaleźć dobrego ortopedę-jeździłam z Wrocławia aż do Warszawy, później przerzuciłam się na Trzebnicę).

ja....chyba załamana..jesli nie to podlamana....

Witam!

Również mieszkam niedaleko Warszawy i dlatego polecam Ci dr Nosarzewskiego, który wkrótce będzie mnie operował. Operuje w Szpitalu Dzieciątka Jezus w Warszawie państwowo i uczył się od samego Michalskiego, dlatego sądzę, że to dobry specjalista. Jeśli byłabyś zainteresowana, mogę przysłać Ci bardziej szczegółowe informacje. Naprawdę go polecam i głowa do góry

Znowu się krzywi!!! Co teraz???

jeśli się nie mylę to dr Nosarzewski z Warszawy zna się na tym (kiedyś pracował w Szpitalu Dzieciątka Jezus i jak ja miałam operację to Michalski razem z nim robił mi operację. A czy on nadal operuje w tym samym szpitalu to nie wiem, ale z tego co słyszałam, to jest niezły ortopeda i wypowiadały się na forum osoby, które były u niego operowane i z tego co pisało, to można wywnioskowac, że to niezły ortopeda)

najgorsze zagrożenie

Jak ja kiedyś leżałam w Szpitalu Dzieciątka Jezus, to był taki chłopak, którego ojciec pracował w tym szpitalu jako lekarz anastezjolog. I ten jego syn miał operację parę dni przede mną. I jak ten chłopak miał operację, to podobno jego lekarz był jako anastezjolog podczas operacji i na oczach ojca lekarz sparaliżował tego chłopaka i ja trochę się wystraszyłam

najgorsze zagrożenie

Kiedy byłam u ortopedy i zapytałam o nieudane zabiegi usłyszałam, że jak na razie w ciągu całej kariery doktora w szpitalu Dzieciątka Jezus tylko jedno dziecko zostało sparaliżowane, ale nie była to jego pierwsza operacja i już wcześniej doznało jakiś komplikacji. Nie wiem, czy to ten chłopiec o którym pisała Puenta, być może to było wcześniej.
Z tego co wiem takie rzeczy zdarzają się baaaardzo rzadko. No ale ryzyko jest zawsze...

najgorsze zagrożenie

Będąc w szpitalu dzieciątka Jezus w Waqrszawie (bo tam właśnie byłam operowana) zapytałam wprost i szczerze....ile osób zmarło po operacji.
Zmarła 1 osoba był to chłopiec...to było kilkanaście lat temu gdzieś koło 1995r. ale ten chłopiec miał niewydolność serca i dlatego zmarł a sama operacja się udała....
Natomiast osoby z niedowładami i paraliżem (wliczając całkowity+ cząstkowy) takich przypadków w ciągu kilkunastu lat było kilka i za zwyczaj były to u osób u których operacja była przeprowadzona za późno tzn. jeśli te osoby zoperowały by się wcześniej najprawdopodobniej nie miały by paraliżu...(miały za duże skrzywienie lub skomplikowaną sytuacje zrdowotną).Ryzyko po operacji jest ZAWSZE mniejsze lub większe i trzeba się z tym liczyć.
Mnie co jakiś czas mrowi nowa oraz mam fragmenty na ciele których nie czuje....nie są one duże...no cóż...tak bywa i zostałam o tym poinformowana. I tak jestem zadowolona z wyniku operacji efektu i w ogóle.Kręgosłup mniej mnie boli...i mam nadzieje że tak już zostanie.

przeszczep chrzastki stawu kolanowego

w Warszawie to może być Szpital Urazowy im. Dzieciątka Jezus przy Lindleya 4 (najlepsza klinika ortopedyczna w Polsce).. tam prowadzą aktualnie badania nad hodowlą chrząstki do przeszczepów. Napewno też takie przeszczepy wykonują. Zgłoś się tam... Powodzenia... metoda napewno jest baaaardzo droga, w dodatku 100% wyleczenie nie jest  za bardzo możliwe..

Zmiażdżona kaletka...

jakbyś chciał więcej:

Bogdan Ciszek (1),(2), Aleksandra Kwolczak (1), Wojciech Glinkowski (1)

1 Zakład Anatomii Prawidłowej, Centrum Biostruktury, Akademia Medyczna, Warszawa
Kierownik Zakładu: dr hab. med. B. Ciszek
Centrum Leczenia Obrażeń, Szpital Dzieciątka Jezus, Warszawa
Leksykon kaletek maziowych

Słowa kluczowe: kaletka maziowa, mianownictwo kliniczne i anatomiczne

Streszczenie
Kaletka maziowa (bursa synovialis) stanowi zachyłek jamy stawowej powstający w miejscu gdzie warstwa włóknista torebki stawowej jest cienka i błona maziowa może się poza nią uwypuklać. Wiele kaletek traci połączenie z jamami stawów, którym towarzyszą. Rolą kaletki jest ułatwienie ślizgania się mięśni i ścięgien oraz innych tkanek miękkich w stosunku do przemieszczających się struktur kostnych oraz przenoszenie obciążeń pomiędzy kośćmi a tkankami miękkimi. Anatomia kaletek znajduje implikacje w chirurgii endoskopowej stawów i samych kaletek. W wielu sytuacjach klinicznych dominujące objawy mogą pochodzić ze strony określonych kaletek maziowych. Terminologia Anatomica (1998) wymienia około 50 kaletek. Autorzy dokonują przeglądu wiedzy dotyczącej anatomii kaletek maziowych. Wyszczególniono kaletki maziowe istotne klinicznie oraz zaproponowano uzgodnienie mianownictwa klinicznego i anatomicznego.

Saleta oddał córce nerkę

Przemysław Saleta stoczył wiele ciężkich walk(miedzy innymi na KSW), ale ta dzisiejsza była najtrudniejsza. Oddał swojej ukochanej córeczce Nicole nerkę. Dzięki temu dziewczynka będzie mogła normalnie żyć. Jak się nieoficjalnie dowiedział dziennik.pl, kilkugodzinna operacja w Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus przy ulicy Lindleya w Warszawie przebiegła bez problemów.
Polski bokser od początku był pewny, że operacja się uda. "Dzięki rodzinnemu zabiegowi istnieje niemal sto procent szansy, że przeszczep się przyjmie" - powiedział "Super Expressowi".

Z Przemysławem Saletą w szpitalu jest jego pierwsza żona - matka Nicole - Ewa Pacuła. Jest też druga żona boksera Ewa Byzdra-Saleta.

Pobraną nerkę natychmiast wysłano do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie w klinice nefrologii leży Nicole. Operacja córki potrwa około pięciu godzin - dowiedział się dziennik.pl.

Przeszczep nerki to częsty, choć bardzo skomplikowany zabieg. Niektórzy lekarze uważają, że to najtrudniejsze zadanie dla chirurga. Jest dość ryzykowne. W niektórych przypadkach organizm może potraktować przeszczepiony organ jako ciało obce i spróbuje go odrzucić. Zdarza się niestety również, że to przeszczep próbuje się zwrócić przeciw organizmowi i stara się go zniszczyć.

zródlo:dziennik.pl

Saleta oddaje córeczce nerkę

15:15, 05.12.2007 /dziennik.pl, PAP
Saleta oddaje córeczce nerkę
TVN24
JESZCZE DZIŚ DZIEWCZYNKA ZOSTANIE PODDANA OPERACJI
Nerka boksera zostanie przewieziona do Centrum Zdrowia Dziecka.

Od prawie dwóch godzin trwa operacja Przemysława Salety. Sportowiec ma oddać nerkę swojej córce Nicole.
Nerkę pobierają od Salety lekarze w warszawskim Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus przy ul. Lindleya

- Dzięki rodzinnemu zabiegowi istnieje niemal 100 proc. szansy, że przeszczep się przyjmie - mówił wcześniej mediom bokser.

Wraz z Przemysławem Saletą w szpitalu jest jego pierwsza żona Ewa Pacuła, mama Nicole i druga żona sportowca Ewa Byzdra-Saleta.

Pobrana nerka natychmiast po operacji zostanie przewieziona do Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu, gdzie w klinice nefrologii przebywa dziewczynka. Operacja Nicole potrwa około pięciu godzin.

W Polsce do końca 2006 roku przeszczepiono prawie 13 tys. nerek. Obecnie transplantację nerek wykonywane są w 18 ośrodkach medycznych w Polsce. Pierwszy udany przeszczep nerki odbył się w Polsce w 1966 r.

mwr

Usztywnianie kręgosłupa..

Najnowszy ranking najlepszych szpitali ortopedycznych zajmujących się chirurgią kręgosłupa:
1.Uniwersytecki Szpital Ortopedyczno Rehabilitacyjny>Klinika Ortopedii i Rehabilitacji - ZAKOPANE
2.O.R.Szpital Kliniczny nr.5 AM - POZNAŃ
3.SP Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej - PIEKARY ŚLĄSKIE
4.Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus - WARSZAWA
5.Wojewódzki Szpital Specjalistyczny- OLSZTYN
6.Dzięcięcy Szpital kliniczny.Klinika Ortopedii - LUBLIN
7.Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr.5 - Ś.A.M. SOSNOWIEC
8. Szpital Kliniczny AM .Klinika traumatologii - BIAŁYSTOK
9.Lubuski Ośrodek Rehabilitacyjno Ortopedyczny - ŚWIEBODZIN
10.Szpital Wojewódzki nr.2 Oddział Ortopedii i Traumatologii dziecięcej _ RZESZÓW

( na dalszych miejscach Gorzów Wlkp., Wojskowy Warszawa, na 13 miejscu Toruń, dalej Rybnik, Elbląg)

Usztywnianie kręgosłupa..

Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus - WARSZAWA


z tego co wiem operuje tam dr Michalski który i mnie operował tyle że leżałam w prywatnym szpitalu.dobry i konkretny specjalista.pozatym swego czasy był program dokumentalny tzw serial w TV "szpital dzieciątka jezus" gdzie operował wiele ciężkich przypadków.

Najbardziej cenione placówki medyczne w kraju

Poznaliśmy niedawno wyniki szóstej edycji Rankingu Newsweeka, zatytułowanej "Nasi liderzy 2007". Konkurs organizowany jest przez Newsweek Polska i Towarzystwo Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej w Polsce. Ma on na celu wyłonienie najbardziej cenionych placówek medycznych w kraju. Ocena uwzględnia m.in. warunki opieki pooperacyjnej nad pacjentem, dostęp do najnowszych metod leczenia, czas oczekiwania na planowaną operację, a także kwestie zakażeń szpitalnych (źródło: Medserwis)

W tegorocznej edycji oceniano szpitale pod kątem następujących specjalizacji:

* kardiologii - Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu

* kardiochirurgii - Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II, Klinika Chirurgii Serca i Transplantologii

* okulistyki - Kliniczny Szpital Okulistyczny, Katedra i Klinika Okulistyki II Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie

* ortopedii - Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus - Centrum Leczenia Obrażeń, Klinika Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu w Warszawie

* gastroenterologii dzieci - Instytut Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka, Klinika Gastroenterologii, Hepatologii i Immunologii w Warszawie

* gastroenterologii dorosłych - Centrum Onkologii - Instytut Marii Skłodowskiej-Curie, Klinika Gastroenterologii CMKP w Warszawie

* psychiatrii - Klinika Psychiatrii Dorosłych Szpitala Uniwersyteckiego CMUJ w Krakowie

* neurochirurgii - Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. św. Barbary, Katedra i Oddział Kliniczny Neurochirurgii w Sosnowcu.

Moja historia - girithechoriel

operacje mialam jakies 5 lat temu i operowana bylam w szpitalu dzieciatka Jezus. tylko wiesz ja mialam jakies 120 stopni wiec po pierwszej operacji zostal mi spory garb, nawet teraz mam jeszcze troche zdeformowane plecy ale coz... a wszystko przez to ze kregoslup krzywil mi sie od 6 roku zycia.
Mi tez sie zdarza ze ludzie sie pytaja skad mam te blizny a najlepsze to bylo wtedy gdy robilam przeswietlenie kregoslupa i babka mnie sie zapytala co ja mam za prety przy kregoslupie reakcje ludzi sa czasami takie fajne
A za polamanie piora nie dziekuje (tak na wszelki wypadek lepiej dmuchac na zimne)

LINKOWNIA

Polecam radio internetowe prowadzone przez Parafię św. Alojzego Orione w Warszawie. Transmitowane sa wszystkie msze św. i nabożeństwa - obecnie np. nabożeństwo majowe - odprawiane w kościele pw. Dzieciątka Jezus w Warszawie. W pozostałym czasie radio retransmituje program Radia Józef.

strona parafii - http://www.parafia.webmedia.pl/index2_big.html

adres przekazu radiowego - http://sc2.soundcast.pl:8064/listen.pls

strona radia - http://www.radio-orione.yoyo.pl/

Parafia uruchamia również telewizję internetową, która już teraz działa w systemie kablowym na terenia Szpitala dzieciątka Jezus w Warszawie transmitując msze św. i nabożeństwa.

http://www.tvorione.yoyo.pl/

.

gdzie oddajecie - ranking stacji i punktów

hmm...
1. Szpital Kliniczny ,,Dzieciątko Jezus" ulica Nowogrodzka 59 w Warszawie. Mały, przytulny punkt. Może nie ma powalającego zaplecza, ale za to bardzo, bardzooooooooo miłą panią doktor:) Pozostały personel też jest ok. No i mają separator:D

2. RckiK tzw ,,Saska" w Warszawie. Mają miłą panią doktor oraz personel ( zwłąszcza ten który przeniesiony został z DJ , pomieszczenia zadbane, czyste i ładne. No i też mają separator:)

3. RCKiK w Szczecinie; Oddział Terenowy w Świnoujściu:) Czemu? Bo tam 1-raz oddałem krew, jest najsympatyczniejszy personel peilęgniarek:) Do tego czysto, ładnie i po remoncie.

Pozdrawiam

Wypadek Zientarskiego

Planowana na dziś operacja ortopedyczna Macieja Zientarskiego została przełożona - informację potwierdza Jerzy Ciszewski, przyjaciel rodziny. Przyczyną jest podejrzenie zapalenia płuc.Operacja ortopedyczna obu ramion Zientarskiego została wstępnie przełożona na najbliższą środę, ale dokładny termin zależy od wyników badań. Jeszcze dziś lekarze dokładnie określą stan głowy i płuc dziennikarza. Po kilku operacjach uszkodzonych narządów wewnętrznych skupiają się oni na licznych, lecz nie zagrażających życiu urazach.

Zientarski jest nadal utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej, lekarze z warszawskiego Szpitala im. Dzieciątka Jezus określają jego stan jako ciężki. Podkreślają jednak, że zdrowie Zientarskiego poprawiło się - reaguje już na bodźce i ból.
żródlo. Gazeta.pl

ADOPCJA (ta fizyczna, prawna, nie duchowa)

Moi drodzy... 31 lipca w nasza rodzina powiększyła się. Modlitwy zostały wysłuchane. Głównie modliłam się do bł. Edmunda Bojanowskiego i Nowenną Pompejańską. Informację o Dzieciątku otrzymaliśmy dokładnie w miesiąc od zakończenia Nowenny, Dziecko odebraliśmy ze szpitala w czasie trwania Nowenny do bł. Edmunda z okazji rocznicy Jego śmierci. Chłopczyk, wybraliśmy imię - Pawełek - na cześć św. Pawła, który wg mnie jest Szaleńcem Miłości do Chrystusa. Pragniemy wychować Pawełka w wierze, zaszczepić Mu miłość do Jezusa, wartość wiary, wychować w wierze.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Cała rodzina oszalała ze szczęścia. Każdego dnia ktoś nas odwiedza, przynosi prezenty Maleństwu... Tak bardzo jestem wdzięczna Panu. Wiem, że to Dar Boży. Ogromna łaska. Wiem, że to cud. Jak, jak dziękować Bogu za ten cud. Słowa wydają się być takie płytkie. Całe życie będziemy wdzięczni. W wychowaniu w wierze będę miała pomoc, sama muszę wiele nauczyć się, stoję dopiero na początku drogi. A chcę być przykładem dla Dziecka. Pomoże nam mój kierownik duchowy, i zaprzyjaźniona siostra zakonna ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek, która przedstawiła mi bł. Edmunda. Wierzę, że ten wspaniały wychowawca razem z Matką Bożą wstawiał się u Pana Jezusa i prosił o dar macierzyństwa. Chwała Panu!

Kierowca z zielonym listkiem

Stan dziennikarza Macieja Zientarskiego, poszkodowanego w wypadku ferrari w stolicy jest bardzo ciężki, ale stabilny - poinformował dr Andrzej Chmura ze Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie, gdzie Zientarski przeszedł operację. Dodał, że oznacza to stan, w którym w każdej chwili może nastąpić przełom - w jedną lub drugą stronę.

W środę wieczorem Maciej Zientarski jechał ferrari, które uderzyło w filar wiaduktu na warszawskim Mokotowie. W stanie ciężkim trafił do szpitala. Pasażer samochodu, prasowy dziennikarz motoryzacyjny, zginął na miejscu.
wiadomości.wp.pl

ok 200 km/h !!! brak zapiętych pasów !!! On raczej nie jest kierowcą z zielonym listkiem!!! - mówił tyle o bezpieczeństwie jazdy, przepisach drogowych , zabezpieczeniach auta.... brak słów ....

Historia LOTTO

Balba1111 - gdzie znalazłaś tę datę ?
Bo ja znalazłam taki fragment artykułu :
Rok 1784 stał się początkiem loterii typu Lotto na ziemiach Polskich, w tym, bowiem roku odbyła się pierwsza loteria klasyczna. Na uwagę zasługuje szczytny cel jej przeprowadzenia, uzyskany dochód przeznaczono na budowę Kolegium Pijarów i Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie.

http://lotto.mystartall.p...0Wyniki%20Lotto

Fajnie byłoby stworzyć spójną historię lotka ( bo chyba nikt nie skompletował jej całej :) )

Jak ktoś zna ciekawostki lub jakieś mało znane fakty - niech je napisze lub skoryguje powstałe błędy ( internet też czasem kłamie ) .

Pozdrawiam serdecznie :)

Gdzie na rehabilitację w Warszawie

Rehabilitacja w dziecięcym szpitalu na Ul. Kopernika, logopeda i psycholog w OWI na ul. Pilickiej, Neurolog w Lux Medzie ul. Chmielna, ortodonta Szpital dzieciątka Jezus, audiolog i kardiolog CZD, główna opieka pediatryczna dr Ganowicz
takich wyborów dokonałam po wielu wizytach u różnych specjalistów
więcej informacji mogę udzielić jeśli tylko będziecie potrzebowali

List otwarty do Grupy (glownie dot. posta "10 powodow...")


Chetnie porozmawialbym z kims z Was przy piwku - moze sie ktos znajdzie
(jestem z Koszalina), czy moze nie warto juz ze mna gadac?  ;)


Jak bede w Koszalinie to chetnie spotkam sie z Toba. Zwlaszcza, ze jak piszesz
zdaje sie nie jestes zolnierzem Maryji, obronca zycia napoczetego i dzieciatka
Jezus. Koszalin pamietam z dawnych czasow. Najlepiej zapamietalem jebitne
gmaszysko Komendy Wojewodzkiej MO w Koszalinie. Szczegolnie milo wspominam
jednego czlowieka ktorego poznalem wtedy pod cela na miejscowym dolku (stara
recydywa herbatnikowalismy razem). Piwa wprawdzie nie zole (preferuje
niezafalszowana rzeczywistosc i lubie trzezwo patrzec na swiat). Z napojow
preferuje wode swiecona (bo znacznie lepiej podnosi procent diabelskosci we
krwi) i z przyjemnoscia wychyle z Toba kufelek swieconej :)

Anonymous

BTW Ta lista jest wlasnie po to, zeby dopierdalac KK, papie i katolikom, zeby
wysmiewac ich zabobony zwane religia i szydzic miedzy innymi z ich obludy i
zaklamania. Ta lista to taka malutka przeciwwaga dla nachalnej propagandy
religijnej dokonujacej sie obecnie w TV, prasie i radio. Przeciwwaga na
zniewazanie osob niewierzacych szydzenie z ich wartosci i szarganie ich uczuc.
Przykladem niech bedzie moj ulubiony 'goly brunet na krzyzu' umieszczany
praktycznie wszedzie od najwyzszych instytucji panstwa poprzez szkoly i
szpitale na miesnych jatkach konczac. Gdybyscie wieszali tego magika w polowie
miejsc do gory nogami to moze latwiej by mi bylo to zniesc. Tym ktorym lista
sie nie podoba przypominam: nie ma obowiazku czytania. Lista jest dla nas nie
dla Was. Podobnie jak Spider A.J. nie mam ochoty na polemike, bo to bez sensu.
Mnie moga przekonac do Was jedynie fakty np. zdejmowanie krzyzy.

Wyrzucili lekarza z pracy, bo pomógł choremu

$A!

Wyrzucili lekarza z pracy, bo pomógł choremu

[quote]
Dr Arkadiusz Pisula ze Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie szukał
ratunku dla jednego ze swoich pacjentów. Znalazł go w warszawskim
Szpitalu Dzieciątka Jezus i został za to zwolniony

Poszło o leczenie 62-letniego pana Stanisława. - Przykro mi. Bywałem w
kilku szpitalach, ale nigdzie nie było tak jak w tym. Teraz zabraknie w
nim lekarza, który naprawdę wiele dla mnie zrobił - mówi chory. Niedawno
lekarze wykryli w jego wątrobie trzy ogniska nowotworowe. - Były zbyt
duże, by przeprowadzić stosowaną w podobnych przypadkach transplantację
wątroby połączoną z chemioterapią - mówi dr Pisula, pod którego opiekę
trafił chory. Lekarz szukał jednak ratunku. Radził się lekarzy z Kliniki
Chirurgii na ul. Francuskiej w Katowicach. Dzwonił do Warszawy. Wszędzie
wskazywano na to, że nowotwór jest już zbyt rozległy, by stosować
standardowe leczenie. W końcu znalazł jednak ratunek. W Szpitalu
Dzieciątka Jezus w Warszawie stosuje się metodę termoablacji, czyli
wypalenia ognisk nowotworowych. Zgodzili się przyjąć pana Stanisława.

- Cieszyłem się, że się udało. Kilka godzin później nie miałem już pracy
- opowiada Pisula.

Powód: konflikt z doc. Włodzimierzem Mazurem, którego Śląska Akademia
Medyczna wybrała na szefa Kliniki Chorób Zakaźnych w chorzowskim
szpitalu. Formalnej nominacji nie dała, bo Mazur nie jest specjalistą
chorób zakaźnych. Mimo to za przyzwoleniem dyrekcji to on rządzi
oddziałem. Tym razem zakwestionował leczenie zaproponowane 62-latkowi,
bo nie było z nim konsultowane.

Pisula został wezwany do kadr. Tam czekało na niego zwolnienie podpisane
już przez dyrektorkę Jolantę Karlicką-Chmiel. - Zapytałem o powody.
Usłyszałem, że nie muszą mi ich podawać - mówi lekarz.
[...]
[/quote]

I wy się dziwicie, że lekarze wyjeżdżają poza granice naszego kraju,
pracować i zarabiać kokosy po ludzku gdzie indziej?

WAZELINA dla Pana Pisuli - że mając do wybour kontynuowanie pracy lub
pomoc choremu i uratowanie jego ŻYCIA - wybrał to drugie.

PIĘTNO STRASZLIWE dla [tutaj powinnny się znaleźć wyrazu wulgarne
określające [........] niektórych [.....]], którzy z powodów prywatnych
i jakichś kompleksow, urazów itp gównianych powodzików - utrudniają
RATOWANIE ŻYCIA CHORYM - którym to przysięgali pomagać.

Pozdrawiam
Rafał

jesli ktos chce zglosic sie do banku dawcow szpiku...


(...)dawca moze zostac kazdy z przedzialu wiekowego 18-50 lat, kto
nie ma hiva
| ani nie przechodzil zoltasczki, raka i tym podobnych "przemilych"
chorob.
| szpik pobiera sie z kosci biodrowej w zmnieczuleiu ogolnym. potem
jest dzien
| hospitalizacji - z pewnoscia dadza zwolnienie z pracy. jest to
niegorzne dla
| zdrowia dawcy. (...)

zanim "szpik pobiera sie" mija duuuzo czasu a czasem nie oddaje sie -
to loteria ogolnoswiatowa, w ktorej losy zazwyczaj sa puste
stad - im wiecej zarejestrowanych dawcow, tym wieksza szansa na chocby
jeden wygrany los....
i wyobrazcie sobie, ze sa olbrzymie problemy z rejestracja dawcow,


(ciach)
nie wiem kyurde jak to tam jest, ale u nas w warszawie rejestruje sie ich
dzowniac pod adres, ktory sutalilam rpzed chwila:

pani Iwona Podobinska Szpital dzieciatka jezus
6215280
godz 8-14 pon, sr, czw
godz 8-18 wt.
zapisuja na pobranie krwi do rejestracji na ten dzien, ktory zyczy sobie
ewentualny dawca.
i lezie sie do szpitala tj. nowogrodzka 59 Instytut transplantologii paw IA
pracownia zgodnosci tkakowej...

wszyscy wiemy, ze to rosyjska ruletka, ale nic to nikogo nie kosztuje. to
nie rumunia, gdzie sie rpzy pobieraniu krwi zaraza czyms tam. :)))

poniewaz badania sa bardzo kosztowne, a zainteresowanie tych, co
trzymaja kaske (dotowanie i takie tam) - praktycznie zadne....
a zainteresowanie przyszlych dawcow jest olbrzymie, o ile dobrze
pamietam na poczatku zeszlego roku byly niespelna dwa tysiace
zarejestrowanych, teraz liczba oscyluje wokol pieciu tysiecy
coz jednak z tego, gdy nie bedzie pieniedzy na pokrycie kosztow badan?

ups - tak sobie kracze pod nosem, bo problemem media zajmuja sie od
dawna

serdecznosci


Okleiłem....


przyszła na świat o godz. 9:30 w szpitalu dzieciątka Jezus w Warszawie.


Ja będę oklejał wózek gdzieś w okolicach 17-go marca :)

Wypadek Maćka Zientarskiego

Znane są wyniki sekcji Jarosława Zabiegi podaje TVN24

Rozległe urazy obejmujące klatkę piersiową i jamę brzuszną były przyczyną śmierci dziennikarza "Super Expressu" Jarosława Zabiegi - wynika z sekcji zwłok. Tymczasem drugi z dziennikarzy Maciej Zientarski nadal jest w śpiączce.
Z informacji RMF FM wynika, że prokuratura ma już wstępne wyniki sekcji zwłok ofiary wypadku Ferrari. Jest to jednozdaniowy dokument, który głosi, że przyczyną śmierci dziennikarza „Super Expressu” były wielonarządowe urazy obejmujące klatkę piersiową i jamę brzuszną.

Wypadek był efektem zbyt szybkiej jazdy nierówną ulicą Puławską w Warszawie. W aucie był także dziennikarz motoryzacyjny Maciej Zientarski (najprawdopodobniej prowadził auto).

– Od poniedziałku nic się nie zmieniło. Nadal jest w stanie stagnacji. Musimy poczekać, aż wybudzi się ze śpiączki - powiedział we wtorek portalowi tvn24.pl dr Andrzej Chmura, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej w szpitalu im. Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Policja szuka świadków

Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji poszukuje świadków wypadku dziennikarzy.

Do zdarzenia doszło 27 lutego 2008 roku około godziny 21.40 w Warszawie na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Rzymowskiego. Samochód Ferrari Modena najechał na betonową podporę estakady, a następnie doszczętnie spłonął.

Świadkowie proszeni są o kontakt z WRD KSP ulica Waliców 15, pok. 110 telefon 022-603-61-76 w godz. 8.00-16.00, lub numer telefonu czynny całą dobę 022-603-77-55.

Maciej Zientarski nie wymaga już intensywnej opieki medycznej. Jak nieoficjalnie dowiedział się TVN24, dziennikarz motoryzacyjny, który miesiąc temu rozbił się ferrari przy ul. Puławskiej w Warszawie, zostanie przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na oddział chirurgii.

"Mój Zgorzelec" Jan Bohdan Gliński

Jan Bohdan Gliński, lek. med., ftyzjatra, z zamiłowania historyk medycyny, Warszawa.
Urodzony w 1915 r. w Wiedniu w rodzinie lekarskiej. Ojciec Bohdan i matka Helena byli wychowankami Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 1934 r. wstąpił na Wydział Lekarski Uniwersytetu im. J. Piłsudskiego w Warszawie, który ukończył w 1939 r., ale końcowe egzaminy zdawał już w konspiracji. Uczestnik kampanii wrześniowej w grupie "Polesie" gen. F. Kleeberga. Przez rok w niewoli w stalagu w Altengrabow. Podczas okupacji podjął pracę lekarza w Szpitalu Powiatowym w Opatowie, gdzie, jak mówi, przez półtora roku nauczył się w praktyce tajników zawodu. Dyplom lekarza odebrał dopiero w 1947 r.
Od 1942 r. w Warszawie. Pracował jednocześnie w Szpitalu Zakaźnym św. Stanisława na Woli pod kierunkiem dr. Aleksandra Pruszyńskiego oraz jako asystent dr. Jana Stopczyka na oddziale gruźliczym Szpitala Dzieciątka Jezus. Dydaktyk tajnych studiów. Działał w Armii Krajowej pod pseudonimami: "Gbur" i "Doktor Jan". W powstaniu warszawskim był dowódcą punktu sanitarnego przy ul. Nowogrodzkiej. Wypędzony z Warszawy, powrócił, by zorganizować szpital powstańczy na Górcach.
Od 1945 do 1952 r. pracował w Zgorzelcu, gdzie stworzył od podstaw Szpital Powiatowy i był lekarzem-omnibusem: chirurgiem, wenerologiem, ftyzjatrą. W 1954 r. przeniósł się do sanatorium przeciwgruźliczego w Rudce, gdzie został najpierw ordynatorem, a następnie dyrektorem. Tam uzyskał specjalizację w dziedzinie ftyzjatrii i pełnił funkcję specjalisty wojewódzkiego dla woj. siedleckiego.
Po przejściu na emeryturę w 1981 r. zamieszkał w Warszawie i podjął pracę w poradni przeciwgruźliczej w Otwocku. Społecznie oddaje się swemu hobby historycznemu w Polskim Towarzystwie Lekarskim. Założyciel i wieloletni prezes sekcji historycznej PTL. Od 1964 r. do chwili obecnej działa w Społecznym Komitecie Walki z Gruźlicą i Chorobami Płuc, a od 1972 r. jest skarbnikiem ZG tego komitetu. Odznaczony Krzyżami Komandorskimi Orderu Odrodzenia Polski. Autor wielotomowego dzieła zawierającego ponad 3300 biogramów lekarzy - ofiar II wojny światowej. Obecnie pisze czwarty tom tej monografii. Ma już gotowych ponad 500 nowych not biograficznych. Żonaty z żoną Krystyną od 62 lat, ma dwoje dzieci, trzech wnuków i pięciu prawnuków.


czy człowiek nie zasłużył sobie na pamięć tego miasta choćby w postaci nazwy jednej z jego ulic?

Punkty, które wykonują badania potencjalnym dawcom szpiku.


Akademickie Centrum Kliniczne – Szpital Akademii Medycznej w Gdańsku
Dębinki 7
80-952 Gdańsk

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie
ul. Wielicka 265
30-663 Kraków

Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny Pracownia Dawców Szpiku
Banacha 1a
02-097 Warszawa

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
Raciborska 15
40-074 Katowice

Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus – Centrum Leczenia Obrażeń
Lindleya 4
02-005 Warszawa

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
Marcelińska 44
60-354 Poznań

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
I Armii Wojska Polskiego 8
20-078 Lublin

Niepubliczny zakład Opieki Zdrowotnej przy Instytucie Immunologii i Terapii
Doświadczalnej PAN
Rudolfa Weigla 12
53-114 Wrocław

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Medigen
Morcinka 5/19-21
01-496 Warszawa

Wojskowy Instytut Medyczny
ul. Szaserów 128
00-909 Warszawa

ZOZ Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego
Czechosłowacka 8/10
92-216 Łódź

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. M. Kopernika
Pabianicka 62
93-513 Łódź

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 2
Al. Powstańców Wlkp. 72
70-111 Szczecin

Instytut Hematologii i Transfuzjologii
Indiry Gandhi 14
02-776 Warszawa

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku
M. Skłodowskiej-Curie 23
15-950 Białystok

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
ul. Rzeźnicza 11
31-540 Kraków
Badanie może zrobić 5 pierwszych osób w każdy poniedziałek i środę.

SZPIK CITY na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu
Akcja okresowa. Odbywa się raz w roku na przełomie marca i kwietnia.
Tegoroczne akcja odbędzie się 7 kwietnia

Aktualizacja: 14.05.2009

Dobre i te gorsze stacje krwiodawstwa

Szpital Dzieciątka Jezus ul. Nowogrodzka w Warszawie.
Dla mnie absolutny nr 1. Wystrój skromny ale obsługa na najwyższym poziomie. Bardzo sympatyczna pani doktor.

Humor

Bóg przyjmuje umarłych. Nagle ktoś wbiega, rozgląda się i szybko wybiega. Sytuacja powtarza się kilka razy. Zdziwiony Bóg pyta sekretarza:
- Kto to jest?
- To z reanimacji.

Zginął pedofil. Poszedł do nieba. POdchodzi do niego św.Piotr i pyta:
-Pan do Kogo?
-Do dzieciątka Jezus

Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz. Na to wstaje trzecie dziecko:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
- Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
- ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się.. i wyciąga słomę z dupy, bo my taki siennik mamy....

Wojna Światowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojtyła. Nagle
zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:
- Halt! Dokumenty!
- Nie mam.
- Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!
- Jak Boga kocham nie mam przy sobie!
- Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale już!
- Naprawde zapomniałem!
SSman wku...... odbezpiecza już bron, nagle z niebios zstępuje promyk
światłości, pojawia się Anioł Panski i mówi do SSmana:
- Oszczędź tego dobrego człowieka, o­n będzie w przyszłości wielkim
człowiekiem i papieżem, zrobi wiele dobrego na świecie i zostanie
obwołany świętym.
SSman się zastanawia, po czym mówi do Anioła:
- No dobra, oszczędzę go, ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- Że ja będę papieżem zaraz po nim.

W szpitalu leży pod tlenem umierający facet. Przychodzi do niego ksiądz,
żeby go wyspowiadać. Przysiadł na jego łóżku i mówi:
- Tak, synu, powiedz mi ostatnie swoje grzechy.
- Ch..., ch...
- O przepraszam, widzę, że masz maskę tlenową. Więc masz tutaj kartkę,
długopis i napisz. Facet napisał coś i zmarł. Ksiądz bierze kartkę i
czyta: "Chamie zejdź z przewodu tlenowego...".

Styczniowo- lutowe mamy 2009 (2)

kropka** szpital Dzieciątka Jezus to który to? Starynkiewicza? Praski?

Styczniowo- lutowe mamy 2009 (2)

kropka** szpital Dzieciątka Jezus to który to? Starynkiewicza? Praski?



Pl. Starynkiewicza.

Niech psina szybko wraca do pełni sił

Planowe (oraz nieplanowe) cc

1. Jeśli chcesz to podaj: miejscowość, nazwę szpitala/kliniki oraz datę porodu i powód cc.
Warszawa, Szpital Dzieciątka Jezus, 05.06.2008, niewspółmierność porodowa

2. W jakim odstępie w stosunku do planowanego terminu porodu odbyło się cesarskie cięcie (ile wcześniej). Czy cc było poprzedzone skurczami?
Decyzja o cc została podjęta po 45 minutach parcia.

3. Na czym polegały formalności przed cc u lekarza prowadzącego ciążę (skierowanie?) oraz w szpitalu? Na ile wcześniej to załatwiałaś? Jakie dokumenty wypełniałaś?
Podpisałam zgodę na cc na łóżku porodowym.

4. W jakim znieczuleniu rodziłaś (ogólnym czy przewodowym)?
Przewodowe

5. Czy było golenie? Czy była lewatywa?
Położna podgoliła tylko miejsce gdzie miało być cięcie.

6. Czy przy cc mógł być obecny mąż?
Nie, ale nawet nie było czasu na to żeby zapytać czy może być przy mnie.

7. Czy mogłaś zobaczyć dziecko po wyjęciu z macicy, ile to trwało, czy mogło się przytulić do Ciebie, czy mąż mógł się z nim przywitać?
Pokazali mi Juniora na chwilkę, potem go zważyli, zbadali, ubrali i wyszli pokazać Maćkowi.
8. Czy mogłaś karmić piersią już na sali porodowej/operacyjnej?
Przez pierwsze 12h Junior był dokarmiany, potem położna pomagała go przystawiać do piersi.

9. Na ile wcześniej musiałaś być w szpitalu? Ile trwało cc od momentu znieczulenia?
Trafiłam na salę operacyjną po 7h porodu, samo cc trwało dosłownie chwilę.

10. Ile godzin po cc wstałaś pierwszy raz, ile godzin po cc wzięłaś pierwszy prysznic?
Wstałam po 12h, po 24h poszłam sama pod prysznic

11. Kiedy pojawiła się laktacja, czy były problemy?
Od razu, na początku trochę problemów miałam i Junior był dokarmiany, trzeciego dnia był już tylko na piersi.

12. Ile dni/tygodni po cc goiła się rana po cięciu, ile czasu odczuwałaś ból, czy korzystałaś z leków przeciwbólowych?
Nie pamiętam jak długo rana się goiła, ale chyba jakoś szybko. Bólu nie odczuwałam w ogóle, nie korzystałam z leków przeciwbólowych.

13. Jak dbałaś o ranę po cc, by szybciej się goiła - co robiłaś?
Nic szczególnego, myłam mydłem, dokładnie osuszałam i przemywałam spirytusem, którym przemywałam Juniorowi pępek

14. Kiedy miałaś pozwolenie od lekarza i miałaś siły wziąć dziecko na ręce?
Jak wstałam to wzięłam Juniora na ręce.

15. Czy wynajmowałaś położną? Czy Twoim zdaniem jest to potrzebne?
Nie, mi to nie było potrzebne.

16. Czy miałaś problemy ze zrostami? Co robiłaś przed i po porodzie, by ich uniknąć?
Nie wiem co to, czyli chyba nie miałam problemów i nic nie robiłam by ich uniknąć

Płytka stymulacyjna

Dr Młynarska pracuje w:

Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus,
Centrum Leczenia Obrażeń,
Zakład Ortodoncji
ul. Nowogrodzka 59
02-005 Warszawa
tel.: 0 22/ 502 10 32, 502 10 31

SOL

Powstały dwa nowe oddziały SOL-Polska: w Warszawie przy Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus i w Korfantowie przy Opolskim Centrum Rehabilitacji.

[Warszawa] stare latarnie

przez Paweł 29 stycznia 2008, 02:39

A teraz trumienki na ścianie jednego z oddziałów szpitala im.Dzieciątka Jezus, elewacja od strony ul. Wojciecha Oczki, raczej nie świecą.

Implanty- operacja kregosłupa!

Proszę o kontakt rodziców dzieci , które miały operacje stabilizacji kregosłupa poprzez wstawienie implantów. wszelkie informacje na ten temat pomogą mi w podjeciu mądrej decyzji.
Pisałam tu już na forum o chorobie mojej córki w temacie skolioza , ortopedia. Nasz przypadek jest nie typowy, bo olbrzymia na chwile obecną skolioza , (kyfoza ,lordoza), powstała na wskutek choroby nowotworowej (sprzed 10 -lat), zlokalizowanej miedzy innymi w kanale kregowym i jego okolicy .
Jesteśmy z Poznania, wszystkich specjalistow z Poznańskiej Ortopedii mamy "przerobionych". Za sobą też mamy noszenie gorsetow Chenaux, już kilka razy zmienianych, operację kregosłupa w 2003r.- podczas której z założenia miano wstawić implanty, ale podczas zabiegu zrezygnowano, rehabilitacje itp.
Proszę o kontakt kogoś kto leczył, badź leczy dziecko u dr Michalskiego, gdzie on przyjmuję obecnie w Warszawie ( czytałam tutaj , że w prywatnej Klinice Damiana, kiedyś oglądałam Go w telewizji w serialu dokumentalnym " Szpital Dzieciatka Jezus").
Wszelkie informacje, opinie rodziców, którzy leczą swoje dzieci na to schorzenie będą mi bardzo pomocne .Chciałabym u kilku dobrych specjalistów skonsultować córkę.
Chociaż zawsze tak robię przed podjęciem decyzji o zabiegu, to i tak w naszym przypadku nie bardzo wychodzi to co zakładają chirurdzy, ortopedzii.
Proszę, pomóżcie jeśli coś wiecie na ten temat, codziennie patrzę jak w zastraszajacym tempie - córka ma 13- lat wygina sie bardziej na wózku, słyszę sygnały od onkologa, czy pediatry , że progresywnie postepująca skolioza bedzie uciskać na narządy miekkie: płuca, serce.
Nie wiem co mam robić ( Emilka miała już tyle operacji w swoim krótkim życiu, ratujacych to biedne życie, dwukrotne usuniecie guza nowotworowego, wspomniana operacja kregosłupa,nieudana stabilizacja stopy końsko- szpotawej). Boję się, nie jestem już przekonana do Klinikii Poznańskiej- oni robią tego typu operację kilkanaście razy w roku, a dr Michalski chyba się tylko w tym specjalizuje. A może znacie kogoś innego w Polsce albo jakiś ośrodek za granicą?
Czekam na informację.

Implanty- operacja kregosłupa!

Proszę o kontakt rodziców dzieci , które miały operacje stabilizacji kregosłupa poprzez wstawienie implantów. wszelkie informacje na ten temat pomogą mi w podjeciu mądrej decyzji.
Pisałam tu już na forum o chorobie mojej córki w temacie skolioza , ortopedia. Nasz przypadek jest nie typowy, bo olbrzymia na chwile obecną skolioza , (kyfoza ,lordoza), powstała na wskutek choroby nowotworowej (sprzed 10 -lat), zlokalizowanej miedzy innymi w kanale kregowym i jego okolicy .
Jesteśmy z Poznania, wszystkich specjalistow z Poznańskiej Ortopedii mamy "przerobionych". Za sobą też mamy noszenie gorsetow Chenaux, już kilka razy zmienianych, operację kregosłupa w 2003r.- podczas której z założenia miano wstawić implanty, ale podczas zabiegu zrezygnowano, rehabilitacje itp.
Proszę o kontakt kogoś kto leczył, badź leczy dziecko u dr Michalskiego, gdzie on przyjmuję obecnie w Warszawie ( czytałam tutaj , że w prywatnej Klinice Damiana, kiedyś oglądałam Go w telewizji w serialu dokumentalnym " Szpital Dzieciatka Jezus").
Wszelkie informacje, opinie rodziców, którzy leczą swoje dzieci na to schorzenie będą mi bardzo pomocne .Chciałabym u kilku dobrych specjalistów skonsultować córkę.
Chociaż zawsze tak robię przed podjęciem decyzji o zabiegu, to i tak w naszym przypadku nie bardzo wychodzi to co zakładają chirurdzy, ortopedzii.
Proszę, pomóżcie jeśli coś wiecie na ten temat, codziennie patrzę jak w zastraszajacym tempie - córka ma 13- lat wygina sie bardziej na wózku, słyszę sygnały od onkologa, czy pediatry , że progresywnie postepująca skolioza bedzie uciskać na narządy miekkie: płuca, serce.
Nie wiem co mam robić ( Emilka miała już tyle operacji w swoim krótkim życiu, ratujacych to biedne życie, dwukrotne usuniecie guza nowotworowego, wspomniana operacja kregosłupa,nieudana stabilizacja stopy końsko- szpotawej). Boję się, nie jestem już przekonana do Klinikii Poznańskiej- oni robią tego typu operację kilkanaście razy w roku, a dr Michalski chyba się tylko w tym specjalizuje. A może znacie kogoś innego w Polsce albo jakiś ośrodek za granicą?
Czekam na informację.



Właśnie minął 14 dzień po operacji dużej skoliozy mojego syna w Bydgoszczy w Szpitalu im.Jurasza.
Wyrażę tylko moje zdanie na temat poszukiwań dobrych specjalitów-ortopedów.Masz blisko z Poznania zajrzyj do Bydgoszczy do dr Nowackiego.Robi tylko duże skoliozy.To co widziałem wyrażę jednym słowem -to jest Mistrz nad Mistrze.Też jeździłem po Polsce,szukałem....a pod nosem Taki Mistrz.Polecam

Operacje oczu

Ja miałam operację oczu gdy miałam 3 latka w Wa-wie w szpitalu Dzieciątka Jezus i jestem jak zadowolona. Czasami jeszcze ucieka mi oko i chciałam iść na następny zabieg -jednak w okolicznym szpitalu boją zrobić się reoperację.

"Ojcowski Quiz, czyli Stara Warszawa" - Edycja 1.

szpital Dzieciątka Jezus na pl. Wareckim

Warsiawski Quiz 2009

szpital Dzieciatka Jezus, dokladnie dom Boduena- Nowogrodzka 73, Koszykowa

Warsiawski Quiz 2008

Dawny Szpital Dzieciątka Jezus przy Placu Wareckim.

Warsiawski Quiz 2008

Punkt dla Darosa
To oczywiście Szpital Dzieciątka Jezus przy placu Wareckim (od Szpitalnej).

Daros zadaje kolejną zagadkę.

Warsiawski Quiz 2008

potwierdzam, dodam tylko tyle ze to pamiatka po cmentarzu przy starym szpitalu Dzieciatka Jezus i jest to trzeci najstarszy pomnik w Warszawie. na zdjeciach tego nie ma, ale teraz jest pieknie odnowiony.

"Warsiawski quiz" - początek

może to cerkiew Matki Boskiej Nieustającej Pomocy przy Szpitalu Dzieciątka Jezus?

Dramatyczne spotkanie

Pewnego razu do naszego ośrodka zgłosił się dwunastoletni chłopiec wraz ze swoim rodzeństwem. Drobny, wychudzony, nie wyglądał na swoje lata. Prosił o pomoc - nie dawał już sobie rady.

Rodzice nie żyli, a było ich w domu sześcioro. Najmłodsza dziewczynka miała trzy latka. Dzieci były w strasznym stanie - brudne, schorowane, wygłodzone. Umieściłyśmy je w szpitalu, aby je wyleczyć i odżywić. Później wróciły do domu, ale często przychodziły do naszego ośrodka. Za każdym razem szły po dwie godziny na piechotę.

Kiedyś pojechałam je odwiedzić. Ich dom stanowił niewielki pokoik o wymiarach może dwa metry na półtora. Na klepisku były tylko liście. Na trzech kamieniach, które pełniły funkcję paleniska, stał garnek z zimnymi, wysuszonymi resztkami jedzenia. Postanowiłyśmy znów zabrać rodzeństwo do szpitala. Najstarszy chłopiec pobiegł do sąsiadów po wodę. Przyniósł jej ok. półtora litra i w tej ilości wody umyła się cała szóstka.

Ponownie wybrałam się do nich przed samym wyjazdem do Polski. Były trudne warunki, padał ulewny deszcz, samochód grzązł w błocie, niejednokrotnie musiałam zbierać gałęzie i podkładać pod koła, aby ruszyć z miejsca. Ale akurat tego dnia coś mnie tknęło, aby zajrzeć do tych dzieci. Na miejscu spotkałam jednego chłopca z tej rodziny, może siedmio-ośmioletniego. Poznałam go od razu. Przebywał w gromadzie podobnych sobie zaniedbanych brudasków. Zauważyłam, że jest bardzo gorący. Zmierzyłam mu temperaturę - miał 41 stopni gorączki. Oczywiście nikt się nim nie zainteresował. Wiadomo, jak to jest, gdy dzieci żyją bez matki. Czym prędzej zabrałam go do samochodu, aby żywego dowieść do szpitala.

Ale w spotkaniach z tymi dziećmi był też moment radości. Gdy zajrzałam do ich pomieszczenia, ujrzałam znak naszej obecności. Opakowania po rzeczach, które im ofiarowałyśmy, były zawieszone w formie ozdób na ścianach. Wzruszyło mnie, że te dzieci nie wyrzuciły, nie spaliły tych opakowań, ale zostawiły je na pamiątkę. W butelce po oleju zasadzony był kwiatek z naszego ogrodu. Te maluchy potrafiły tak pięknie wyeksponować otrzymane od nas drobiazgi. Na ścianach przybite były gwoździkami obrazki Pana Jezusa, Matki Bożej, a także Dzieciątka, które ofiarowałyśmy im przed świętami Bożego Narodzenia.

Opowiedziała s. Marta Litawa SAC

Teksty czytelnikow (stara wersja)

Szpital Królestwo?
Szpital przemienienia?
Szpital dzieciątka Jezus?
Nie!
Theme Hospital!
Autor: TaxiDriver

Powiem tyle, że wpisy z pamiętnika są super! Trzyma świetny poziom "autorytetu w dziedzinie gier platformowych i Leona chu*a"

Dr Nosarzewski

On operuje w Szpitalu Dzieciątka Jezus na NFZ. Wydaje mi się, że jest niezły (ale już nie widziałam go chyba z 8 lat, to mógł się zmienić przez ten czas)

Dr Nosarzewski

Domini3 zajrzyj na:

http://www.skolioza.fora.pl/warszawa,22/szpital-dzieciatka-jezus,316-10.html

Tutaj znajdziesz odpowiedzi na Twoje pytania:)
Pozdrawiam

Dr Nosarzewski

hmm wydaje mi się że skoro kazał Ci założyć kartę w szpitalu to będziesz miała na NFZ operacje . A na ul Lindley'a jest ten szpital co masz mieć operacje ??? To wydaje mi się że chodzi o dzieciątka Jezus ...

Szpital Dzieciątka Jezus

Leczy/leczył się tam ktoś z Was? Co sądzicie o tamtejszych lekarzach i w ogóle? Zastanawiam się, czy się tam nie wybrać, bo mój ortopeda nie za bardzo mi odpowiada...

Szpital Dzieciątka Jezus

Hej. Ja miałam operację w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Operował mnie dr Michalski, ale on już tam nie pracuje. Nie wiem czy są jacyś jego następcy

co sądzicie o doktorze Michalskim???

Ja byłam u niego operowana kilka lat temu w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Fakt, trzeba było płacić za implanty, ale nie żałuję.

co sądzicie o doktorze Michalskim???

ja byłam operowana również w szpitalu Dzieciątka Jezus 4 lata temu i nie żałuje!Dr.Michalski to bardzo dobry lekarz!owszem wizyty są drogie ale warto!

Szpital Dzieciątka Jezus grudzień 2000r.

Czy ktoś z was był wtedy operowany??

Witam

Jak łatwo się domyśleć mam na imię Basia. Pochodzę z Ciechanowca na Podlasiu. W tym roku obroniłam licencjat na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych UW. Zostaję jeszcze na dwa lata na tym wydziale, będę robić specjalizację z meteorologii.
Operację z dostępu tylnego miałam w 2002 roku w Szpitalu Dzieciątka Jezus.
Może coś o zainteresowaniach... Uwielbiam Tatry - jestem tam kilka razy w roku i myślę, że kiedyś przeniosę się tam na stałe Jestem fanką zespołu T.Love, lubię też Irę, Hey, i reegae (Vavamafin, habakuk, maleo). Lubię też dobrą książkę (nie zjadać)

Zapomniałam napisać mojej krótkiej historii kręgosłupowej! Świadczy to chyba o tym, że już prawie o niej zapomniałam:).
A było to tak...skoliozę wykryła u mnie pielęgniarka na bilansie 8-latka. Trafiłam do ortopedy i tak zaczęła się historia ze skoliozą. W 5 klasie byłam w sanatorium w Ciechocinku, po drodze rehabilitacja, basen, ćwiczenie codziennie w domu, 2-miesięczny pobyt na rehabilitacji w Zakopanem...a skolioza postępowała. W 2001 roku wyznaczono mi termin operacji w Zakopanem, ale trafiłam na ten okres kiedy była słynna zakopiańska afera z rdzewiejącymi implantami, i po namowie rodziców, zrezygnowałam z operacji w Zakopcu. Warto dodać, że ja chciałam mieć operację, a rodzice szukali innych sposobów leczenia. I znowu zaczęło się jezdżenie do niewidomego masażysty, 70-letniego masażysty bez odpowiedniego wykształcenia, bioenergoterapeuty... a kręgosłup prostował się i krzywił. Wkońcu zwyciężyłam walkę z rodzicami i pojechaliśmy na konsultacje do sławnego wówczas dr Michalskiego. Na drugiej wizycie wyznaczył mi termin operacji i w październiku 2002 roku trafiłam do szpitala. Tam wykryto u mnie małą wadę serca, co przedłużyło czas oczekiwania na operację do tygodnia. Ale ogólnie było ok.
Podsumowując uważam, że moje życie ze skoliozą nie było/jest takie złe. Chociaż wiele było w nim bólu i zwątpienia, to nauczyło mnie cierpliwości, wyrozumiałości i pewności siebie. Ale najważniejsze jest to, że poznałam wielu wspaniałych ludzi, z którymi do tej pory utrzymuję kontakt.

PROSZĘ ŁĄCZYĆ POSTY !!! - MODERATOR

Tuż przed operacją.......

W Szpitalu Dzieciątka Jezus robili wszystkim dzień przed operacją lewatywę i była masowa kolejka pod wc:)

Przeszczep trzustki ?!

Jak najbardziej w Polsce, w Warszawie w szpitalu Dzieciątka Jezus. Dzięki ma się dobrze.

O sztucznej trzustce nie słyszałem, ale prędzej będą chyba wszczepiać same wyspy.

[mazowieckie] Warszawa

właśnie znalazłam w wawie tylko 3 szpitale z oddziałem dermatologii..... dzieciątka Jezus, MSWiA i wojskowy... czy to tylko tyle?

i czy konieczne jest zapisanie się do lekarza na miejscu, czy wystarczy skierowanie na lampy od dermatologa?

Chce Wam zyczyc szczesliwych Swiat Bozego Narodzenia!!!!

Również chciałam życzyć wszystkim Wam przede wszystkim zdrowych i pogodnych Świąt Bozego Narodzenia i błogosławieństwa Dzieciątka Jezus na cały rok 2006. My wczoraj wróciliśmy ze szpitala z synkiem. Spędziliśmy tydzeń, więc przygotowania do swia robione na szybko

Nasza Kochana dzidzia (Mistrzostwo Świata):)))

W dniu dzisiejszym zaczynam opisywać swoje "przeboje" z fasolką. Mialam poczekać z tym wątkiem do piątku do wizyty u ginekologa ale mam kilka pytań do Was. Ale od początku...
Jak już wiecie starania o dzieciątko chcieliśmy zacząć tuż po ślubie niestety okazało się, że czeka mnie operacja usuwania kamieni z pęcherzyka żółciowego Date miałam ustaloną na 24 września (kilka dni po powrocie z podróży poślubnej) tak więc starania trzeba było odłożyć gdyż bałam się, że narkoza może zaszkodzić dzidzi. Na poważnie "zaczęliśmy" po wyjściu ze szpitala czyli około 30 września. 7 października mieliśmy lot na Islandie i tutaj też się to zaczęło... Nie mierzyłam temperaturki więc nie wiedziałam kiedy i czy wystąpi owulka. Nowy cykl miał się rozpocząć około 20-21 października ale hmm chyba poprzedni się przedłużył. W dniu oczekiwanej miesiączki zrobiłam test i wyszła jedna kreseczka Moja dobra koleżanka jest obecnie w ciązy w 18 tygodniu i to ona zaczęła wmawiać mi, że mam wszystkie objawy ciąży. Bolące piersi (bolą mnie też przed krwawieniem), częste oddawanie moczu, bóle brzucha. Jej gadanie puszczałam mimo uszu gdyż wiedziałam, że wynik był negatywny. Po 9 dniach od spodziewanego krwawienia stwierdziałam, że czas zrobić kolejny test gdyż te bóle brzucha mnie wykończą. Jak gdyby nigdy nic nie mówiąc nic mężowi poszłam do toalety i czekałam sobie cichutko gdy minęły 2-3 minutki a ja zobaczyłam jak robi się druga kreska myślałam, że zemdleje. Nie wiedzialam co zrobić. Zawołałam męża żeby zszedł na dól a on, że za chwilke (oczywiście przy komputerze siedział), poprosiłam więc bardziej stanowczym głosem Zszedł i pokazałam mu płytke, spojrzał i pyta się a co to oznacza (typowy facet, jakbym pierwszy raz robiła test) a ja na to "a jak myślisz kochanie?". I się zaczeło "naprawde o jezu kocham cię, super, jestem taki szczęśliwy". Zawsze myślałam, że inaczej mu to oznajmie ale wyszło tak. Postanowiliśmy, że pojedziemy do sklepu i kupimy takie małe futrzane rękawiczki i tak też uczyniliśmy
Nie wiem, który to tydzień ponieważ nie wiem jak lekarze to liczą. Mam straszne bóle brzucha, co jakis czas kują mnie jajniki i nie wiem czy to wszystko związane jest z ciążą Matywie się czy z dzidzią wszystko jest w porządku Dlatego wybieram się już do lekarza. Na dodatek od jakis kilku dni mam straszneeeee mdłości Męczą mnie strasznie od samego rana przez cały dzień. Co ja mam robić? Macie jakieś sprawdzone sposoby na to? Nie wiem jak dam rade wytrzymać z tym kilka tygodni.
Aha jeszcze wyjaśnie co oznacza w tytule Mistrzostwo swiata. Hehe jest to pomysł mojego męża. Któregoś razu wracaliśmy razem samochodem i zaczął mnie boleć brzuszek, mówie do męża, że pewnie 'fasolka' szuka dobrego miejsca a on się spojrzał na mnie i mówi oburzony "to nie jest fasolka, to jest mistrza świata, będzie grał ze mną w gdy komputerowe i chodził na piłke" a ja na to "hmm a jeśli to będzie dziewczynka i odziedziczy po mamusi szał zakupowy to będzie super" Mąż spojrzał się i mówi "dobrze narazie to jest fasolka ale ogólnie to nasze mistrzostwo świata". Tak zostało i oczywiście powiedział, że w tytule wątku musze to dodać