Czytasz wiadomości znalezione dla zapytania: sztucznej zastawki serca

czekając na pl-hum-proza ;-)

| "elka-one"
| Paweł był, od kiedy pamiętam, zawsze taki sam.
marco:
Bardzo mi się podoba, Elu :-)


Miło mi, marco złotousty :-).




dawno zębów". To kobieta -dzwonnik (Qasimodo) w Katedrze Marii Panny (ciało) i

wyrewolwerowany na miękko rewolwerowiec (mężczyzna).
Znasz słynną zagadkę: co to za zwierzę, które rano chodzi na czterech, w południe na
dwóch a wieczorem na trzech nogach?


Mhm.

Moja brzmi: co jest człowiekowi potrzebne do wypowiedzenia:
"czy rak trzymał szczypcami strzęp szczawiu, czy trzy części trzciny?"
Nawiązując do zagadki Sfinksa: nie potrafi tego wymówić poprawnie rano i wieczorem.


Znaczy, jestem jeszcze w środku ;-) Wymówiłam.

Pozdrawiam "dzyndzykiem"
marco


   dzyndzyk

   ---------------


   komu bije dzwon

   gdzie dzwonnik w Katedrze Marii Panny jest blondynką
   z powyłamywanymi szczebelkami
   (czy rak trzymał szczypcami strzęp szczawiu, czy trzy części trzciny?)
   a słowa jego krwawią w okładkach dziąseł rozdarte
   o serca dzwonu sztuczną zastawkę?


   komu bije dzwon

   wyrewolwerowanego na miękko rewolwerowca?


Dzięki, marco za dzyndzyk

elka-one

 » 

Ostrzezenie


[...]

Mysmy juz nawet przeliczali koszta na
osoboobywatelanatowskiego, obok modeluja wplyw na przyszloroczne notowania


gieldowe firm metalurgicznych,
[...]

dotknelas moj czuly punkt.
coraz wiecej rzeczy na ziemi staje sie
'kwantyfikowalnych',
niedlugo bedziemy mogli
policzyc koszt kazdej minuty naszego zycia
(w usa juz teraz buduje sie 'tekturowe domki'
obliczone na 30 lat i potem rozbiorka
latwo zatem policzyc koszt
'minuto-metra kwadratowego')
z drugiej rozwoj wspolczesnej medycyny
jest ogromny,  dzieki
ogromnym nakladom (nie w polsce
ale tez i w polsce rozwoj jest zaden)

moja katastroficzna wizja:
rozwoj nauki pozwoli na
skuteczne leczenie wszystkich chorób
(a wiec na przezwyciezenie smierci)
aczkolwiek zycie czlowieka
po 70 bedzie b. kosztowne
(rozrusznik serca 30 tys. usd.
zastawka 25 tys. sztuczna nerka,
koszt codziennie wstrzykiwanych hormonow,
odtwarzanie martwych komorek itp.....)
na tyle kosztowne
ze zycie wieczne
choc technicznie mozliwe
stanie sie ekonomicznie nieuzasadnione

to takie
huxley'owskie zapędy
przepraszzam

horacy

dwa wiersze

    dzyndzyk
    ----------

    komu bije dzwon
    gdzie dzwonnik w Katedrze Marii Panny jest blondynką
    z powyłamywanymi szczebelkami
    (czy rak trzymał szczypcami strzęp szczawiu, czy trzy części trzciny?)
    a słowa jego krwawią w okładkach dziąseł rozdarte
    o serca dzwonu sztuczną zastawkę?

    komu bije dzwon
    wyrewolwerowanego na miękko rewolwerowca?

    sotto voce
    ----------

    tam gdzie łąka w gwiezdnym sprayu zrabowany spermy bank
    i ochronne kłosy trawy uciszone wiosną tam
    trupem zastygł licząc głazy na mieliznach kasjer młody
    tylko szelest srebrna rybka w przestrzelonej ziemi głowy
    gdzie na łące w gwiezdnym spreyu dwie postacie w maskach nocy
    przypadkowym płatkom świadków celowały między oczy
    dziś w zieloną krew pod śniegiem pod rozbity spermy bank
    przyszedł zbrodniarz wyższy wzrostem aby długo płakać tam
    na ten szelest w lodzie cichy z wiosną przestrzelonej głowy
    na te kłosy kolor świadków na ten los swój przypadkowy

dwa wiersze


|     dzyndzyk
|     ----------
|     komu bije dzwon
|     gdzie dzwonnik w Katedrze Marii Panny jest blondynką
|     z powyłamywanymi szczebelkami
|     (czy rak trzymał szczypcami strzęp szczawiu, czy trzy części trzciny?)
|     a słowa jego krwawią w okładkach dziąseł rozdarte
|     o serca dzwonu sztuczną zastawkę?

|     komu bije dzwon
|     wyrewolwerowanego na miękko rewolwerowca?

Drogi Jubilacie Marco - Dziabongu z Hongkognu :)))


Co prawda, najpierw Koziorożce, ale dziękuję :)))
marco

 » 

hydraulika w tekście medycznym ANG>POL

Dzień dobry,
nadal siedzę nad tekstem o sztucznym sercu. Niestety za mało znam się na
urządzeniach mechanicznych. Czy ktoś pomoże?

NOVACOR is an implantable, electric, *dual pusher plate* device designed for
long-term cardiac support. (chodzi o fragmenty między gwiazdkami)
Czy chodzi o to, że ma w środku dwie zastawki mechaniczne?
The device has a percutaneus lead that serves as both a *vent* and an
electrical connection.
Jak należy rozumieć słowo "vent"?

The Arrow Lionheart  is an experimental left ventricular assist device - the
battery, controller, and a *gas compliance chamber* are implanted with no
lines crossing the skin.
Tu już nie mam żadnych pomysłów.

Będę wdzięczna za podpowiedzi.
Magda

hydraulika w tekście medycznym ANG>POL


NOVACOR is an implantable, electric, *dual pusher plate* device designed
for
long-term cardiac support. (chodzi o fragmenty między gwiazdkami)
Czy chodzi o to, że ma w środku dwie zastawki mechaniczne?


IMHO właśnie tak, ale raczej specjalnego rodzaju. Nie potrafię powiedzieć,
czy zwykłe uchylne (jedno- lub dwuskrzydłowe), jak w typowych sztucznych
zastawkach, czy może przesuwalne, ale na pewno nie kulkowe; zapewne zasilane
w odróżnieniu od tamtych.
http://www.freepatentsonline.com/5006104.html
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?
cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=7271526&dopt=Abstract

The device has a percutaneus lead that serves as both a *vent* and an
electrical connection.
Jak należy rozumieć słowo "vent"?


Sądzę, że zwyczajnie - odpowietrznik albo wentyl.
Nie wiem, skąd się bierze gaz w sztucznym sercu, być może w tych warunkach
jest uwalniany w śladowych ilościach z krwi, a wolny gaz w krwiobiegu jest
śmiertelnie niebezpieczny. Albo tylko do usunięcia resztek powietrza po
operacji.
To się zresztą pokrywa z następnym pytaniem - tam gaz jest gromadzony w
jakimś zbiorniku.

The Arrow Lionheart  is an experimental left ventricular assist device -
the
battery, controller, and a *gas compliance chamber* are implanted with no
lines crossing the skin.


HTH
AdamS

# spiski i plotki 013

Pechowa trzynastka
--------------------

gdy już dobiegał 70- tki ono ruszyło wolniej
najpierw podejrzewali syndrom przekroczenia
określonego wieku lecz gdy zrobili zdjęcie
okazało się, że nie  mieści się w granicach normy
kiwali głowami stroili miny i zdecydowali; jedyne
wyjście to wszyć srebrne cykające pudełko z drucianą
końcówką zacumowaną w samym koniuszku.
po tym zabiegu zaczął się uśmiechać i rozpoznawać
znajome twarze. wyglądał dziesięć lat młodziej
i trzeba było wyrywać z rąk narzędzia, by stosował
się do zaleceń lekarzy. z dumą pozwalał wysłuchiwać
głośne i rytmiczne uderzenia nowego serca.


---
Tuż po sobocie ale jeszcze przed niedzielą
prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie zaczął wracać do siebie.
Najpierw zauważył straszny bałagan w żołądku,  poniżej
powitały go dźwięki marsza tureckiego który tak uwielbiał,
jednak stanowczo  w wykonaniu innej orkiestry.
Powyżej żołądka, nieco na lewo coś działo się z przetłuszczonym zwierzątkiem,
może tęskniło już za życiem w sztucznej zastawce a może
tylko nie mogło odpowiednio wysoko podskoczyć przez płot ziemskiej grawitacji?
Na strzykających wodą płucach prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie skończył
obchodzić od środka swoje ciało, chlupocząc nogami mruknął więc to tak
i chwiejnym krokiem wiejskiego ekonoma udał się na zewnątrz, w niedzielę.

NPR czy antykoncepcja ?

W początkach małżeństwa, przy regularnym cyklu - da się NPR przeżyć. (....pozwoliłem sobie skrócić cytat...)Niechże ten Kościół Matka nasza zacznie wreszcie być matką, co uczy pacierza i Ewangelii, a nie wredną teściową, co podgląda młodych przez dziurkę od klucza i wtrąca się do wszystkiego. Sama jestem teściową, a na takie rzeczy sobie nie pozwalam.


Zosiu, moja droga krajanko - podpisuję się obiema rekami pod tym co piszesz. Dokładnie tak samo myślę - powiem więcej dokładnie tak samo myśli bardzo wielu KATOLIKÓW, tylko publicznie tego nigdy nie powiedzą. Bo ludzie zaczynają powoli mieć dość włażenia z butami w ich intymne pozycie. Bardzo łatwo jest mówić osbom duchownym (a więc ludziom bezżennym!) jak postępować w małżeństwie, jak rozmawiać, jak i kiedy się kochać. Tylko jak już pisałem kilka razy - praktyka zawsze okazuje się bardziej zagmatwana od pieknych teoryjek.
Sprawę antykoncepcji pozostawiam parom małzeńskim - niech sobie każdy stosuje co tam uważa.
Co do argumentów przeciwko kondomom, że jest to "sztuczna ingerencja w ciało" (bo i takie słyszałem) - nie stosujmy protez, sztucznych zębów, zastawek serca - powiem więcej - nie stosujmy leków bo jest to "sztuczna ingerencja w ciało"...
Do tych co jeszcze nie są "żeniaci" - poczekacie, przekonacie się sami na własnej skórze jak to jest. Łatwo jest Wam bezmyślnie cytować innych. Życie Was nauczy szacunku do cudzej i swojej przywatności.

Nowatorska operacja w gdańskiej Akademii Medycznej

Tę operację - transmitowaną na żywo w AMG - oglądali kardiochirurdzy z całej Polski. Specjaliści 75-letniemu mężczyźnie wszczepili nową metodą zastawkę serca

Zabieg wszczepienia bezszwowej zastawki wykonanej z końskiego worka osierdziowego przeprowadził w sobotę profesor Jerzy Sadowski z krakowskiej Kliniki Chirurgii Serca Naczyń i Transplantologii. - Nowej zastawki nie trzeba przyszywać - mówi profesor Sadowski. - Dzięki temu operacja jest krótsza. Zwykłą zastawkę wszczepia się ok. 45 minut, co od razu dyskwalifikuje najciężej chorych pacjentów. To przełomowy krok w kardiochirurgii.

Zastawka serca to zawór, który otwiera się, aby umożliwić przepływ krwi, i zamyka, by krew nie mogła się cofnąć. Serce ludzkie ma cztery zastawki kontrolujące kierunek przepływu krwi podczas skurczu i rozkurczu. To właśnie je trzeba wymieniać, gdy zaczną szwankować - a do ich zniszczenia doprowadzić może choroba reumatyczna, zapalenie wsierdzia, nawet nieleczone i powtarzające się przeziębienia. Lekarze ratują przede wszystkim własne zastawki chorych, ale jeśli nie da się tego zrobić, trzeba wszczepiać sztuczne - np. z plastiku (mają wady: trzeba przez całe życie brać leki obniżające krzepliwość krwi, delikatnie stukoczą) i zastawki biologiczne. Najmniej inwazyjna dla organizmu jest zastawka z końskiego worka osierdziowego umocowana na specjalnym rusztowaniu ze stopu niklu i tytanu. Nie wymaga przyszywania, a jej wszczepienie zajmuje zaledwie niecałą minutę.

Niedobór magnezu...

Przeciwzakrzepowy ze względu na sztuczną zastawkę..
Betabloker czyli ja akurat betaloc to lek antyrytmiczny...bo po operacji moje serce jest osłabione...mam bajpasa,trochę większą lewą komorę i stąd te kontrole...
Ja nie miałam nigdy problemów z sercem..tzn męczliwości ,czy jakiejkolwiek arytmi...tylko przypadek sprawił ,że wykryto u mnie tętniaka...Przed operacją miałam powiększoną lewą komorę i to dośc znacznie...lecz nie odczuwałam żadnych objawów...

[ Dodano: 2008-10-05, 00:31 ]

Marfan i Ja - Nika

znalazłem coś pozytywnego :źródło : Wprost . tytuł TYKANIE W SERCU .
,,W małoinwazyjnych zabiegach , stosuje się zastawki biologiczne i ze sztucznego materiału .Te pierwsze nie wymagają podawania leków wspomagających .Pracują w sposób nieodczuwalny nawet przy wzmożonym wysiłku fizycznym . Mają jednak wadę - ich trwałośc wynosi zaledwie kilkanaście lat Mechaniczne zastawki są niemal wieczne -mogą pracować nawet 300 lat .Są jednak głośne ich pracę słychać jak tykanie zegara ." - dalszy ciąg artykułu jest z naszego punktu widzenia nieistotny . 300 lat - good news .

Operacje kardiochirurgiczne

Sztuczne zastawki serca - wymiana zastawek serca na sztuczne.

Serce ludzkie ma 4 zastawki kontrolujące kierunek przepływu krwi podczas skurczu i rozkurczu. Między przedsionkami i komorami są zastawki: dwudzielna (mitralna) i trójdzielna. W ujściu aorty i pnia płucnego są zastawki: aortalna i pnia płucnego.

Wymiana zastawek na sztuczne może być zalecana w przypadku ich nadmiernego zwężenia (stenozy) lub niedomykalności, które powodują zaburzenia hemodynamiczne. Uszkodzenie zastawek może mieć miejsce w przypadku gorączki reumatycznej, wad wrodzonych serca lub infekcyjnego zapalenia wsierdzia. Uszkodzenie zastawek może być również wynikiem uszkodzenia lub przeciążenia mięśnia sercowego.

Pacjent poddawany operacji wymiany zastawek wymaga znieczulenia ogólnego i torakotomii (otwarcie klatki piersiowej po przecięciu mostka w linii środkowej ciała). Podczas operacji stosowane jest krążenie pozaustrojowe. Krew pacjenta jest przetaczana do specjalnej maszyny gdzie ulega utlenowaniu i oczyszczeniu z dwutlenku węgla i metabolitów.

Zastawka może być naprawiona lub wymieniona na sztuczną (plastikowo - metalowa konstrukcja). Wszczepienie sztucznej zastawki wymaga doustnego leczenia antykoagulacyjnego do końca życia. Ma to zapewnić zabezpieczenie przed powstawaniem skrzeplin na elementach zastawki.

Orzeczenie o niepełnosprawności

Ja miałem taką komisje w wieku 17 lat i byli w porządku ludzie u mnie nie było problemów ze zdobyciem pierwszej grupy bo miałem odwarstwienie siatkówki w jednym oku ( nie widzę na to oko)



U kazdego z nas rużnie nasilaja sie objawy, mi w wieku 8 lat usuneli soczewki i poza tym że nosze szkła +8D jest OK. Gożej jest z sercem tętniak jest już spory i wszczepili mi juz sztuczna zastawke, a i tak ledwo utrzymuje druga grupę

Najnowsze osiągniecia- Kardiologia, kardiochirurgia

Szkoda że dopiero teraz - Zastawka z komórek macierzystych! Po jej wszczepieniu niepotrzebne te wszystkie antykoagulanty , które musimy zażywać mając wszczepioną sztuczną zastawkę i które tak degenerują wątrobę.
„Brytyjskim naukowcom udało się wyhodować sztuczną zastawkę serca z pomocą komórek macierzystych.

Zastawka jest dziełem zespołu sir Magdi Yacouba ze szpitala Harefield. Powstała z pochodzących ze szpiku kostnego komórek macierzystych - teoretycznie potrafią się one zamienić w każdy rodzaj tkanki, ale zmuszenie ich, by stały się właśnie tym, czego potrzebujemy, nie jest łatwym zadaniem.
Aby uformować zastawkę naukowcy wykorzystali jako podłoże dla komórek macierzystych trzycentymetrowe dyski z białka tkanki łącznej - kolagenu.

Jeszcze w tym roku zastawki mają być wszczepione świniom i owcom.

Zastawka z komórek macierzystych powinna być trwalsza niż typowe jej protezy, a także lepiej znoszona przez pacjenta. Być może u niektórych osób nie będzie potrzebny przeszczep serca.

Zdaniem brytyjskich naukowców, praktyczne wykorzystanie przy przeszczepach sztucznie wyhodowanych części serca możliwe będzie w ciągu najbliższych trzech lat, a całe serce - za lat dziesięć.”

Najnowsze osiągniecia- Kardiologia, kardiochirurgia

Witaj Teresa Nie wiem, czy dobrze kojarzę, jednak przypuszczam, że jesteś po zabiegu wszczepienia sztucznej zastawki aortalnej, który został wykonany dość dawno temu przez prof. Sitkowskiego i prof. Suwalskiego, a obecnie masz uszkodzoną zastawkę mitralną. Jeśli się mylę, to najmocniej przepraszam i proszę o poprawienie W Polsce wykonuje się z powodzeniem zabiegi naprawcze zastawki mitralnej, ale skoro śledzisz informacje o wykonywaniu zabiegu bez otwierania klatki piersiowej, to zapytam, czy Twoja zastawka jest do całkowitej wymiany? Nie wiem, ile kosztuje przeprowadzenie za granicą operacji, o której pisałam i czy ktoś wykonuje ją w Polsce, ale skoro jesteś zainteresowana operacjami bez otwierania klatki piersiowej, to jeśli chodzi o Poznań, podpowiem Ci, że właśnie w Kowanówku pod Poznaniem kardiolog, prof. Tomasz Siminiak, przeprowadził pierwszą w Polsce i drugą na świecie operację naprawczą zastawek serca bez otwierania klatki piersiowej. Kardiologia i kardiochirurgia w Poznaniu, a już napewno w Szpitalu Klinicznym Akademii Medycznej, stoją na bardzo wysokim poziomie, więc przypuszczam, że nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem dobrego lekarza. Jednak każda metoda operacyjna zależy od wielu rzeczy i jest zawsze dobierana indywidualnie.
Tymczasem życzę Ci udanego i spokojnego urlopu

Postępy w medycynie

Zastawki serca coraz lepsze, edoprotezy też, no proszę.
"Gorący lód nasmaruje sztuczne stawy

Przeprowadzone niedawno symulacje wykazały, że cienkie warstewki lodu nie roztopią się w temperaturze 42°C, jeśli zostaną umieszczone na diamentach powleczonych kationami sodu. Takie diamentowo-lodowe filmy stanowią idealne pokrycie sztucznych zastawek serca czy odpornych na ścieranie protez.

Alexander D. Wissner-Gross i Efthimios Kaxiras, dwaj fizycy z Uniwersytetu Harvarda, odkryli, że lód pozostaje w pewnych okolicznościach nietknięty nawet powyżej punktu wrzenia wody.

Sztucznie uzyskiwane filmy diamentowe są niezwykle wytrzymałe. Ta i inne właściwości sprawiają, że bardzo poważnie rozważa się ich wykorzystanie nie tylko w medycznych implantach, ale także w ogniwach słonecznych. Dodanie lodu przetrzymującego wysokie temperatury zwiększa atrakcyjność diamentów dla przemysły medycznego. W ten sposób otrzymuje się bowiem materiał odporniejszy na zarysowanie i ograniczający nadbudowywanie się na nim białek."

(...)
źródło: Science Daily

Paweł - Życie "wychodzone"

Witam. Parę słów o naszej sytuacji. Temperatura nadal taka sama 39, rehabilitacja trwa, ale jest nowe zmartwienie, ponieważ dzisiaj było echo serca przełykowe stwierdzono siedlisko bakterii na sztucznej zastawce. Stąd prawdopodobnie ta temperatura. Mają jeszcze raz zrobić tomograf brzucha i sprawdzić dokładnie protezy, czy tam nic nie ma. Dzisiaj była doktor z Anina na konsultacji/ biorą pod uwagę ewentualną operację zastawki/, ale to okaże się po wszystkich badaniach. Tomograf głowy będzie na początku przyszłego tygodnia zobaczymy czy krwiak się wchłania. To by było chyba tyle na dzisiaj. Oczywiście obowiązkowo przesyłam gorące uściski od Pawła. On bardzo tęskni za Wami Wszystkimi i ja pozdrawiam. Krystyna

Szpiczak od 2006 roku

Wiesławie.
PrzeczytalamTwoje posty, jestem ciężko przestraszona ile chory musi przejść walcząc z tą chorobą,My jesteśmy na początku tej ścieżki,a co Nas czeka Bóg jedyny wie.Narazie jest wszystko ok.Mąż odpoczywa w domu, ale w przyszłym tygodniu wybiera się do pracy.Czekamy na następną wizytę wyznaczoną za 4-6 tygodni w Instytucie.
Wiesławie myślę, że pokonasz wszystkie przeszkody i dzielnie staniesz do przeszczepu, czego Ci z całego serca wraz z mężem życzymy .Wszystko będzie dobrze ,My wszyscy furowicze trzymamy za Ciebie kciuki. U męża nie będzie tego problemu ze względu na sztuczną zastawkę ,którą ma od 24lat a zabieg jest bardzo obciążajacy /tak zadecydowali w Instytucie/.Dzięki wiedzy jaką czerpie od Was z forum i przekazuje mojemu mężowi był przygotowany do rozmowy z Panią prof.na temat choroby .Piszmy więc i dzielmy się swoimi doświadczeniami i wiedzą .To n
am bardzo pomaga łagodniej przyjąć to ,co przyniósł los.
Pozdrawiam i życzę zdrowia i pogody ducha na nadchodzące pochmurne dni-Danuta

gej a sprawa polska

Jakiś wkład polskich inżynierów? Jakaś polska myśl techniczna?



hm, tak na pierwszy rzut to z tzw. 'nauk scislych' przychodzi mi do glowy:

- Jan Czochralski - tworca metody otrzymywania monokrysztalow
- Aleksander Wolszczan - odkrywca pierwszych planet poza ukladem slonecznym
- Ernest Malinowski - budowniczy najwyzej na swiecie polozonej linii kolejowej
- Stefan Banach - wybitny matematyk, tworca wielu znaczacych teorii
- Mieczyslaw Bekker - inzynier, konstruktor pojazdu ksiezycowego wykorzystanego w misji apollo.
- Zbigniew Religa - kardiolog, kostryktor sztucznej zastawki i pompy wspomagajacej serce, prowadzi tez zaawansowane prace nad stworzeniem sztucznego serca.

nu, jeszcze mysle pare osob by sie znalazlo jak dobrze poszukac

pozdro

"Metoda in vitro jest niedopuszczalna i niegodziwa"

Chyba cos poplatalam. rozumie in vitro ale teraz po Twojej uwadze Warzyw nie jestem pewna co do tych sztucznych narzadow.
Wyobrazalam sobie ze sztuczne narzady to cos w stylu: zastawka do serca, sztuczna reka,stopa itp. dla osob ktore je stracily.
A jesli chodzi Vooyeck33 o moja osobke "mlodsza, zdrowsza, ladniejsza" wiec bylaby to suuuper Dana i prawdopodobnie w zwiazku z tym zmienilby sie jej charakterek, moze ta pieknosc uderzylaby jej do glowki i stalaby sie ona zarozumiala egoistka. To nie bylabym ja .
I prawde mowiac to chyba by mi sie znudzilo to odnawianie i znowu odnawianie, chyba wolalabym odrodzic sie w zupelnie innej postaci, przynajmniej jakas odmiana

"Metoda in vitro jest niedopuszczalna i niegodziwa"

Wyobrazalam sobie ze sztuczne narzady to cos w stylu: zastawka do serca, sztuczna reka,stopa itp. dla osob ktore je stracily.


aha.rozumiem.nie zrozumiałem o co dokładnie chodziło.za takimi jestem rękami i nogami za!

poldi92 fragment który przedstawiłeś mniej więcej opisuje jak dochodzi do klonowania terapeutycznego. autor tekstu niestety zrobił 1 błąd rzeczowy. ten błąd został wprowadzony celowo żeby pominąć aspekt moralny przedsięwzięcia- człowiek jak wszystkim wiadomo jest trójwarstwowcem czyli podczas rozwoju występują 3 listki zarodkowe z których różnicują się poszczególne narządy. naukowcom nie udało się pominąć początkowych stadiów rozwoju zygoty(bruzdkowanie i gastrulacja) tak żeby od razu stworzyć sam narząd który jest potrzeby. muszą robić wszystko po kolei i dopiero w pewnym momencie mogą ukierunkować rozwój żeby rozwinął się pożądany organ. mogą to zrobić kiedy zarodek już sam zaczyna ukierunkowywać kształcenie tych organów. w tym czasie już są przekazywane pierwsze impulsy nerwowe(reakcja na impulsy chemiczne z zewnątrz badane EEG) więc nawet dla kolegi n. to już jest człowiek. kiedy zaczyna się ukierunkowanie reszta "niepożądanych komórek" przestaje się rozwijać.po jakimś czasie obumiera. najczęściej stanowią potem pożywkę żeby klon organu który chcemy otrzymać ładniej nam wyrósł.

dziękuję za uwagę.

Słoneczne kwietniowe pogaduszki o tuptaczkach od roczku

Pieluchy, o których wspominam są w Lidlu, nazywają się Cien (ale koniecznie te w dużych opakowaniach z Niemiec, bo te w małych są z Czech i są takie ceratowate). Dostępne są 3 rozmiary, my korzystamy z Maxi (50 sztuk za 29,90), mają pasek wilgotności, normalnie jest żółtawy, a im więcej w pieluszce siusiu robi się niebieski. Nie napalałam się specjalnie na ten pasek, wybrałam je, bo słyszałam, że inne delikatne pupcie dobrze je znoszą. Pampersy u nas zdyskwalifikowane, bo przeciekały, a te twarde paski przecinały mojemu wiercipięcie nóżki. Rossmanowe wydały nam się zbyt ligninowate, a Biedronkowe zaczęły wywoływać wysypkę.
Co do nocniczków, swego czasu chyba w jednym z francuskich marketów (Carrefour, Achan) udało mi się kupić za 5,99 przezroczysty, dobrze wyprofilowany nocnik Graco.

fiona dlaczego nie chcesz nocniczka z pozytywką?

pewnie dlatego, że kiedyś pisałam, że mój Jaś jak zaczynała grać muzyczka to wkładał tam łapki, próbował wstawać i zobaczyć o co chodzi … teraz już nie reaguje.

To tyle, nie będę opisywała nowych wesołych przygód Jasieńka, bo nie mam zupełnie do tego głowy … moja mama jest w szpitalu, czeka na biopsję wątroby … a miała mieć tylko rozbijany kamień w woreczku żółciowym … boje się i to bardzo, nawet już nie chodzi o to, że muszę na gwałt szukać opiekunki do Jasia … z tym można sobie poradzić, ale z całą resztą … jeśli się okaże, że zmiany są rakowe, jak pocieszyć tatę po udarze, operacji na sercu, sztucznej zastawce … jak sprawić by się nie zamartwiał i nie odciążał dodatkowo swojego zmęczonego serca, jak wpłynąć na wynik i zdrowie mamy …. jak ?

Moskiewskie oszustwo? Oczami pacjenta

JA NIE WIEM CO MA REGENERACJA RDZENIA DO TEGO CZY SIE KOGOS LUBI CZY NIE, ALBO DO TEGO, CZY SIE ODMAWIA MASAZU CZY NIE. ALBO COS DZIALA ALBO NIE!!! , TO TAK SAMO JAKBY CHOREMU NIE PRZYJELY SIE SZTUCZNE ZASTAWKI W SERCU BO NIE POLUBIL SIE Z PERSONELEM SZPITALA , ALBO PACJENTOWI NIE ZADZIALALA PRZESZCZREPIONA NERKA BO ODMOWIL PO OPERACJI PORANNEJ KAPIELI , TAKIE TLUMACZENIE JEST SMIASZNE!!!! , PRAWDA JEST TAKA ZE TRANSPLANTACJE W NEUROWICIE NIE DZIALAJA I TYLE!!!!, A CI CO BRONIA NEUROVITE NIECH SIE WKONCU POCHWALA EFEKTAMI A NIE OPOWIADAJA CO IM KTOS TAM... COS TAM... Z 5-TEJ REKI NAOPOWIADAL!! TO NORMALNE ZE EKIPA PROFESORA DOWIEDZIALA SIE O TYM POSCIE I BEDA PODKLADAC SZTUCZNE OSOBY, KTORE TERAZ BEDA SIE UDZIELAC NA WSZYSTKICH FORACH DLA NIEPELNOSPRAWNUCH I BEZNADZIEJNIE TLUMACZYC NEUROVITE BO DLA NICH TO BY BYLA DUZAA!!!! STRATA KASY !!!!!

Niedomykalność zastawki serca a wojsko

Witam,

Bardzo trudne pytanie i dokładna odpowiedź na podstawie przedstawionych przez Ciebie danych jest w zasadzie niemożliwa. Po pierwsze - bardzo istotne jest, niedomykalność której z zastawek serca stwierdzono. Dalej, czy jest to faktycznie wada nabyta (wynikająca z przebudowy Twojego serca w związku z latami treningów, być może nadciśnienia tętniczego itd) czy jest to wada wrodzona (którą masz od urodzenia a teraz się nasiliła). Ważny jest stopień, w jakim wada wpływa na pracę Twojego serca i w końcu - czy po analizie tych wszystkich informacji - w ogóle jest potrzeba przeprowadzenia operacji. Operacja niedomykalności zastawi jest jednoznaczna z jej wymianą na sztuczną (mechaniczną lub biologiczną) - w obu przypadkach pacjent do końca życia musi przyjmować odpowiednie leki i pozostawać pod opieką kardiologa/kardiochirurga - zawód pilota raczej więc odpada. Operacja tego typu wad to jednak ostateczność, wiele osób na śladowe niedomykalności zastawek (zwłaszcza mitralnej) i nie wpływa to w żaden sposób na jakość ich życia.

Dar od Boga...

Chodzi o cos głebszego, czyli o sens aktu małżeńskiego, który ma zawsze oznaacać jedność i płodność. W antykoncepcji rozdziela sie plodnośc od współżycia, w sztucznym zaplodnieniu płodność od aktu, czyli jedności.

Atka, ale przecież to Pan Bóg w niektórych małżeństwach oddzielił płodność od współżycia.

Też nie jestem za in vitro ale tylko ze względu na śmierć zarodków- gdyby była metoda umożliwiająca poczęcie dziecka bez śmierci embrionów to bym naprawdę nie rozumiała sprzeciwu KK.
W końcu dziecko i tak rozwija się w ciele kobiety, ona je rodzi. Ma rodziców. Lekarze tylko stworzyli możliwość by plemnik męża zapłodnił jajeczko żony. Nie dorzucali przecież nic od siebie... A że nie stało się to w sypialni... Tylko współczuć takim rodzicom, że Bóg odebrał im taką szansę i cieszyć się że rozwój medycyny pozwolił im mieć ich własne dziecko. Raczej z innych powodów małżonkowie nie podejmują prób in vitro. I jest ono owocem ich miłości, czasem większej niż ta gdy pocznie się dziecko przypadkiem...

Był przykład okularów... przecież one też nie leczą... a KK nie mówi: nie po to Bóg dał wadę by człowiek ją eliminował... Nie spotkałam się też z głosami żeby KK zabraniał wszczepiania sztucznych zastawek, pracuje się nad sztucznym sercem. Przecież taki ktoś żyje tylko dzięki interwencji technik medycznych, tym stając stając się obiektem technologii naukowej.

Czemu więc jeżeli techniki te dotyczą człowieka który się nie począł są złe, a jak dotyczą urodzonego, to są dobre?

Bieganie po operacji serca

Witam, mam 38 lat i niedomykalność zastawki aortalnej, do 40-tki zeka mnie wymiana zastawki na sztuczną. Jestem pod systematyczną obserwacją mijego kardiologa, Echo i inne badania w szpitalu...
Mam powiększoną lewą komorę, ale przez moją wadę a nie przez uprawianie sportu. Bardzo chciałbym zacząć biegać, kardiolodzy , którzy mnie badali powiedzieli, że mam jeszcze dobrą kurczliwość komory i nie czas na operację, powiedzieli takżę że spokojnie mogę sobie truchtać. Robię to od tygodnia i czuję się wspaniale. Nigdy przedtem nie uprawiłem żadnego sportu, chciaż indeks BMI =24.
Mam wielką prośbę do każdego kto ma podobny problem , o kilka uwag dla początkującego biegacza.
A może poczekać z tym wszystkim kilka lat, jak będzie już po operacji...?

pulsometr a sztuczna zastawka

Mam nietypowe pytanie. Czy sztuczna zastawka serca (wszyty kawałek metalu), może zakłucać przepływ informacji z paska do odbiornika?
Nie wiem czy mam inwestować w pulsometr czy w zegarek biegowy np Ironman.


Nie wiem jak to jest z zastawką ale ja mam rozrusznik serca i biegam z Polarem RS 800sd bez problemów, a rozrusznik to nie tylko kawałek metalu ale też elektronika.

Plaquenil

Witam, przeczytałam wątek, ale nie pojawiła się w nim kwestia, którą chcę poruszyć...

Otóż u mojej babci rozpoznano syndrom Sjogrena, ostatnio zlecono jej zbadanie morfologii, OB i CRP, czyli jakby w kierunku tocznia, chociaż z tego co mówi, żaden z lekarzy nie wspominał dotąd tej nazwy. Przed zleceniem tych badań jednak, lekarz przepisała jej Arechinę i w związku z tym zaleciła udanie się do okulisty.
Z forum dowiedziałam się, że Plaquenil jest bezpieczniejszy, a działa tak samo. Sęk w tym, że babcia leczy się na serce od wielu, wielu lat, ma sztuczne zastawki etc. Ma tym samym wątpliwości, jak Plaquenil lub przepisana jej Arechina, będą reagować (lub nie) z jej lekami (bierze m.in. Sintrom).
Wypisałam jej wszelkie informacje i zaleciłam wypytanie lekarzy, ale myślę, że nie zaszkodzi spytać Państwa, może ktoś ma podobne doświadczenia.

Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek informacje.
Pozdrawiam!

RFID

Słyszałem że takie czipy gdzieś już funkcjonują (jak znam życie to pewnie na Tajwanie:), widziałem nawet program o barze w którym coś takiego działa i ludzie sobie chwalili mówiąc że idąc na imprezę nie muszą brać portfela, dokumentów itd bo mają wszystko pod skórą. Wydaje się być wygodne ale... czy powoli nie będziemy zamieniać się w cyborgi?

Wg. mnie jest to kwestia autonomiczności ciała jako całości. Tak na ciepło zastanawiam się nad tym jakie to może mieć konsekwencje w przyszłości i wydaje mi się że poza oczywistymi korzyściami płynącymi ze wszczepiania w ludzkie ciało elementów niezbędnych do utrzymania przy życiu/w miarę normalnego życia (od zastawek, protez po sztuczne serce - btw niezła jazda) próby rozmontowania ludzkiego ciała na elementy może zagrozić definicji człowieczeństwa. Brzmi groźnie i na wyrost ale założyłem sobie hipotetyczną sytuacje człowieka składającego się ze sztucznego ciała i prawdziwego mózgu albo na odwrót. Gdzie jest granica? Skąd pewność że "dusza", "świadomość", "esencja" jest w mózgu?

A tak poza tym to słyszałem że Japończycy (chyba) wykminili soczewki kontaktowe z jakimś systemem projekcji na oku obrazów - tzn. terminator. A w sumie samo noszenie soczewek jest już ingerencją. Masakra

Bocian z probówką...czyli wszystko o zapłodnieniu in vitro

Dziś pierwszy dzień wiosny! Pora odświeżyć wszystkie barwy życia By wybudzić się ostatecznie ze snu zimowego, ale z drugiej strony nie pozostać zupełnie zielonym , proponujemy trudny, kontrowersyjny i bardzo ważny temat:
Bocian z probówką. Gdy nauka i Kościół zaglądają nam pod pierzynę...czyli wszystko o zapłodnieniu in vitro.

Ostatnio coraz częściej mówi się o zapłodnieniu in vitro, rozrodzie wspomaganym oraz o tym, że jest to nieetyczne, sprzeczne z nauką Kościoła. Tylko co to znaczy?
Postaramy się przybliżyć to zagadnienie w wielu aspektach:
* medycznym - co to jest niepłodność? kiedy stosuje się zapłodnienie in vitro? czy jest ono skuteczne? na czym właściwie polega?
* etycznym - czy zapłodniona komórka jajowa to już człowiek? jak bardzo możemy ingerować w naturę? czy ocena moralna wszczepienia sztucznej zastawki serca i embrionu do ciała kobiety jest taka sama?
* prawnym - czy embriony są chronione przez polskie prawo?
A co na to wszystko Kościół? Dlaczego się sprzeciwia?

Zapraszamy serdecznie w poniedziałek, 26 marca o godz. 19:30 . W programie: medyczna prezentacja, wywiad z etykiem, dokumenty Kościoła i oczywiście dyskusja.

Do zobaczenia na Złotej!

Bocian z probówką...czyli wszystko o zapłodnieniu in vitro

Drogi Adamie!
Domyslam sie ze do mnie kierujesz te slowa. Bardzo dokladnie przeczytalem i odpowiedzialem na poruszone zagadnienia. A to sie nazywa: dyskusja:-). Po drugie, kazdy kto prezentuje swoj poglad ma do tego prawo i powinien DYSKUTOWAC na dany temat. Po trzecie, na zadane pytania odpowiadam w zakresie swojej wiedzy i sumienia. Co do twojego zapytania: nie jest to naturalne, zaplodniona zygota nie powstaje w wyniku aktu malzenskiego. nie mozna wiec nazwac zaplodnienia in vitro naturalnym. Dlatego nauczanie Kosciola katolickiego sprzeciwia sie temu.
Jest jeszcze jedno ciekawe pytanie: "czy ocena moralna wszczepienia sztucznej zastawki serca i embrionu do ciała kobiety jest taka sama? " Coz to w ogole za skala porownania??? Wszczepianie np sztucznej zastawki to zabieg, ktory ma usprawnic dzialanie serca i zapewnic prawidlowe krazenie krwi w systemie. Jest tu zaangazowany jeden czlowiek, pacjent, ktory podpisuje tzw consent form: zgadza sie na zabieg.
Nie wolno porownywac wszczepiania czlowieka w postaci kilku komorek do wszczepiania sztucznego elementu! Temat mozna ciagnac dalej rozszerzajac go na transplantacje:-)Pozdrawiam serdecznie

egzaminy tuz tuz

Wstępne pytania:stomia i powiklania, zakzenie-definicja i objawy, choroba zakrzepowo-zatorowa, okres okolooperacyjny, premedykacja, pacj po operacji usuniecia [echerzyka, sztuczna zastawka serca, angioplastyka, bajpasy, zap otrzewnej, roznicowanie wstrzasow, postepowanie po wstrzasie, kolostomia ilestomia, powiklanie poprzetoczeniowe wczesne i pozne, jaki aparat sie uzywa do transfuzji krwi, opatrunki gipsowe, operacje brzuszne, wyrostek, niedroznosc jelit, urazy mozgowe-czaszkowe

"Miłość i odpowiedzialność" - dyskusja

Chodzi o okazywanie miłości, bliskości poza naturą, w sposób sztuczny, bo przy pomocy jakiś obcych organizmowi człowieka środków..

Można by powiedzieć: co w tym złego – przecież robi się transfuzję krwi, zakłada się sztuczne zastawki w serce człowieka, daje mu się leki, karmi kroplówką. Jednak te wszystkie działania podejmowane są w sytuacji zagrożenia czyjegoś życia lub przeciwdziałając chorobie. Jeśli chodzi o tę fizjologiczną stronę człowieka, to raczej wszyscy chcą mieć wszystko w organizmie zdrowe i życzą sobie, żeby jak najdłużej procesy życiowe mogły przebiegać naturalnym rytmem. Kto by się chciał dobrowolnie oślepiać czy ogłuszać?

No. Ale jeśli chodzi o działanie układu rozrodczego człowieka.. O tu już sprawa ma się inaczej. Tutaj to byśmy Pana Boga poprawili, bo to nie wyszło za bardzo. Inne rzeczy – owszem są fajne (o ile są zdrowe), no ale płciowość.. No po co On nas tak stworzył? Bez sensu zupełnie. Chyba nie przewidział, mimo, że jest Wszechwiedzący, że ludzie będą się tak kochać w małżeństwie, że będą sobie chcieli tak ciągle to okazywać.. Biedny Człowiek musiał czekać na rozwój techniki, aby móc się poprawić. Żal mi jaskiniowców – oni nie mieli takich cudów techniki jak prezerwatywa czy tabletka antykoncepcyjna. Ale teraz na szczęście człowiek nie musi czuć się zagubiony – może się naprawić! Viva l’amore!

objawy zatoru - wpisuj sie śmiało

Paulusiunia,

nie panikuj z tą ciążą bo ty będziesz brała przez 9 miesięcy Clexan i o ile nie masz sztucznej zastawki serca, to wszystko powinno być ok.

Grunt to wiedzieć, że sie ma trombofilie. Takie stany jak opisują dziewczyny, zdarzają się wtedy jak kobieta nie wie, że jest narażona i nie bierze leków osłonowych. Bardzo często dopiero kiedy kobieta jest w ciąży uaktywnia się trombofilia. bo ciąża jest sama w sobie stanem prozakrzepowym.

Ewcia

[quote="paulusiunia"]Agulla bardzo mi przykro z powodu straty maluszka:( ehhh ta służba zdrowia, koszmar jakiś u mnie zdiagnozowali zakrzepicę bo na szczęście noga mi spuchła jak bańka i zsiniała.
Bardzo boję się ciąży ale mam nadzieje że będzie dobrze, jeszcze raz bardzo mi przykro
Pozdrawiam[/quote]

Cyborgizacje dziś

Sztuczny mięsień może zostać co najwyżej odrzucony, ale dysponujemy już lekami pomagającymi w jego asymilacji(vide przeszczepy serca, rozruszniki, zastawki, stymulatory nerwów dla cierpiących na chorobę Parkinsona i inne osiągnięcia współczesnej medycyny).



Jeśli idzie o odrzuty, to jest to trochę zastępowanie większej dolegliwości mniejszą. Kluczem jest opracowywanie technologii nie kolidujących z fizjologią. Sam mam implant w kręgosłupie, który jest stopem kilku metali i nie rozpuszcza się, nie rdzewieje, nie wdaje się metaloza ani nie nie jest w inny sposób odrzucany. Podobnie powinno być w przypadku każdego innego wszczepu. Też słyszałem o sztucznych mięśniach - tj. o specjalnych włóknach, które skracały się gdy przykładano do nich odpowiednie napięcie. Brzmiało zachęcająco.

Oslona antybiotykowa

Witam Wszystkich

Bardzo dziwi mnie odmienność wskazań w naszej i angielskiej
stomatologii.Tutaj wskazaniem do oslony antyb. są
tylko trzy przypadki-British Society of Antymicrobal
Chemotherapy 2006.:
1)wcześnirj przebyte infekcyjne zapalenie wsierdzia
2)sztuczne zastawki serca
3)chir. wyksztalcone systemowe polączenia naczyniowe.

W Polsce zawsze podawałam oslone w dużo większej
liczbie przypadkow np.zlożone sinicze wady
serca,większość innych wrodzonych wad
serca,kardomiopatia przerostowa,wypadanie zastawki
mitralnej polączone ze wstecznym odpl.krwi,nabyte
dysfunkcje w następstwie choroby reumatycznej.

Jaka jest Wasza opinia na ten temat ? To prawda ,ze
tutaj nadużywa się antybiotykow (pacjęci wrecz są
przyzwyczajeni,ze leczenie bez antybiotyku,to leczenie
źle przeprowadzone.I nawet zdarzyl mi się przypadek
kiedy pacjentka wniosla skarge kiedy nie przepisalam
jej antyb. przy zwyklym pulpitis )ale czy ograniczenia
ich stosowania w tak istotnym wypadku to jest
rozwiązanie?

Pytanie o badania lekarskie dla osoby bez pracy

Witam

Przyjezdza do Coventry jeden z naszych rodakow i zapytal mnie o cos, na co nie znam odpowiedzi. Moze wy bedziecie w stanie mi / mu pomoc?

Cytat:
"Czesc Tomku. 28.10 wylatuje do Coventry i powiem ci ze mam pietra. Mam prosbe do Ciebie jesli tylko bedziesz mial czas. Ja mam jak wiesz albo nie wiesz sztuczna zastawke serca. Musze wykonywac badania krwi srednio co m-c. Czy jesli zajdzie taka potrzeba to czy wykonaja mi je w ramach karty zdrowia ktora biore z NFZ? Bo tutaj powiedzieli mi ze takarta to tylko w naglych przypadkach a to jest diagnostyka i za to juz sie placi.

Jesli moglbys sie od kogos dowiedziec jak z tym jest to bylbym ci wdzieczny. Oczywiscie mowie o przypadku kiedy nie pracuje tylko jej szukam."

Wie ktos jak to jest? albo jak sie dowiedziec? Bede wdzieczny za podpowiedzi

Pozdrawiam

Nasz INR

Miarą skuteczności leczenia przeciwkrzepliwego jest wskaźnik INR. Jest to międzynarodowy znormalizowany wskaźnik zrozumiały dla lekarzy na całym świecie. Oznacza to, że przebywając jako turysta w jakiejkolwiek części świata efekt działania przyjmowanego przez Ciebie leku zawsze będzie mierzony z użyciem tego wskaźnika.

Im wyższa wartość INR tym mniejsza krzepliwość krwi. Jeśli nie przyjmujemy leków przeciwkrzepliwych wartości INR mieszczą się w zakresie 0,8-1,2. W trakcie leczenia przeciwkrzepliwego u pacjentów z umiarkowanym ryzykiem zakrzepicy zalecane wartości wskaźnika INR to 2-3. U pacjentów ze sztucznymi mechanicznymi zastawkami serca INR powinno mieścić się w zakresie 2,5-3,5. Wartości INR powyżej 4,0 oznaczają istotnie zwiększone ryzyko krwawienia.

Zmianom w zespole Marfana towarzyszy skaza krwotoczna, związana z rozszerzeniami naczyniowymi. Może ona niekiedy kojarzyć się z niedoborem osoczowego czynnika VIII:C oraz zaburzeniami czynności płytek krwi. Leczenie jest nieznane.

Witajcie!! Mam na imie Beata

Operacja ma sie odbyc w klinice w Zabrzu.Lekarze chca zastosowac zastawke sztuczna,ja slyszalam ze operacje z zastosowaniem zastawek typu 3F Therapetics


Witam Beata.
Twoja babcia ma być operowana w bardzo dobrej klinice, bowiem Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu jest ośrodkiem akademickim o imponującym w naszym kraju doświadczeniu w zakresie rozpoznawania i leczenia chorób serca, naczyń i płuc. Zabrzańska klinika, tak jak i Klinika Kardiochirurgii w Ochojcu, jako jeden z pierwszych i nielicznych ośrodków w Polsce, rozpoczęła program wszczepiania najnowszej generacji zastawek bezstentowych. W okresie pooperacyjnym chorzy nie zażywają leków przeciwkrzepliwych (redukcja kosztów leczenia), nie trzeba kontrolować wskaźnika INR, nie występują powikłania zatorowo-zakrzepowe.
Zastawka 3F Therapeutics nie nadaje się jednak dla każdego pacjenta, gdyż istnieją pewne ograniczenie dotyczące jej zastosowania. Dlatego najlepiej porozmawiać na ten temat z lekarzem prowadzącym babcię na intensywnej terapii, czy w ogóle istnieje możliwość wszepienia zastawki tego typu.
Koszt nowej metody jest porównywalny do procedury dotychczas płaconej przez NFZ, nie powinno więc być problemów finansowych z jej aplikacją.

pozdrawiam

Śląskie Centrum Chorób Serca http://www.sccs.pl/

.. Czas poznać Philipa..

Witam wszystkich!

Już jestem w domku i powoli przyzwyczajam się do normalności. Parę tygodni temu wszczepili mi graft podczas tzw. operacji Davida i zostawili własną zastawkę aortalną, dopasowując do niej sztuczną protezę aortalną. Jak powiedział ordynator operacja była bardzo skomplikowana i trwała prawie cały dzień (wybudziłem się dopiero przed północą, a zabieg rozpoczął się o 7 rano). Oczywiście, operacja z wyłączeniem czynności serca, hipotermia i takie tam sprawy... Cały szpital patrzył na mnie póżniej z niedowierzaniem i mówili, że ordynator dokonał cudu.

Ja wiem jedno - fachowość, zaangażowanie i opieka, jakiej doświadczyłem na oddziale kardiochirurgii w Wojewódzkim Szpitalu w Olsztynie, przerosła moje wszelkie oczekiwania Ordynator nie odszedł nawet na moment od stołu operacyjnego, a pózniej opiekował się na oddziale jak własnym synem. To było bardzo miłe.

Witam - Elżbieta

Ja też myslałam że na razie odpoczniemy od szpitali i wizyt u lekarzy, ale tak ok 3 m-cy
po operacji to bylo chyba w pazdzierniku zaniepokoilo mnie ze słychac bicie serca gdy np siedzielismy przy stole lub gdy wchodzilam do pokoju syna podczas snu nawet .W grudniu zrobiłam mu echo serca dowiedzialam ze powieksza sie niedomykalnosc zastawki aortalnej.W lutym przyjechalismy do poradni no i niestety jest istotna niedomykalnosc i wydano skierowanie do szpitala.Leżał przez 5dni na wadach wrodzonych i stwierdzono ze musi byc reoperacja i teraz trzeba bedzie wstawic sztuczna zastawke i nie bardzo mozna tego odwlekac
poniewaz powieksza sie lewa komora serca. Trudno nam sie z tym pogodzic jestesmy w szoku
jak pomysle ze znow bedziemy przez to wszystko przechodzic ale chyba nie ma wyjscia .Nie wiem czy dobrze robimy ale syn absolutnie nie chce wyrazić zgody chyba ze poczekamy do czerwca, zeby zaliczyl 1 klase liceum i tak ustalilismy z prof. na czerwiec a ja ciagle jeszce mam nadzieje ze moze w jakis sposob to sie zatrzyma ale lewa komora po operacji miala 5,4 a teraz 6,8 /minelo 6 m-cy/.Powiedziano nam takze ze reopercja jest zwykle trudniejsza bo moga byc zrosty.I pozostaje jedynie modlitwa i nadzieja w Bogu, musimy jakos to wszystko przetrwac.

Witam - Elżbieta

stwierdzono ze musi byc reoperacja i teraz trzeba bedzie wstawic sztuczna zastawke i nie bardzo mozna tego odwlekac oniewaz powieksza sie lewa komora serca. Trudno nam sie z tym pogodzic jestesmy w szoku ... pozostaje jedynie modlitwa i nadzieja w Bogu, musimy jakos to wszystko przetrwac.


Więcej wiary Elżbieto często choroba zmusza do przewartościowania życia, ale zdecydowanie nie jest "końcem" i jak każda inna wymaga współpracy z lekarzami. Najczęściej wydaje nam się, że to niezwyciężony wróg, ale największym wrogiem tak naprawdę jest nasz strach przed nią i jej konsekwencjami. Popatrz na naszych forumowych marfanów, na ich zmagania ze swoimi niedoskonałościami. Twój syn jest młodziutki i napewno ma jeszcze przed sobą wiele mostów do pokonania, ale zawsze musi wiedzieć jedno - każdy dzień jest początkiem reszty jego życia Nie powinniście zwlekać, bo najgorzej to trwać w niepewności. Proszę, kiedy tylko będziesz mogła lub czuła taką potrzebę - pisz do nas, co nowego u Was słychać. Czy zabieg nadal jest odwlekany ? Serdecznie pozdrawiam.

Eljot - Po operacji kardiochirurgicznej

Eliot koniecznie się skontaktuj z kardiochirurgią tak jak Gabi Ci radzi.Musisz miec podany osłonowo antybiotyk w razie jakiegoś stanu zapalnego który po operacji lubi się pojawiac np.można załapac bakterię na sztuczną zastawkę ,dlatego poproś o echo serca.Ja po operacji byłam miesiac na antybiotykach,tak dla wszelkiej pewności..

Eljot - Po operacji kardiochirurgicznej

zeczywiscie mialem INR za duze. Mialem 5,43


Hej, Eljot. To bardzo wysoki wynik Ponieważ po wszczepieniu sztucznej zastawki serca, sztucznej protezy naczyniowej i innych operacjach serca i naczyń istnieją warunki sprzyjające powstaniu zakrzepów i zatorów w organizmie, powinieneś brać leki przeciwkrzepliwe. Bierzesz takowe ? Poczytaj w temacie "Jak żyć po operacji kardiochirurgicznej "o stosowaniu leków przeciwzakrzepowych.
Informacje na temat leczenia przeciwkrzepliwego znajdziesz także w temacie "Nasz INR" w dziale "Mafan i my".

... Miarą skuteczności leczenia przeciwkrzepliwego jest wskaźnik INR ... U pacjentów ze sztucznymi mechanicznymi zastawkami serca INR powinno mieścić się w zakresie 2,5-3,5. Wartości INR powyżej 4,0 oznaczają istotnie zwiększone ryzyko krwawienia. ..

rezonans- co ile?

Tak Jakub to nic dziwnego, i nie tyle według mnie ile według wszelkiej obecnej wiedzy. Wygląda ona tak że, badanie wykonane rezonansem magnetycznym nie powoduje żadnych reakcji biologicznych u pacjenta, nie wchodzi w interakcje ani nie zaburza przebiegu prowadzonego leczenia farmakologicznego. Mając na uwadze dzisiejszy stan wiedzy naukowej, siła pola magnetycznego konieczna by uzyskać prawidłowe wyniki przeprowadzanego testu (do 2 tesli = 20 000 razy więcej niż pole magnetyczne Ziemi) nie ma szkodliwego wpływu na zdrowie badanego. W rzeczywistości, w ciągu kilku ostatnich lat zostało przeprowadzonych około kilka milionów badań, bez wystąpienia znanych efektów ubocznych - ani podczas badania, ani po nim. W zależności od typu badania, całkowita procedura może trwać od 30 do 90 minut. Obecnie są już aparaty MR stosujące pole o wartości nawet 7 tesli i nadal są bezpieczne i o wiele bardziej dokładne.

Względnym przeciwwskazaniem do badania MR jest obecność sztucznej zastawki serca, klipsów naczyniowych, oraz metalicznych implantów ortopedycznych: sztucznych stawów, drutów, śrub i stabilizatorów. W tych przypadkach wymagane jest dostarczenie do pracowni MR pełnej dokumentacji dotyczącej leczenia operacyjnego, z określeniem typu zastosowanego implantu i daty jego produkcji, oraz materiału z jakiego został wykonany.

Także obecnie nie ma nic lepszego w powszechnej praktyce do obrazowania człowieka. Jednak wymyślono już coś znacznie lepszego, aparat oparty na technice MR jest nieporównywalnie szybszy i dokładniejszy pozwala nawet zajrzeć do wnętrza komórki, ale na jego upowszechnienie przyjdzie nam jeszcze poczekać wiele lat, tak to już jest.

Cybernetyka inaczej

mało kto się na to zdecyduje nie mając naprawdę konkretnych powodów.


i to jest wlasnie to o czym pisalem - jak stracil [gracz] reke w wypadku to sobie wstawi nowa -skoro jest taka mozliwosc [mimo minusow - UtrataCzlowieczenstwa] to lepiej miec sztuczna niz nie miec wogole. ale zdrowy silny czlowiek [25 latek np.] nie bedzie pakowal w siebie rzelastwa tylko dla mody.

a tak jeszcze napisze:
w podreczniku nie ma nic o cybernetyce [jak to nazwac] wewnetrznej [?]
podejrzewam ze strasznie duzo ludzi w swiecie cp chodzi z np sztucznymi nerkam czy sercem. jak ma ktos chora zastawke to nie przeszczepia sie jej od krow tylo wstawia nowiutka np z tytanu i mysle ze jest to bardzej popularne i tansze niz mozemy sobie wyobrazic [biorac pod uwage dzisiejsze realia]

Cybernetyka inaczej

zdrowy silny czlowiek [25 latek np.] nie bedzie pakowal w siebie rzelastwa tylko dla mody.



"Styl jest wszystkim." W Cyberze metal jest modny. Cyberoko jest gadżetem jak teraz obudowa do komórki. Taka było wizja autorów gry a że jest to wizja dla nas mało zrozumiana to inna sprawa. Nie wiem jak się patrzy na świat cyberoczami. Jakie to uczucie dotykać czegoś cyberręką? Nie wyobrażam sobie żebym np. gładził dziewczynę po twarzy metalową łapą. Pewnie uczucie równie sympatyczne jakbym miał na ręce pancerną rękawicę. No ale my nie jesteśmy Cyberpunkami.

a tak jeszcze napisze:
w podreczniku nie ma nic o cybernetyce [jak to nazwac] wewnetrznej [?]
podejrzewam ze strasznie duzo ludzi w swiecie cp chodzi z np sztucznymi nerkam czy sercem. jak ma ktos chora zastawke to nie przeszczepia sie jej od krow tylo wstawia nowiutka np z tytanu i mysle ze jest to bardzej popularne i tansze niz mozemy sobie wyobrazic [biorac pod uwage dzisiejsze realia]



Zastawka jest jakby nie patrzeć mało cyberpunkowa. wyobrażasz sobie graczy którzy by się czymś takim zainteresowali? Zresztą w Chromebook'u 1 pojawiło się kilka opcji wewnętrznej cybernetyki np. dopalacze płucne czyli sztuczne filtry, cyberwątroba. No ale tu w końcu chodziło o krawędź a nie służbę zdrowia. Poza tym wizja cyborgizacji z podręcznika zakłada taki rozwój cyborgizacji, że jest ona codziennością. Dziś np. mamy egzoszkielety ale w Cyberze są one czymś spotykanym na każdej budowie, w każdej jednostce ratowniczej, po prostu codzienność. Tak samo jest z cyborgizacjami. Nikt już nie myśli, że cyberoczy miały pomagać osobom, które straciły wzrok, teraz jest to gadżet.

nowe leki refundowane

Trochę z innej beczki...
Mam znajomego, który przebył operację serca, ma wszczepioną sztuczną zastawkę. Obecnie musi systematycznie przyjmować leki, bagatela za 350,- zł miesięcznie. Jeżeli ktoś z was systematycznie zażywa leki, czy obliczał ile go to kosztuje ? Czy można średnio określić ile kosztuje miesięcznie konkretna choroba ?
Apteki mają horendalne narzuty. W jakich można kupić najtaniej, a jakich unikać ? Czy często w aptekach proponują wam zamienniki ?

[Ogólne] Mieszkania Komunalna - Masakra !!!

zawsze możesz pójś do gminy i złożyc wniosek i poczekac te 7-12 lat ;)
i moze tez bys dostała.

w pewnej kwesti masz racje i zgdzam sie ztoba: ze jak sie czasem noga podwinie to nikt nie udziela pomocy i wtedy trzeba liczyc na siebie -fakt -

nie rozumiem podejscia niektórych ludzi- sa bez serca czy jak ?!
a moze postawcie sie w takiej sytuacji(załużmy tylko):

mieszkacie w m4, jest was w domu 10, w tym 3 osoby niepełnosprawne, i inwalida np.ze sztuczna zastawka. ty osobiscie jestes rodzicem i masz 2 chore corki. twoj maz tylko pracuje a ty siedziasz z dziecmi i wychowujesz je. nie dostajesz zasiłku z opieki bo wasze dochody przekraczaja 20 zł i jedynym zywicielem rodziny jest twoj maz.
zajmujesz 1 pokuj w którym mieszkaja 4 osoby.

ja osobiscie takiej rodzinie przydzieliłabym mieszkanie a wy ???

Uderzenia a stan pooperacyjny

Witam. Jestem nowy na tym forum. Poza tym, muszę dodać, że nigdy nie trenowałem sztuk walki. Chciałbym zacząć.
Nie zakładam nowego tematu, żeby wam o tym powiedzieć, nie.
Kilka lat temu przeszedłem operację serca, mam sztuczną zastawkę aortalną. Teraz nie wiem...
Mogę walczyć czy nie? Czy ktoś się odważy przyjąć mnie na trening czy nie?
Jeśli tak, to jakie style mogłyby być dla mnie odpowiednie?
Czy ktoś z was, drodzy forumowicze, spotkał się z takim przypadkiem?
Będe wdzięczny za każdą informację na ten temat. Pozdrawiam

G jak Grzech

Już istnieją "części zamienne" np.: endoproteza stawu biodrowego, stawu kolanowego, sztuczne zastawki serca, rozrusznik serca, kardiowerter - defibrylator, protezy naczyniowe, implant ślimaka, sztuczna soczewka do oka w zaćmie... - jak widać jest w czym wybierać!
Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z dobrodziejstw medycyny (wyjątkiem są szczepienia ochronne w Polsce - obowiązkowe u dzieci i choroby podlegajace przymusowemu leczeniu http://prawoimedycyna.pl/index.php?id=81&str=artykul). To taka dygresja.

Wracając do tematu: "G jak grzech" - o ile dobrze pamiętam Pan Jezus nie zalecał zajmowania się drzazgą w oku drugiego człowieka, tylko belką we własnym.
Świętoszkowate oburzenie na współczesność to strata czasu. Bardziej twórcze są wielkopostne porządki we własnym serduszku.

Rekomendując Alveo jesteśmy uczciwi

- Ile osób w Polsce żyje w "Wasza" zastawką?
- Ponad półtora tysiąca. W naszej Pracowni Biologicznej Zastawki Serca robimy także rogówki - ma je przeszczepione około 200 osób. Było tez kilkanaście przypadków użycia opatrunków ze skóry, około 60 przypadków zastosowania sztucznych komór serca.

Rekomendując Alveo jesteśmy uczciwi

- Czy działalność i sukcesy Fundacji przerosły Wasze oczekiwania?
- Gdy zakładaliśmy Fundację, cele były dwa. Pierwszy - to zastawka, a drugi - sztuczne serce. Myśleliśmy, że będziemy tylko finansować badania przeprowadzone w banku krwi w Katowicach. Na początku nie przyszło nam do głowy, ze utworzymy własną Pracownię Biologicznej Zastawki Serca. Kiedy powstawała, była najnowocześniejszą tego typu placówką w kraju. Niedawno założyliśmy pracownię komórek macierzystych - na początku nie mielimy pojęcia, ze taka powstanie. Cała wiedza o tych komórkach istnieje na świecie dopiero kilka lat.

The New World of Future Darkness

Okazalo sie, ze ktos mnie ubiegl i :http://swiatmroku.com/world-of-darkness/index.php

Osobiscie pare rozwiazan mi sie nie podoba, ale punkt wyjscia jest (na pewno lepszy niz ten temat poki co )

Chodzi o to, ze ja nie chce w cybernetyce wykorzystywac szablonow dla nadnaturali. W zalozeniu "CyberWoD" nie musi byc settingiem ze swiata mroku, rownie dobrze mozna wykorzystac mechanike storytella do settingow opartych o mniej bojowe filmy i ksiazki z gat. cyberpunk (Johny Mnemonic, Allah 2.0 itd).

Poza tym nie uwazam, zeby pomniejsze cyberacje naruszaly jakos Czlowieczenstwo, Empatie czy jak to sie nazywa w poszczegolnych systemach. To, ze ktos ma zastawke serca, przeprowadzona laserowa operacje oczu, sruby w kolanie czy eksperymentalna proteze nogi nie rzutuje na czlowieczenstwo. Dlaczego taka sama operacja oczu, polaczona z dodaniem infrawizji, czy sztuczne serce dajace dodatkowo zastrzyk adrenaliny (chociaz to nadnercze raczej ) albo proteza nogi mieszczaca w sobie skrytke na wyskakujacy pistolet ma powodowac jakies zaburzenia psychiczne?

W cyberpunku jaki ja lubie, powazniejsze cyberacje (nie swietlny tatuaz czy zintegrowane kolczyki) sa cholernie drogie i stanowia raczej tlo. Postac moze miec jedna, maksymalnie dwie cyberacje (a nie jak bywalo w CP2020, ze byla cala zadrutowana). Johny Mnemonic nie mial dopalaczy refleksu, wampirek, szponow, laseru w oczach i implantu detoksyzujacego. Mial "tylko" poszerzenie pamieci i mozliwosc przechowywania danych w glowie.

Dlatego, przy zachowaniu skali dostepnosci, oparlbym sie po prostu na podwyzszaniu pewnych cech (jak w przykladzie z doplaczem - inicjatywa, szybkosc itd).

Pytania do pielęgniarki

Czy jest to zaostrzenie niewydolności nerek można sie dowiedzieć robiąc poziom mocznika lub kreatyniny we krwi, natomiast z twojego opisu wynika jedynie, że wystąpiły objawy przypominające skazę płytkową. Często niewydolności nerek towarzyszy tzw. trombocytopenia czyli małopłytkowość. Zaburzone jest wtedy krzepnięcie krwi i najmniejszy uraz (albo nawet samoistnie), powoduje pęknięcia naczynia włosowatego i wylanie się krwi pod skórę co wygląda jak siniak lub krwiak. Na szczęście po jakimś czasie wchłania się bez śladu.
Być może też z jakiegoś innego powodu Twój tata bierze leki przeciwzakrzepowe lub przeciwpłytkowe. Podaje się je np. w niektórych chorobach serca, po wszczepieniu sztucznych zastawek. Może to być np. kwas acetylosalicylowy (np. Acard) albo coś innego np.Plavix, Acenokumarol itp. W takiej sytuacji takie wylewy krwawe świadczą o zbyt dużej dawce.
W każdym bądź razie jedynie lekarz może ostatecznie stwierdzić czy jest powód do niepokoju i jeśli coś złego dzieje się z tatą to powinien się do niego zgłosić. W ostateczności nawet dializy da się przeżyć czego przykłady poznasz czytając nasze forum. :grin:

Serducho

A ja jestem nowa :grin: Nie odczuwałam żadnych dolegliwości z sercem. Badanie kardiologiczne było ostatnim badaniem do przeszczepu, zwykłą formalnością! jaki szok przezyłam gdy dowiedziałam się ,że natychmiast muszę mieć wszczepioną zastawkę! Byłam przerażona i wściekła! Ile jeszcze! Dwie operacje ginekologiczne (o dzieciach moge zapomnieć), dializa i jeszcze serce?! Cóż...Od roku jestem ze sztuczną zastawką mitralną i czekam na polepszenie formy...ważę 41 kg

czekając na pl-hum-proza ;-)

Paweł był, od kiedy pamiętam, zawsze taki sam. Tylko włosy, bardzo czarne, z
czasem zszarzały; nie zbielały nigdy. Był też, jak dobrze wysmażona, a nawet trochę przypalona
skwarka. Lata pracy w polu ubrązowiły jego skórę na zawsze. Siateczka drobnych
zmarszczek pogłębiała się z każdym uśmiechem, który ją tworzył. A Paweł śmiał się często i
chętnie.
"Elziunia" - mówił, sepleniąc z powodu zgubionych dawno zębów, "nasa kochana
Elziunia psyjechała". Tak się cieszył. Bo Paweł kochał ludzi, kochał też świat, z którego
nic prawie nie rozumiał. A, jeszcze kochał kobiety. Po swojemu. Najłatwiej było
wyrazić to dotykiem. Dotykał nas czasem przelotnie, nieśmiało, ze zdumieniem. Naszą
innością chyba. Gładkością skóry.
Nigdy nie zapomnę tego dnia, kiedy usłyszałam, jak jego żona żali się, wywołując
uczucia pośrednie pomiędzy zgorszeniem, zgrozą, zmieszaniem a skrywaną zazdrością wiejskich
babek: "Ten mój Paweł to już zupełnie zwariował. Znowu się do mnie dobiera! Mówię mu: Paweł, ty
sobie pomyśl, jakby kto tak w garnek żelazny całe życie tłuczkiem  walił, to by już dno wybił,
Paweł przecież ty masz już prawie
80 lat!"
A Paweł uśmiechał się tym swoim bezradnym uśmiechem starego dziecka i mówił:
"ale przecież ja cię kocham, Monisiu".

elka-one


Bardzo mi się podoba, Elu :-)

dzwonnik (Qasimodo) w Katedrze Marii Panny (ciało) i
wyrewolwerowany na miękko rewolwerowiec (mężczyzna).
Znasz słynną zagadkę: co to za zwierzę, które rano chodzi na czterech, w południe na
dwóch a wieczorem na trzech nogach?
Moja brzmi: co jest człowiekowi potrzebne do wypowiedzenia:
"czy rak trzymał szczypcami strzęp szczawiu, czy trzy części trzciny?"
Nawiązując do zagadki Sfinksa: nie potrafi tego wymówić poprawnie rano i wieczorem.

Pozdrawiam "dzyndzykiem"
marco

    dzyndzyk
    ---------------

    komu bije dzwon
    gdzie dzwonnik w Katedrze Marii Panny jest blondynką
    z powyłamywanymi szczebelkami
    (czy rak trzymał szczypcami strzęp szczawiu, czy trzy części trzciny?)
    a słowa jego krwawią w okładkach dziąseł rozdarte
    o serca dzwonu sztuczną zastawkę?

    komu bije dzwon
    wyrewolwerowanego na miękko rewolwerowca?

dwa wiersze


    dzyndzyk
    ----------
    komu bije dzwon
    gdzie dzwonnik w Katedrze Marii Panny jest blondynką
    z powyłamywanymi szczebelkami
    (czy rak trzymał szczypcami strzęp szczawiu, czy trzy części trzciny?)
    a słowa jego krwawią w okładkach dziąseł rozdarte
    o serca dzwonu sztuczną zastawkę?

    komu bije dzwon
    wyrewolwerowanego na miękko rewolwerowca?


Drogi Jubilacie Marco - Dziabongu z Hongkognu :)))

Wczoraj pijąc przyrządzane przez Olgierda "Wściekłe psy"
wiele razy wspominaliśmy o Tobie.
Nie wiedzieć jak , moze wypilismy za duzo (chociaz raczej nie) ,
ale rozmowa z PHP zeszła nam na świnie.
A Olgierd , ponieważ jest ich wielkim znawcą , opowiadał ,
że chociaż węch mają slabszy niż psy,
sa jednak niezwykle inteligentne  i dzieki temu mozna
je lepiej wytresować do pracy w policji.
Wykpiliśmy go mówiąc , że pies poda łapę
a świnia golonki nie. On zaś na to powołał sie na artykuł
ktory kiedys czytał , o tym jak tresowane świnie pięknie
tańczą Poloneza i wiedzą nawet same w ktorą skręcic stronę.
Potem upierał sie , ze w miocie maciorka na świat przywodzi
"jedego , dwa, maxium i w drodze wyjątku trzy prosiaczki"
i dzwonił nawet do "teścia" by zweryfikować swą agro-wiedzę.

I tak zrodził sie skecz-kalambur , ktory , nie mogąc odwiedzic
Cię z flaszeczka wina , pragnę z okazji Twojego Święta Ci dedykować,
widząc , chociazby w tym wątku , jak lubisz gry slowno-muzyczne.

Miejsce akcji :
                chlew

Osoby dramatu :
               Swinia
               i Gospodarz (notabene jak sie okaże w trakcie sztuki też Świnia)

Czas akcji :
                wieczor (oczywiscie wieczor w sensie Greenwich Mean Time)

Wieć świnka w chlewiku czując ze jest bliska rozwiazania chrumka:
- Gospodzarzu , gospodarzu , bywaj tu , czem rychlej bywaj.
Przychodzi Gospodarz:
- Czego?
- Mam bóle
- No to co?
- Mam bóle i za chwile będę rodzić , wiec szybko wezwij weterynarza.
- Eeee tam , nie wezwę.
- Nie wezwiesz?
- Nie wezwę!!!
- Takiś? Jak nie to nie , w takim razie ja się prosić nie będę.
I odwrociła sie obrażona .

Sto Lat - drogi Marco .
Wszystkiego Najlepszego , Radosci , Zdrowka , Szczescia
i wierszy dobrych jak zawsze.

  Wojtek - Lew Nikalajewicz

Hydrauliczny model ukladu krwionośnego.

kombinujecie jak konie pod gore z tymi modelami. a problem znany jest juz od
co najmniej 20 lat !!! ja akurat konstruuje sztuczne serce to mam do
czynienia z takimi modelami na codzien. po pierwsze to nie ma modelu calego
ukladu krwionosnego (to sie nazywa lozysko), tylko jego czesci. w przypadku
protez serca interesuja cie n.p. zjawiska w aorcie wstepujacej, aorcie
zstepujacej, tetnicy plocnej i.t.d. rozpatrujac wplyw pompy wspomagania
krazenia na cisnienia i przeplywy w lozysku nie interesuje cie fala
cisnienia w zyle wrotnej (to w watrobie) tylko w aortach i tetnicach
najblizszych sercu.
modele fizyczne wygladaja w ten sposob, ze poszczegolne kawalki fragmentu
lozyska wykonywane sa z latexu (symulacja parametrow geometrycznych naczynia
i jego elastycznosci). calosc zanurza sie w wodzie (symulacja wplywu
otoczenia w ktorym naczynie sie znajduje - po naszemu mieso:) ) a opor
hydrauliczny lozyska symuluje sie opornikiem laminarnym. takie modele sa
znane od dawna i dosc wiernie odzwierciedlaja zjawiska w ukladzie
krwionosnym. robilismy proby z zastapieniem latexu poliuretanem i pcv, ale
to pogarsza parametry modelu. inna sprawa jest dobor cieczy ktora w takim
modelu plynie. my robimy roznie, najczesciej jest to po prostu woda, ale
lepszy jest roztwor gliceryny z woda albo ... wody z sola :-) szanse
wykonania badania na krwi zwierzecej lub ludzkiej sa niewielkie, krew szybko
krzepnie (tworza sie takie formacje trombocytalne), a nawet jak sie ja
potraktuje cheparyna (srodek antykoagulacyjny) to krew jest znowu za rzadka.
a ja elastycznosc tkanek symuluje walcem z woda i poduszka powietrzna nad
jej lustrm (jak w hydroforze). teraz modele latexowe zastapily symulacje w
roznych programach typu Fluent, Flow i inne. ma to swoje zalety (latwosc
zmian parametrow modelu) ale i wady (jak zasymulosac zastawke mitralna z
miesniowymi przyczepami brodawkowatymi ?)

no, ale odpowiadajac na pytanie jaska - szczegoly budowy naczyc i lozyska
wraz ze wszystkimi parametrami znajdziesz w kazdej ksiazce anatomii. ja
jednak polecam "Fiziologie" niejakiego Gaytona. rewelacyjna ksiazka, 2 tomy
po 600kartek kazdy, znajdziesz tam takie egzotyczne parametry jak moc
miesnia sercowego (hihihi,6 [W]... niezle, co?), czas opoznienia miedzy
skurczem lewej i prawej komory, zmiane lepkosci krwi w zaleznosci od
hematokrytu i wiele innych ciekawych rzeczy. uwazam ze to pozycja
obowiazkowa dla osob chcacych zajmowac sie modelowaniem fragmentow ukladu
naczyniowego.
powodzenia
maciek g.

Drętwienie rąk

Czuje jak by po niej chodziły mrówki z lekkim uczuciem kłucia.
Lewa ręka też czasami tak mi drętwieje lecz żadziej i słabiej jest to
odczówalne.
Co dziwne w momęcie takich odrętwień czuje, że moje serducho bije całkiem
dobrze
czyli równo i nie za szybko a czy za wolno to nie wiem ale puls miałem 60 a
ciśnienie 104x63.
Jeśli to ma jakieś znaczenie to jestem bardzo szczupły bo mam 182cm wzrostu
przy wadze 57kg.
Nie wiem czy to drętwienie ma coś wspólnego z nikim ciśnieniem ale
zaówarzyłęm, że
jak się ruszam (chodze) to wszystko jest ok ale jak usiąde na fotelu przez
TV albo monitorem
to po pewnym czasie zaczynaja po ręce "łazić mrówki". Może jest to
spowodowane tym ,że
przy siedzeniu uciskam sobie jakąś żyłe czy tentnice na ręce, choć
przeważnie ręce mam
wyłożone na oparciach więc nic je nie uciska.


Mialem to samo.
Raz, gdy dlugo siedzialem na sedesie . Mrowki w obu nogach, nogi z waty.

A drugi raz, gdy jezdzilem samochodem z ciasnymi pasami bezpieczenstwo.
Po trasie czulem sie jak podduszony.

Jeśli ktoś miał by jakieś pomysły to był bym wdzięczny za podzielenie sie
nimi ze mną.


Luzna bielizna, ubranie i wiecej ruchu , gimnastyki.
I jak zwykle porada lekarza.

ps.
Pare miesięcy temu pisałem na grupe o mojim nierównym biciu serca i
otrzymałem sporo
odpowiedzi abym się nie przejmował bo to najprawdopodobnie jest na tle
nerwowym.
A jednak nie jest to na tle nerwowym tylko w dzieciństwie często chorowałem
na grype
według kardiologa najprawdopodbnie dostałem zapalenie mięśnia sercowego z
niemal
niewidocznymi objawami jako, że miałem wtedy kilka lat i to właśnie przez to
dzisiaj męczy
mnie ta arytmia.


Spotkalem ostatnio znajomego, ktory z powodu niewyleczonej grypy
doznal uszkodzenia zastawki, serce zaczelo sie robic jak balon i jedynie
szybko operacja uratowala mu zycie ( sztuczne zastawki)



Po miesiacu od operacji czuje sie swietnie.
Jacek

# spiski i plotki 013

marco

"Halina" |

| Pechowa trzynastka
| --------------------

| gdy już dobiegał 70- tki ono ruszyło wolniej
| najpierw podejrzewali syndrom przekroczenia
| określonego wieku lecz gdy zrobili zdjęcie
| okazało się, że nie  mieści się w granicach normy
| kiwali głowami stroili miny i zdecydowali; jedyne
| wyjście to wszyć srebrne cykające pudełko z drucianą
| końcówką zacumowaną w samym koniuszku.
| po tym zabiegu zaczął się uśmiechać i rozpoznawać
| znajome twarze. wyglądał dziesięć lat młodziej
| i trzeba było wyrywać z rąk narzędzia, by stosował
| się do zaleceń lekarzy. z dumą pozwalał wysłuchiwać
| głośne i rytmiczne uderzenia nowego serca.

---
Tuż po sobocie ale jeszcze przed niedzielą
prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie zaczął wracać do siebie.
Najpierw zauważył straszny bałagan w żołądku,  poniżej
powitały go dźwięki marsza tureckiego który tak uwielbiał,
jednak stanowczo  w wykonaniu innej orkiestry.
Powyżej żołądka, nieco na lewo coś działo się z przetłuszczonym
zwierzątkiem,
może tęskniło już za życiem w sztucznej zastawce a może
tylko nie mogło odpowiednio wysoko podskoczyć przez płot ziemskiej
grawitacji?
Na strzykających wodą płucach prof. Chrząszcz Brzmi Dziwnie skończył
obchodzić od środka swoje ciało, chlupocząc nogami mruknął więc to tak
i chwiejnym krokiem wiejskiego ekonoma udał się na zewnątrz, w niedzielę.


w niedzielę, z samego rana zadzwonił telefon.
smutny głos Anny nie zwiastował niczego dobrego.
z wielkim trudem, pokonując łzy, powiedziała: prof.
Aleksander umarł dziś w nocy. zasnął jak zwykle
po kolacji, ale rano nie mogłam go już dobudzić.

gdy dotarłam na miejsce...

Hal

Moja historia!

Witam wszystkich serdecznie!
Na poczatek chcialam powiedzić, ze bardzo sie ciesze, ze moge was wszystkich poznac - juz nie bede czuć się taka osamotniona w mojej chorobie. Czytając wasze historie to tak jakbym czytała o sobie.
Mam 34 lata a o chorobie dowiedzialam sie 5 lat temu - to był koszmar. Zawsze byłam zdrową, nie licząc skoliozy na ktorą leczyłam się w sanatorium w Trzebnicy - niestety z niedużym rezultatem bo jest dość znaczna. W wieku 29 lat miałam zawał serca - straszny rozrywający ból w klatce piersiowej. Pogotowie, szpital. Zrobiono EKG, zmierzono ciśnienie - wszystko w normie. Stwierdzono bóle na tle nerwowym, podano kroplówkę, tabletki przeciwbólowe i uspakajające i do domu. Historia ponownie powtórzyła sie w nocy - karetka, szpital, tabletki i do domu. A ja już nie mogłam z bólu. Bylam bardzo słaba. Rano szwagier zawiózł mnie do przychodni tam zrobiono mi ponownie EKG lekarz niedowierzał, kazał mi jeszcze raz zrobic EKG bo moze sprzet cos nie tak zarejestrował. Niestety już drugi raz nie zdążyłam zrobić bo ustała mi praca serca. Na szczescie bylam w przychodni a nie w domu. Szybko karetka i do szpitala. Zrobiono echo serca i tylko głowami kiwali wpatrując sie w monitor. Natychmiast przewieziono mnie do Torunia. Tam po badaniach stwierdzono, że to tętniak aorty wstępującej i, że mam ZM. Nawet nie wiedzialam co to jest ZM. Pani doktor oznajmiła,że natychmiastowa operacja jest konieczna bo inaczej umrę. Zgodzilam sie bez wahania, i tak nie mialam nic do stracenia. Czekalam tylko na karetke do Anina. W Instytucie Kardiologii od razu trafilam na stół. Operacja trwała 7 godz. Mam sztuczną zastawkę aortalna, Protezę aorty wstępującej i by- pasa. Najgorsze bylo to dochodzenie do siebie po operacji. Było trochę komplikacji po operacji ale w końcu po 30 dniach wrócilam do domu. Niestety po 3 latach historia sie powtórzyła. Tym razem aorta brzuszna. Trafilam do szpitala na Banacha w Warszawie. Tam zoperowano mnie (18 centymetrowy tętniak pękający) Operacja jak w pierwszym przypadku byla natychmiastowa. Juz nie bede opisywac jak to bylo bo i tak za duzo sie rozpisalam upppsss. Teraz jest w miarę dobrze ale i tak umieram ze strachu co będzie dalej.
Bede tu zaglądała bardzo często. Do zobaczenia. Pozdrawiam Edyta.

Jamistość rdzenia

Hej Liliana nie przepraszaj - każdy odpowiada na posty wtedy kiedy może.

o ACM wiedziałam od 17 roku życia, ale dopiero pojawienie się pierwszych objawów w 2005r skłoniło mnie do poddania się zabiegowi odbarczenia. Przed zabiegiem okazało się ze poza Arnim, los obdarzył mnie również jamistością. Objawy które się pojawiły to ból kręgosłupa, ból kończyn, drętwienie nogi, zanik czucia prawego uda, nie mogłam rozpoznac czy woda jest gorąca czy tylko letnia. A poza tym zanik prawej strony języka. Drętwienie nogi i zanik czucia nogi był tak silny ( i dochodzące do tego zawroty głowy) że zdecydowałam się chodzic o kuli. Znacznie usprawniło to moje życie.
W 2006r w listopadzie miałam zabieg, który cofnął częśc objawów, zanikły zawroty głowy, przestała mi tak nagminnie drętwiec noga i w ogóle czułam się jak młody bóg. Przestałam chodzic o kuli. Ponieważ jestem osobą bardzo aktywną - bardzo szybko przestałam się oszczędzac. Rzuciłam sie w wir pracy. No ale od powiedzmy października nie tylko objawy powróciły, ale też nasiliły się, najbardziej mnie martwi bezwład ręki który czasami łapie na kilka godzin i wręcz rwanie się języka. Codziennie mam w nim jakąś nową dziurę. No i doszedł ból (większy niż do tej pory). I znowu chodzę o 3 nogach.

Żeby się niepoddac robię wiele rzeczy, przede wszystkim pracuję, konsultuję się z neurochirurgami, robię badania i łykam leki p.bólowe. Na razie wiem, że moja jama się wydłużyła o cały odcinek. Z th6 wlazła sobie na th5.
Żałuję że nie mogę rezonansem sprawdzic co jest niżej (bo mam tą swoją sztuczną zastawkę w sercu wrrr i metalowy stelaż na mostku też wrrr). Jestem pod koniec czerwca umowiona na prywatna wizytę u prof. Harata, może coś zaradzi.

Moim zdaniem choroba posuwa się bardzo szybko, winę za to mogę ponosic tylko ja. Bo się nie oszczędzam, tylko żyję z dnia na dzień.
Ale dla mnie ważne jest to, że nadal potrafię wstac o 7, wyprowadzic psa (a moze to on mnie wyprowadza?), pojechac do pracy i odnosic w niej swoje małe sukcesy, co nieco sprzątnąc w domu i pocieszyc się z miłych chwil.
A leki jak to leki - organizm się do nich przyzwyczaja, a ból też nie jest co raz słabszym tylko się nasila.

Tyle o mnie
Życzę Ci Liliano duzo samozaparcia i pogody ducha bo tego nigdy za wiele
kasia

Podstawowe wiadomości z dziedziny kardiologii

Rodzaje zastawek mechanicznych
W celu pełnego zrozumienia postępowania z chorym z mechaniczną zastawką serca, konieczne wydaje się krótkie omówienie rodzajów oraz mechanizmów działania obecnie stosowanych zastawek mechanicznych:

-zastawka kulkowa (Starr- Edwards) - składa się z silikonowej kulki i pierścienia pokrytego sztucznym włóknem oraz koszyka utworzonego przez metalowe ramiona umiejscowione wokół pierścienia. Ruch kulki w kierunku koszyczka otwiera zastawkę i umożliwia przepływ krwi między kulką a metalowymi ramionami koszyczka. Jej wady to częste powikłania zatorowe, duże gradienty, hemoliza - obecnie prawie niestosowana; tylko w ujście aortalne.

-zastawka z pojedynczym uchylnym dyskiem (Bjórk-Shiley, Medtronic-Hall) - składa się z pierścienia pokrytego sztucznym włóknem oraz okrągłego dysku przyczepionego ekscentrycznie do pierścienia poprzez boczne lub centralne metalowe przyczepy. Podczas skurczu dysk otwiera się pod kątem 60-90 stopni (w zależności od typu zastawki) i umożliwia przepływ krwi wokół dysku. Następnie wzrost ciśnienia w jamie poniżej zastawki powoduje zamknięcie dysku. Zalety: duża trwałość, dobre parametry hemodynamiczne, mała hemoliza. Wady: możliwość zablokowania dysku, nasilone wykrzepianie, przecieki okołozastawkowe.

-zastawka dwupłatkowa (St. Jude Medical, Carbomedics) - zbudowana z dwóch półokrągłych dysków przyczepionych do pierścienia za pomocą dwóch małych zawiasów. Mechanizm działania jest zbliżony do zastawki jednodyskowej, jednak parametry przepływu krwi przez zastawkę dwudyskową są *bardziej fizjologiczne*. Wada: możliwość dyslokacji płatka. Zalety: trwałość, dobre parametry hemodynamiczne, rzadko zatorowość. Obecnie najczęściej stosowana.

Czy skutecznie i bezpiecznie przyjmujemy leki

Wskaźnik INR jest miarą skuteczności leczenia przeciwkrzepliwego. Jest to międzynarodowy znormalizowany wskaźnik zrozumiały dla lekarzy na całym świecie. Oznacza to, że przebywając jako turysta w jakiejkolwiek części świata efekt działania przyjmowanego przez Ciebie leku zawsze będzie mierzony z użyciem tego wskaźnika.

Im wyższa wartość INR tym mniejsza krzepliwość krwi. Jeśli nie przyjmujemy leków przeciwkrzepliwych wartości INR mieszczą się w zakresie 0,8-1,2. W trakcie leczenia przeciwkrzepliwego u pacjentów z umiarkowanym ryzykiem zakrzepicy zalecane wartości wskaźnika INR to 2-3. U pacjentów ze sztucznymi mechanicznymi zastawkami serca INR powinno mieścić się w zakresie 2,5-3,5. Wartości INR powyżej 4,0 oznaczają istotnie zwiększone ryzyko krwawienia.
Im większe wartości INR tym większe ryzyko krwawienia. Jeżeli używamy leków przeciwkrzepliwych i zauważyliśmy nadmierną skłonność do krwawień w przypadku drobnych urazów, występujące podczas golenia, mycia zębów, wzmożone krwawienie menstruacyjne, krwawienie z nosa, wylewy podskórne, niezwiązane z urazem powinniśmy jak najszybciej zmierzyć wartość INR. Krwawienia takie mogą świadczyć o tym, że efekt działania leków przeciwkrzepliwych jest zbyt silny i może wystąpić ryzyko rzadko występujących, ale potencjalnie zagrażających życiu krwawień wewnętrznych. O krwawieniu z przewodu pokarmowego mogą świadczyć fusowate wymioty, krwisty lub smolisty stolec. Do najpoważniejszych powikłań należy krwawienie wewnątrzczaszkowe. Występuje ono jednak niezwykle rzadko. W przypadku stwierdzenia wysokich wartości INR powinniśmy wstrzymać przyjmowanie leku i skontaktować się niezwłocznie z lekarzem.

W początkowym okresie podawania leku badanie krwi wykonuje się nawet 1-2 razy w tygodniu. W dalszym okresie leczenia wskaźnik INR można oznaczać co kilka tygodni. Po zmianie dawki leku należy wykonać kontrolne oznaczenie INR (optymalnie po 1 tygodniu).

Wątek zbiorczy

Nasi lekarze operują serca przez dziurkę

Eliza Głowicka 2008-10-03 19:46:23, aktualizacja: 2008-10-03 19:47:59

Stosujemy nową metodę zabiegu jako trzeci w kraju. Dzięki niej pacjenci szybciej wracają do zdrowia.

Na Dolnym Śląsku kardiochirurdzy potrafią zoperować wadę serca bez rozcinania mostka. Szpital wojskowy przy ul. Weigla we Wrocławiu jest trzecim ośrodkiem w kraju i pierwszym w regionie, który zaczął je przeprowadzać. W ciągu dwóch tygodni lekarze zoperowali w ten sposób kilku pacjentów, w tym prawosławnego księdza.

- Wszystkie operacje zakończyły się pełnym sukcesem - podkreśla dr Jacek Skiba, ordynator z kliniki kardiochirurgii w szpitalu wojskowym.
- To nowatorska metoda do zabiegów naprawczych na chorej zastawce, która umożliwia wykonanie zabiegu bez przecinania mostka - wyjaśnia kardiochirurg Wojciech Stupiński.
Pierwszym pacjentem, u którego wykonano operację nową metodą, był ks. Eugeniusz Bójko, kapelan prawosławny w Śląskim Okręgu Wojskowym. Zabieg został przeprowadzony w środę.

W styczniu ks. Bójko usłyszał diagnozę lekarską: niedomykalność zastawki.
- Ale zdecydowałem się poczekać siedem miesięcy, bo chciałem być operowany nowocześnie - opowiada ksiądz kapelan. I podkreśla z zachwytem: - Efekt jest rewelacyjny! Już tydzień po operacji wypisano mnie do domu. Mogę już nawet prowadzić samochód, a gdybym przeszedł tradycyjny zabieg, mógłbym to robić dopiero po pół roku od operacji - opowiada zachwycony.
Teraz księdza Bójkę czeka jeszcze tylko miesięczny pobyt w sanatorium i będzie mógł wrócić do pracy.

Zadowoleni są również wrocławscy kardiochirurdzy ze szpitala przy ul. Weigla. Przy zabiegach współpracowali z ośrodkiem w Katowicach kierowanym przez prof. Andrzeja Bochenka, który jako pierwszy wprowadził tę metodę w Polsce.

Precyzyjna metoda

Na czym polega nowa technika?
Lekarze otwierają klatkę piersiową robiąc jedynie małe, ośmiocentymetrowe nacięcie z prawej strony ciała pod piersią. Przez nie wprowadzają specjalistyczne przyrządy i operują. W ten sposób można zarówno wykonać zabiegi naprawcze na zastawce, jak i wymienić ją na sztuczną. Dotąd większość tego typu operacji przeprowadzano przecinając mostek na długość 25-30 cm. Dzięki nowej metodzie, chory szybciej wraca do zdrowia niż po tradycyjnym zabiegu. Rehabilitacja przebiega tylko miesiąc zamiast kilku.

POLSKA Gazeta Wrocławska

[Etyka] Aborcja

Tym samym stawiasz pod znakiem zapytania czlowieczenstwo ludzi z krowimi zastawkami - im tez brak stricte ludzkich narzadow. Nie wspomne juz o tych ktorzy maja sztuczne serca czy implanty slimakowe.


Nie wartościuje organów, wiec twoje wniosku są błędne. Stwierdzam tylko, że trochę ciężko mówić o człowieku bez "człowieka". Jeżeli chcesz jakiegoś absolutu w tej kwestii, to sądzę, że na chwilę obecną taką rolę może pełnić mózg (chociaż wcześniej czy później i tak pewnie dojdziemy do "problemu" robotów bardziej ludzkich nas).

Dziwne, bo dla mnie to brzmialo jak "gorszy hardware/software = gorszy osobnik". Takie rozumowanie jest sprzeczne z tolerancją i byloby mi smutno gdybys je propagowal. Poza tym moglbym sie poczuc dyskryminowany.


Nigdzie tego nie napisałem, więc nie masz się co czuć dyskryminowany.

Stawia się to narodzone życie nad chociażby jego potomstwo. Starając się uczynić osobnika doskonalego nietykalnym stawia się go wyżej niż potrzeby, plany, czy chociażby możliwości (w skrajnych wypadkach nawet życie!) potomstwa, co prowadzi do ograniczenia go do roli gadzetu, nawet wbrew jego biologicznego przeznaczenia.


Oczywista nadinterpretacja.

Nowym osobnikiem, nazywamy przedstawicie danego gatunku od momentu w ktorym uzyskuje wlasny metabolizm oraz material genetyczny co w pelni pasuje do plodu.


Brawo. Definicja potomstwa, pewnie jedna z wielu, ale jak na mój gust ma ona małe znaczenie w tej dyskusji. Ciężko doszukiwać się w embrionie, czy młodym płodzie cech charakterystycznych dla gatunku. Protestuje przeciwko nazywaniu jajka kurą.

Z tego samego powodu kazda sosna jest kolonia a nie jednostka. Zdolasz zaprzeczyc ?


Nazwanie sosy kolonią sosen kłóci mi się z logiką, w tym wypadku chyba raczej możemy mówić o koloni nasion. Tak samo pestki nie nazwał bym jabłonią.

stymulator bólu ?

witam Wszystkich...

Bardzo mi zależy na Waszej odpowiedzi. Czy może ktoś z Was wie czy takie stymulatory bólu mogą być wszczepiane osobom ze sztucznymi zastawkami w sercu?
Bardzo proszę o odpowiedź jeżeli coś wiecie na ten temat...

Serdecznie Pozdrawiam

pulsometr a sztuczna zastawka

Mam nietypowe pytanie. Czy sztuczna zastawka serca (wszyty kawałek metalu), może zakłucać przepływ informacji z paska do odbiornika?
Nie wiem czy mam inwestować w pulsometr czy w zegarek biegowy np Ironman.

jak zmniejszyć stany lękowe?

Sama przeszłam przez takie coś lękowe. U mnie to było w odwrotnej kolejności. Tzn. zanim miałam stwierdzoną chorobę przewlekłą, to coś mi się zaczynało dziać - nagle taki niepokój, lęk, praktycznie bez powodu. Równocześnie, prawie od zawsze miałam dość mocne bóle brzucha, wzdęcia, czasami jakiś ból stawu i bóle pleców - mniej mocne. To trwało bardzo długo, byłam leczona uspokajaczami i nikt mnie nie badał na nic, bo uważali, że to tylko nerwica i karmili prochami. Był też plus tego konowalstwa: zaliczyłam na swoją prośbę kilka psychoterapii - bardzo cenne doświadczenie.

Ale niestety konowały mnie uzależniły od uspakajaczy (benzodwuazepinów) i doktor, który stwierdził, że to jakaś choroba przewlekła, a nie nerwica, postanowił mi te prochy odstawić. I zaczął mnie diagnozować. A przy okazji się okazało, że miewam częstoskurcz serca ( tachykardia ) i doktor powiedział, że to był u mnie powód stanów lękowych. Więc teraz odkąd zażywam batabloker nasercowy nie mam żadnych stanów lękowych. Miewam doły i niże emocjonalne, ale raczej krótkotrwałe i nie zażywam na to nic. Ewentualnie meliska
Uwaga na benzodiazepiny, one bardzo uzależniają. Piszę o tym tutaj, bo pomimo, że na ulotce takich leków pisze wyraźnie, że nie można długo stosować, bo uzależniają, to jednak od pseudolekarzy dostawałam je latami. Te Twoje prochy, to jest inna grupa leków, to nie są benzodiazepiny. Więc Twój dr ma olej w głowie.
Ale to już jest za mną

A to u Ciebie nie jest przypadkiem związane z sercem? Piszesz o operacji zastawki. Bo u mnie tak właśnie było...

Aha i słyszałam o olejkach doktora Bacha. Myślę, że wartoby było spróbować. Bo skoro nacieranie olejkami bolących pleców coś daje, to olejki z kwiatów tez mogą pomóc.



agnes te leki to trójpierścieniowe antydepresanty ...niestety też uzależniają jeśli chodzi o serducho już mam naprawione 8) ale podejrzewam bo gdzieś przeczytałam w książce o kardiochirurgii że po kilku latach po operacji może coś takiego człowieka dopaść ...może to podświadomy lęk że masz coś sztucznego i może się zepsuć sama nie wiem ,ale cały czas szukam odpowiedzi....:)myślę że z Waszą pomocą w końcu mi się to uda i oczywiście jestem dobrej myśli
**********************************************
Ponownie proszę o nie dublowanie własnych postów!!!
Opcja Zmień i dodaj to czego niedopowiedziałaś poprzednio.
Mniej litość wreszcie.....

Medycyna - rozwój, nowe oddziały itp.



Będziemy mieli kardiochirurgię
01-08-2006

Pół miliona złotych dostało Świętokrzyskie Centrum Kardiologii na sprzęt do pracowni elektrofizjologii - poinformował wczoraj minister Przemysław Gosiewski. W przyszłym roku w centrum zacznie działać także oddział kardiochirurgii. Chorzy z naszego regionu będą mieć na miejscu operacje by-passów.

540 tys. zł dostało Świętokrzyskie Centrum Kardiologii w ramach programu Polcard. To największa dotacja przyznana w tym roku placówce kardiologicznej w kraju. Zabiegali o nią minister Przemysław Gosiewski i poseł Halina Olendzka. Za te pieniądze zostanie kupiony aparat rtg ze specjalnym stołem do pracowni elektrofizjologii Świętokrzyskiego Centrum Kardiologii. Szpital dołożył ze środków własnych 290 tys. zł. Jak poinformował Jan Gierada, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, sprzęt powinien być na miejscu w listopadzie.
Minister Gosiewski dodał, że teraz będzie zabiegał o to, żeby minister zdrowia Zbigniew Religa spełnił swoją deklarację złożoną dwa miesiące temu w Kielcach i pomógł w utworzeniu w Świętokrzyskim Centrum Kardiologii oddziału kardiochirurgii.

Pacjenci z województwa świętokrzyskiego jako jedyni w kraju nie mają dostępu do własnej kardiochirurgii. Co roku ponad 400 chorych z samego tylko Świętokrzyskiego Centrum Kardiologii jest wysyłanych do ośrodków kardiochirurgii w Krakowie, Katowicach, Warszawie. Leczenie zamiejscowe kosztuje nas o 170 procent drożej niż gdyby te operacje były wykonywane na miejscu. A pacjentów z chorobami układu krążenia przybywa w naszym regionie. Jak nas poinformowała dr Beata Wożakowska-Kapłon, zastępca ordynatora ŚCK, w ubiegłym roku wykonano tu 2862 zabiegi koronarografii, a w tym roku już 2260, rok temu przeprowadzono 1527 koronaroplastyk, a w tym roku już 1031, mimo że mamy dopiero połowę roku.

Oddział kardiochirurgii na początek dostałby sześć łóżek i własną salę operacyjną. Dyrektor Gierada chce również zatrudnić specjalistów kardiochirurgów jeszcze w tym roku, żeby od nowego roku kardiochirurgia mogła przyjmować pacjentów. - Na początek w naszym ośrodku będą mogły być wykonywane operacje by-passów, korekcje wad serca, wszywanie sztucznych zastawek, operacje wrodzonych wad serca. Oddział byłby też zapleczem dla kardiologii inwazyjnej - spodziewa się dr Wożakowska-Kapłon. Rocznie oddział kardiochirurgii mógłby przyjąć do 1200 pacjentów.

IB

http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/?cat=10&id=33166

Dziewczyny słyszałyście już o tym ???

Algi - samo zdrowie i uroda
Algi to złoto dla naszego organizmu. Pełnia życia i zdrowia.
Tam gdzie są algi jest życie. I dlatego tam gdzie są algi jest mniej zachorowań na choroby nowotworowe.
Współczesne zawrotne tempo życia, stres, zanieczyszczenie środowiska , w końcu sztuczna, genetycznie modyfikowana, zakonserwowana, bezwartościowa żywność towarzyszy nam na co dzień. Tracimy siły witalne i często chorujemy. W ogólnym rozrachunku wchłaniamy bardzo dużo toksyn do organizmu, a nie dbamy o jego oczyszczanie.
Nasuwa nam się pytanie - Skąd zatem czerpać energię by podołać codziennym wyzwaniom i cieszyć się dobrym zdrowiem?
Od kilku już lat słyszymy o algach i ich pozytywnym wpływie na zdrowie człowieka. Najnowsze badania naukowców pomogły stworzyć specjalnie wyselekcjonowany zestaw mikroalg, który staje się obecnie pokarmem i trendem na miarę XXI wieku.
W punkcie zainteresowania są dwie szczególne przedstawicielki tego gatunku: Chlorella oczyszcza komórkę, a potem Spirulina zaopatruje nasz organizm w wiele substancji odżywczych..
To właśnie nasz podstawowy produkt jakim jest GREEN GOLD posiada w swoim składzie te wspaniałe algi. Stworzony po 30 latach badań przez dr Keywan Grashoff, jest bezkonkurencyjny na naszym rynku, jeżeli chodzi o szybkość i efekt działania Jest najbardziej aktywnym chlorofilem na ziemi.
1 łyżeczka (3g) rozpuszczona w szklance wody to równowartość 3kg warzyw i owoców, dostarcza 4000 jednostek żywieniowych, dobowo zużywamy od 2000 do 3000, z pożywienia mamy 150-250
Produkty Wellstar dużą skuteczność zawdzięczają swojemu inteligentnemu działaniu. Wprowadzone do organizmu, regulują pH, odtruwają a następnie przystępują do ożywienia mózgu, co rozpoczyna procesy regeneracyjne całego organizmu.

W CZYM POMAGAJĄ NAM MIKROALGI:
Mikroalgi spalają tłuszcz, żylaki, regenerują wątrobę, trzustkę, śledzionę, nerki, żyły, tętnice, zastawki, serce, usuwają blizny, guzy, zmiany cukrzycowe, odbudowują kości, włosy, skórę i paznokcie, (mają najlepszy natychmiast przyswajalny wapń, są cudem dla kości i złotem dla astmatyków, odnawiają i odmładzają organizm, wszystko, do czego dodamy mikroalgi staje się w pełni przyswajalne przez organizm.

Więcej informacji i produktów możesz zdobyć pisząc flasz@vp.pl
nie zwlekaj to szansa dla Ciebie i twojej rodziny na lepsze jutro
Pozdrawiam
Krzysztof Flasz

Wielki problem z rodzicami

Witaj.
Rodzice to jeden z najgorszych problemow w zwiazku.. Niestety taka jest prawda, jesli nie akceptuja twojego partnera to zrobia wszystko zeby sie go pozbyc. Tak sie sklada ze ja nie dawno mialam podobny problem, moja tesciowa za mna nie przepada (nie jestem na nic chora poprostu nie lubi mnie z zasady) i ciagle nagadywala mojemu facetowi zeby ze mna skonczyl.
W koncu niestety tak nam namieszala w zwiazku ze sie rozstalismy, ale na krotko, raptem miesiac. Moj kochany zrozumial jak bardzo mnie kocha i jak duzy blad popelnil i teraz z matka praktycznie wcale nie utrzymuje kontaktu.
Ja na twoim miejscu pogadalabym z twoimi rodzicami, powiedziala ze on jest dla ciebie najwazniejszy, ze kochasz go ponad zycie takiego jakim jest i jesli twoi rodzice chca dla ciebie dobrze to musza go zaakceptowac.
Ja na twoim miejscu bym sie nie zastanawiala, wybralabym chlopaka, nie rodzicow.
Bron Boze nie rozstawaj sie z nim przez ich "widzi mi sie", zobaczysz ze bys zalowala.
A to wcale nie jest powiedziane ze wasze dzieci beda chore, mam kolege rowzniez z wrodzona wada serca, poprostu mu sie zastawka wykruszala, ma teraz sztuczna i co?? ma dwojke slicznych i zdrowych dzieciaczkow, cudowna zone, prace, dobrze im sie wiedzie.
Nic mnie badziej nie denerwuje niz to ze nie ktorzy ludzie uwarzaja ze jak ktos jest na cos powazniejszego chory to jest gorszy!! Typowa,Chamska krotkowzrocznosc
Powiedz twoim rodzicom ze przeciez oni tez mogli sie urodzic z taka wada i jakby sie czuli gdyby ktos ich nie akceptowal za to???!!!! Powiedz im tak
Niech sie postawia w jego sytuacji

Przedewszystkim zastanow sie co to o nich swiadczy??? Nie sadzisz ze nie najlepiej?? skoro odznaczaja sie brakiem szacunku, tolerancji i empatii?? Strasznie mnie cos takiego denerwuje

ZASADY UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY



Jovanna, a co konkretnie z tą zastawką stwierdzili - zwapnienie czy jakaś wada ? Małe zwapnienie można zeskrobać (niestety operacja jest paskudna). Ja trochę z zastawkami powalczyłam - to znaczy TZ - ma sztuczną aortalną, a mitralną miał przy okazji czyszczoną.



Mam wade jakas chyba, to niedomykalnosc skurczowa czy cus juz rok temu po echu mowiono mi ze cos nie teges z nia (zastawka) jest. A teraz dala mi kopa takiego ze juz na echu robionym po przyjeciu do szpitala na drugi dzien po lekach a potem po pieszym spacerku na to echo im odjechalam i 5h na intensywnej spedzilam bo cisnienie zjechalo na 70/50 z bardzo wysokiego...nie pamietam za wiele z tej soboty. A w poniedzialek ogolnie rzecz biorac odczulam na wlasnej skorze jak sie czuja ludzie ze skleroza tudziez amnezja...Nie pamietam polowy dnia!!!! Nic zero wszystko za mgla jakies niedotlnienie mozgu chyba mialam na dodatek. Potem temperature i rzygi, a potem koranografie no i doprowiadzili mi cisnionko do stanu idealnego dajac rano 10 tabletek wieczorem 3 a wczesniej pompa nitrogliceryne podajac przez 3 doby po ktorej mialam takie bole stawow, glowy i podbrzusza ze dziekuje. Wycierpialam sie strasznie...
Obcy (koranografia) w moim sercu nie znalazl zatkanych tetnic. Wiec teraz zostala ta zastawka. Mam isc do poradni specjalistycznej kontrolnie i prawdopodobnie jak zastawka bedzie do d...to beda chcieli jej plastyke wykonac...Narazie najwazniejsze bylo wyregulowac mi cisnienie..A niewydolnosc nerek tez posiadam od pewnego czasu wiec leki i do tego i do astmy dobrac musieli wiec pole manewru bylo ograniczone co do grupy lekow...
Jest moi drodzy poprostu nieciekawie a nawet zle...Cala niewydolna jestem...Jak pozliczam choroby na ktore regularnie sie lecze i latam po wraczach....
a renty dac nie chca ledwo grupe 3 bez kasy sobie zalatwilam... I tak mi to guzik daje

jovanna dnia Czw 1:26, 13 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz

Cyborgizacje dziś


Osobiście sądzę że ludzkość jeśli chodzi o wszelkie wszczepy powinna pujść w strone biotechnologi podrasowanej troche elektroniką. Bo po co wszczepiać sobie sztuczne mięśnie skoro wystarczy zmusić ciało do produkowania większej ilości adrenaliny itp


Uważam, że sztuczny mięsień jest o wiele lepszym rozwiązaniem.
Zmuszanie organizmu do zwiększenia podaży adrenaliny zaowocowałoby tylko zmeczniem "materiału", a w konsekwencji do zgonu lub conajmnej poważnych problemów natury medycznej. A co z naturalnymi mięśniami, zwłaszcza sercowym? Są dośc słabe i mogłyby nie wytrzymać takiego adrenalinowego dopału. Już dziś potrafimy skutecznie im zaszkodzić i bez takich wynalazków.

Biotechnologiczne eksperymenty, z koleji, mają tą wadę, że oznaczają potrzebę genetycznej modyfikacji. Ledwie opisaliśmy ludzkie DNA, a już mielibyśmy się bawić jego zmianą? Nie uważam tego za dobry pomysł. Naukowcy działaliby na ślepo, metodą prób i błędów. Podobne problemy napotyka się już dziś przy roślinach(GMO). Trudno byłoby powstrzymać rozpowszechnienie się wadliwego genomu wśród ludzi. Rośliny przynajmniej nie uciekają z pól.

Eugenikę mamy już przetestowaną, ale nie udało się stworzyć rasy "homo superior" czy inaczej ubermensch, choć metody te są stosowane z powodzeniem przy roślinach i zwierzetach hodowlanych. Chów wsobny człowieka, choć potencjalnie mógł doprowadzic do pozytywnych mutacji, okazał sie duzym błędem. Spójrzcie na historię monarchów, czym bliżej wieku XX pojawiało się w ich rodzinach coraz więcej chorób genetycznych, łącznie z narodzinami potworków. Jak narazie w naturze kazda akcja wywołuje reakcję - negatywną reakcję.

Sztuczny mięsień może zostać co najwyżej odrzucony, ale dysponujemy już lekami pomagającymi w jego asymilacji(vide przeszczepy serca, rozruszniki, zastawki, stymulatory nerwów dla cierpiących na chorobę Parkinsona i inne osiągnięcia współczesnej medycyny).

Sztuka rozmowy,czyli sposoby na ciekawą konwersację...

A ja się zgadzam z Wami wszystkimi.
Czy człowiek śmiały czy nieśmiały jedną z ważniejszych rzeczy w życiu jest poczucie humoru. Nie każdy się z tym talentem rodzi więc trzeba się go nauczyć, a uczyć się go uczymy jak w szkole przez przyswajanie i praktykę. Rozmowa to nie tylko słowa ale i gesty o czym Robert mam nadzieję nam opowie a może nawet będzie tak miły i książkę mi pożyczy któregoś pięknego dnia. Mogę się mylić ale Fuerteventura właśnie o tej części rozmowy mówiła, mówiąc o uczeniu się dowcipów i anegdot nie zaś o rozmowie na konkretny temat o którym piszą Albedo i Julek (kurcze Julek ciekawy z Ciebie przypadek -nieśmiały ekstrawertyk – oj masz bracie potencjał). Tak więc jeżeli inni częstują Cię dowcipami zrewanżuj się tym samym, na początku może będziesz czuła że to jest sztuczne ale z czasem jak powiedział Vroobelek zaczniesz improwizować a cóż bardziej naturalnego jest od improwizacji. (na pewno nie sztuczna zastawka serca). Jeżeli natomiast chodzi o dyskusję na temat np. etycznych poglądów Sokratesa to albo trzeba mieć pewien zasób wiedzy albo komentować to co inni wiedza na ten temat. W końcu mamy prawo w jakiejś kwestii nie zgodzić się z Sokratesem. Jeżeli zaś chodzi o zwrócenie na siebie uwagi to wydaje mi się że odpowiednia siła głosu jest ważna ale tylko na początku nie można przecież wykrzyczeć całego swojego wywodu. Równie dobre efekty daje umiejętność gestykulacji. Uniesienie dłoni może być znakiem że chcesz coś powiedzieć i prosisz o zaprzestanie dyskusji (może też być znakiem poddania ale nie róbmy z tego zagadnienia). Tak czy inaczej najważniejsze jest nie bać się i jeżeli mamy coś do powiedzenia to próbować to powiedzieć. Ale się rozgadałem. Nie lubię długich postów a sam smaruję litanie.

Komórki macierzyste - w czym mogą pomóc

Zastawki serca z komórek szpiku

Część serca wyhodowali z komórek macierzystych brytyjscy naukowcy. Za kilka miesięcy badacze przystąpią do testów na zwierzętach

- Pierwszy przeszczep sztucznie hodowanych zastawek serca człowiekowi nastąpi nie wcześniej niż za trzy lata, całe serce wyhodujemy za dziesięć lat - twierdzi sir Magdi Yacoub, profesor kardiochirurgii w Imperial College London. Wraz z zespołem ze szpitala Harefield prof. Yacoub wyhodował zastawki z komórek macierzystych pobranych ze szpiku. Wykorzystując rusztowanie z kolagenu, naukowcy uformowali tkankę -krążki o średnicy trzech centymetrów - na kształt naturalnych zastawek w sercu.

Jak twierdzi prof. Magdi Yacoub, sztucznie stworzone tkanki zachowują się "jak prawdziwe". Ale rzeczywistym testem tej metody będzie wszczepienie zastawek żywym zwierzętom. Jeszcze w tym roku naukowcy planują eksperyment na owcach lub świniach. Później przyjdzie czas na sprawdzenie zastawek u ludzi. -Próbujemy wyhodować zastawki, które będą działać u dorosłych i dzieci -powiedział dr Adrian Chester należący do zespołu prof. Yacouba. -Mamy nadzieję, że będą się one działać tak jak normalne zastawki. Być może pozwoli to niektórym pacjentom uniknąć przeszczepu całego serca -uważa dr Chester. - Prace prowadzone w Harefield są ekscytujące, jednak upłynie jeszcze sporo czasu, zanim pacjenci oczekujący na przeszczep będą mogli skorzystać z dobrodziejstw nowej metody - zastrzegł prof. John Martin z British Heart Foundation.

Podobną metodę, ale opierającą się na komórkach macierzystych z płynu owodniowego kobiet w ciąży, opracowali wcześniej naukowcy ze Szwajcarii. Przygotowywane przez nich zastawki serca przeznaczone są jednak dla noworodków. "Część zamienna" czeka na dzieci z uszkodzonymi serduszkami już w chwili ich narodzin.

Plany brytyjskich kardiochirurgów idą jednak dalej - chcą wyhodować z komórek macierzystych całe serce. -To pomysł ambitny, ale nie niemożliwy. Gdybyście kazali mi zgadywać, kiedy to się uda, powiedziałbym, że za dziesięć lat - powiedział prof. Magdi Yacoub.

Piotr Kościelniak,źródło

Tajemnicza epidemia... [MRSA]

Naukowcy z Iowa University dzięki modyfikacji systemu regulacyjnego bakterii doprowadzili do zniszczenia struktury biofilmu Staphylococcus aureus. Niestety metoda ta nie może na tym etapie zostać wdrożona do badań klinicznych, wydaje się jedna być obiecującym pomysłem mogącym przyczynić się do opracowania nowych środków do zwalczania biofilmów bakteryjnych.

Biofilmy bakteryjne powstają na różnych strukturach, w tym na zastawkach serca, implantach kostnych i medycznych. Powstały i dojrzały biofilm jest wyjątkowo silnie oporny na działanie antybiotyków, natomiast układ odpornościowy nie potrafi go efektywnie zwalczać.

Zdaniem Alexandra Horswilla sztuczna aktywacja bakteryjnego systemu komunikacyjnego - quorum sensing, w sytuacji gdy mamy do czynienia z dojrzałym biofilmem może przyczynić się do jego rozluźnienia.

Quorum sensing jest mechanizmem zapewniającym bakteriom komunikację międzykomórkową. Pozwala to reagować bakteriom na zmieniające się warunki środowiskowe. W przypadku S. aureus peptydy AIPs, ulegające autoindukcji włączają ten system komunikacji. Są to małe cząsteczki o rzadkiej, cyklicznej strukturze w kształcie pierścienia z ogonkiem.

Do doświadczeń użyto laboratoryjnie wytworzone AIPs. Wówczas okazało się, że potraktowane kolistymi cząsteczkami biofilmy S. aureus ulegają rozluźnieniu. Starając się zrozumieć mechanizm tego zjawiska, zauważono, iż zależny jest on od obecności aktywnych proteaz - enzymów tnących białka. Zdaniem autorów pełne zrozumienie tego mechanizmu przyczynić się może do opracowania nowych metod niszczenia tych bardzo niekorzystnych struktur bakteryjnych.

Wykazano, że uwalnianie w trakcie rozluźniania się struktury biofilmu bakterie ponownie stawały się wrażliwe na stosowane antybiotyki. Może to mieć olbrzymie znaczenie w leczeniu schorzeń serce wywołanych utworzeniem się biofilmu na zastawkach serca, implantach biomedycznych, oraz zwalczaniu gronkowców MRSA

Co prawda zespół badaczy nie prowadził doświadczeń na szczepach MRSA, jednakże sugerują oni duże podobieństwo badanych bakterii do metycylinoopornych gronkowców.

Wyniki badań opublikowano na łamach PLoS-Pathogens.
Źródło EurekAlert

Sztuczna zastawka serca

Witam
Czy są na forum osoby ze sztucznym zastawkami serca? Mój mąż będzie miał wymieniane dwie zatawki Szukamy kontaktu z ludzmi którzy mają doświadczenie w tej kwestii
Pozdrawiamy
Zmorki

Ilu jest jehowitów w Polsce i w Âświecie współczesnym?

Problem w tym, że ludzka wiedza w minimalnym stopniu odzwierciedla
rzeczywistość.


"Konserwatywna" nauka rzeczywiście stoi w miejscu, ale można znaleść w
internecie rodzynki takie jak "Koncept Dipolarnej Grawitacji" przykładowo
dostępny pod adresem: http://www.totalizm.pl/dipolar_gravity_pl.htm. KDG
wyjaśnia prawie wszystkie znane nam zjawiska, w tym napędy ufo, telepatię,
zaświaty, ESP, cuda itp. Dodatkowo KDG jest oparty na solidniejszych
podstawach niż współczesna fizyka - chodzi o to, że ta oficjalna fizyka
uważa pole grawitacyjne za monopolarne co jest oczywistym błedem i KDG to
koryguje.

Ludzie są jeszcze na niemowlęcym etapie rozwoju.

Nawet rzekoma "nauka" jest tylko zbiorem uproszczonych mitów i
zabobonów.


Koncept Dipolarnej Grawitacji niesie nową jakość i nie jest "zbiorem mitów
i zabobonów".

Parę przykładów:
-Skoro świat jest wyłącznie materialny, to jak może pewna moja
koleżanka opuszczać własne ciało i oddalać się?


Zapewne to jej dusza opuszcza ciało i sobie wędruje. Niezwykłe jest gdy
może robić to świadomie. Nieświadomie każdy z nas podróżuje we śnie po tzw.
przeciwświecie (określenie z KDG).

-Skąd sią wziął Księżyc, czemu ma tak niską gęstość i anomalie
grawitacyjne na powierzchni?


Księżyc to sztuczny satelita, przytaszczony przez ufoli - to ich
gigantyczna baza. Jest pusty w środku, jednak co tam się dokładnie znajduje
nie wiadomo. Wiadomo na tomiast, że amerykanie i ruski boją się tam latać.

-Skoro obowiązuje zasada zachowania energii w klasycznym rozumieniu,
to jak może działać silnik Hovarda johnsona, Brucea de Palmy, Kohei
Minato oraz rosyjskie kawitacyjne podgrzewacze wody?


Możesz zajrzeć na stronę: http://www.totalizm.pl/free_energy_pl.htm i wtedy
ci się rozjaśni co to takiego darmowa energia i jakie działają urządzenia
darmowej energii. Wszystko wytłumaczone na bazie KDG.

-Czemu podczas zaćmienia Słońca występują  anomalie grawitacyjne
zaburzające ruch wahadła?


Nie słyszałem o tym. Możesz podać źródło?

-Jakim cudem mogły żyć dinozaury, skoro ich serca nie byłyby w stanie
dostarczyć krwii do mózgu przy obecnej sile ciążenia?


Żyrafy też jakoś sobie żyją, one dają radę, bo mają system dodatkowych
zastawek wspomagających transport krwi na dużą wysokość.

-Skąd biorą się ruiny miast na dnie oceanów (np. Atlantyku) znacznie
starsze niż najwcześniejsze znane cywilizacje?


Ludzie byli obecni na ziemi miliony lat temu, a przy tym wywodzą się z
innej planety na której żyli jeszcze dawniej. Miasta te mogą być
pozostałościami wcześniejszych cywilizacji. Jak możesz, to podaj źródła
mówiące o tych miastach.

z totaliztycznym salutem
Jax

Szuczna inteligencja na masową skalę


Hmm.. wg. wielu teorii snutych przez tworcow SF  to technologia byla  
nastepnym krokiem po biologicznym istnieniu. Tzn. to maszyny

jakies supersieci "komputerow" przechowujace wiedze o
przetrwaniu, stanowily nastepny etap ewolucji. Przy czym dla  
mechanicznego bytu taka wiedza bylaby zupelnie inna od ludzkiej (odpada
pozywienie, tradycyjne rozmnazanie itp.).



system ekspercki - wiedza na temat przeszłych zdarzeń i ich konsekwencji

A moze bedzie troche inaczej. np.: technologia (jako naturalny wytwor  
ewolucji) dopomoze przezwyciezyc niektore slabostki organizmow
zywych i przyspieszy proces udoskonalania organizacji materii - albo  
nastapi jakas konwergencja technologii i biologi, przez co
postanie doskonaly cybernetyczny byt.


..no do tego to już się w bardzo niewielkim zakrecie zbliżamy -  
cybernetyczne implanty słuchu, czy choćby wystarczy wspomnieć sztuczne  
zastawki serca albo protezy stawów... oczywiście jest to tylko kropla w  
morzu możliwych i hipotetycznych zastosowań biotechnologi ;)

Mysle tez, ze aby przyspieszyc ten proces musi istniec "potrzeba" -  
czyli naturalny czynnik zagrazajacy. Np. gdyby istnialo
zagrozenie trafienia Ziemi meteorytem, wizja totalnej zaglady lub wojny  
globalnej.


... prawdopodobnie tak - w końcu przecież  "potrzeba matką wynalazku" ...  
tylko ciekawe jak daleko człowiek byłby w stanie sie posunąć w  
"oddczłowieczaniu" (vide: klonowanie - regulacje prawne, zasady moralne i  
uwarunkowanie społeczne  vs. granice ludzkiego poznania, nauki  /taka  
niewielka dygresja mi się wcisnęłą)

Chociaż w związku z coraz większą ilością otaczających nas informacji i  
wiedzy - człowiek chce posiadać jak najwięcej nie tylko w sferze  
materialnej systemy zbliżające się do AI będą się dość szybko rozwijać.

Ciekawi mnie rola kultury w AI. Moze ktos sie wypowiedziec na ten temat ?
I jeszcze bardzo filozoficzne pytanie:  czemu czlowiek nie moze byc  
prosta maszynka - je , spi, pracuje, uczy sie itp. , a musi
posiadac jeszcze swiadomosc wlasnego istnienia? Musi sie zastanawiac nad  
sensem swego zycia, musi filozofowac, musi czuc emocje
itp.. Chyba, ze to wszystko jest tylko uluda - tak naprawde nie istnieje.


No ale czy nie to właśnie różni człowieka od biomechaniczno-elektronicznej  
maszyny??

Ciekawe, jak zachowywalo by sie dziecko ktore zostalow wychowane w innym  
srodowisku tzn. by bylo one spojne w dzialaniu ale inne od
naszego. Przyklad: inne gesty, brak przywiazywania wagi do mody, inna  
kultura lub jej brak  itp.


Wystarczy chyba porównać zaczhowania i systemy wartości dzieci wychowanych  
w tak różnych kulturach jak np. europejska, arabska, czy dalekowschodnia -  
szczególnie w okresie przed nasteniem czasów "globalnej wioski" gdyż teraz  
te różnice się powoli zacierają...

pozdrawiam

kroton


--
_____
Nazon
-http://petition.eurolinux.org/index_html